czwartek, 23 lutego 2017

Dama z kotem - Iwona Czarkowska


Dama z kotem
Iwona Czarkowska
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 320
Ocena: 8/10

Moje wrażenia:

Tym razem w moje ręce trafiła komedia w pełnym tego słowa znaczeniu. Humor skrzył niemal na każdej stronie. Muszę dodać, że poprzednich dwóch tomów nie miałam okazji czytać, ale to w niczym mi nie przeszkadzało. Książkę można czytać bez znajomości wcześniejszych perypetii Zuzanny.  

Główna bohaterka, roztrzepana i lekkomyślna Zuzanna Roszkowska, zwana Zu to kobieta, której kłopoty nie omijają. Gdy wygrzebie się z jednych, wpada w kolejne. Jej mąż Michał zdążył już się przyzwyczaić do jej dziwnych zachowań. Choć stara się jak może chronić ją przed kłopotami, jednakże nie zawsze mu to wychodzi. 

Powieść nabiera rumieńców, gdy małżonkowie wyjeżdżają na rok do niewielkiej miejscowości o nazwie Bangladesz. Długo jednak nie nacieszą się ciszą i spokojem, bo Zu wpadnie w tarapaty. Kobieta będzie musiała zmierzyć się z licznymi wyzwaniami - z przedstawicielami tajemniczej fundacji, niegrzecznym Panem Małpką, a także z całym zwierzyńcem: koniem, świnią, kozą, królikiem, gąsiorem i kotem na czele. Zu spróbuje swoich sił jako prywatny detektyw, rozwiązując zagadkę zniknięcia pani Kubackiej. Czy to jej się uda, mając zaledwie podręcznik dla początkujących detektywów?

Wszystkie postaci w tej książce są różnorodni, barwni - jedni zabawni, inni spokojni, a jeszcze inni tajemniczy. Taki kolorowy przekrój gwarantuje rozrywkę, nie sposób się nudzić. Każda z postaci wnosi coś innego, czymś zaskakuje.  

Bardzo podobał mi się pomysł na fabułę. Akcja mknie bardzo szybko, cały czas coś się dzieje. Dialogi i cięte riposty bohaterów są tak zabawne, że nie sposób czytać, aby co chwilę się nie uśmiechnąć, lub nawet wybuchnąć gromkim śmiechem. 

"- Nagle do Michała dotarło, o co prosi go żona. - No nie! Ty chyba zupełnie zwariowałaś! Mam przyjść do pracy w włosem łonowym w fiolce po aspirynie i zażądać, żeby go zbadano? - To nie jest żaden włos łonowy! - Zuzanna energicznym ruchem przysunęła do siebie kubek męża i wsypała mu do kawy dwie czubate łyżki soli. - To jest włos kota! A ponieważ mi nie wierzysz, że ja tego kota widziałam, i uważasz mnie za wariatkę, to daj go do zbadania."

I pod tą całą zabawną otoczką, autorka przypomina nam, że najważniejszy jest człowiek oraz to, abyśmy zawsze potrafili pozostać sobą. Przedstawiając życie na wsi, pokazuje że zawsze znajdzie się ktoś, kto lubi rozsiewać plotki. 

"Dama z kotem" to komedia, jakiej dawno nie czytałam. Niezwykle lekka, przezabawna, pełna zwrotów akcji, pomyłek, niedopowiedzeń, niezrozumienia, tajemnic, zagadek. Bawiłam się świetnie i Wam gwarantuję przednią zabawę. Niezobowiązująca lektura dla tych, co oczekują rozrywki na wysokim poziomie.


7 komentarzy:

  1. Detektywistyczna powieść z taką bohaterką musi być idealna na leniwy wieczór.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam, jestem przed lekturą :) Swego czasu miałam okazję przeczytać poprzednią książkę autorki i oceniłam ją bardzo pozytywnie. Sądzę zatem, że ta powieść również przypadnie mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z chęcią bym przeczytała, no bo jestem typową kociarą i tytuł jak najbardziej mnie zachęca. Teraz nie mam jednak za wiele czasu, może jak znajdę chwilę to jej poszukam.
    Zapraszam na nowy post :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiada się ciekawie, myślę, że przypadłaby mi do gustu :) Lubię książki lekkie, z humorem, w których coś się dzieje, a jeśli dodatkowo są to książki polskich autorów, to już w ogóle nie ma się nad czym zastanawiać, tylko brać do czytania :) Jak tylko ta książka ukaże się w mojej bibliotece, nie przejdę obok niej obojętnie :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie: http://tworze-czytam-fotografuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna komedia. Spędziłam z nią bardzo miłe chwile.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda na coś, czego właśnie teraz potrzebuję

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń