Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kene Edyta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kene Edyta. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 lipca 2026

Kim jesteś, Mieciu? - Edyta Kene & Marta Cyrkiel

 

Tytuł: Kim jesteś, Mieciu?
Autor: Edyta Kene i Marta Cyrkiel
Wydawnictwo: Dessire
Liczba stron: 330
Ocena: 10/10

Jedna zwariowana artystka? Jest!
Postrzelona paczka przyjaciół? Jest!
Bezdomny z amnezją na plaży? Oczywiście, że jest!
A do tego: szczypta chaosu, garść absurdów i narzeczona, o której ktoś… zapomniał. Ups.

Hania Potocka, 21-letnia studentka ASP, miała genialny plan na lato: trochę malowania, trochę nicnierobienia, trochę pracy i absolutne ZERO dram.

Plan był piękny, ale do momentu, aż nie znalazła na brzegu nieprzytomnego faceta. Bez dokumentów, wspomnień i racjonalnego pomysłu – po co żyję?

I zamiast zrobić jedyną rozsądną rzecz (czyli wezwać pomoc), Hania przygarnia go do domu i nazywa… Miecio.
Bo czemu nie?

Problem zaczyna się wtedy, gdy „Miecio” okazuje się Maxem – bogatym Holendrem, którego życie wiąże się z firmą modową, a jego gwiazdą jest nie kto inny niż wcześniej wspomniana narzeczona.

Drogi bohaterów się rozchodzą i można by rzec, że to koniec tej dziwnej historii.
Ale nie!
Przecież to nie może się tak skończyć.

Prawda?

Czeka na ciebie zamieszanie większe niż w akademiku podczas sesji, cięte dialogi ostrzejsze niż kredki Hani, przyjaźń, która przetrwa wszystko (nawet głupie decyzje),i historia, która jest trochę jak lato – ciepła, chaotyczna i zdecydowanie za krótka.

Czy będzie romantycznie?
Czy będzie absurdalnie?
Czy ktoś tu jeszcze pamięta, kto jest czyim narzeczonym?

Sprawdź.

Ostrzeżenia: utrata rozsądku, nielegalne przygarnianie obcych z plaży, emocjonalny rollercoaster, zazdrość, głupie pomysły, jeszcze głupsze decyzje i milioner, który naprawdę powinien pomyśleć dwa razy.

Co byście zrobiły, gdybyście znalazły nieprzytomnego bezdomnego mężczyznę z amnezją? Zadzwoniłybyście po pomoc czy może zabrałybyście go do domu? Szczerze powiedziawszy, to sama nie wiem. Pewnie wszystko rozstrzygnęłoby się w momencie, gdybym stanęła oko w oko z taką sytuacją. A co zrobiła bohaterka książki? Przygarnęła faceta i nadała mu imię. Rodzi się między nimi wyjątkowa więź. Jednak szybko okazuje się, że tajemniczy Miecio to holenderski wpływowy milioner Max, który ma narzeczoną...

Historia pokazuje, że czasem podejmujemy decyzje, których nie powinniśmy podejmować. Rozsądek gdzieś ulatuje, a my narażamy się na niebezpieczeństwo. Jednak przeznaczenia nie da się zignorować. Hania zaryzykowała. Czy zrobiła dobrze? Po zastanowieniu jednak uważam, że tak. 

"Jego czarowne spojrzenie i każde wyznanie było jak plaster na moje serce - chociaż ono coraz bardziej pękało z kolejnymi mijającymi minutami w objęciach niedawno poznanego mężczyzny."

Bohaterowie w żaden sposób nie dają się zamknąć w sztywnych ramach. Oni wymykają się wszelkim schematom. Książki z takimi postaciami aż chce się czytać. Mają swoje wady, słabości, a nawet bym powiedziała dziwactwa. To, co z założenia wydaje się proste, dla nich już niekoniecznie. Potrafią komplikować rzeczy, co przekłada się na wzajemne relacje, które z jednej strony są bardzo realne, a z drugiej niekiedy nieprawdopodobne. 

Bardzo lubię motyw utraty pamięci, więc zagadka związana z tajemniczym Mieciem mocno mnie intrygowała. Chciałam dowiedzieć się, co wydarzyło się przed utratą pamięci. Gdy prawda wychodzi na jaw, wszystko zaczyna inaczej wyglądać. Czy Max będzie ponownie chciał być Maxem? A może Mieciem? 

"Byłem facetem z białą kartą, niezapisaną. Co się stanie, kiedy odzyskam pamięć? Odejdę? Zastawię Hanię? A co, jeśli odzyskam ją w momencie, gdy przyjdzie mi dokonać niemożliwego wyboru między tym, co ułożę z panną Potocką, a życie, które być może jest już gdzieś ułożone?"

Lubimy przyklejać etykiety innym, ale i również siebie stawiamy w szeregu oczekiwań, statusu społecznego, odgrywanych ról, przejmujemy się opiniami na nasz temat. A gdyby to wszystko zniknęło? Kim byśmy byli? Czy potrafilibyśmy być sobą? To za fasadą żartu może skrywać się prawdziwe "ja". Widzimy, jak wiele znaczą drobne gesty, życzliwość i zaufanie. Nie warto też oceniać drugiego człowieka na podstawie pierwszego wrażenia. 

Wspaniałą robotę zrobiły tu błyskotliwe, pełne ripost, naturalne dialogi. Wprowadziły mnóstwo humoru i niekontrolowanego, choć pozytywnego chaosu oraz absurdu. Krystian i Zuza to duet petada! Te wzajemne psikusy, dogryzanie sobie... coś fantastycznego! Szalone perypetie, zazdrość, wakacyjna atmosfera, beztroska i dreszczyk emocji gwarantują lekturę, przy której spędzisz niezapomniany czas.

"Kim jesteś, Mieciu?" to nieszablonowa, ciepła, skrząca humorem komedia o skomplikowanych relacjach miłosnych, tajemnicach, przyjaźni, samotności, poszukiwaniu własnej tożsamości. Duet Edyta Kene i Marta Cyrkiel stanął na wysokości zadania i stworzył spójną historię. Gotowi, by poznać Miecia? 


Współpraca z Wydawnictwem Dessire i Autorkami 


sobota, 22 lutego 2025

Nie będę prezentem - Edyta Kene

 

Tytuł: Nie będę prezentem 
Autor: Edyta Kene
Wydawnictwo: Novae Res 
Liczba stron: 368
Ocena: 9/10

Klub na Chmielnej, środek nocy. Trzech mężczyzn rozgrywa partię pokera. Karolowi Miłkowi, uzależnionemu od hazardu adwokatowi, nie idzie karta. W desperacji stawia na szali swoją żonę i… przegrywa.

Lena zostaje uprowadzona i zmuszona do spędzenia tygodnia z Miszą, trzydziestoletnim zawodnikiem podziemnych walk MMA. Mężczyźnie jest to jednak nie na rękę. Zamiast uczynić z niej swoją ofiarę, angażuje ją do… malowania ścian w swoim domu.

Lena stopniowo odkrywa, że za ostrymi komentarzami i szorstką osobowością Miszy kryje się coś więcej. Napięcie między nimi rośnie z każdym dniem, a gorące pragnienia oraz pożądanie przejmują nad nimi kontrolę. Jednocześnie Lena uświadamia sobie, do czego posunął się Karol i postanawia zakończyć swoje małżeństwo. Chce wreszcie zaznać spokoju oraz bezpieczeństwa – nie zdaje sobie sprawy, że skoro już raz przekroczyła próg mrocznego półświatka, nie tak łatwo będzie jej się od niego uwolnić.

"Nie będę prezentem" to książka Edyty Kene, w której znajdziemy czyste szaleństwo! Dołóżmy do tego nieco sensacji i charakternych bohaterów, a otrzymamy fabułę, od której ciężko się oderwać. 

"Poker. Miłość i trucizna Karola. Początkowe zachłyśniecie się wyborną pasją, po której cierpieliśmy przez długi."

Autorka poruszyła temat walk MMA, hazardu, nielegalnych interesów, korupcji, przemocy domowej, porachunków czy manipulacji bliską osobą. Jednak to właśnie motyw hazardu jest tu kluczowy. Widzimy, jak uzależnienie to niszczy związek. Niezwykle łatwo można wpaść w jego szpony i popaść w długi. Czy gdy nie idzie karta, w akcie desperacji na szali można postawić własną żonę? Ano można. Tak zrobił Karol...

"Mój świat wczoraj się zatrzymał. Wolnymi krokami, czekając na znak od faceta, który mnie wygrał w pokera, zdawałam sobie sprawę, że... Boję się momentu, w którym go stracę. Czy to uczucie mogłam nazwać miłością? Nie wiedziałam."

Bohaterowie, jakich wykreowała autorka, posiadają mocne, wyraziste charaktery, a jednocześnie w swoim zachowaniu są bardzo naturalni. I choć momentami działali nie zawsze po mojej myśli i tak jak by należało, to wszystko można im wybaczyć. Bo któż pod wpływem zazdrości nie myśli racjonalnie i nie popełnia błędów, podejmując niewłaściwe decyzje, prawda? Już od pierwszych stron polubiłam zarówno Lenę, jak i Miszę oraz kibicowałam im, by pokonali wszelkie przeciwności, problemy i zło. Ich relacja jest skomplikowana, początkowo pełna niepewności, a potem i pożądania.

Historia jest dowodem na to, aby nigdy się nie poddawać, by znaleźć w sobie odwagę i siły, tak potrzebne do życiowych zmian. Przyszłość może wyglądać tak, jak będziemy potrafili o nią zawalczyć. Czasem potrzeba potrafić poprosić o pomoc, by żyć na własnych zasadach. Bo o to chyba w życiu chodzi, żeby pokonać niepewność i po prostu chcieć. 

"Żałuję, że cię poznałam, Misza. Żyło mi się o wiele prościej, bez marzeń."

Spodobał mi się również świetnie przedstawiony obraz i klimat Warszawy i jej ulic. Postacie drugoplanowi także, a może i na równi mają tu swoją rolę do odegrania. To też dzięki nim akcja zyskuje na dynamizmie i zaskakujących zwrotach wydarzeń. Z kolei wątek walk MMA został bardzo dobrze i ciekawie przedstawiony. Jedynie sceny miłosne wypadają zbyt technicznie. Tu trzebaby włożyć jeszcze nieco więcej uczucia i wysublimowania.

"Nie będę prezentem" to książka o intrygach, sekretach, poświęceniu, dawaniu drugiej szansy. To historia o determinacji w walce o wolność, siebie, swoje szczęście i drugą osobę. To co, wejdziecie do mrocznego półświatka, w którym rządzą twarde zasady? Zapewniam, że skrajnych emocji nie brakuje!



We współpracy z Wydawnictwem Novae Res