czwartek, 29 stycznia 2026

Tamtego dnia zgasło niebo - Magdalena Stykała [Zapowiedź patronacka]

 



Miło mi poinformować, iż blog Sza! Teraz czytam objął patronatem medialnym powieść "Tamtego dnia zgasło niebo" Magdaleny Stykały wydanej nakładem Wydawnictwa Replika.


PREMIERA 17.02


OPIS WYDAWCY 👇


Przepiękna historia miłości, którą przeciął czas mroku.


W czasach, gdy na Pomorzu mniejszość niemiecka była częścią tych terenów, a mieszane małżeństwa codziennością, polska dziewczyna i niemiecki chłopak pochodzący z tej samej wsi zakochują się w sobie. Wkrótce Lucas wyjeżdża na studia do Berlina, gdzie daje się porwać ideologii „nowego porządku świata”. Gdy wybucha wojna, oddaje duszę diabłu i wstępuje w szeregi Wehrmachtu, niszcząc tym samym przyszłość swoją i swojej ukochanej.


Dwa pokolenia później przeszłość upomina się o swoje. Znalezione w lesie szczątki niemieckiego żołnierza, odkryte na strychu domu przedwojenne listy i niemiecki chłopak w roli turysty odmieniają życie Meli. Wciąga się ona w rozwiązywanie tajemnic przeszłości swojej rodziny, a wszystkie wątki prowadzą do jednej historii, której dziewczyna jest częścią.



🛒 Empik.com ➡️ klik


Skusicie się na ten tytuł? 😊



środa, 28 stycznia 2026

Szept w popiołach jutra - Monika Cieluch

 

Tytuł: Szept w popiołach jutra 
Autor: Monika Cieluch 
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska 
Liczba stron: 336
Ocena: 10/10

Poruszająca opowieść, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, o kobiecie, która w mroku nocy podejmuje decyzję, mogącą odmienić całe jej życie.

Po latach życia w cieniu przemocy Inka podejmuje desperacki krok: ucieka z domu i wraca do Grudziądza ̶ miasta młodości, dawnych przyjaźni i niespełnionej miłości. Szuka schronienia u Alicji i Szymka, którzy otwierają dla niej zarówno drzwi jak i serce. Tam Inka niespodziewanie spotyka Janka – mężczyznę, którego kiedyś kochała. Wspomnienia, które miały pozostać w szufladach przeszłości, powracają z nową siłą.

Czy możliwe jest życie od nowa, kiedy wciąż trzeba oglądać się za siebie?

Inka po latach życia w przemocowym małżeństwie postanawia uciec z domu do rodzinnego miasta - Grudziądza. Schronienie znajduje u najbliższych przyjaciół. Tam niespodziewanie spotyka Janka, którego kiedyś kochała. Wraz z nim powracają wspomnienia... Czy kobieta nabierze pewności co do swojej decyzji? Czy będzie potrafiła ułożyć sobie życie na nowo? 

Właśnie takie historie lubię najbardziej. Niełatwe, z trudnymi emocjami, wstrząsające, wręcz przerażające brutalnością życia i zachowaniem ludzi. Prawda zawarta na kartach książki boleśnie uświadamia, że takich kobiet jak Inka jest wiele (szczególnie że jest to historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami). Kobiet, którym brakuje odwagi, by odejść i poświęcających się w imię dobra innych. Czasem trzeba po prostu postawić siebie na pierwszym miejscu. Mocno kibicowałam jej w każdym kolejnym kroku ku wolności i spokoju. 

"Też przez to przechodziła. Wiedziała, że najpierw trzeba wylać wszystkie łzy, by przyszłość odrodziła się w popiołach jutra."

Monika Cieluch porusza trudne i ważne tematy. W kontrze do depresji, zaburzeń lękowych, samotności, braku akceptacji, manipulacji i kłamstw, przemocy fizycznej, psychicznej i materialnej stawia prawdziwą przyjaźń oraz miłość, która jak się okazuje, nigdy nie gaśnie.

Przemoc fizyczna i psychiczna niszczą w równym stopniu. Słowa pogardy, obelg i nienawiści potrafią sprawić, że czujemy się malutcy. Odbierają nam godność, poczucie własnej wartości, pewność siebie. Tym bardziej że oprawcą jest najbliższa nam osoba. Ciężko było przebrnąć poprzez sceny między Inką a jej mężem.

Na uznanie zasługuje piękna postawa przyjaciół Inki, którzy wyciągnęli do niej pomocną dłoń i pomagali wytrwać w decyzji. Stanowisko jej dzieci również jest warte pochwały. 

"Tego dnia zrozumiała, że przyjaźń jest jak bezpieczna przystań, gdzie szalejące burze życia zmieniają się w ciche i kojące szumiące fale."

Zakończenie książki totalnie wprawiło mnie w stupor. Przyznam, że nie tego się spodziewałam. Jednak po ochłonięciu, doszłam do wniosku, że jest właściwe.

"Szept w popiołach jutra" to głęboko poruszająca i emocjonalna powieść o dramacie rozgrywającym się w zaciszu czterech ścian. To historia ukazująca, ile zła może wyrządzić jeden człowiek i jak trudno jest się od niego uwolnić. I wreszcie to książka z przekazem, by być uważnym na krzywdę drugiej osoby. Działajmy! Polecam z całego serca!



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Skarpa Warszawska 



poniedziałek, 26 stycznia 2026

Siła męskiego honoru - Edyta Świętek

 

Tytuł: Siła męskiego honoru 
Cykl: Sandomierskie Wzgórza (tom 5)
Autor: Edyta Świętek 
Wydawnictwo: Mando
Liczba stron: 368
Ocena: 9/10

Rodowy skarb, małżeńskie problemy i odwaga, aby zacząć od nowa

Eustachy pada ofiarą dwóch napadów, a jego najbliższym zagląda w oczy strach. Kto odważył się sięgnąć po to, co należało do jego przodków? Mężczyzna zaczyna snuć domysły…

Tymczasem Michał coraz głębiej pogrąża się w mroku uzależnienia. Karczma, w której kiedyś spędzał czas z przyjaciółmi, staje się miejscem jego upadku. Gdy żona odmawia spłaty długów, mężczyzna zostaje sam i pragnie czym prędzej uciec z Sandomierza. Czy to rozwiąże jego problemy?

Weronika stoi na rozdrożu. Z jednej strony czuje się zraniona, ale z drugiej wie, że skandal rozpadu małżeństwa utrudni życie dzieciom. Czy uda jej się zmienić i zaprowadzić nowe porządki we własnym domu? I czy taka przemiana jest w ogóle możliwa?

Piąta część „Sandomierskich wzgórz”

Poruszające zakończenie sagi o ludzkiej winie, romantycznej miłości i drugich szansach.

"Siła męskiego honoru" jest piątym i zarazem wieńczącym tomem sagi Sandomierskie Wzgórza, gdzie Edyta Świętek ponownie zabiera nas do Sandomierza i w rejony Gór Pieprzowych. Autorka kolejny raz należycie zadbała o realia historyczne oraz ukazanie panującej sytuacji politycznej. 

Eustachy i Alina żyją spokojnie, nadal prowadząc piekarnię i wychowując córkę. Jednak mężczyzna zostaje napadnięty. Może mieć to związek z jego przeszłością. Z kolei Weronika matka licznej gromadki rodzeństwa oraz Michał przechodzą kryzys małżeński. 

Ponownie śledzimy losy i problemy dobrze już nam znanych bohaterów. Ale tym razem autorka skupiła się bardziej na męskiej części postaci, dla których honor to rzecz nadrzędna. Ta cecha charakteru z jednej strony może imponować, budzić podziw, a z drugiej irytować. Duma... jakże mężczyznom trudno jest ją schować w przysłowiową kieszeń. Nie potrafią przyznać się do popełnionych błędów czy przeprosić. Z ich punktu widzenia byłoby to okazanie słabości, zwłaszcza w stosunku do kobiet. Ale na szczęście nie wszyscy mężczyźni tacy byli.

Muszę przyznać, że podczas śledzenia losów postaci, szczególnie zżyłam się z Eustachym. Obserwowałam, jak się zmieniał, dojrzewał, otwierał na innych ludzi. Poznałam go jako tajemniczego "dzikusa" z wątpliwym wyglądem, a na końcu to już nie był ten sam człowiek. Wyjawił mi swoje sekrety, stał się szanowanym obywatelem Sandomierza. 

Jednakże autorka nie zapomina również o kobietach, ukazując ich odwagę, siłę i zaradność, znających swoją wartość, niebojących się zacząć od nowa dla dobra najbliższych. Nawet gdy muszą wiele poświęcić i znieść. Bowiem walka o rodzinę nie jest łatwa, ale warto podjąć ten trud. 

"Żona nie jest na całe życie, bo jak zemrze, można zastąpić ją inną kobietą. Człowiek traci żonę, przestaje być mężem. A gdy traci matkę, nadal jest synem, choć osieroconym."

Obserwujemy zwyczaje, tradycje i codzienność bohaterów. Autorka zadbała o każdy najdrobniejszy szczegół, tu wszystko było dopracowane w najdrobniejszym szczególe. Odnosiłam wrażenie, jakbym sama była uczestnikiem wszystkich tych wydarzeń.

Jak już wspomniałam to ostatni tom, a emocje nadal wielkie. Strach miesza się ze szczęściem, smutek z radością, a rozpacz z nadzieją. 

"Siła męskiego honoru" to porywająca, poruszająca powieść o trudnych wyborach, winie, drugiej szansie, sile rodziny i przeznaczenia, wewnętrznej przemianie, o odwadze, aby zacząć od nowa. Była do niezwykła literacka podróż do XX-wiecznego Sandomierza!


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mando


sobota, 24 stycznia 2026

W sieci uczuć - Agnieszka Lawendowska-Kąkol [Ptronat medialny]

 

Tytuł: W sieci uczuć 
Autor: Agnieszka Lewandowska-Kąkol 
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 336
Ocena: 8/10

Trzy siostry dorastają w przedwojennym Wilnie. Ich szczęśliwe, beztroskie życie przerywa wojna, areszt ojca i zsyłka w głąb ZSRR. W Kazachstanie ich drogi się rozchodzą – każda z nich musi walczyć o przetrwanie i odnalezienie własnego miejsca w świecie.
Barbara zakochuje się w Rosjaninie i zostaje w Związku Radzieckim.
Alicja, po dramatycznej podróży, trafia do afrykańskiej Rodezji, gdzie angażuje się w pomoc lokalnej społeczności.
Najmłodsza, Joanna, dociera do Kanady, gdzie realizuje swoje marzenie o pracy w medycynie.

Po latach los daje im nadzieję na ponowne spotkanie z ojcem, którego uznawały za zmarłego. Czy uda się scalić rodzinę, mimo upływu czasu i tysięcy kilometrów, które je dzielą?

W sieci uczuć opowieść o więzach, które nie słabną mimo rozłąki, o miłości silniejszej niż historia i o nadziei, która pozwala przetrwać nawet najtrudniejsze chwile.

Trzy siostry - Barbara, Alicja i Joanna żyją w zupełnie odmiennych światach, bo aż na trzech różnych kontynentach. Życie rzuciło je do Związku Radzieckiego, Afryki i Kanady. Wszystko to, co przeżyły, odcisnęło piętno na ich psychice. A zwłaszcza wojna, a w konsekwencji to, co wydarzyło się później. 

Bohaterki obdarzone zotały głębią psychologiczną. Mierzą się z traumami, ciężarem doświadczeń, przeciwnościami losu, rozczarowaniem, niepewnością, rozterkami i wielką tęsknotą. Za najważniejszy życiowy cel obrały sobie odnalezienie ojca, który podczas wojennej zawieruchy został aresztowany i zesłany w głąb ZSRR. Mężczyzna uważany jest za zmarłego, ale kobiety otrzymują promyk nadziei, że jeszcze ujrzą go żywego. Czy to możliwe? I czy jest szansa na ponowne scalenie rodziny? 

To historia przypomina nam, by pielęgnować więzi rodzinne oraz nigdy nie zapominać o swoich korzeniach. Życie nierzadko coś nam odbiera, zsyłając na nas jakieś tragedie i problemy, więc powinniśmy cieszyć się każdą jego chwilą oraz doceniać to, co mamy. 

"Życie to wielka gra, i to gra fikcją, a rzadko realiami."

Z kart książki wybrzmiewa przejmujący smutek. Jednak Agnieszka Lewandowska-Kąkol robi to z wyczuciem, bez ckliwości. Autorka porusza sporo ważnych tematów. Jednym z nich jest miłość. Tu pojawia się pytanie o to, czy sercu można zakazać kochać? Kochać... wroga? 

"Bez miłości trudno żyć, ale z jej nadmiarem wcale nie łatwiej."

"W sieci uczuć" to poruszająca, inspirująca i dająca nadzieję powieść o relacjach rodzinnych, niełatwych wyborach i uczuciach. To książka o tym, jak przeszłość kształtuje naszą przeszłość. Czy siostry odnajdą ojca? Czy będzie to ich ostatnie pożegnanie? Sprawdźcie! 



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Replika


piątek, 23 stycznia 2026

Wszystko czego pragnę na Święta to Ty - Michalina Kowolik

 

Tytuł: Wszystko czego pragnę na Święta to Ty 
Autor: Michalina Kowolik 
Wydawnictwo: Videograf S.A.
Liczba stron: 320
Ocena: 9/10

ŚWIĘTA TO CZAS CUDÓW, CHAOSU, NIEPOROZUMIEŃ I…NIEOCZEKIWANYCH UCZUĆ!

Zuza kocha Boże Narodzenie całym sercem. Dla niej to czas magii, filmów o miłości i blasku lampek na choince. Daniel za to najchętniej wykreśliłby Boże Narodzenie z kalendarza. Dzieli ich wszystko, a łączy jedno: nie cierpią siebie nawzajem.

Kiedy jednak okoliczności zmuszają ich do udawania pary, każde spotkanie zamienia się w festiwal złośliwości, drobnych podchodów i… coraz bardziej niebezpiecznych emocji. Do tego oboje skrywają tajemnice, które mogą wywrócić ich życie do góry nogami.

Czy wśród świątecznego chaosu znajdzie się miejsce na prawdziwe uczucie? A może największym cudem okaże się ktoś, kto przez ten cały czas był obok?

Znacie to powiedzenie: kto się czubi, ten się lubi, prawda? Zuza i Daniel to przyjaciele, których dzieli niemal wszystko. Ona kocha święta, on to taki typowy Grinch. Gdy przyjdzie im udawać parę, nie szczędzą sobie uszczypliwości i docinek. Można by pomyśleć, że będziemy mieli do czynienia z oklepaną historią, z motywem od nienawiści do miłości czy od przyjaźni do miłości. Ale to zbytnie uproszczenie. Tak naprawdę to coś znacznie głębszego niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. 

Zarówno Zuza, jak i Daniel posiadają swoje tajemnice. Byłam bardzo ciekawa, co to może być. Miłość, zazdrość i strach wzajemnie się tu przenikają. Towarzyszące im emocje, sprawiają, że gubią się w nich, bo z założenia miały być tylko grą... Z przyjemnością obserwowałam, jak otwierali się przed sobą, dzielili troskami i pragnieniami, a przede wszystkim się wspierali.

"Myślałam, że to tylko udawanie. On też. Najgorsze było to, że żadne z nas nie zauważyło momentu, w którym przestaliśmy grać."

Michalina Kowolik świetnie oddała klimat świąt. Nakreśliła go jako czas, w którym nikt nie powinien być sam, że warto sobie wybaczyć, dać drugą szansę. Ale obok tego nie pomija również codziennych zmagań i poważniejszych tematów. Ukazuje trudne relacje rodzinne oraz więzi między rodzeństwem. Zmusza do zadania sobie pytania o to, czy zawsze warto pozwolić sobie na szczęście? Czy przeszkodą nie będzie lęk przed bliskością? Autorka pokazała, że bliskość rodzi się ze szczerości, zrozumienia i akceptacji przeszłości. Nawet wtedy, kiedy ona boli. 

"Życie to pasmo upadków, bólu, łez i zgrzytania zębami. Życie to dziura w dziurze, zupełnie jak na naszych polskich drogach, ale czasem w tym całym syfie pojawia się mała szpara i jeśli tylko pozwolisz sobie na wyjrzenie przez nią, to zauważysz kolory, poczujesz coś, uśmiechniesz się i zaczniesz wierzyć. Wierzyć w to, że ty też możesz być szczęśliwy."

"Wszystko czego pragnę na święta to Ty" to ciepła powieść otulająca magią Bożego Narodzenia. Cuda świąt? Na pewno jest nim osoba stojąca tuż obok. Wystarczy tylko ją zauważyć. Jest słodko, zabawnie, wzruszająco, rozgrzewająco, życiowo. Czytajcie! 


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Videograf S.A


czwartek, 22 stycznia 2026

Trzysta kilometrów miłości - Agata Przybyłek

 

Tytuł: Trzysta kilometrów miłości 
Autor: Agata Przybyłek 
Wydawnictwo: Literackie 
Liczba stron: 360
Ocena: 9/10

Gdy rozum widzi przeszkody, serce znajduje mosty

Gabriel po przeprowadzce do Grzybowa prowadzi spokojne, poukładane życie. Wszystko zmienia się pewnego dnia, gdy podczas spaceru z psem znajduje na plaży różowy notatnik. Okazuje się, że należy on do Laury, nauczycielki z Mazowsza, która co roku przyjeżdża tu, by choć na chwilę odpocząć od obowiązków związanych z opieką nad chorą siostrzenicą i młodszą siostrą. Zaintrygowany zapiskami Laury, Gabriel odkrywa, że mają ze sobą więcej wspólnego, niż przypuszczał. Niewinna korespondencja między nimi przeradza się w coś głębszego, a spotkania, mimo dzielącej ich odległości, stają się coraz częstsze. Budują więź, której nie sposób zignorować. Wydaje się, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby mogli być razem.

Kiedy Laura decyduje się wreszcie pójść za głosem serca, stan zdrowia jej siostrzenicy nagle się pogarsza. Rozdarta między miłością a obowiązkami wobec rodziny zrywa kontakt z ukochanym. Mijają lata, ale zakochani nie potrafią o sobie zapomnieć. Czy ich drogi jeszcze się skrzyżują? Czy los da im kolejną szansę, a może ich uczucie pozostanie jedynie wspomnieniem?

Podczas wakacji nad morzem Laura gubi pamiętnik. Podczas spaceru z psem odnajduje go Gabriel. Poprzez social media postanawia odnaleźć właścicielkę notatnika. Gdy zguba wraca do kobiety oraz codziennej korespondencji mailowej, mężczyzna zauważa, że zbliżyli się do siebie. Czy dzielące ich setki kilometrów pozwolą im na zbudowanie głębszej relacji? 

Początkowo fabuła posuwa się wolnym tempem, z przewagą opisów. Uwagę zwraca kwestia uważności, delikatności i tęsknoty, a przede wszystkim ukazanie przez autorkę zwykłej codzienności z jej blaskami i cieniami. Im jednak dalej, tym nabiera rozpędu i zaskakuje wydarzeniami oraz nagłymi zwrotami akcji.

Relacja Gabriela i Laury również została dostosowana do całej reszty i rozwijała się spokojnie, nieśpiesznie. Moim zdaniem dzięki temu możemy dużo bardziej zaangażować się w treść, jak i w to, co odczuwają sami bohaterowie. Towarzyszymy im w dylematach i rozterkach, nieprzychylnością bliskich osób, obawach przed zmianami.

"(...) w ostatnich latach zrozumiał dwie sprawy. Po pierwsze, że przeznaczenie istnieje i że los nieraz daje nam znaki. A po drugie, że życie jest krótkie, więc trzeba chłonąć dobre momenty."

Agata Przybyłek porusza temat chorego dziecka oraz trudów, z jakimi musi mierzyć się samotna matka. Większość z nas żyje swoimi sprawami, przyjemnościami, nie zastanawia się nad kwestią zdrowia i rodziny. Ta historia przypomina nam, jak ważne są to wartości. To samo dotyczy się, jeśli chodzi o krzywdę drugiego człowieka. Nie można udawać, że jej nie widzimy.

Miłość i odpowiedzialność nie zawsze idą w parze. W życiu nie wszystko można zaplanować, a wybory Laury potrafią złamać, a jednocześnie widzimy, jak bardzo są ludzkie. Czy pragnienia serca i obowiązki da się pogodzić? Czy miłość przetrwa próbę? 

"Gdy człowiek naprawdę kogoś kocha, nie potrafi o nim zapomnieć. Gdy miłość jest prawdziwa, nie można wyzbyć się wspomnień."

Natomiast motyw różowego notatnika i korespondencji miał swój niepowtarzalny urok. Kiedy czytałam te zapiski, odnosiłam wrażenie, jakbym była przy tym wszystkim osobiście.

Książka okazała się z jednej strony smutna, przejmująca, wywołująca frustrację i złość, a z drugiej napawająca cichą nadzieją na to, że jeszcze będzie dobrze. Zyskujemy pewność, że wszystko dzieje się po coś. 

"Trzysta kilometrów miłości" to słodko-gorzka powieść o tym, że prawdziwe uczucie nigdy nie zostanie wyparte przez serce. Miłość, która została przerwana, i tak sprawia, że o niej nie zapomnimy. Sztuką jest znaleźć balans między tym, co musimy, a tym, czego pragniemy. Historia piękna, trudna, autentyczna, boląca i kojąca zarazem. Polecam gorąco!



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Literackim 

poniedziałek, 19 stycznia 2026

Sen pachnący marzeniami - Iza Maciejewska

 

Tytuł: Sen pachnący marzeniami 
Autor: Iza Maciejewska 
Wydawnictwo: Magnolia
Liczba stron: 390
Ocena: 10/10

To  nie powinno się nigdy wydarzyć.

Renata nie potrafi poradzić sobie z przeszłością, która natarczywie puka do drzwi jej mieszkania. Jej barki nie są w stanie dźwigać ogromu rozpaczy, a myśli zmierzają ku ostateczności.

Los ma jednak wobec niej inne plany.

Pewnego dnia w ręce Renaty trafia list – bolesny, a zarazem pełen światła. Jego treść staje się dla niej początkiem pozytywnych zmian, niczym promień słońca przebijający się przez gęste chmury. Wraz z listem z mroku wyłania się ktoś, kto pragnie jej pomóc, nie oczekując niczego w
zamian. I kiedy zdaje się, że wszystko zaczyna się układać, na drodze Renaty pojawia się kolejna komplikacja – o dziesięć lat młodszy mężczyzna.

Czy można być z kimś tylko na chwilę – bez zobowiązań, bez emocji?
Czy sen pachnący marzeniami może stać się rzeczywistością?
I co wspólnego ma z tym wszystkim uwielbiany przez Czytelniczki prokurator Wawro?

"Sen pachnący marzeniami" jest czwartym tomem pachnącej serii, w której bliżej poznamy Renatę i Wiktora. Kobieta nie potrafi poradzić sobie z przeszłością, niechybnie zmierza do ostatecznego kroku... Jednak pewnego dnia w jej ręce trafia bolesny, choć tchnący nadzieją list, który jest impulsem do zmian. Wraz z listem pojawia się ktoś, kto chce jej bezinteresownie pomóc. Gdy wydaje się, że wszystko już się układa, na drodze Renaty staje o dziesięć lat młodszy mężczyzna...

"Zamilkła i zaczęła wodzić palcami po tej niezwykłej kopercie, w której pewien strasznie umęczony życiem człowiek skrył swoje emocje. Czytając, Renata odbyła podróż do głębin piekielnych. I wróciła stamtąd."

Iza Maciejewska tworzy bohaterów, którzy bez wątpienia są niepowtarzalni, a przy tym tak bardzo nam bliscy. Są autentyczni, z problemami, dylematami, rozterkami i wątpliwościami, jakie mogą zdarzyć się i nam. Popełniają błędy, ale uczą się na nich. Mierzą się z trudnymi relacjami rodzinnymi oraz doświadczeniami rzutującymi na ich dalsze życie. 

Byłam pełna podziwu dla Renaty, że mimo poświęceń zdobyła się na to, by postawić wszystko na jedną kartę. To nie było proste. Zwłaszcza że niejednokrotnie w rodzinie stykała się z brakiem poczucia bezpieczeństwa.

Z kolei Wiktor to chłopak dojrzały, skrzywdzony, który musi zmierzyć się z własnymi demonami i problemem alkoholowym. Ma to ścisłe przełożenie na budowanie i utrzymanie relacji oraz zaufanie.

"Zakochaj się w niej, Wiktor, a potem ją strać i żyj dalej z poczuciem bycia kompletnie nikomu niepotrzebnym. A na drugą nóżkę, żeby nie kuleć, w tym samym czasie twój ojciec trafi za kratki, a ty dojdziesz do ściany i będziesz w nią walił łbem. Bo taki mam kaprys. Podpisane: Bóg czy tam inna czarna dupa."

Autorka postawiła na motyw age gap - z różnicą dziesięciu lat. Co ciekawe w tym wypadku to mężczyzna jest tym młodszym. Parę głównych bohaterów dzieli dosłownie wszystko, ale oboje do siebie ciągnie, jest gęsto od pożądania. Chcą relacji bez zobowiązań. Jednak coś, co już się wydarzyło (jest pikantnie jak diabli!), a nie powinno, ma na nich inny plan. Czy mimo zakazanego uczucia, strachu i niepewności zawalczą o siebie? 

Pojawiają się również postaci z poprzednich części, jak i całkiem nowi. I bynajmniej nie są to nic niewnoszące wątki. Jedne spotkania bohaterów będą przynosiły ból, inne ulgę. Ale dla mnie zawsze najważniejszy będzie prokurator Wawro. A tu jest go naprawdę dużo i jak to potrafi tylko on, kradnie całe show! U boku Bożenki, rzecz jasna.

Książka dostarcza ogrom skrajnych emocji. Jest zarówno przejmująca, smutna, a zarazem zabawna i podnosząca na duchu. Intrygująca treść, błyskotliwe dialogi i sielski klimat sprawiają, że przepadamy od pierwszej strony.

To ciepły, a jednocześnie bolesny i trudny romans o toksycznych relacjach, tajemnicach rodzinnych, uzależnieniach, samotności, potrzebie bliskości i walki o siebie. To historia udowadniająca, że czasem musimy sięgnąć dna, by zrozumieć, czego tak naprawdę chcemy. Czy "Sen pachnący marzeniami" może stać się rzeczywistością?

Coś czuję, że historia szalonej czerwonowłosej Bożenki i w pewnym momencie... nagiego mężczyzny to dopiero będzie petarda!



Współpraca reklamowa z Autorką i Wydawnictwem Magnolia