środa, 14 grudnia 2016

Droga do piekła - Przemysław Piotrowski


Droga do piekła
Przemysław Piotrowski
Wydawnictwo: Videograf
Liczba stron: 384
Ocena: 9/10

Nota wydawcy:
Były amerykański żołnierz John Pilar zostaje skazany na śmierć za zamordowanie swojej rodziny w wyjątkowo bestialski sposób. Kat wstrzykuje mu zabójczą mieszankę, ale to nie koniec jego podróży. Po drugiej stronie budzi go odrażająca woń siarki…

Jego młodszy brat Lukas, były nowojorski policjant, a dziś zapijaczony detektyw, nie wierzy w jego winę. Odkrywa, że naczelnik więzienia, w którym zginął brat, nie ma krystalicznie czystego sumienia. Razem z młodą dziennikarką Rose Parker rozpoczynają prywatne śledztwo i wpadają na trop mrocznego spisku. Z każdym dniem coraz bardziej zagłębiają się w matni pierwotnego zła, niewyobrażalnego okrucieństwa i zdziczałej przemocy. Czy oczyszczą Johna z zarzutów, czy może dokopią się do prawdy tak przerażającej, że nawet samo piekło wydaje się być jedynie drobną igraszką?

„Droga do piekła” zabierze Cię w otchłań zła, gdzie trupi odór i kwaśna woń śmierci są jedynie finezyjnym zaproszeniem do skrzętnie skrywanej, mrocznej tajemnicy ludzkości.

Chcesz spać? Nie czytaj! W nocy koszmary przyjdą na pewno!


Moje wrażenia:

Jak wyobrażacie sobie piekło? Diabły z widłami, rozgrzane kotły, czerwone płomienie ogni? A może zgoła coś odmiennego? Niewątpliwe jest jedno: chyba każdy z nas zastanawia się czy po drugiej stronie rzeczywiście coś się znajduje?

Lektura "Drogi do piekła" sądząc z opisu miała być wyprawą w zaświaty, ale ja powiedziałabym, że była to podróż w głąb ludz­kiej psy­chiki oraz spo­łe­czeń­stwa nowo­cze­snego. Bowiem akcja osadzona jest w 2021 roku, niby nie tak odlegle, ale to wystarczy, aby przez te 5 lat zmieniło się wszystko. Bo któż z nas te kilka lat temu mógłby przypuszczać, że wirtualny świat tak zdominuje nasze życie? A jednak. Ta cała technologia jest bardzo istotna w tej powieści. Pojawiają się hakerzy, którzy odgrywają tu znaczącą rolę. 

John Pilar zostaje skazany na karę śmierci za zamordowanie żony i dzieci. Na krześle wyraża chęć zejścia do piekieł, gdzie ma nadzieję, że odnajdzie prawdziwego zabójcę i się z nim rozprawi. Jego życzenie zostaje spełnione. Egzekucję obserwuje jego brat Lukas, policjant i alkoholik. Kiedy otrzymuje urnę zamiast trumny z ciałem brata, odkrywa że doszło do sfałszowania podpisu. Nie wierzy w winę brata. W dojściu do prawdy pomaga mu młoda i ambitna dziennikarka kryminalna, Rose Parker. Dzięki spiskowi określenie "trafić do piekła" zyskuje w tej powieści zupełnie nowe znaczenie. Postaci niejednokrotnie potrafili mnie zaskoczyć swoim działaniem. Są wyraziści i w zasadzie nic nie można im zarzucić.

Sięgając po tę książkę trzeba być gotowym na wulgarność, sceny seksu, które momentami są aż nadto ostre. Zaś sama wizja piekła przedstawiona została w sposób niezwykle wyrazisty, sugestywny i wstrząsający. Nie brak drastycznych, dosadnych opisów i gwałtownych zwrotów akcji. To co najbardziej mną wstrząsnęło, to przeżycia Johna i opisy jego tortur. Były tak realistyczne, że niemal czułam je na swoim ciele... Deprawacja, upodlenie człowieka, konsumpcjonizm, bestialska natura, ból i cierpienie - to wszystko przyprawia o strach i niepewność podczas przewracania kolejnych kartek. A mimo to wielowątkowość i każdy kolejny rozdział sprawia, że chce się poznawać jeszcze i jeszcze więcej świata widzianego oczami Przemysława Piotrowskiego. Chociaż nawet w najgorszych koszmarach sennych nie chciałabym znaleźć się w takim miejscu. 

"Siedział nago, przywiązany do fotela, wpatrując się w telewizor oczyma wielkimi niemal jak piłeczki tenisowe. Ich rozmiar zaskoczył Parker, bo nawet ona nie zdawała sobie sprawy, że gałki oczne są aż tak duże. Zazwyczaj jednak zdecydowaną większość przykrywają powieki, których (…) był pozbawiony. Zresztą nie tylko ich mu brakowało. Denat nie miał uszu i nosa, w miejscu których zionęły krwawe dziury. Z głowy ktoś zerwał skalp, który leżał teraz na stole, niczym zakrwawiona peruka na jednym z planów filmowych horrorów klasy B. Usta, a raczej ociekający posoką otwór, były wypchane szmatami, które zwisały trupowi (…) aż do pasa. Najgorsze było jednak to, co trzymał w przybitych gwoździami do oparć dłoniach. W jednej leżało jego własne, wciąż owłosione przyrodzenie, a w drugiej wyrwany, nienaturalnie długi język."

"Droga do piekła" nie jest wcale taką prostą historią poszukiwania prawdy. Autor zmusił mnie do refleksji na temat tego, dokąd zmierza świat oraz tego, jak zmieniają się nasze wzorce postępowania i naśladowania. Tu trzeba zastanowić się nad tym, jaki wpływ na nas ma siła pieniądza i jego żądza oraz jaka jest odpowiedzialność mediów, ich uczciwość w kreowaniu rzeczywistości. Powieść jest więc swego rodzaju dla nas przestrogą. Czy to męska książka? Niekoniecznie. Kobiety, jeśli nie boicie się lub szukacie mocnych wrażeń - ta lektura z pewnością Wam ich dostarczy.




2 komentarze:

  1. Wczoraj skończyłam czytać. Z początku myślałam, że to prosta powieść, ale im dalej tym moja wyobraźnia szalała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro w książce są wulgaryzmy, ostre sceny seksu, drastyczne opisy tortur (pytanie: po co?, w mediach i tak tego pełno!), to zdecydowanie nie jest to lektura dla mnie.

    OdpowiedzUsuń