sobota, 29 lipca 2023

Bittersweet - K.A. Figaro

 

Tytuł: Bittersweet
Autor: K.A. Figaro
Wydawnictwo: Zwierciadło 
Liczba stron: 272
Ocena: 9/10

Słodko-gorzki smak namiętności.

Kolejne, porywające przygody Gai, Kostka i Mikołaja, bohaterów książki Pieprz i sól.

Gaja po wstrząsającym odkryciu, że najprawdopodobniej mężczyzna, któremu się oddała, maczał palce w kompromitującym ją filmie, czuje się oszukana i wściekła.
Postanawia z nim zerwać wszelkie kontakty.

Tymczasem los płata jej figle. Na drodze Gai staje ponownie Mikołaj. Co z tego spotkania wyniknie? Czy dziewczyna skorzysta z zaproszenia na wspólny wyjazd?

Czy pod wpływem wydarzeń zacznie odkrywać w sobie zapomniane uczucia? Czy Kostek powiedział ostatnie słowo?
Rozterki. Niedomówienia. Chemia, którą wyczuwa się w powietrzu, a w tym wszystkim Gaja i dwóch tak różnych od siebie mężczyzn. Czy któryś będzie w stanie zdobyć jej poranione serce?

Gdybym nie zerknęła na opis "Bittersweet", pomyślałabym, że będzie to odrębna książka. Bardzo ucieszyło mnie, że miałam możliwość wrócić do znanych mi już bohaterów, bo odczuwałam pewien niedosyt. Najpierw był "Pieprz i sól", teraz z kolei będzie słodko-gorzko. Jednak jeśli nie czytaliście pierwszej części, to i tak myślę, że bez problemu odnajdziecie się w wydarzeniach.

Historia przesiąknięta jest tajemnicami. W dużym napięciu czekałam aż prawda o udostępnieniu i usunięciu filmiku, wyjdzie na jaw oraz co stało się z Izą. Sporo tu niedomówień i pytań bez odpowiedzi. Nie można być pewnym tego, kto jest wrogiem, a kto przyjacielem. Mam nadzieję, że trzecia część rozwiane moje wątpliwości. 

Niektórzy bohaterowie pokazali się z zupełnie innej strony. Zwłaszcza Mikołaj odkrył przed nami romantyczną stronę swojego charakteru, ale i wychodzi też z niego dominujące zachowanie. To ciekawe i intrygujące połączenie. Z kolei Gaja może irytować. Jest samolubna, myśli tylko o sobie i swoich pragnieniach. Ale z drugiej strony jest w tym wszystkim szczera. I właśnie za to ją polubiłam. A może to samotność pcha ją do pewnych zachowań i decyzji...? Jeśli zaś chodzi o Kostka... no cóż, nic a nic się nie zmienił. W dalszym ciągu jest arogancki i bezczelny. 

"Pragnęłam niezależności. Spokoju. Sukcesu. Seksu bez zobowiązań. I stawiałam wielkie NIE miłości, emocjom i uzależniającym facetom."

Historia ta udowadnia, że życie nie jest tylko i wyłącznie piękne czy złe. Ono rozdaje nam karty, które mienią się całą paletą barw. To uczucia i emocje, które nas zmieniają, jakie podejmujemy decyzje oraz wpływają na to, jakimi ludźmi się otaczamy. K.A. Figaro popycha swoich bohaterów ku przyszłości, ale oni jeszcze nie domknęli przeszłości. 

"Życie bywa ciężkie jak te chmury i cudowne jak te gwiazdy, które pojawiają się tylko co jakiś czas, żebyśmy mogli docenić to, co zsyła nam los. Warto dostrzegać te niewielkie elementy, a nie ciągle wpatrywać się w chmury."

Nie brak także pikantnych, rozpalających zmysły scen miłosnych. Zakończenie okazało się mocno zaskakujące, a ja już bym chciała wiedzieć, jak potoczą się dalsze losy postaci. 

"Bittersweet" to rozgrzewający do czerwoności romans pełen skrajnych emocji, humoru, tajemnic, złości, niedomówień, niepewności, pogubienia, rozterek i pożądania. Klimat Domu Pustelnika to wisienka na torcie. Jak myślicie, którego z mężczyzn wybierze Gaja? - Mikołaja czy Kostka? 


We współpracy z Wydawnictwem Zwierciadło



czwartek, 27 lipca 2023

Powrót wroga - Weronika Tomala


 Tytuł: Powrót wroga 
Cykl: Niebezpieczna miłość (tom 2)
Autor: Weronika Tomala 
Wydawnictwo: Pascal
Liczba stron: 368
Ocena: 10/10

Przypadkowe spotkanie, które zmieniło ich życie.

Gdy w trakcie śnieżycy Franco udziela pomocy rodzącej na przystanku kobiecie, nie spodziewa się, że jeszcze kiedykolwiek ją zobaczy. A już na pewno nie spodziewa się ujrzeć ją wkrótce u progu jego domu, wraz z jej nowonarodzonym dzieckiem.

Giulia przeżyła koszmar, ale zrobi wszystko, by tym razem uciec od swojego oprawcy. Nie chodzi tylko o nią – chce za wszelką cenę ocalić swoją córeczkę. Gdy prosi Franca o pomoc, nie ma pojęcia, że mężczyzna również skrywa mroczne sekrety.

Czy to możliwe, że zaufała nieodpowiedniej osobie? A może tak naprawdę nic nie jest wyłącznie czarne i białe?

Weronika Tomala ponownie zabiera nas w świat mafijnego romansu. "Powrót wroga" jest drugim tomem trylogii Niebezpieczna miłość. Każda z części będzie dotyczyła innych głównych bohaterów, więc można czytać je niezależnie od siebie. Pierwsza część wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Nie inaczej było i teraz. Z tym, że tym razem jest bardziej brutalnie, wstrząsająco i mroczne.

Autorka skupiła się oddaniu emocji, jakie towarzyszą bohaterom. Zrobiła to w bardzo wiarygodny sposób. Cielesność zaś odstawiła na boczny tor, co mi odpowiadało. Czułam wszystko to, co Gulia, jej ból, lęki i strach. Pięknie została ukazana relacja między nią a Franco. Widzimy, jak krucha może być nić zaufania, którą bez szczerości łatwo utracić.

"Moje ciało to jedna wielka rana. Ale nie to jest najgorsze. Największe blizny noszę w swojej głowie. Te nie zagoją się nigdy. Zawsze będą krwawić, ilekroć tylko otworzę oczy."

Historia ta doskonale pokazuje, jak wielkie zło może drzemać w człowieku. Dotyczy to pewnego bohatera, dla którego, daję Wam słowo, zapragniecie sprawiedliwości za to, czego był sprawcą. Za to, co robił Gulii. Nic nie będzie tłumaczyło jego postępowania. To wcielenie zła w czystej postaci!

"I choć wiem, że powinienem czuć strach - w końcu ponoć nie mają go w sobie tylko głupcy - w moich żyłach płynie teraz tylko jedno. Pragnienie zemsty." 

Wątek sensacyjny szybko wciąga nas w fabułę. Mało tego! Odnosimy wrażenie, jakbyśmy byli w samym środku wszystkich wydarzeń. Z jednej strony chcemy, jak najszybciej poznać finał, a z drugiej przedłużyć czas spędzony z książką. Bohaterowie skrywają liczne tajemnice i sekrety, dzięki czemu stale jesteśmy zaintrygowani i ciekawi, jak potoczą się ich losy.

"Powrót wroga" to niełatwa historia z ogromem mrocznych emocji, które chwytają nas w swoje macki i długo pozostają w głowie. To porywający romans mafijny o walce, w ktorej stawką jest życie, sekretach, ocenianiu po pozorach, trudnych wyborach, życiowych zmianach. Apulijska mafia, włoski klimat i Befana - skusicie się? Ja polecam gorąco!




We współpracy z Wydawnictwem Pascal



wtorek, 25 lipca 2023

Nowe życie - Iwona Żytkowiak [Premierowo]

 

Tytuł: Nowe życie 
Autor: Iwona Żytkowiak
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 304
Ocena: 8/10

I nagle poczuła się szczęśliwa. Uwolniona z więzów własnej pamięci.
Gotowa na przyszłość.
Łucja po trzech latach od śmierci męża powoli, ostrożnie rozpoczyna drugie życie. Czasem zadaje sobie pytania, dlaczego śmierć męża tak bardzo ją pogrążyła, skoro nawet nie byli dobrym małżeństwem. Owszem, mąż dał jej dom, dzieci, dostatnie życie, ale był chłodny, z drewnianymi rękoma i wiecznym milczeniem.
Czas mija, rany przestają jątrzyć. Łucja wyrusza w podróż na Majorkę, którą wciąż pamięta ze wspólnych wyjazdów. Wyrusza, by jeszcze raz – być może ostatecznie – skonfrontować się z przeszłością.
W Palmie poznaje starą kobietę o polskich korzeniach – Cecylię Fiszel, która wraz z mężem Żydem niezmiennie poszukującym własnej tożsamości, zamieszkała na Majorce. Między dwiema kobietami dość szybko zadzierzga się sympatia, przechodząca w wielką przyjaźń.

"Nowe życie" jest powieścią obyczajową, w której znajdziemy szeroko rozbudowaną warstwę psychologiczną, romans oraz odrobinę sensacji. Wszystko to tworzy spójną całość, od której trudno się oderwać.

Iwona Żytkowiak w swoich książkach stawia na kobiety. To one są centralnym punktem fabuły. Nie inaczej jest i tym razem. Poznajemy Łucję, pięćdziesięcioletnią kobietę, której nagle zmarł mąż Edwin. Możemy sobie tylko wyobrazić, jak wielki jest to dla niej szok, gdy wydawałoby się zdrowy mężczyzna, umiera. Ale nie tylko dla niej, nie tylko ona cierpi. Trzeba pamietać, że przecież dorosłe już dzieci, rodzice czy teściowie również przeżywają tę stratę. Lektura stawia przed nami pytanie: ile może trwać żałoba? Czy po trwającej trzy lata samotności i niemającej końca żałobie, Łucja w końcu pogodzi się z przeszłością? Czy wyjazd na Majorkę będzie tym, co jej pomoże? Czy poznanie starszej kobiety Cecylii będzie tym impulsem?

"Zadawałby tysiące pytań. Jak mogła wsiąść do obcego samochodu? Co jej przyszło do głowy, by wikłać się w znajomość z przypadkowo poznaną kobietą? I ogóle skąd pomysł, aby podróżować samej?"

Bardzo podobała mi się relacja Łucji i Cecylii. Można tylko pozazdrościć takiej nici porozumienia, jaka wywiązała się między kobietami. Móc bez przeszkód powierzyć sobie wszystkie bolączki i rozterki, powiedzieć o swoich uczuciach i potrzebach.

Widzimy, że z przeszłością można się pogodzić, ale tak naprawdę nigdy o niej nie zapomnimy. Wspomnienia pozostaną z nami już do końca. Ale tylko od nas samych zależy, co z nimi zrobimy. Czy będziemy się nimi zadręczać, wciąż na nowo rozdrapując rany, czy pozwolimy sobie zastąpić je czymś nowym. Czasem warto wpuścić kogoś inego do serca... Jeszcze raz nauczyć się kochać.

"Musiała stanąć nad przepaścią, spojrzeć w otchłań, by w ostatniej chwili zdać sobie sprawę, że jej życie się nie skończyło, że ono trwa, choćby na przekór wszystkiemu, a ona ma wokół siebie osoby, dla których wciąż jest ważna."

"Nowe życie" to mądra, pełna emocji powieść o dawaniu sobie drugiej szansy. To historia o miłości, przyjaźni, stracie, żałobie, zagubieniu, pozorach i życiu, które zawsze ma nam coś nowego do zaoferowania. Kto wyruszy wraz z Łucją na Majorkę? 


We współpracy z Wydawnictwem Replika



niedziela, 23 lipca 2023

Źródlisko - Ewa Przydryga [Przedpremierowo]

 

Tytuł: Źródlisko
Autor: Ewa Przydryga 
Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 352
Ocena: 9/10

Ma umrzeć. Musi umrzeć.

Taki jest nadrzędny cel.

W radiowym konkursie Lila wygrywa rodzinny pobyt w luksusowej rezydencji. Położony z dala od miasta dom wydaje się idealnym miejscem na weekendowy wypoczynek. Ale idylla szybko przemienia się w prawdziwy koszmar.

Gdy Lila budzi się następnego ranka, odkrywa, że łóżeczko jej dwuletniego synka jest puste. Przeszukiwanie ogromnego domu i terenu wokół niego nie przynosi żadnych rezultatów. Jedynym tropem są ślady czyichś stóp prowadzące nad pobliskie źródlisko.

Wkrótce staje się jasne, że nagroda w konkursie nie jest przypadkowa, a dom i źródlisko są misternie skonstruowaną śmiertelną pułapką. Chora gra, w której wszyscy są pionkami, toczyć się będzie nie tylko o życie małego Adasia…

Do czego jeszcze może się posunąć bezwzględny oprawca? Czym odpowie mu zdesperowana rodzina, gotowa zrobić wszystko, by odzyskać dziecko?

Z każdą kolejną książką Ewy Przydrygi zastanawiam się, jakim tytułem mnie zaskoczy. Pewnie zauważyliście, jak one są oryginalne, prawda? Brzmią mrocznie, niepokojąco, przerażająco... Tym razem jest to "Źródlisko". Moim zdaniem już sam tytuł jest takim swoistym preludium do tego, co otrzymamy na kartach powieści. Autorka świetnie potrafi stworzyć klimat dusznego thrillera.

To historia nieco inna niż poprzednie. W zamkniętej przestrzeni nowoczesnego domu i przylegającego do niego źródliska, będą miały miejsce sytuacje i wydarzenia, z którymi z pewnością nikt z nas nie chciałby mieć do czynienia. Atmosfera strachu, izolacji, klausyrofobii i ogromnej bezradności łapią w macki bohaterów. Mamy do tego zwaśnioną ze sobą rodzinę. Czy w obliczu niebezpieczeństwa i ratowania dziecka możliwe jest zacieśnienie więzi i współpraca? A może zaczną się wzajemnie podejrzewać, a trudne relacje rodzinne jeszcze bardziej się skomplikują? 

"Dystans, jakiego nabierała w stosunku do własnego męża, powiększał się z każdym jego słowem. Ale i tak wszystko zdominował śmiertelny lęk o życie jej dziecka. Nic nigdy nie mogło równać się z tym, co czuła od kilku ostatnich godzin. Znieczuliła się na każde z padających pod jej adresem słów. Tak było zresztą łatwiej. Wtedy bolało trochę mniej."

Autorka doskonale oddała emocje i uczucia bohaterów. Obrazowe opisy sprawiają, iż wszystko to, co przeżywają postaci, odebrałem jakby dotyczyło mnie samej. Czułam ich smutek, ból, cierpienie, lęk, wyrzuty sumienia, byłam w tym domu wraz z nimi. Nikt z nich nie jest idealny. Każdy ma jakieś sekrety, wady, popełnia błędy. Widzimy, jak podjęte niegdyś decyzje, mają przełożenie na przyszłóść. Mamy tu motyw winy i kary oraz społecznej sprawiedliwości.

Autorka niezwykłą dbałość przykłada do warstwy językowej. Tu każde słowo, myśl jest dokładnym odzwierciedleniem tego, o czym czytamy oraz tego, co autorka chciałaby, abyśmy odczuwali. Bardzo szybko przepadłam w tej historii. Napięcie jest namacalne od pierwszej strony, wzrasta stopniowo i, co najważniejsze, nie opuszcza nas ani na chwilę aż do samego finału. 

"Źródlisko" jest zatrważającym, intrygującym, przesiąkniętym emocjami thrillerem psychologicznym, który boleśnie obnaża, do czego zdolny jest posunąć się człowiek, by osiągnąć swój cel, by wymierzyć sprawiedliwość. Sprawdźcie, czy plan  żądzy zemsty się powiedzie oraz czy mały Adaś się odnajdzie. Gra toczy się o najwyższą stawkę, a czas rozdaje karty! 


We współpracy z Wydawnictwem Muza 



piątek, 21 lipca 2023

Dom pełen tajemnic - Wioletta Piasecka

 

Tytuł: Dom pełen tajemnic
Autor: Wioletta Piasecka 
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska 
Liczba stron: 329
Ocena: 9/10

Pełna emocji i wzruszeń opowieść o miłości i marzeniach nad podziałami… Sara Leokadia Wolska - bujająca w obłokach szlachcianka, marzy o podbiciu świata, pisaną przez siebie powieścią, lecz wiek, w którym żyje nie jest dobrym czasem dla kobiet ani dla marzycieli. Rodzina obawiając się staropanieństwa córki, a tym samym i kompromitacji towarzyskiej, zmusza Sarę do małżeństwa z dużo starszym od siebie bardzo majętnym magnatem – wdowcem Hipolitem Teofilem Reszko. W jego posiadłości kobieta ma być matką, żoną i ozdobą domowego ogniska. Rozżalona Sara nie jest rozumiana ani przez męża ani przez otoczenie. Zamyka się w sobie, aż pewnego dnia w jej życiu pojawia się młody, przystojny miłośnik literatury Bruno Dzikowski… Jak potoczą się losy młodych ludzi? Co okaże się ważniejsze – miłość, rozsądek, czy pogoń za marzeniami?

Wioletta Piasecka zabiera nas do XIX wieku. Wiecie, że uwielbiam ten okres w literaturze, dlatego nie ukrywam, że byłam ogromnie ciekawa, jaką historię będzie mi dane poznać na kartach "Domu pełnego tajemnic". 

Historia jest na wskroś przesiąknięta smutkiem. Ogromnie przejmujemy się losem Sary. Kibicujemy jej w spełnieniu największego marzenia o wydaniu książki. W XIX wieku tylko twórczość wychodzącą spod ręki mężczyzn traktowano poważnie. Kobietom nie przystało takie zajęcie. Miały zajmować się sprawami domu. Czy kobieta w tamtych czasach nie miała prawa do marzeń? Przecież życie w stałym poświęceniu, wyrzeczeniu i robieniu dobrej miny do złej gry to nie życie.

"Życie kobiety to lis pełen wyrzeczeń, poświęceń i tajemnic pod przykrywką miłego uśmiechu. Zawstydziła się swoich zaczerwienionych oczu, swoich złych myśli i żalu do świata. Każdy musi z pokorą nieść swój krzyż więc i ona poniesie swój."

Podobna sytuacja miała się, jeśli chodziło o miłość. Młodym kobietom zwykle rodzice narzucali mariaż. Tak właśnie stało się w przypadku Sary. Ona nie miała nic w tej kwestii do powiedzenia. A gdzie w tym wszystkim jej szczęście? 

"Najlepiej czuła się w swojej samotni. Miała wrażenie, że każdy, kto zagląda jej w oczy, dostrzega w nich upokorzenie, które stało się jej chlebem powszednim prawie każdej nocy."

Jak ja nie cierpię Hipolita! Co za podła kreatura! To jeden z tych bohaterów, których absolutnie w żaden sposób nie da się polubić. Te jego intrygi, manipulacje, podstępy, knucie, jak tylko uprzykrzyć życie żonie i innym. Gra pozorów pełną gębą. I stałe pragnienie zemsty na każdym, kto tylko nie wpisuje się w jego plany.

"- Dlaczego mężczyźni mogą spełniać swe marzenia, a my, kobiety, jesteśmy kształcone, by służyć? Dlaczego nie możemy oddawać się swoim pasjom, tylko strzec domowego ogniska, wciąż i wciąż podsycając płomień?"

Z kolei bardzo polubiłam Martę służącą Sary. To wspaniała, wielce oddana, a do tego pełna życiowej mądrości kobieta. Z kolei kuzynka Marianna... z nią było różnie. W jednym momencie jej nie lubimy, ale za chwilę wydarza się coś, co karze nam zmienić o niej zdanie. I tak kilka razy. Była podatna na manipulacje, i dlatego w pewnym sensie to tłumaczy jej zachowanie. Jeśli zaś chodzi o Brunona, to zaskoczyła mnie jego postać. Autorka pokierowała jego osobą, w kierunku, jakiego się nie spodziewałam. Ale czy pozytywnym, czy nie, to już musicie sami sprawdzić.

"Znów pomyślała, że ich dom jest pełen tajemnic. Pełen tematów, których nie wypada lub nie można poruszać. Była tym zmęczona, nie pozostawało jej jednak nic innego, jak również grać w tym przedstawieniu."

"Dom pełen tajemnic" to pełna emocji powieść, w której spotkamy samotność, tęsknotę, niezrozumienie, rezygnację, ból, upokorzenie, strach, wyrzuty sumienia, tajemnice, pasję pisania i marzenia o spełnionej miłości. Polecam bardzo, nie będziecie zawiedzeni! 


We współpracy z Wydawnictwem Skarpa Warszawska 



środa, 19 lipca 2023

Cygański Diabeł - Melisa Bel

 

Tytuł: Cygański Diabeł 
Cykl: Co za para! (tom 3)
Autor: Melisa Bel
Wydawnictwo: MELISA BEL
Liczba stron: 301
Ocena: 9/10

Sara Stewart nie ma łatwego życia. Zależna od swego brutalnego kuzyna liczy dni, kiedy wreszcie się od niego uwolni. Sprawa jednak się komplikuje, gdy ten oznajmia jej, że zamierza się z nią ożenić.

Gdy któregoś dnia omal nie pozbawia jej cnoty, dziewczynie z trudem udaje się uciec. Ma już dość bezsilności, prosi więc o pomoc zawodowego pięściarza Marcusa Huntera, znanego jako Czarny Diabeł.

Choć Marcus uczy samoobrony tylko mężczyzn, pod wpływem chwili zgadza się trenować Sarę.
Co sprawiło, że ten znudzony życiem, cyniczny człowiek złamał zasady, którymi się od zawsze kierował?
Czy była to odwaga i determinacja, które ujrzał na twarzy dziewczyny?

A może chodziło o niezwykłe przyciąganie, które poczuł, gdy tylko jego ciemne oczy spotkały się z fiołkowym spojrzeniem Sary…?

"Cygański Diabeł" jest trzecim tomem cyku Co za para!, jednakże bez obaw możecie czytać te książki niezależnie od siebie. Oj nie powiem, kuszący ten Diabeł. Kuszący cholernik jeden... Czy można się mu oprzeć? Ja już od pierwszej strony byłam na przegranej pozycji.

Melisa Bel w realistyczny sposób przedstawiła problem znęcania się nad drugą osobą i próbę wykorzystania seksualnego. Szczerze powiedziawszy, to nie spodziewałam się takiego tematu. To, co spotkało Sarę? budzi przerażenie i współczucie. Mocno trzymałam za nią kciuki, by udało jej się uwolnić od oprawcy i skosztować szczęścia. 

"Przyjmowała wszystko z pokorą, lecz w głowie odnotowywała każde uderzenie, każdą zniewagę, by w przyszłości odwdzięczyć się mężczyźnie za wszelką jego nikczemność wobec niej."

Mamy tu również motyw nauczyciela i uczennicy. Dzieli ich spora różnica wieku, więc to naprawdę wypada ciekawie. Marcus pomaga Sarze zgłębić sztuki samoobrony (trzeba przyznać, że jak na XIX wiek to niespotykane zajęcie dla kobiety). Ale nie tylko. Wprowadzi ją też w dorosłość.

"Przypominała mu zagubioną wróżkę, nierealnie piękną i estetyczną, która przez przypadek trafiła do brutalnego świata ludzi."

Autorka doskonale nakreśliła portret psychologiczny Sary. Z precyzją przedstawiła wszystkie emocje, uczucia i przeżycia, jakie jej towarzyszyły. Złość, strach i ból na stałe wpisały się w jej codzienność, przez co nie mogła normalnie, tak jak by chciała żyć. Ale walczyła, nie poddawała się, by w końcu być wolną i bezpieczną.

Jeśli zaś chodzi o tytułowego Diabła to pod tą maską mrocznego oblicza i cynizmu odkryłam coś, co sprawiło, że zupełnie inaczej na niego spojrzałam. Zasady, jakimi się kierował, budzą szacunek. Opiekuńczość i delikatność to coś, czego Sara potrzebowała, a Marcus jej to dał. Ale nie myślcie, że ta dziewczyna jest tak ugrzeczniona. Ten anielski wygląd może naprawdę zmylić. Wychodzi z niej nie lada charakterek. Oczywiście między tą parą mocno iskrzy. Słownych starć i wzajemnego dogryzania nie zabraknie. A sceny miłosne są iście ogniste (wyraźnie czuć tu pragnienie, pasję i pożądanie), a jednocześnie bardzo wysublimowane. Z kolei relacja, jaka się między nimi rodzi, to coś, co mnie zachwyciło! To są tak dwa różne światy i charaktery, iż wydaje się, że nie ma szans na coś więcej. A jednak pojawia się silne uczucie, miłość. Pewnie, że łatwo nie będzie, trzeba pokonać pewne przeszkody, ale... co tu więcej mówić, po prostu przeczytajcie. 

"Myślał, że nic się nie stanie, jeśli trochę podrażni się z Sarą. Ku jego zaskoczeniu dziewczyna podniosła rekawicę i teraz sama bawiła się jego kosztem. Mała spryciula. Pewnie się spodziewa, że i on się teraz wycofa. Cóż mógłby w zasadzie przyznać się do błędu i przeprosić, ale mógł też grać dalej tylko po to, by... by choć przez chwilę poczuć się jak jej rzeczywisty kochanek. Ta wizja była nie do odparcia."

Akcja pędzi w zawrotnym tempie. Lubię takie. Nim się obejrzałam, z jednej sceny już wpadałam w kolejną. Sytuacje i wydarzenia autorka opisuje w obrazowy sposób, przez co ma się wrażenie, jakby się było w samym środku tego wszystkiego.

"Cygański Diabeł" to opływający w intrygi, do samego finału trzymający w napięciu, wzruszający, podszyty sarkastycznym humorem i ironią romans historyczny. Czy Diabeł jest aż tak straszny? A może Was zauroczy? Sprawdźcie koniecznie!


We współpracy z Autorką 


poniedziałek, 17 lipca 2023

Katherine - Kinga Litkowiec

 

Tytuł: Katherine
Cykl: Blakemore Family (tom 3)
Autor: Kinga Litkowiec 
Wydawnictwo: Black Rose
Liczba stron: 310
Ocena: 10/10

Katherine nie jest zwykłą kobietą. Jako córka Jordana Blakemore’a od najmłodszych lat musi radzić sobie sama i udowadniać, że nie odstaje od braci. Dzięki temu stała się zbuntowana, odważna i zadziorna. Nie wierzy w miłość i traktuje mężczyzn z góry.
Znienawidzony przez nią Carter Acosta nie zamierza dawać za wygraną w walce o jej względy, choć jest z góry skazany na porażkę. Aż pewnego dnia los się do niego uśmiecha.

Postawiona pod ścianą Katherine kłamie, a mężczyzna decyduje się wykorzystać sytuację, wiedząc, że nie ma już nic do stracenia. Żadne z nich jednak nie jest gotowe na konsekwencje tego kłamstwa.

Czy to możliwe, by nienawiść przekształciła się w miłość? I czy taka kobieta jak Katherine może liczyć na szczęśliwe zakończenie?

"Katherine" jest trzecim tomem serii mafijnej Blakemore Family, który ostatecznie liczył będzie osiem. Jeśli nie znacie pierwszej części, musicie nadrobić, ponieważ są ze sobą ściśle powiązane, jednakże tak bardzo różne, a przy tym tak samo angażujące.

Historia rozpisana została na dwa głosy bohaterów. Dzięki temu możemy mieć lepszy wgląd w ich myśli, uczucia, a co za tym idzie, łatwiej jest nam zrozumieć ich postępowanie. Nie zabrakło również pełnych namiętności i rozpalających zmysły scen intymnych. 

"To mnie zabija, Katherine - odezwał się niskim, ochrypłym głosem. - Każdego dnia zabija mnie jeszcze bardziej, ale teraz... Teraz czuję, jak umieram. Ty mnie zabijasz."

Katherine to zadziorna, odważna, uparta, waleczna i odporna na manipulacje kobieta. Chce być na równi traktowana z braćmi, by powierzano jej takie same zadania. Wszystkich mężczyzn traktuje z góry, ale najbardziej nienawidzi Cartera. Otoczyła się murem, przez który trudno mają się przebić uczucia. Carter dla odmiany gotów jest dla niej skoczyć w ogień! Uwielbiam tego faceta od pierwszych stron. Udało mu się przebić wielu książkowych męskich bohaterów pod względem tego, jak wytrwale zabiegał o względy kobiety, którą kochał. I, co ważne, nie robił tego w jakiś głupi sposób. Czy zatem jest szansa, by nastawienie Katherine do mężczyzny się zmieniło? Czy jest coś, co zmiękczy jej serce? 

"Mogła mnie nienawidzić, to niczego nie zmieniało. Zabiłbym każdego, kogo by mi wskazała. A jeśli ktoś miałby odwagę jej zagrozić, z niemałą przyjemnością wymierzyłbym mu karę."

Kinga Litkowiec odkrywa przed nami jeszcze więcej na temat panujących struktur i układów rodziny Blakemore oraz bohaterów tej serii. To niezwykle silne i wyraziste postaci, zarówno męskie, jak i kobiece sylwetki. A głowa rodziny, Jordan... co za człowiek. Z każdą częścią tej serii zniechęca nas do siebie coraz bardziej.

"Na ogół nie czułam strachu, nie bałam się nawet śmierci, ale istniał człowiek, który mnie przerażał - mój własny ojciec. Już samo patrzenie na niego było dla mnie torturą."

Akcja jest dynamiczna i zawiła. Dzieje się dużo, pojawiają się nielegalne interesy, mafijne porachunki, brutalność, jest niebezpiecznie, intrygująco i zaskakująco. Tajemnice, sekrety, bezwzględność i strach to codzienność bohaterów.

Nie sposób nie wspomnieć o pięknej szacie graficznej książki. Wyróżniające się poszczególne rozdziały z czarną stroną podkreślają mroczny klimat książki. 

"Katherine" to intrygujący, pełen emocji i dramatyzmu romans mafijny o niełatwej przeszłości, trudnych relacjach rodzinnych i jeszcze trudniejszych decyzjach. To książka o intrygach, walce o dominację, strachu, obawach, niepewności, potrzebie bezpieczeństwa, stabilizacji i akceptacji. Miłość i nienawiść, pozory i prawda - to niezwykle cienka granica, o czym przekonają się Katherine i Carter. Sprawdźcie, co wygra - pielęgnowana latami nienawiść, a może miłość? 




We współpracy z Wydawnictwem Black Rose