Tytuł: Skwar
Autor: Klaudia Winko
Wydawnictwo: Magia Słów
Liczba stron: 258
Ocena: 9/10
W Żaromsku słońce nie oświetla prawdy. Ono ją wypala.
Kiedy pod sklepem Okruszek zostaje znalezione zmasakrowane ciało wójta, senne miasteczko przestaje oddychać. W morderczym upale, który staje się metaforą moralnego rozkładu, komisarz Natan Szyszka i techniczka Marta Heszko muszą przebić się przez mur milczenia, lokalnych układów i wzajemnej nienawiści mieszkańców.
Pomóc im może tylko Maria – młoda listonoszka, która widzi więcej, niż pozwalają na to małomiasteczkowe konwenanse. Czy w świecie, gdzie zło rodzi się z żaru, sprawiedliwość ma jeszcze jakiekolwiek szanse?
„Skwar” – kryminał, po którym zrobi Ci się naprawdę gorąco.
Kiedy pod sklepem Okruszek zostaje znalezione zmasakrowane ciało wójta, senne miasteczko przestaje oddychać. W morderczym upale, który staje się metaforą moralnego rozkładu, komisarz Natan Szyszka i techniczka Marta Heszko muszą przebić się przez mur milczenia, lokalnych układów i wzajemnej nienawiści mieszkańców.
Pomóc im może tylko Maria – młoda listonoszka, która widzi więcej, niż pozwalają na to małomiasteczkowe konwenanse. Czy w świecie, gdzie zło rodzi się z żaru, sprawiedliwość ma jeszcze jakiekolwiek szanse?
„Skwar” – kryminał, po którym zrobi Ci się naprawdę gorąco.
"Skwar" to debiut Klaudii Winko, który otwiera cykl żaromski. Książka jest pewnego rodzaju powiewem świeżości w gatunku, jakim jest kryminał.
W Żaromsku dochodzi do brutalnego zabójstwa wójta. Komisarz Natan Szyszka i techniczka Marta Heszko próbują przebić się przez mur milczenia, lokalnych układów i wzajemnej nienawiści mieszkańców. Pomaga im Maria - młoda listonoszka, która widzi więcej, niż można by przypuszczać. To obserwatorka codziennego życia mieszkańców miasteczka wręcz idealna.
Klaudia Winko świetnie nakreśliła klimat małego sennego miasteczka, gdzie każdy zna każdego. Ten spokój może zwieść. Jak się okazuje, to tylko pozornie bezpieczne miejsce. Strach, tajemnice, niedomówienia gęsto się tu ścielą. Dochodzi jeszcze tytułowy skwar, który dzięki sugestywnym opisom jest niemal przez nas odczuwalny. Napięcie stale rośnie, z każdą stroną jesteśmy wciągani głębiej. Z kolei dobrze skrojona intryga, mylnie podrzucane dowody, prowadzą do zaskakującego finału. Ale to nie tylko wysoka temperatura, ale również równoprawny bohater książki niszczący ludzką moralność. Mamy tu do czynienia z metaforą moralnego zepsucia i gnicia zamkniętej społeczności.
"Jeśli dźgasz kijem w jamę, to prędzej czy później coś z niej wypełznie."
Sprawa morderstwa sprawia, że z ludzi stopniowo wychodzą słabości, układy, niewygodne prawdy, pozory i zło. Zbyt łatwo przychodzi nam ocenianie innych, tak naprawdę nie znając ich historii. Czy nie jest też tak, że odwracamy głowy, by nie reagować na niesprawiedliwość? A co jeśli tym złym jest ktoś nam bliski? Czy wtedy też pozostaniemy bierni? Widzimy, ile w ludziach jest hipokryzji, zazdrości, zawiści i egoizmu.
Motyw prawdy i dążenia do jej odkrycia utrudnia wszechobecna sieć powiazań - korupcja, nadużywanie władzy, układy i zależności. Wszystkie brudy zamiatane są pod dywan. Oczy przymykane są na wszelkie zło, a zachowanie usprawiedliwiane. Tu nie ma miejsca na jakąkolwiek moralność.
"Prędzej czy później zobaczysz, że nie wszystko załatwisz policyjnymi środkami."
Warto podkreślić, że książka została ładnie i ciekawie wydana. Zawiera szkice postaci z ich imionami i nazwiskami, screeny z bloga bohaterów, przekreśloną utajnioną notatkę czy wiadomości tekstowe.
"Skwar" to trzymający w napięciu obraz skomplikowanej ludzkiej osobowości, moralności i konsekwencji wyborów. To kryminał o tajemnicach i przeszłości, która zawsze powróci w tej czy innej formie. A zło zrodzone z żaru, stoi na przeszkodzie sprawiedliwości. Było bardzo duszno...
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Magia Słów
