piątek, 5 lutego 2016

Podarunek - Krystyna Mirek


Podarunek
Krystyna Mirek

Wydawnictwo: Filia 
Liczba stron: 380
Ocena: 10/10










Nota wydawcy: 
Marta wysłała prośbę do losu. On podjął wyzwanie. Jednak odpowiedział zupełnie inaczej, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać.

Opowieść o samotności i o poszukiwaniu własnego miejsca na ziemi, niezwykłych smakach i mocy tradycji. Ale przede wszystkim to historia o miłości, która nie zawsze czeka za rogiem. Czasem jest jeszcze bliżej.

Marta ma męża i dzieci, ale czuje się bardzo samotna. Jej małżeństwo jest nieszczęśliwe, syn i córka pogrążeni we własnych sprawach, a teściowa, należąca do szanowanej rodziny z tradycjami, na każdym kroku daje wyraz swojemu niezadowoleniu... 

Kaja jest ładna, młoda i bardzo kocha życie. Dobre jedzenie, dowcipnych i bogatych mężczyzn, piękne ubrania. Jest tak bardzo skupiona na sobie, że nie zauważa czyichś silnych, barczystych ramion, sympatycznej twarzy i zatroskanego spojrzenia. 

Marta, chcąc zmienić swoje życie, wysyła do losu malutką prośbę. Prośbę o szczęście, o gwiazdkę z nieba.

Los podejmuje wyzwanie i spełnia życzenie. Jednak zupełnie inaczej niż ktokolwiek się spodziewał. 




Moja opinia: 

Autorka opisuje niełatwe relacje na linii teściowa-synowa, a także zaborczą miłość matki do syna. To opowieść o pragnieniach, wyborach, zrozumieniu, kompromisach, miłości, szczęściu, dawaniu drugiej szansy. Książka jest wzruszająca, ale nie zabrakło i odrobiny humoru. Dzięki pani Mirek dowiedziałam się, że bywają mężczyźni "świecący tylko światłem odbitym". 


"Są na świecie mężczyźni, którzy świecą wyłącznie światłem odbitym. Sami z siebie nie potrafią. Jeśli ty będziesz miła i radosna, on też. Jeśli ty będziesz chodzić z nachmurzoną miną i milczeć, on zachowa się dokładnie tak samo."

To bardzo trafna i przydatna wskazówka. Powieść pełna mądrych, życiowych przesłań. Książka idealne na prezent gwiazdkowy. A tak swoją drogą, może ja też wyślę jakąś prośbę do losu...


1 komentarz:

  1. Wiele dobrego słyszałam o tej autorce, ale jeszcze nie miałam okazji się z zapoznać z jej twórczością ;). Muszę najwidoczniej to zmienić ;).

    OdpowiedzUsuń