sobota, 18 czerwca 2016

Światło we mgle - Kasia Gasparik


Światło we mgle
Kasia Gasparik

Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 184
Ocena: 8/10









Nota wydawcy: 
Julka i Ewka mają ze sobą wiele wspólnego. Od dzieciństwa są przyjaciółkami, chodzą razem do ogólniaka, spędzają razem każdą wolną chwilę. Łączy je również miłość – nie tylko do rocka, ale i do dwóch braci, Michała i Artura. Obie nastolatki mają też podobny problem – domowe piekło spowodowane alkoholizmem rodziców.

Światło we mgle to pełna młodzieńczej energii, momentami zabawna, innym razem wzruszająca opowieść o wchodzeniu w dorosłość, pierwszych fascynacjach, koncertach, nastoletnich wygłupach oraz rodzinnych problemach. A nade wszystko o walce – o miłość, o siebie i o lepsze jutro.  


Moja opinia: 
Choć czasy młodzieńcze mam już dawno za sobą z wielka przyjemnością przeczytałam debiutancką książkę Kasi Gasparik. Czy pamiętacie te chwile, kiedy pierwszy raz się zakochiwaliście, motyle w brzuchu, nieśmiałe pocałunki, trzymanie za rękę? Właśnie o tym wszystkim i wiele więcej będzie ta książka.

Autorka porusza szereg ciekawych problemów, które są bardzo aktualne - gonitwę za sukcesem, ciągłe samodoskonalenie, alkoholizm, zaniedbanie obowiązków wobec dzieci, wpływ komputera, czy zalety zdrowego odżywiania się. Humor, optymizm to największe zalety tej książki. Dla mnie największym smaczkiem były wątki z zespołem IRA, Arturem Gadowskim, którego jestem wielką fanką.

Bohaterowie z bardzo dużą szczegółowością scharakteryzowani - zarówno główne, jak i te poboczne.

Książka napisana językiem młodzieżowym, doskonale pasującym do tematyki. Pojawiają się wulgaryzmy, ale w odpowiedniej ilości, więc nie rażą, wszystko jest ze smakiem. Taka przecież jest młodzież, jest przez to wiarygodnie. Autorka pisze wprost, bez żadnych metafor czy skomplikowanych określeń, tak więc wszystko można doskonale zrozumieć.

Podczas czytania nie brak zabawnych perypetii, które niekiedy doprowadzały mnie do wybuchu śmiechu. 

"Szczęście pijaka ją chyba trzyma, bo pijanym ludziom nigdy nic złego się nie dzieje (…) Co tu tak kurde, nieładnie śmierdzi, Radek? Chyba mi się nie spierdziałaś ze strachu? (…) i w szoku chyba nie jesteś, a poczuć, poczujesz wszystko na pewno, bo upadłaś głową w psią kupę…".

Bohaterowie przywdziewają maski obojętności i drwin, za którymi skrywają swoje prawdziwe oblicze, kompleksy, obawy i miłość. Z czasem jednak wszystko wychodzi na jaw i możemy poznać ich z innej strony.

Jedynie jak dla mnie mógłby być bardziej rozwinięty wątek alkoholizmu, który został trochę zepchnięty na drugi plan, potraktowany jakby prześmiewczo. Ale może tak właśnie miało być.

Książka o przyjaźni, dojrzewaniu i problemach w domu. Smuci, ale i bawi, tchnie nadzieją na lepsze jutro, mówi że zawsze jest światło we mgle. Choć powieść skierowana jest docelowo do młodzieży, to bez obaw mogą sięgną po nią ci starsi czytelnicy. Debiut udany, chętnie przeczytam kolejne książki pani Kasi.  
 

    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz