sobota, 6 lutego 2016

Szczęśliwy dom - Krystyna Mirek


Szczęśliwy dom
Cykl: Jabłoniowy Sad (tom 1)
Krystyna Mirek
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 360
Ocena: 10/10










Nota wydawcy:
Dom Heleny i Jana, położony na przedmieściach Krakowa, otoczony jabłoniowym sadem jest bezpieczną przystanią, do której zawsze mogą wrócić ich cztery, dorosłe córki. Z ganku można zejść prosto do ogrodu, jabłonie szumią łagodnie, rodzą piękne dorodne jabłka i trwają. Każda z czterech córek, Maryla, Gabrysia, Julia i Aniela może w każdej chwili schronić się w jego przytulnym wnętrzu. 

Maryla to samotna czterdziestolatka, mama dwóch chłopców, którzy pilnie potrzebują męskiej ręki. 

Gabrysia stara się o dziecko, za wszelką cenę.

Julia to młoda właścicielka przychodni weterynaryjnej. Jej narzeczony jest idealny, a rodzina kibicuje ich szczęściu. Ale czy to faktycznie miłość życia Julii? 

Anielka, najmłodsza z córek, samotnie wychowuje córeczkę. Nikomu nie zdradziła, kto jest ojcem jej dziecka. Zamierza być szczęśliwą singielką i odrzuca wszelkie propozycje spotkań z mężczyznami.


Jan, dżentelmen starej daty, właściciel małej księgarni stworzył piękny dom. Dla ukochanej żony i córek. Ale po latach widzi, że coś się w tym pięknym planie nie zgadza. Dzieci, które wyrosły w tak niezwykłej atmosferze nie potrafią dobrze ułożyć sobie życia. Córki błądzą i wciąż podejmują złe decyzje. Dlaczego?

Czterdziesta rocznica ślubu zbliża się wielkimi krokami. Uroczystość, która miała być wielkim, radosnym wydarzeniem zmieni życie wszystkich członków rodziny. Czasem los prowadzi nas swoimi drogami, drwi z planów i celów, jakie sobie wyznaczamy. Bywa, że tajemnice z przeszłości nie dają o sobie zapomnieć i kładą się długim cieniem na życiu całej rodziny. Szczęściarzem jest ten, kto ma zawsze dokąd wracać. Do szczęśliwego domu, który pozwoli przeczekać każdą burzę i da swoim mieszkańcom siłę do kolejnego kroku. Bo z każdej sytuacji jest wyjście, trzeba je tylko odnaleźć. 



Moja opinia: 

Dom to miejsce, do którego chce się wracać. Ale nie są to tylko cztery ściany, ale wszystko to, czym są przesiąknięte, i przede wszystkim co i kto się w nich znajduje. Taki właśnie jest tytułowy dom. 


"Szczęściarzem jest ten, kto ma zawsze dokąd wracać. Do szczęśliwego domu, który pozwoli przeczekać każdą burzę i da swoim mieszkańcom siłę do kolejnego kroku. Bo z każdej sytuacji jest wyjście, trzeba je tylko odnaleźć."

Książka pełna realizmu prawdziwego życia, gdzie znajdziemy m.in. samotne macierzyństwo, bezpłodność, zazdrość, zdrada, źle ulokowane uczucia, rodzina, wsparcie, miłość. Autorka serwuje nam pełno trafnej i wnikliwej analizy uczuć ludzi w różnych życiowych sytuacjach. A przy tym bez zbędnego patosu i moralizowania. Bohaterki są tak różne, a jednocześnie tak sobie bliskie. 

Książka dająca do myślenia, co jest istotne w naszym życiu i na czym powinniśmy tak naprawdę się skupić. Powieść ciepła, mądra, krzepiąca, jak plaster na zranione kolano. Po prostu urzekła mnie - zarówno jej klimat, jak i bohaterowie. Z niecierpliwością czekam na kontynuację!
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz