środa, 25 marca 2020

Osaczona - Pola Roxa [Premierowo]


Tytuł: Osaczona
Autor: Pola Roxa
Wydawnictwo: Lipstickbooks
Ilość stron: 354
Ocena: 9/10

Karolina wiedzie stabilne i, w jej opinii, boleśnie nudne życie – ma męża, z którym prawie już nie rozmawia, dom pod Warszawą i niezbyt pasjonującą pracę w szklanym wieżowcu, do którego codziennie rano dojeżdża podmiejską kolejką. Coś zakłóci jednak ten spokój. Zacznie się od problemów w pracy i związku, aż nagle życie Karoliny wywróci się do góry nogami. 

I w momencie kiedy kobiecie będzie się wydawało, że już nic dobrego jej nie spotka, na horyzoncie pojawi się przystojny i tajemniczy mężczyzna. Zadba o Karolinę tak, jak dawno nikt o nią nie zadbał…

Kiedyś przyjdzie jednak pora, żeby zbudzić się ze snu. Poranki po upojnych nocach mogą odsłonić to, czego dla momentów prawdziwej rozkoszy nie chcieliśmy widzieć. Umówmy się, czy to naprawdę było możliwe, żeby ten facet był świetny w łóżku, bogaty, przystojny, troskliwy i nie miał żadnych tajemnic?

"Przecież tak w końcu mówią, prawda? Czas leczy rany. Zdecydowałam, że nigdy, ale to przenigdy już nikomu nie zaufam. Z nikim nie nawiążę przyjaźni, z nikim nie będę się dzieliła tym, co czuję. (...) Ale tak chyba działa u człowieka instynkt samozachowawczy. A jeśli raz sparzycie się o gorącą patelnię, to chyba drugi raz w życiu nie będziecie tam pchać ręki, prawda?"

Książka napisana została na podstawie życiowych doświadczeń autorki, co sprawiło, że jeszcze bardziej chciałam poznać ten historię. Ciekawa jestem, kto kryje się za pseudonimem... Muszę przyznać, iż kompletnie nie spodziewałam się, że ta książka okaże się aż tak dobra. Wszystko mi tu idealnie zagrało.

Zwykle w gatunku, jakim jest erotyk, możemy napotkać na bohaterów, których zachowanie dalekie jest od dojrzałego. Tu poniekąd jest inaczej. Poniekąd, gdyż Karolina momentami jest troszkę naiwna, ale która z nas choć raz nie była? Poza tym główna bohaterka przechodzi interesującą przemianę, która zadziwia nie tylko czytelnika, ale i samą Karolinę. Śledzimy jej wzloty i upadki, kibicując w jej działaniach. Podobała mi się jej walka o to, na czym jej zależało. Sama nie jestem pewna, czy bym tak potrafiła. 

"Zawsze warto dążyć do miłości i o nią walczyć."

Lektura "Osaczonej" i jest przykładem na to, że aby być w pełni szczęśliwymi, najpierw powinniśmy poznać samych siebie, to czego chcemy i pragniemy, sprawdzić własne granice. Pola Roxa uświadamia, że tajemnice i skrywane sekrety mają wpływ na relacje z drugim człowiekiem.

Autorka nie pozwala nam na chwilę nudy. Doskonale spięła wszystkie wątki. Akcję napędzają następujące po sobie sytuacje i wydarzenia. Powieść naszpikowana jest humorem, tajemnicami, intrygami, niebezpiecznymi wydarzeniami, potyczkami słownymi ociekającymi podtekstami seksualnymi i bardzo, ale to bardzo odważnymi scenami erotycznymi (zwłaszcza jedna...).

"Osaczona" to oryginalny, zaskakujący i emocjonujący debiut przesycony pasją namiętności i nieodkrytych rewirów własnego "ja". Jaką cenę przyjdzie zapłacić Karolinie za romans? Przekonajcie się zaglądając za karty książki!


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Lipstickbooks


wtorek, 24 marca 2020

Diabelski Hrabia - Melisa Biel [Zapowiedź patronacka]



Już w maju premierę będzie miała powieść ''Diabelski Hrabia'' Melisy Bel.

~~~

Jocelyn zna hrabiego Winstona od dziecka. Nie wie, że ten mroczny mężczyzna był w niej niegdyś zakochany. Kiedy wychodzi za mąż za jego kuzyna, Edwarda Ashtona, hrabia, nie mogąc przestać o niej myśleć, zaciąga się na front.

Kilka lat później mąż dziewczyny umiera, zostawiając po sobie jedynie ogromne długi i list, w którym nakazuje żonie szukać pomocy właśnie u lorda Winstona.

Gdy lady Ashton zjawia się w ponurej rezydencji hrabiego, ledwie go rozpoznaje w demonicznej, barczystej postaci o przeszywająco zimnym wzroku. Zdana na jego łaskę nie rozumie napięcia, jakie zaczyna się między nimi rodzić.

Tymczasem na scenie pojawia się oszałamiająco przystojny baron, który jest gotów ofiarować jej wszystko, czego kiedykolwiek pragnęła…


Lubicie XIX-wieczne romanse? Spotkacie się z Diabelskim Hrabią? 😁
Już 1 kwietnia rusza przedsprzedaż. 


Fanpage Melisy Bel



niedziela, 22 marca 2020

Złe miejsce - K.N. Haner


Tytuł: Złe miejsce
Cykl: Niebezpieczni mężczyźni (tom 1)
Autor: K.N. Haner
Wydawnictwo: Editio Red
Ilość stron: 344
Ocena: 9/10

Znalazła się w złym miejscu i czasie, a tam był On. Człowiek, który ją zniewolił. I pokochał.

Był jak senny koszmar, przerażał mnie, karał, manipulował mną, ale sprawił, że czułam się potrzebna. Mimo że nosił maskę, dostrzegłam w nim coś ludzkiego. Chciałam uciec, ale nie miałam dokąd wracać. Moje życie przed nim było piekłem. Przez chwilę żyłam złudzeniami, że uwolniłam się od przeszłości, ale prawda okazała się szokująca. Byłam kimś innym, niż myślałam. I nie uciekłam z piekła. Trafiłam w sam jego środek.

Blaire nie miała łatwego życia. Pracując w firmie ojca była dla niego jedynie marionetką, kartą przetargową do interesów, gdzie musiała uwodzić bogatych klientów, by ci zawiązywali współpracę ojcem. Była wykorzystywana psychicznie i fizycznie. Gdy dochodzi do wypadku samochodowego, jej szofer David znika, a ratuje ją mężczyzna w masce. Phix postanawia uwięzić swoją nową "zdobycz". Ta zaś ma być mu wierna i posłuszna. Czy Blaire się podporządkuje? Co czeka ją w złym miejscu?

"Chciał udowodnić mi, że jestem nikim? Nie musiał. Doskonale wiedziałam o tym od dawna. Tak naprawdę wiedziałam o tym od zawsze."

"Złe miejsce" jest pierwszym tomem cyklu Niebezpieczni mężczyźni. Książka wciągnęła mnie od pierwszej strony i wywołała we mnie naprawdę skrajne emocje. Tak jak główna bohaterka, tak i ja trafiłam prosto w sam środek piekła. To, co opisuje K.N. Hanar na pewno w prawdziwym życiu byłoby dla mnie nie do przyjęcia. Ale w książce? - czemu nie. Po skończeniu lektury, tak sobie myślę, że odsuwając na bok wątki wykorzystania seksualnego czy syndromu sztokholmskiego, wyłania się obraz tego, z czym nierzadko możemy mieć styczność w realnym życiu. Jakiś chory trójkąt, brak uczuć i miłości, niewolnictwo, gwałt, poniżenie, upodlenie... myślę że młode kobiety bez doświadczenia intymnego jednak nie powinny sięgać po tą książkę.

Autorka niczego w tej książce nie owija w bawełnę. Pisze wprost, porusza kontrowersyjne tematy, używa soczystego, ociekającego erotyzmem i wyuzdaniem słownictwa. Brutalność wręcz się wylewa.

Bohaterowie stanowią mocne ogniwo fabuły. Są wyraziści, nieprzewidywalni, każdy coś skrywa, i ciężko zrozumieć ich zachowanie. Phix to tajemniczy, groźny i brutalny mężczyzna, ale z drugiej strony pełen sprzeczności. Za maską skrywa zarówno mrok, jak i czułość oraz opiekuńczość. Jestem ciekawa co wygra, dlatego czekam z niecierpliwością na finał. Nie zdradzę Wam, kim jest drugi z mężczyzn, ale to z nim Blaire nawiąże bliższą relację... A po którego stronie bym stanęła? Szczerze to nie mam pojęcia, tak zostałam omotana przez Kasię...

"Bardzo rzadko w całym moim życiu miałam poczucie bezpieczeństwa. Nie spodziewałam się, że znajdę to w takich okolicznościach. U boku człowieka, który mnie przerażał, a jednocześnie intrygował."

Moją uwagę zwrócił wątek wykorzystania dziecka przez rodziców. Jednakże chciałabym, aby został on dużo szerzej rozwinięty. Nie zmienia to faktu, że zmusza do gorzkich refleksji i wniosków. To dzieci powinny być dla nas najważniejsze, a nie pieniądze firma, walka o pozycję, władzę i inne rzeczy.

"Złe miejsce" to ociekająca brutalnością i erotyzmem powieść o zagubionej dziewczynie, poczuciu wykorzystania, samotności, odrzuceniu, zdradzie, tajemnicach, intrygach. Czy w złym miejscu wszyscy są źli? Kto mówi prawdę, a kto kłamie? Zajrzyjcie do mrocznego, niebezpiecznego świata mafii i sprawdźcie sami!


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwo Editio Red


piątek, 20 marca 2020

Tysiąc kawałków - Anna Ziobro


Tytuł: Tysiąc kawałków
Autor: Anna Ziobro
Wydawnictwo: Oficynka
Ilość stron: 352
Ocena: 8/10

Julia i Daniel są młodzi, piękni i szaleńczo zakochani. Do szczęścia potrzebują tylko siebie nawzajem. Julia podejmuje jednak błędną decyzję, która pociąga za sobą kolejne, aż wreszcie dochodzi do nieodwracalnego. Owładnięta strachem przed samotnością, jest gotowa zrobić wszystko, by zatrzymać przy sobie ukochanego mężczyznę. On, okaleczony na ciele i duszy, nie widzi już przed nimi przyszłości. Czy będą umieli zbudować swoje życie od nowa i wypełnić pustkę po narkotycznej miłości?

"Był tylko tysiącem kawałków, z których część leżała nieruchomo, a część dryfowała w powietrzu w poszukiwaniu ucieczki." 

"Tysiąc kawałków" jest debiutem Anny Ziobro. Początkowe strony książki nie zapowiadają tak przykrych wydarzeń, ale im dalej, tym zmienia się obraz, jaki obserwujemy.

Zostałam zaskoczona kreacją męskiego bohatera. Większość książek, jakie pojawia się na naszym rynku przedstawia bohatera władczego, pewnego siebie, zadziornego, złego. Tu mamy do czynienia z czymś przeciwnym. Daniel jest skromnym, dobrym, pragnącym jedynie miłości mężczyzną. To właśnie mnie w nim urzekło. Jedyną jego wadą wydaje się być zbytnie podporządkowywanie swojego życia Julii. Zapominał o sobie, własnych marzeniach i planach. Mimo to, a może właśnie dlatego jest facetem, którego z pewnością pokocha niejedna czytelniczka. Z kolei Julia jest jego przeciwieństwem. To kobieta, która musi mieć wszystko pod kontrolą. Jedna błędna decyzja i można stracić coś naprawdę pięknego... Ale nic więcej nie mogę Wam zdradzić. Mamy jeszcze postaci drugoplanowe, które wnoszą wiele do fabuły.

Warto zwrócić uwagę na to, jak nakreślone zostało uczucie Julii do Daniela. To miłość uzależniająca, wręcz narkotyczna i bardzo realnie przedstawiona. Autorka wyraźnie położyła nacisk na głębię psychologiczną postaci, więc jeśli szukacie w książkach tego typu elementów, będziecie mieli co roztrząsać. Ja jestem zachwycona tym aspektem. 

"Wiedziała, że zachowuje się nierozsądnie (...), jak dziecko, któremu ktoś zabrał ulubioną zabawkę albo narkoman na odwyku... Daniel był jej narkotykiem i potrzebowała jego codziennej porcji. Wracała do samotnego mieszkania i miała wrażenie, że oszaleje. Leżała w małżeńskim łóżku i czuła, że boli ją całe ciało. Gotowała obiad i wiedziała, że nikt go nie zje - nawet ona sama, bo tęsknota odebrała jej apetyt."

Po skończeniu lektury jeszcze długo rozmyślałam nad losem naszej pary. Historia Julii i Daniela uświadamia jak jedna pochopna decyzja może wywrócić nasze życie do góry nogami. Jak łatwo zawieźć czyjeś zaufanie i jak trudno je odzyskać. Wniosek może być tylko jeden: za błędne wybory trzeba zapłacić, bo czasu nikt nie cofnie.

Autorka może pochwalić się lekkim barwnym stylem. Plastyczne opisy w jej wykonaniu nie nużą, dialogi wzbudzają emocje, nieoczywiste porównania ciekawią, odrobina humoru bawi, wątek kryminalny niepokoi, a narracja trzyosobowa pozwala dokładnie przyjrzeć się wszystkiemu z boku.

"Tysiąc kawałków" to słodko-gorzka powieść o ludziach takich jak my. To książka o błędnych decyzjach i ich konsekwencjach, samotności, tęsknocie, cierpieniu, zazdrości, zawiedzionym zaufaniu, pogodzeniu się z tym, co nowe. To lektura, która porusza i nie pozostawia obojętnym na wydarzenia w niej zawarte. Szczerze polecam!


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Oficynka


środa, 18 marca 2020

Kruk andaluzyjski - Katarzyna Dryńska


Tytuł: Kruk andaluzyjski
Autor: Katarzyna Dryńska
Wydawnictwo: Oficynka
Ilość stron: 222
Ocena: 5/10

Kiedy adrenalina i walka z własnymi demonami wiodą cię na skraj przepaści Redaktor Ewa Mulner podejmuje się odszukania zaginionego w Wenezueli małżeństwa Majchrzaków, które ma niejasne powiązania z rodziną H. Cháveza, i napisania na ten temat reportażu. Sprawa nie jest prosta, a wkroczenie na tereny objęte działaniami partyzantów wyjątkowo niebezpieczne. Czy determinacja Ewy wystarczy, by rozwikłać zagadkę zaginięcia? Jak daleko posunie się dziennikarka?

Opis na okładce sugeruje, iż możemy się spodziewać powieści awanturniczo-sensacyjno-przygodowej. Jednakże powiedziałabym, że mamy do czynienia z książką obyczajową z delikatnym wątkiem kryminalnym. Czy to źle? Zależy jak dla kogo i czego się oczekuje. Jak zapewne wiecie, wolę powieści obyczajowe, więc w jakimś sensie ta pozycja zaspokoiła moje wymagania. Z drugiej strony zapowiadała się na lekturę bogatą w elementy wartkiej akcji i sporych emocji. W sumie nic z tych rzeczy tu nie uświadczymy. Autorka bowiem skupia się na portretach psychologicznych bohaterów, ich wewnętrznych rozterkach i dylematach. I akurat to wyszło jej bardzo dobrze. 

"Nie lubiła być dla mężczyzn czytelna, równie niekomfortowo czuła się, mając pewność, że pozostaje dla nich zagadką."

Sylwetki poszczególnych postaci mają charakterystyczne osobowości, a nawet rzekłabym, że specyficzne. Autorka stawia na relacje międzyludzkie. Główna bohaterka Ewa nie w każdym czytelniku wzbudzi sympatię. Mnie momentami drażniło jej zachowanie. Ale trzeba jej oddać to, iż jest interesująca. To niezależna, zdeterminowana, profesjonalna, pewna siebie, może nawet cyniczna, mająca w nosie opinie innych na swój temat kobieta. Zastanawiało mnie tylko jedno: dlaczego sama osobiście nie załatwiała spraw, a wyręczała się innymi? Ale grunt to skuteczność, prawda? 

"Przyzwyczajenie robi z nas więźniów własnych oczekiwań (...)"

Z kolei, jeśli chodzi o Piotra, to mężczyzna tajemniczy, intrygujący, a jednocześnie hołubiący tradycyjnym wartościom, dla którego kobieta powinna być uległa i ładnie wyglądać. Nie popieram takich postaw. Mój sprzeciw budzi także ukazanie stosunku do mieszkańców Boliwii i jej sytuacji politycznej. Rozumiem że można mieć różne poglądy itp., ale postkolonializm nie mieści się w moim postrzeganiu świata.

Co do samej zagadki, i mimo iż ten wątek okazał się drugoplanowy, to brnęłam w tę historię, by poznać, co spotkało poszukiwane małżeństwo Majchrzaków.

"Kruk andaluzyjski" jest debiutem Katarzyny Dryńskiej ze sporym potencjałem. Jednakże wymaga jeszcze pewnych szlifów. Osobiście przytłoczył mnie trochę trudny język, jakim operuje autorka. Ale i to warto docenić, bo to coś nowego. Moją uwagę zwróciły ciekawe dialogi, zwłaszcza rozmowy arystokracji. Lubię takie klimaciki. 

"Kruk andaluzyjski" to niewątpliwie oryginalny, interesujący i wymagający debiut. To książka osnuta niedomówieniami i tajemnicami o poszukiwaniu prawdy nie tylko tej na zewnątrz, ale przede wszystkim w sobie. Czy polecam? Na pewno książka znajdzie swoich zwolenników, jak i przeciwników. Sami zdecydujcie.


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Oficynka



poniedziałek, 16 marca 2020

Idealna rodzina - Ilona Łepkowska


Tytuł: Idealna rodzina
Autor: Ilona Łepkowska
Wydawnictwo: Muza
Ilość stron: 384
Ocena: 8/10

Anna Sobańska jest scenarzystką i producentką ulubionego serialu Polaków „Idealna rodzina”, który od lat jest dla widzów niedoścignionym wzorem życia rodzinnego. Za to życie samej Anny całkowicie odbiega od tego wzoru. Bez reszty zajęta pracą i karierą kobieta kompletnie nie interesuje się córką, synem i swoim mężem. Jest też powszechnie znienawidzona przez współpracowników. Nie ma to dla niej jednak żadnego znaczenia – nie szanuje ludzi, nie liczy się z nimi, dla niej ważna jest tylko skuteczność działania.
Choć Anna chwilami czuje się samotna, nie potrafi docenić najbliższych, nie dostrzega też, co traci dążąc do sukcesu za wszelką cenę. Kolejne niespodziewane i niecodzienne zdarzenia sprawiają, że Sobańska, dotąd zawsze panująca nad wszystkim, jest bliska załamania nerwowego. Dziennikarze i ludzie z show-biznesu zacierają ręce, licząc na jej spektakularny upadek. Wszystko wskazuje na to, że kariera i życie osobiste Anny lada moment legną w gruzach...

Ilona Łepkowska to osoba, której chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. To scenarzystka nazywana królową polskich seriali. "M jak miłość", "Na dobre i na złe", "Barwy szczęścia" - to tylko część z nich. W serialach tych kluczową rolę odgrywa rodzina, więc gdy tylko ujrzałam jej książkę, której właśnie wątek ten ma być nadrzędny, od razu wiedziałam, że chcę ją przeczytać. Przyznam też, że mocno zainteresowała mnie profesja głównej bohaterki, która tak jak i pani Ilona jest scenarzystą. Ciekawa byłam czy dowiem się czegoś nowego i interesującego w tym zakresie. A wierzcie mi, kulisy show-biznesu nigdy nie przestają zaskakiwać.

Nie dla każdego rodzina jest priorytetem. Jedni gonią za karierą, pieniędzmi, przyjemnościami. Są też tacy, dla których to zbudowanie szczęśliwej, kochającej się rodziny jest celem życiowym. A jak według Was wygląda idealny model rodziny? A jaki zbudowała bohaterka niniejszej powieści?

Autorka zwraca nasza uwagę na relacje rodzinne, a zwłaszcza w stosunku te z dziećmi. Nie można pozostawiać ich samym sobie, obsypywać dobrami materialnymi. One przede wszystkim potrzebują naszego zainteresowania, czasu, uczuć i rozmowy. 

Początkowo Anna wzburza w czytelniku same negatywne uczucia. Liczy się dla niej tylko praca, pozycja i pieniądze. Ale poznając więcej szczegółów z jej przeszłości, zaczynamy w pewien sposób ją rozumieć, a może nawet i współczuć. Czy Anna dostrzeże, że źle postępuje, że nie tędy droga? 

"(...) to pieniądze dawały władzę. A ona, jeśli miała wybierać między dwiema ewentualnościami, to zdecydowanie wolała być władczynią niż poddaną."

Nasza bohaterka nie zaznała w dzieciństwie miłości i ciepłych uczuć. Nikt nie nauczył jej kochać i tego okazywać. Stała się przez to zimna, bezduszna, cyniczna, arogancka, po prostu wredna. Czy powielanie błędnych wzorców wyniesionych z domu, z góry nie stawia jej na przegranej pozycji. Czy może się zmienić? Czy znajdzie w sobie okruchy dobra?

"Ale też - choć sama nie zdawała sobie z tego sprawy - przesiąkła chłodem domu rodzinnego zbyt mocno, by lód w jej sercu rozpuścił się całkowicie pod wpływem Janka i jego serdecznej rodziny. Janek widział jak często Anna bywała podobna w reakcjach do swojego ojca."

Ogromną sympatią zapałałam do męża Anny. Szczerze podziwiałam go jako mężczyznę. W swoim otoczeniu obserwuję facetów, którzy nie potrafią ogarnąć nawet najprostszych rzeczy, a co dopiero mówić o tym, by mieli cały dom na głowie, dzieci, pracę... Janek nie robił żonie wyrzutów, gdy inni postrzegali ją w osobliwy sposób, biorąc nawet za wariatkę. On pozostał wobec niej lojalny.

Książka nie tylko bawi, ale i skłania do wielu refleksji, przemyśleń i wniosków. Jest bodźcem do tego, by spróbować zmienić coś w swoim życiu oraz zadać sobie pytanie: co jest dla nas najważniejsze? Znajdziecie tu sporą dawkę prawdy życiowej i psychologii, której osobiście zawsze szukam między wierszami.

Książka napisana jest lekko, z polotem, humorem i autoironią. Niby fikcja literacka, ale przecież takich rodzin jest wokół nas wiele. Rodzin z zewnątrz sprawiających wrażenie idealnych, a za zamkniętymi drzwiami... no właśnie.

Lekturę "Idealnej rodziny" polecam każdemu małżeństwu i rodzicowi oraz wszystkim tym, którzy zagubili swoje "ja". Ta powieść otwiera oczy na wiele aspektów naszego codziennego życia.


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Muza


sobota, 14 marca 2020

Ciemność zła - Dawid Waszak


Tytuł: Ciemność zła
Cykl: Jarocin (tom 3)
Autor: Dawid Waszak
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 370
Ocena: 9/10

Kacper Zborowski po powrocie do rodzinnego Jarocina zostaje uwikłany w morderstwo, którego nie popełnił. Wprawdzie sąd oczyścił go z zarzutów, ale to wcale nie oznacza, że w jego życiu w końcu zapanuje spokój. Wydarzenia z przeszłości nie dają o sobie zapomnieć, a Kacper zaczyna na własną rękę prowadzić śledztwo, próbując zdemaskować brudne sprawki burmistrza miasta i zrozumieć, jaką rolę w tym układzie odegrał przed laty jego ojciec. Rozdarty między spokojem i bezpieczeństwem bliskich, a chęcią odkrycia prawdy i szukaniem sprawiedliwości, czuje, że pogrąża się w narastającym wokół niego mroku...

"Obiektywizm jest rzeczą względną. Szukamy prawdy, ale takiej, jaką chcielibyśmy znać. Dlatego, kiedy dostajemy ją na tacy, weryfikujemy ją w taki sposób, aby wyglądała tak, jak oczekiwaliśmy."

"Ciemność zła" jest trzecim tomem cyklu Jarocin. Polecam Wam, abyście najpierw sięgnęli po dwa wcześniejsze, inaczej możecie czuć lekką dezorientację w fabule. Seria stanowi połączenie różnych rzeczywistych historii z kilku miast oraz wyobraźni autora. 

Postaci, jakich znajdziemy na kartach książki bez wątpienia są niejednoznaczni, ale zdecydowanie wypadają naturalnie. Odczuwamy ich ból i strach, to co przeżywają. Uwagę przykuwa rozchwianie emocjonalne głównego bohatera. Może przez to irytować, ale z drugiej strony pokazuje, że każdy jest tylko człowiekiem i posiada swoje obawy, lęki i problemy.

"Otula mnie zło, nienawiść, a ja zamiast wyrzucić je z siebie jak najszybciej, pielęgnuję je.
- Idzie nocka, ciemność zła… - szeptałem, uświadamiając sobie, że ta ciemność zła kroczy za mną jak cień."

Interesujące wypadło ukazanie jak wyglądają kuluary władzy w Polsce (w tym szara strefa). Autor przedstawia piramidę powiązań i zależności jaka istnieje pomiędzy organami władzy. Panujący lokalny polityk i burmistrz miasta, to tak naprawdę przestępca, któremu nie zależy na dobru dzieci z sierocińca. Ich kosztem realizuje swoje cele. Za liczne machlojki nie ponosi żadnej kary. 

"W polityce jest jak w szachach. Ważne, żebyś był dobrym strategiem, a jeśli nim jesteś, świat leży u twoich stóp. Bądź lepszy każdego dnia, a jeśli ktoś jest lepszy od ciebie, podważ jego wiarygodność."

Autor kreśli intrygę kryminalną w sposób, który ciekawi, wciąga w wir wydarzeń, nie pozostawiając cienia nudy. Wszystko przestawia dosadnie, a czytelnik ma wrażenie realności. Dawid Waszak trzyma nas w nieustannym napięciu i czającym się zagrożeniu. Czytelnik wie, że coś się wydarzy, ale ostatecznie i tak jest zaskoczony rozwojem wypadków.

"Ciemność zła" to intrygujący kryminał, który zabierze Was na szczeble władzy. Poznacie co to intrygi, zastraszenie, dziwne zbiegi okoliczności, pościgi, morderstwa i wiele innych szokujących zdarzeń. Czy Kacper będzie próbował odkryć prawdę kosztem narażenia życia swojej rodziny? Sprawdźcie jaki finał będzie miała ta historia. I przede wszystkim, gdzie czai się zło...


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Novae Res