niedziela, 28 lutego 2016

Dziewczyna z porcelany - Agnieszka Olejnik


Dziewczyna z porcelany
Agnieszka Olejnik

Wydawnictwo: Czwarta strona

Liczna stron: 316

Ocena: 10/10











Nota wydawcy:
Kobieta potrzebuje mężczyzny, nie chłopca…

Światem Michała rządzą pieniądze i piękne kobiety. Rozchwytywany fotograf, przebojowy student informatyki i model. Jeden telefon sprawia, że Michał musi natychmiast dojrzeć: porzucić swoje dotychczasowe, studenckie życie, wyprowadzić się z dużego miasta i przenieść w rodzinne strony, by zaopiekować się młodszym bratem.

Zuzanna, nauczycielka języka rosyjskiego i rozwódka, jest sąsiadką Michała i opiekunką jego młodszego brata. Kompletnie nie pasuje do jego wyobrażenia atrakcyjnej kobiety. Z czasem jednak chłopak zaczyna dostrzegać jej niezwykłe włosy oraz porcelanową cerę. Zuzanna zaczyna go fascynować. Okazuje się jednak, że samo uczucie nie wystarczy, aby zbudować trwałą relację.


Moja opinia:

Autorka na przykładzie Michała i Zuzanny pokazuje, że miłość to nie taka prosta sprawa, jak naprawdę niewiele potrzeba, by stracić czyjeś zaufanie i jak wiele potrafi zniszczyć zazdrość i duma.

Autorka porusza relacje międzyludzkie, z całą gamą emocji i uczuć, a także problem choroby, śmierci, zdrady, macierzyństwa, zmian, wyborów, samotności we dwoje (dziwne prawda? tak, samotnym można być także we dwoje). 

"Dziewczyna z porcelany" jest opowieścią o miłości, ale nie o miłości sielankowej. Ta miłość wymaga od bohaterów dojrzałości. Bo czy z chwilą, gdy kończymy osiemnaście lat stajemy się dorośli? Otóż nie, autorka pokazuje, że dorosłość tę zdobywamy wraz z życiowym doświadczeniem i mądrością. Tak więc to książka głównie o dojrzewaniu. O dojrzewaniu do prawdziwego uczucia, jakim jest miłość, do przyjaźni, dorosłego życia i związanych z nim trudnych decyzji, a także do szczęścia i umiejętnością cieszenia się nim. 

To opowieść realna, prawdziwa, bolesna, refleksyjna, która może przydarzyć się w prawdziwym życiu. Bardzo podobała mi się narracja pisana z punktu mężczyzny. 


"Jak mogłem kiedyś sądzić, że wygląd i strój są tak piekielnie ważne? Teraz nie miało to dla mnie żadnego sensu. Po co to komu? Jakie ma znaczenie, co założę: popielaty płaszcz z najnowszej kolekcji czy starą, brązowa kurtkę? Czy kobieta ma modną kieckę, czy rozciągnięty dres? Jest szczupła i umięśniona czy ma fałdki tłuszczu? Nieistotne. Ważne, że można na niej polegać, wierzyć jej słowom i być pewnym jej uczuć. Najważniejsze są czułość, ciepło i zaufanie. Trzeba znaleźć osobę, z którą ma się o czym rozmawiać i potrafi milczeć. Taką kobietę, w którą chce się wtulić twarz i końca życia wdychać jej zapach- jej, a nie perfum, jakich używa. To właśnie jest ważne i paradoksalnie, dopiero kiedy mi tego zabrakło, pojąłem, na czym polega prawdziwe uczucie."

Agnieszka Olejnik pisze lekko, bez zbędnego patosu, wydumania. Bardzo podobała mi się też okładka, i tytułowa dziewczyna na niej, która wydaje się być subtelna, delikatna, tajemnicza, piękna. Agnieszka Olejnik urzekła mnie trafnością spostrzeżeń, oryginalną treścią i ciekawie skonstruowanymi postaciami. Obok tej książki nie sposób przejść obojętnie. Zmusza do refleksji i pozostawia po sobie ślad na dłużej. 

Jeśli szukacie opowieści o życiowych relacjach międzyludzkich, a przy tym pięknie napisanej o miłości - ta książka będzie strzałem w 10!



1 komentarz: