niedziela, 23 lipca 2017

Wesoła rozwódka - Iwona Czarkowska


Wesoła rozwódka
Iwona Czarkowska
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 352
Ocena: 8/10

Moje wrażenia:


Niedawno miałam okazję czytać "Damę z kotem" Iwony Czarkowskiej, która zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Czy tym razem było podobnie? Wesoła rozwódka... hmm trochę dziwne, prawda? Gdy ujrzałam ten tytuł od razu skojarzył mi się ze starym czarno-białym filmem z Fredem Astairem i Ginger Rogers w rolach głównych. Ale to tylko z tytułu. 

Alicja Kalicka wiedzie na pozór szczęśliwe życie do chwili, gdy pewnego dnia w progu jej mieszkania staje kochanka męża, na dodatek spodziewająca się jego dziecka. Magda wyprowadza się do kawalerki najlepszej przyjaciółki, składa pozew o rozwód i rozpoczyna nowe życie. Od tego momentu postanawia wszystkim udowodnić, że kobieta po rozwodzie wcale nie musi zalewać się łzami. Może być wesoła i z perspektywą spoglądać na to, co jeszcze przed nią. Nowe życie rozpocznie od pomocy innym kobietom, które doświadczyły podobnego zawodu. 


"Paweł zawsze mówił, że jest naiwna. Chyba miał rację. Podobno była ostatnią osobą, która dowiedziała się, że ukochany mąż ją zdradza."

Bohaterowie są wyraziści, zarówno ci pierwszo-, jak i drugoplanowi, każdy z nich został obdarzony wadami i zaletami. Ze wszystkimi można znaleźć wspólny język. Wyjątkiem jest Paweł, który tak mnie wkurzał, że miałam ochotę złapać go za fraki i porządnie przetrzepać mu skórę. 

Rozwód to zawsze jakaś życiowa porażka. Ale Iwona Czarkowska w swojej książce pokazuje, że można przekuć ją w sukces, wyjść na prostą z wysoko podniesioną głową. Dzięki przyjaciółkom, ich wsparciu, Alicja zyskuje wiarę we własne siły i możliwości. Rozkręca biznes, ale jaki biznes! Tego nie zdradzę, musicie sami się dowiedzieć, a będziecie zaskoczeni równie mocno jak ja. Może i ta rzeczywistość opisana przez autorkę jest zbyt kolorowa, ale dzięki takiemu spojrzeniu można wyciągnąć coś dla siebie, wszystko zależy od nas samych. 

"Kto powiedział, że kobieta porzucona przez męża jest samotna?"

Pomysł na fabułę okazał się interesujący, trafny i fajnie poprowadzony. Humor wręcz zalewa karty tej powieści, a przy tym w żaden sposób nie jest wymuszony. Komizm sytuacyjny i perypetie głównej bohaterki należy potraktować z przymrużeniem oka i po prostu oddać się przyjemności z lektury. Momentami śmiałam się do rozpuku. Niektóre wydarzenia zakrawają na absurd i ironię, jak chociażby gipsowy krasnal w domu. Osobiście lubię czasem wziąć do ręki taką książkę, która w skuteczny sposób mnie rozbawi i zrelaksuje. A ta lektura jest wręcz idealna na lato. Poza tym czyta się przyjemnie i szybko ze względu na przystępny styl i język, jakimi została napisana. 

Podsumowując, "Wesoła rozwódka" to powieść, która skrzy humorem i  z całą pewnością poprawi samopoczucie każdego czytelnika. Daje wiarę i nadzieję na to, że zawsze można zacząć od nowa i że rozwód to jeszcze nie koniec świata, a być może początek czegoś nowego, lepszego.   


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Replika


7 komentarzy:

  1. Chętnie, chętnie przeczytam. Wydaje mi się, że książka trafi w mój gust.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje się idealna na obecną letnią porę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O proszę, bardzo wakacyjna propozycja :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Podpisuję się pod Twoją recenzją. Fajna, zabawna powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapisałam tytuł na listę do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam prozę autorki, zatem z przyjemnością sięgnę po jej najnowszą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W sam raz na gorsze dni, będę ją miała na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń