niedziela, 19 czerwca 2016

Tylko ty - Federico Moccia


Tylko ty 
Cykl: Chwila szczęścia (tom 2)
Federico Moccia 

Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 320
Ocena: 8/10
  





Nota wydawcy: 
Ciąg dalszy przygód bohaterów „Chwili szczęścia” rozgrywa się w Polsce, a dokładnie w Warszawie, Krakowie i Morskim Oku.

Nicco postanawia odnaleźć Anię, polską turystkę, którą poznał w Rzymie i w której się zakochał. W podróży towarzyszy mu jego najlepszy przyjaciel, Gruby. Przed wyjazdem udaje im się zdobyć warszawski adres Ani, który jednak okazuje się nieprawdziwy. Zamiast Ani mieszka tam para sympatycznych gejów. Na szczęście w centrum miasta natrafiają na wielki baner reklamowy z Anią w roli modelki. Tak Nicco dowiaduje się, czym zajmuje się jego ukochana i jak bardzo jest znana w Polsce. Poznani wcześniej geje, sami pracujący w środowisku agencji reklamowych, pomagają im odnaleźć agentkę Ani. Okazuje się nią przebojowa Klaudia, dla której z miejsca traci głowę Gruby. Klaudia ma dla Ani ważny kontrakt reklamowy do omówienia i podpisania i w tym celu wyrusza do Krakowa, gdzie mieszka dziewczyna, a wraz z nią Gruby i Nicco.  


Moja opinia: 

"Ta cisza znaczy więcej niż tysiąc słów, jest poezją, której nigdy nie będzie potrafił napisać, muzyką, której nigdy nie umiałby skomponować."

Autor kolejny raz zaskoczył mnie realnością, prostotą, lekkością i stylem. Przyjemne było czytanie fragmentów o Polsce - Warszawie, Krakowie i Morskim Oku. W oczach Mocci to Polska wyidealizowana - bajeczna, wesoła, po prostu piękna. Choć w rzeczywistości taka nie jest, to miłe było przeczytanie o naszym kraju i nas Polakach w samych superlatywach.

Kreacja postaci mogłaby być lepsza. Brakowało mi tu ich wnętrza, bardziej rozbudowanej strony psychiki. Chociaż moje serce ze swoim optymistycznym podejściem do życia i pewną nonszalancją skradł Gruby. To on wysuwa się w powieści na pierwszy plan, mimo że nie jest głównym bohaterem. 

Opowiedziana historia udowadnia, że dla miłości nie ma żadnych granic - nie liczą się bariery językowe czy tysiące kilometrów. 

"Przeznaczenie można zmienić, każdy dzień jest inny, trzeba walczyć o zwycięstwo. Jesteś budowniczym własnego szczęścia, bo każdy dzień jest twój." 

 Mimo iż nie czytałam pierwszego tomu, w niczym mi to nie przeszkadzało, bowiem autor za pomocą licznych retrospekcji przytacza nam co wydarzyło się wcześniej. 

To książka o pogoni za młodzieńczą miłością, szczęściem, marzeniami. O sile miłości ojca i syna, żałobie, rozterkach oraz o prawdziwej przyjaźni, takiej "vintage". Powieść wzrusza, zachwyca, bawi, intryguje i trzyma w napięciu do ostatniej strony.

 

2 komentarze:

  1. Myślę że warto, chociaż są książki Mocci, które podobały się mi bardziej :)

    OdpowiedzUsuń