sobota, 29 października 2016

Uratuj mnie - Anna Bellon


Uratuj mnie
Cykl: The Last Regret (tom 1)
Anna Bellon
Wydawnictwo: OMGBooks
Liczba stron: 352
Ocena: 910


Nota wydawcy:
Normalne życie Mai skończyło się, gdy zginął jej ukochany brat. Pogrążyła się w żałobie, zerwała kontakty z wszystkimi przyjaciółmi. Liczyły się tylko książki i muzyka.

Prawdziwe życie Kylera może się dopiero zacząć. Gdy skończy liceum, przestanie się przeprowadzać, zmieniać szkoły, gdy uwolni się od toksycznego ojca. Na razie jedyną ucieczką pozostaje muzyka. I prowokowanie otoczenia napisami na koszulkach.

„A później nauczyłam się wszystkiego od nowa. Pojawił się ktoś, kto przebił się przez wzniesiony przeze mnie mur. Wziął go szturmem i nie pozwolił mi się z powrotem za nim schować. Wszedł w moje życie, śpiewając lekko zachrypniętym głosem o dziewczynie ulotnej jak papierosowy dym”.

W nowej szkole Kyler poznaje Maię. I postanawia się z nią zaprzyjaźnić. Ale czy dziewczyna, która odtrąca od siebie wszystkich, jest na to gotowa? Czy Kyler ma w sobie tyle siły, by nie odpuścić?

I czy to na pewno przyjaźń?
„Uratuj mnie” to pierwsza część serii „The Last Regret”, opowiadającej o grupie przyjaciół z liceum, którzy zakładają zespół rockowy. Książka w zmienionej wersji była publikowana na Wattpadzie, gdzie uzyskała ponad milion odsłon.


Moja opinia:


Sięgając po "Uratuj mnie" zupełnie nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać, ale i też na nic szczególnie się nie nastawiałam. Może to i dobrze, bo podeszłam do tej lektury na spokojnie. Ale ten pozorny tylko spokój szybko został zburzony przez to, co otrzymałam. Książka okazała się niezwykłą historią, która spowodowała, że wróciłam na moment do czasów szkoły średniej, a co za tym idzie, młodzieńczych przyjaźni, miłości, dylematów, problemów.

"Wszedł w moje życie, śpiewając lekko zachrypniętym głosem o dziewczynie ulotnej jak papierowy dym."

Poznajemy dwójkę głównych bohaterów - Mai i Kylera, którzy jednocześnie są narratorami, dzięki czemu wszystko odczuwamy ze zdwojoną siłą. Maia to pełna smutku i żalu dziewczyna, która zapomniała już jak smakuje prawdziwe szczęście. Zresztą podobnie jest z Kylerem, który pragnie spokoju i szczęścia, a strach i gniew mu na to nie pozwalają. Razem tworzą piękną przyjaźń, która choć nie zawsze jest łatwa, a na drodze spotykają ich liczne niepowodzenia, potrafią zbudować stabilny most.

"A później nauczyłam się wszystkiego od nowa. Pojawił się ktoś, kto przebił się przez wzniesiony przeze mnie mur. Wziął go szturmem i nie pozwolił mi się z powrotem schować. Wszedł w moje życie, śpiewając lekko zachrypniętym głosem o dziewczynie ulotnej jak dym papierosowy."

Bohaterowie mają wyrazistą osobowość, są nietuzinkowi, wypadają bardzo realistycznie. Każdy z nich posiada własny bagaż doświadczeń. Nie sposób ich nie polubić i zrozumieć. Bardzo się do nich przywiązałam. Żyłam z nimi, cierpiałam i cieszyłam się z ich drobnych sukcesów.

"Wiedziałem jednak, że The Last Regret na zawsze będzie częścią mnie. A zawsze to bardzo długo."

Wątki zostały ciekawie poprowadzone, język jest plastyczny, przyjemny w odbiorze, z ciętymi ripostami, miejscami delikatny, miejscami wulgarny, ale wszystko w granicach dobrego smaku.  W zasadzie wszystko jest idealnie wyważone, zrozumiałe, nie ma niczego pisanego na siłę. Rozmiar czcionki, odstępy między wierszami, czy marginesami, brak literówek i innych błędów - wszystko jest tak jak trzeba. A jakby tego było mało, autorka serwuje nam sporo muzyki w tle, która poruszy każde serce. Muzyka bowiem odgrywa tu znaczącą rolę, gdyż jest dla Mai lekarstwem na zranione serce. Opowiedziana historia wciąga i nie pozwala odetchnąć nam choćby na chwilę. Wraz z bohaterami śmiałam się i smuciłam. Aż dziw bierze, że tak dobra książka wyszła spod pióra tak młodej osoby. Z wielka niecierpliwością czekam na kontynuację. 

"Pewnych słów nie trzeba mówić na głos, nie trzeba ich wykrzykiwać, żeby zostały usłyszane. One po prostu zawieszają w przestrzeni między ludźmi. I trwają."

Rockowa okładka jest świetna, jest jeszcze jednym bodźcem do sięgnięcia po tę książkę. Zapowiada młodzieńczy bunt, pierwszą szaloną miłość i słodko-gorzką wolność. 

"Bo przyjaciele nie są tylko od pocieszania, gdy użalasz się nad sobą. Są od kopnięcia cię w tyłek kiedy chcesz się poddać."

To powieść o pięknej, powoli rodzącej się szczerej miłości, o przyjaźni, o walce z demonami przeszłości, o sile słowa i poszukiwaniu własnego miejsca na ziemi. Przepełniona jest smutkiem, melancholią, brakiem bliskiej osoby, ale z drugiej strony pokazuje, że jeśli czegoś mocno pragniemy, możemy to osiągnąć. Że nie ma rzeczy niemożliwych. Książka wzrusza i rozczula, a pojawiający się moment grozy przyprawia o szybsze bicie serca.

Czy "Uratuj mnie" to lektura tylko dla młodzieży? Zdecydowanie nie. Zachęcam do sięgnięcia po nią każdego, niezależnie od wieku. Każdego kto stracił wiarę w siebie, w prawdziwą przyjaźń, kto potrzebuje pozytywnego bodźca do dalszego życia. Anna Bellon zagrała na moich emocjach niczym na instrumencie. I gwarantuję Wam, że z Waszymi emocjami będzie podobnie. 



7 komentarzy:

  1. Coś dla mnie! Już zapisuje tytuł :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka właśnie bardzo mi się spodobała, nie wiedziałam jak to będzie z zawartością, ale przekonałaś mnie! ;) Bardzo interesująca recenzja, podoba mi się Twój styl.

    Pozdrawiam ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję,naprawę książka warta uwagi: )

      Usuń
  3. Polecę również córce nastolatce. Bardzo mi się podoba podejście przed recenzją, bez oczekiwań, bez nastawienia się, że ma być tak, a nie inaczej... Często uprzednie nastawienie "niszczy" odbiór książki, a tak być nie powinno. Do każdej publikacji najlepiej podchodzić bez "oczekiwań-uprzedzeń" - wtedy recenzja jest najbardziej wartościowa, jak ta powyżej :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem w trakcie czytania tej książki i jak na razie mi się podoba, chociaż mam kilka drobnych zastrzeżeń.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uważam, że autorka ma ogromny potencjał i następna książka będzie o wiele lepsza. Tutaj do ideału nieco zabrakło, ale i tak było bardzo dobrze, chć podobnie jak Cyrysia miałam kilka zastrzeżeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo drobnych niuansów postanowiłam wysoko ocenić tę książkę, bo czasem ważniejsze są emocje, wciągająca historia i ogólne wrażenie ☺

      Usuń