sobota, 16 lipca 2016

We troje - Hanna Dikta


We troje
Hanna Dikta

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 302
Ocena: 8/10












Nota wydawcy:
Agata jest kobietą spełnioną. Pensjonat, który prowadzi w Białogórze, daje jej dużo satysfakcji. Jej mąż, starszy o dwadzieścia lat artysta malarz, jest na każde jej zawołanie, czuły i opiekuńczy. Spokój Agaty burzy wizyta u chorej siostry na Śląsku. Tam również po raz pierwszy spotyka swojego szwagra. Choroba Joanny zbliża je do siebie, ale czy na pewno? Siostrzane uczucia zostają wystawione na próbę, a kontrowersyjne decyzje Joanny w trakcie leczenia wprowadzają dodatkowy zamęt. Pobyt w rodzinnych Piekarach zmusi Agatę nie tylko do zmierzenia się z przeszłością, ale także postawi przed nowymi, niełatwymi wyborami. Czy miłość i prawo do własnego szczęścia okażą się ważniejsze od innych zobowiązań?

Moja opinia: 

Na początku spodziewałam się, że będzie to banalna historia trójkąta, ale jakże się pomyliłam. Stało się inaczej i książka okazała się czymś więcej niż zwykłym czytadłem. Jestem zaskoczona jej głębią. Mimo trudnych tematów, jakie przedstawia książka, to napisana jest lekkim stylem, że czyta się naprawdę przyjemnie. Bardzo podobało mi się to, że autorka żadnego ze swoich bohaterów nie ocenia, nie osądza. Autorka bardzo dobrze przedstawiła zarówno relacje siostrzane, jak i związki damsko-męskie i rodzicielskie.


"Czy fascynacja drugim człowiekiem może nagle, ot tak wyparować? Dlatego, że poznała innego mężczyznę? Czy ten mechanizm jest właśnie tak? Prosty jak obsługa cepa? Kochasz kogoś, jesteś z nim szczęśliwa, nagle pojawia się inny i wymazuje kilkanaście wspólnych lat jak gumka myszka nieudany rysunek? Tak po prostu?"


Autorka porusza szereg ważnych tematów, jak choćby choroby oraz podejścia do niej czy lojalności wobec najbliższej rodziny, trudnych wyborów miłosnych. Nie wiemy, co tak naprawdę czuje osoba dotknięta chorobą, dopóki sami na własnej skórze tego nie doświadczymy. Z wszystkimi tymi tematami poradziła sobie bardzo dobrze, realistycznie, z wielkim wyczuciem.



"Z jednej strony boisz się choroby, czujesz się naznaczona, jakby ktoś czerwonym kordonkiem wyszył na twojej piersi słowo RAK, z drugiej strony masz wrażenie, że jesteś nietykalna. Igrasz z chorobą, igrasz ze śmiercią, tańczysz na oblodzonym parapecie."



Powieść jest bardzo realna, mamy tu przedstawione prawdziwe życie, z jego problemami dnia codziennego, z polskimi miasteczkami, niedoskonałą polską służbą zdrowia i biurokracją.

To opowieść o skomplikowanych wyborach i decyzjach, które nie tylko mają wpływ na nasze dalsze życie, ale również, a może przede wszystkim na naszych bliskich.

To książka o nieszczęśliwej miłości i jej różnych odcieniach, rozstaniach, tęsknocie, poświęceniu, chorobie, bólu, poczuciu niesprawiedliwości, walce o życie i marzenia. To niezwykle emocjonalna, mądra i życiowa powieść, która głęboko mnie poruszyła i skłania do głębszych refleksji nad tym co tak naprawdę w moim życiu jest ważne. I nie wiem jak ja bym postąpiła, gdybym znalazła się w takiej sytuacji jak Agata. Po przeczytaniu tej książki nasuwa mi się ważna kwestia, mianowicie to jak istotne są badania w życiu kobiet. Debiut bardzo udany. Książkę polecam zwłaszcza dojrzałym czytelnikom. 

3 komentarze:

  1. Książkę czytałam i muszę przyznać, że wywarła na mnie niesamowite wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam ją kiedyś w planach, ale jakoś o niej zapomniałam . tym razem muszę zapisać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę koniecznie poznać :)

    OdpowiedzUsuń