wtorek, 28 lipca 2026

Wioska tajemnic - Dagmara Rek

 

Tytuł: Wioska tajemnic 
Autor: Dagmara Rek
Wydawnictwo: WasPos 
Liczba stron: 294
Ocena: 9/10

Marcelina Markiewicz całe życie pisała o emocjach innych, marząc o mianie bestsellerowej autorki. Zamiast sukcesu doczekała się jednak skandalu, który zniszczył jej dobre imię. Oskarżona o plagiat i zmęczona walką z branżą, ucieka tam, gdzie nikt nie zna jej nazwiska – do maleńkiej, malowniczej wsi o nazwie Most Zakochanych.

Jednak sielska okolica szybko przestaje przypominać bezpieczną przystań. Marcelina odkrywa, że pod maską wiejskiego spokoju kryją się tajemnice, których nie wymyśliłby żaden pisarz. Czy Most Zakochanych to miejsce na nowy początek, czy pułapka, z której nie ma powrotu? Jedno jest pewne: w tej miejscowości nic nie jest takie, jakim się wydaje.

Po okładce "Wioski tajemnic" można by się spodziewać, że otrzymamy kolejną sielską opowieść o ucieczce na wieś, by zaznać spokoju, rozpocząć wszystko od nowa. Jednak nic bardziej mylnego. Spotkamy się tu z intrygą, która szybko wyprowadzi nas z błędu. 

Marcelina to pisarka, która marzy o mianie bestsellerowej autorki. Ale zamiast sukcesu została oskarżona o plagiat, który zniszczył jej dobre imię. Na nic zdała się walka z branżą. Kobieta ucieka tam, gdzie nikt jej nie zna. To mała wieś o nazwie Most Zakochanych. Malownicza i przyjaźnie brzmiąca wioska okazuje się czymś zgoła innym, niż sądziła...

Dagmara Rek stworzyła ciekawy i intrygujący obraz wsi. Wiejski spokój i bezpieczeństwo rozmywają się pod wpływem sekretów. Tu nic nie jest takim, jakim się wydaje. Mroczny sekret tylko czyha, by ujrzeć światło dzienne... 

Główna bohaterka z miejsca da się lubić. Jest bardzo autentyczna w zachowaniu. Jej wzloty, upadki i rozterki sprawiają, że mocno jej kibicujemy. Pozostali postacie także zwracają naszą uwagę. Są nieidealni, z bagażem doświadczeń, po przejściach. Zachwyciła mnie dobroć mieszkańców Mostu Zakochanych. To ludzie życzliwi, gotowi na bezinteresowną pomoc. Co więcej, to oni zmienią spojrzenie Marceliny na życie. Kobieta jest zagubiona, a dzięki nim ma szansę odnaleźć tę część siebie. Czy za tym pójdzie też spokój i inspiracja? 

Lokalna społeczność stanowi filar wsi. To mieszkańcy, którzy dobrze się znają, są ze sobą bardzo zżyci, trzymają się razem, wspólnie organizują integracyjne festyny. Ale jest coś, czego się boją... Milczą, by nie ściągnąć na siebie niebezpieczeństwa. 

Pokazano tu, jak w jednej chwili można stracić dosłownie wszystko. Zaufanie ludzi, czytelników, patronów, recenzentów, a przede wszystkim dobre imię, na które pracowało się latami. Dlaczego te osoby nie pytają, nie wnikają, nie dociekają prawdy? Dlaczego tak ślepo wierzą w to, co wyczytają w Internecie? 

"Nie rozumiałam tego, że można komuś zazdrościć sukcesu czy czegoś, co osiągnął własnymi siłami, ciężką pracą. Ja byłam inna... ja kibicowałam, trzymałam kciuki i cieszyłam się z sukcesów innych ludzi."

Znajdziemy tu sporo wartych uwagi motywów, takich jak trudne relacje międzyludzkie, hejt i jego konsekwencje, zniszczoną karierę, zazdrość i brak wsparcia, samotność i potrzebę bliskości, strach przed oceną i powrotem do ludzi oraz mimo wszystko siłę i odwagę kobiety, by stawić czoło prawdzie. 

Autorka odkrywa również kulisy ze świata pisarskiego. Możemy bliżej się przyjrzeć temu, jak przebiega proces powstawania książki - od pisania po wydanie. Widzimy, ile wymaga to od autora pracy, czasu i samozaparcia, gdy nie wszystko przebiega według planu. Myślę, że to prawdziwa gratka dla każdego książkoholika.

"Wioska tajemnic" to świetnie skrojona powieść obyczajowa z elementami kryminału i zagadką do rozwiązania. To historia pełna emocji, tajemnic i magii, którą trzeba dostrzec. To książka nieoczywista, nieprzewidywalna i zaskakująca. Jesteście ciekawi, co kryje się po drugiej stronie mostu? I jak skończy się internetowy skandal? Czy Marcelinie uda się udowodnić swoją niewinność? 



Współpraca reklamowa z Autorką i Wydawnictwem WasPos


niedziela, 26 lipca 2026

Cienie w Lustrzanej - Monika Cieluch



Tytuł: Cienie w Lustrzanej 
Autor: Monika Cieluch
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska 
Liczba stron: 336
Ocena: 9/10

Prawda potrafi czekać w milczeniu przez pokolenia, aż znajdzie kogoś, kto będzie miał dość siły, by udźwignąć jej ciężar.

Liwia, konserwatorka zabytków, przybywa do Willi Lustrzanej, by przywrócić jej dawny blask. Nie spodziewa się jednak, że pod warstwami kurzu i w mroku wiekowych luster odnajdzie echa tragedii, o których świat wolał zapomnieć. Dramat żydowskiej rodziny, milczące dziedzictwo rodu Zamoyskich i zaginiony pamiętnik Lei, splatają się w opowieść o winie, która nie zna przedawnienia. Czy Liwia odważy się zostać głosem tych, którym odebrano prawo do prawdy? Co stało się z klanem Rosenfeldów? Jaką tajemnicę kryją wiekowe lustra?

Poznaj historię mrocznej przeszłości, która wciąż wybrzmie
wa w murach Willi Lustrzanej.

Liwia, konserwatorka zabytków ma za zadanie przywrócić Willi Lustrzanej jej dawny blask. Jednak pod warstwą kurzu wiekowych luster skrywa się echo tragedii. Poznajemy dramat żydowskiej rodziny, milczące dziedzictwo rodu Zamoyskich oraz sekrety zaginionego pamiętnika Lei. Wina, prawda i tajemnice luster tworzą historię, której nie można dłużej zamiatać pod dywan. 

Bardzo lubię, gdy autor próbuje czegoś nowego, zaskakuje nas tematyką książki czy okresem osadzenia fabuły. A Monice Cieluch ta sztuka w pełni się udała. Akcja powieści posiada dwie płaszczyzny czasowe - współczesność i okres drugiej wojny światowej. Obie są równie angażujące. 

Willa Lustrzana jest tu drugim równoprawnym bohaterem. Autorka znakomicie oddała piękno tego budynku z jego tajemniczymi artefaktami, sekretnymi skrytkami i ukrytymi przejściami. W posiadłości zamieszkiwały rodziny Einchenbergów i Rosenfeldów. To tu rozegrały się wydarzenia, które przyniosły nie tylko szczęście, ale i ból. Pani Monika dotyka problemu prześladowań ludności żydowskiej, wyrządzonych krzywd, straty, tęsknoty, strachu, bezsilności oraz walki o przetrwanie.

"(...) Miejscowi wierzą, iż lustro z holu miało pamiętać twarze tych, którzy się w nim przeglądali. (...) Z czasem ci sami ludzie zaczęli nazywać willę Lustrzaną."

Autorka stworzyła niezwykle mroczny klimat powieści. Legendy o duchach, pojawiające się zjawy, wizje, sny, niepokojące przeczucia czy ludowe wierzenia dotyczące np. ochrony przed złymi mocami jeszcze bardziej działają na wyobraźnię.

"Wierzyła w to, że posiada wyjątkowy dar: słyszy szepty dusz przeszłości, a jej miłość do historii sprawiała, że przywracała budynkom nie tylko ich formę, ale też pamięć o tych, którzy kiedyś je zamieszkiwali."

Tu każdy szczegół został odpowiednio wykorzystany. Osobiście ciekawa byłam pracy konserwatora. Cieszę się, że mogłam co nieco zgłębić w tej dziedzinie. Drugą sprawą było poszukiwanie prawdy o przeszłości od strony formalnej. To przegląd licznych dokumentów, bibliotek, parafialnych ksiąg, Archiwum Państwowego czy biura IPN. Praca mozolna, ale warta świeczki, bo mogąca przynieść satysfakcję. To szukanie rozwiązania było ogromnie wciągające. Dopiero w finale wszystkie elementy wskoczyły na swoje miejsce i dało pełen obraz sytuacji. 

To historia, która przypomina, do czego może doprowadzić nienawiść. W obliczu wojny człowieczeństwo zostaje poddane próbie. Nie każdy temu sprosta, a będą i tacy, którzy nawet nie będą próbować. Jednak nadzieją napawa fakt, że w tak dramatycznych, ciężkich czasach można było spotkać ludzi, którzy gotowi byli zaryzykować i pomóc drugiemu człowiekowi. Empatia i odwaga nie mają swojej ceny. 

"Cienie w Lustrzanej" to pełna emocji i napięcia powieść o prawdzie, która czekała w milczeniu przez pokolenia, by ktoś w końcu zechciał się do niej przybliżyć i udźwignąć ciężar jej bagażu. Mury nigdy nie zapominają... Czy uda się odkupić winy? 


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Skarpa Warszawska 


środa, 22 lipca 2026

Pod twoimi skrzydłami - Anna Piotrowska [Zapowiedź patronacka]




Miło mi poinformować, iż blog Sza! Teraz czytam objął patronatem medialnym powieść "Pod twoimi skrzydłami" Anny Piotrowskiej wydanej nakładem Wydawnictwa Lucky.


Premiera 17.08


OPIS WYDAWCY 👇


Przebojowa nastolatka, która czerpie z życia pełnymi garściami. I zahukana młoda żona oraz matka, robiąca wszystko, by nie zdenerwować męża - i by ten choć przez chwilę zainteresował się własnym dzieckiem.

Dziewczyna, która ma mnóstwo marzeń i uparcie dąży do celu, zwłaszcza jeśli tym celem jest zdobycie serca przystojnego chłopaka. I kobieta, której plany ograniczają się do dwóch pragnień: powrotu do pracy i szczęścia synka.

Z życia jednej ktoś nagle zniknął. W życiu drugiej niespodziewanie pojawił się anioł stróż.

Czy to możliwe, że coś je łączy?




Skusicie się na ten tytuł?


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Lucky


poniedziałek, 20 lipca 2026

Odnajdziemy się wśród gwiazd - Justyna Kisiel

 

Tytuł: Odnajdziemy się wśród gwiazd 
Autor: Justyna Kisiel
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 368
Ocena: 9/10

Będę cię szukał w tysiącach światów i przez Dziesięć tysięcy istnień... aż cię znajdę.

Genowefa i Ksawery byli dla siebie całym światem. Łączyła ich miłość głęboka i pewna – taka, która wydaje się silniejsza od wszystkiego. Ale czasem to właśnie strata i ból najbardziej oddalają od siebie kochających się najmocniej ludzi. Kiedy ich wspólne życie zaczęło rozpadać się pod ciężarem niewypowiedzianych emocji, Genowefa postanawia odejść. Wyjeżdża do Jezioran Bieszczadzkich – miejsca pełnego ciszy, jezior i ludzi, którzy nie pytają o przeszłość. 

Tam, z dala od tego, co ją złamało, po raz pierwszy od dawna czuje, że może jeszcze wszystko zacząć od nowa. W tej przestrzeni zaczyna rodzić się nowe uczucie... aż wszystko ponownie się komplikuje.

Czy da się odbudować to, co kiedyś rozpadło się w ciszy? A może są uczucia, które nigdy się nie kończą?

Pełna emocji, tęsknoty i nadziei historia, która zostawia czytelnika z ciszą w sercu... i światłem, które nie gaśnie nawet po ostatniej stronie.

Genowefa i Ksawery to kochające się małżeństwo. Jednak strata sprawia, że ich wspólne życie zaczyna się rozpadać. Kobieta postanawia odejść. Wyjeżdża do Jezioran Bieszczadzkich. Wydaje się jej, że może zacząć od nowa. Poznaje kogoś. Ale wszystko ponownie się komplikuje, wraca przeszłość, a Genowefa będzie musiała podjąć trudną decyzję.

Justyna Kisiel niczego w tej książce nie ubarwia, bo i to tego nie wymaga. Historia jest tak autentyczna, że nie sposób przeczytać jej bez pełnego zaangażowania. Pokazuje życie z całym jego okrucieństwem, brutalnością, ale i daje nadzieję, że za burzowymi chmurami gdzieś tam przebija się słońce. 

"Wiesz, ja zawsze uważałam, że życie to nie bajka. Ale czasem los robi takie zwroty, że człowiek nie wie, czy płakać, czy śmiać się przez łzy."

Mimo to, iż dwoje ludzi bardzo się kocha, w momencie kiedy spotyka ich tragedia, zaczynają czuć wobec siebie gniew, żal oraz przerzucać wzajemnymi pretensjami. Towarzyszy im ból, cierpienie i bezsilność. Nie potrafią poradzić sobie ze stratą, w wyniku czego oddalają się od siebie. Bliskość, śmiech, ustępują miejsca obojętności, ciszy i braku rozmowy. Odczuwają mnóstwo strachu, obaw i wątpliwości. Widzimy, jak w trudnych chwilach ważna jest miłość, zrozumienie i wsparcie bliskich osób.

"Bo koniec to nie krzyk, nie dramat. Czasem to właśnie ta spokojna obojętność, w której serce przestaje się buntować."

Książka niesie ze sobą ogromny ładunek emocjonalny. To, co wydarzyło się w zakończeniu, po prostu mnie zmiotło. Kolejny raz przekonałam się, że życie daje i zabiera. I nic nie jest w stanie zmienić tego stanu rzeczy. Byłam pełna podziwu dla bohaterki za jej odwagę, że podjęła taką, a nie inną decyzję. Bo gdy przeszłość wraca, trzeba pozwolić jej na to, zmierzyć się z nią i z prawdą, dać sobie szansę, a potem wszystko zamknąć...

"Odnajdziemy się wśród gwiazd" to życiowa, niezwykle poruszająca, momentami melancholijna powieść o stracie, żałobie, tęsknocie, trosce, odnajdywaniu wewnętrznej siły i odwadze, by zacząć od nowa. To historia, która po przewróceniu ostatniej strony, pozostawia głęboką ciszę i miejsce na refleksję nad własnym życiem. Świetny debiut!



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Filia 


niedziela, 19 lipca 2026

Daleki rejs - Magdalena Buraczewska-Świątek

 

Tytuł: Daleki rejs
Autor: Magdalena Buraczewska-Świątek 
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 304
Ocena: 8/10

Dwa serca, jeden port i jedenaście lat niewypowiedzianych słów.

Po bolesnym upadku w wielkim mieście, 26-letnia Pola szuka schronienia w surowym, majowym Darłowie. Nie spodziewa się, że w progu pensjonatu rodziców spotka Macieja – mężczyznę, w którym jako trzynastolatka kochała się bez pamięci. Dziś, między spacerami po pustej plaży a rejsem po wzburzonym Bałtyku, dorosła Pola i zagubiony architekt z Gdańska próbują napisać wspólny rozdział. Jednak manipulacje byłej narzeczonej Macieja i cienie dawnego pamiętnika stawiają wszystko pod znakiem zapytania.

Czy Pola znajdzie odwagę, by przestać być tylko autorką cudzych historii i zawalczyć o własne „żyli długo i szczęśliwie”?

Po tym jak Polę zdradził chłopak oraz straciła pracę, kobieta wyjeżdża do Darłowa, pensjonatu rodziców. Tam spotyka Macieja, w którym kochała się jako nastolatka. Rodzi się między nimi uczucie. Jednak manipulacje byłej narzeczonej Macieja oraz zawartość pamiętnika i sekrety mogą wszystko zniszczyć.

Bardzo podobał mi się motyw pamiętnika i wspomnień. To, w jaki sposób Magdalena Buraczewska-Świątek opisała pierwszą nastoletnią miłość... coś pięknego. Te wszystkie spływające na Polę emocje, wątpliwości, sprawiają, że przypominamy sobie nasze własne pierwsze zakochania. Z drugiej strony zapiski te mają swoje drugie dno, nabierają nowego znaczenia. 

Warto zwrócić uwagę na relacje między Polą, a jej rodzicami. To wspaniałe, kiedy dorosłe dziecko może liczyć na ich bezwarunkową miłość, troskę, wsparcie i pomoc. 

Zgoła inne podejście widzimy tu w przypadku relacji Poli z Maciejem. Jasne jest, że zawsze powinniśmy rozmawiać, dać sobie szansę na wyjaśnienie nieporozumień. Ucieczka do niczego nie prowadzi. Nawet wtedy, gdy czujemy się oszukani czy zdradzeni. A dziewczyna tak właśnie robiła. Chociaż w sumie tą ją rozumiałam. Sporo tu emocji i wewnętrznych rozterek. Nawet gdy się boimy, nie powinniśmy pozwolić, by strach przejął nad nami kontrolę, by odebrał nam szansę na szczęście. Zawsze lepiej zaryzykować i się sparzyć, niż później żałować, że się nie spróbowało. 

"Uciekamy w miejsca, które nie są naszymi miejscami, w towarzystwo ludzi, którzy nie są naszymi ludźmi, w wersję siebie, które nie są nami. To jak próba ucieczki przed własnym cieniem - im szybciej biegniemy, tym wyraźniej on za nami podąża. Ale czasami musimy spróbować i przekonać się na własnej skórze, że można ucyec dokądkolwiek, ale nie od siebie."

Można śmiało powiedzieć, że morze i Darłowo jest tu drugim równoprawnym bohaterem książki. Autorka wspaniale oddała nadmorski klimat, a przy tym pokazała nam jego czar sprzed lat. Autentycznie czułam, jakby to moimi włosami targał majowy wiatr, że przechadzam się brzegiem plaży i wdycham morskie powietrze czy spaceruję uliczkami miasteczka. 

"Daleki rejs" to ciepła, wzruszająca powieść o dorastaniu, młodzieńczym upokorzeniu, ciężarze przeszłości, procesie odbudowywania zaufania. To historia o tym, że dom to nie miejsce, a osoba, przy której możemy być sobą z wszystkimi naszymi wątpliwościami i niepewnościami. Że bycie ostatnim jest ważniejsze niż bycie pierwszym. To podróż do siebie samego i siebie nawzajem. Jak najbardziej polecam!



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Filia 


sobota, 18 lipca 2026

Nie wszystko złoto - Aga Sotor

 

Tytuł: Nie wszystko złoto 
Autor: Aga Sotor
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 368
Ocena: 9/10

Nie wszystko złoto, co się świeci. Prawdziwe szczęście nie zawsze błyszczy, lecz zawsze ogrzewa serce.

Laurencja, florystka w rodzinnej pracowni „Flora”, zawsze marzyła o tym, by stanąć na ślubnym kobiercu i rzucić własnym bukietem. Kiedy traci narzeczonego, wiarę w miłość i zaufanie do najbliższych, świat, który znała, rozpada się na kawałki. Nie spodziewa się, że los zaprowadzi ją do urokliwego domu nad jeziorem i że właśnie tam odnajdzie coś, czego szukała całe życie: prawdziwą siebie.

Trafia do małego miasteczka pełnego uroku, niespodziewanych wyzwań i barwnych postaci. Z nowym biznesem na głowie, niezwykłym kręgiem kobiet, które stają się jej nową rodziną, oraz przy boku pewnego szefa kuchni Laurencja odkrywa, że prawdziwe szczęście często kryje się tam, gdzie najmniej się go spodziewamy.

Marzeniem florystki Laurencji było stanąć na ślubnym kobiercu. Zdrada i utrata narzeczonego sprawia, że jej świat się rozsypuje. Dodatkowo styka się z kłamstwami i rodzinnymi tajemnicami. Jej wiara w miłość i zaufanie do ludzi zastępuje ból i rozczarowanie. Trafia do małego miasteczka nad jeziorem, gdzie poznaje wyjątkowe kobiety, które stają się dla niej nową rodziną i wsparciem. Pojawia się też pewny szef kuchni... Co wyniknie z tej znajomości? 

"Jak mam funkcjonować wśród krewnych, których obecności nie jestem w stanie znieść? Jak mam realizować się zawodowo jako weselna florystka po tym, jak całe miasto trąbi o tym, że zostawił mnie narzeczony?"

Aga Sotor stworzyła barwny przekrój bohaterów. To postaci, których z miejsca można polubić, ale są też i tacy, do których nie zapałamy sympatią. To będą skomplikowane relacje, szczególnie jedna... okraszona intrygami i manipulacjami. Autorka rzuciła im wyzwania i nowe obowiązki, którym będą starali się sprostać. Nie brak przy tym psychologicznej głębi, emocji (bez jakiś wielkich dramatów), wzruszeń i ciepła. Podobało mi się to, że bohaterowie nie uciekali od rozmów oraz doceniali drobiazgi i drobne czułości. 

To historia, która przywraca wiarę w drugiego człowieka, w dobroć i bezinteresowną pomoc. W trudnych chwilach życzliwość drugiej osoby okazuje się być bezcenna. Zdarza się, że brak nam odwagi czy motywacji do walki, a obecność i doping kogoś z boku może dodać nam skrzydeł. Z wielkim zainteresowaniem obserwowałam kolejne etapy przemiany Laurencji, to jak zaczęła spoglądać na swoje życie z innej perspektywy, odkryła siebie samą i swoją tożsamość. Bo dobrze wiedzieć, kim się jest, gdzie są nasze korzenie i czego chce się od życia, prawda? W przypadku naszej bohaterki to, co wydawało się być dla niej końcem, okazało się nowym początkiem. 

"Nie wszystko złoto" to ciepła powieść, która otula serce i tchnie nadzieją, że wszystko będzie dobrze. To książka, która przypomina, że szczęście często nie wygląda tak, jak sobie je wyobrażaliśmy oraz czeka tam, gdzie się go najmniej spodziewamy. No i ta babska międzypokoleniowa przyjaźń - rewelacja! Tak więc comfort book zapewniony! 


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Filia 


piątek, 17 lipca 2026

Utracona miłość - Magdalena Krauze

 

Tytuł: Utracona miłość 
Autor: Magdalena Krauze
Wydawnictwo: Mięta
Liczba stron: 320
Ocena: 9/10

Majka i Michał byli młodzi, zakochani i pewni, że razem przetrwają wszystko. Ich szczęście zostało jednak brutalnie zniszczone przez matkę Michała, która nie akceptowała dziewczyny. On wyjechał na studia medyczne do Londynu. Ona została w Warszawie.

Minęły lata. Majka żyje teraz w cieniu swoich marzeń uwięziona w relacji bez miłości, tymczasem rozwiedziony Michał wraca do Polski. Kiedy pewnego dnia spotykają się ponownie, przeszłość nie pyta o pozwolenie. Wraca z całą siłą.

Czy uczucie, które kiedyś było całym ich światem, ma szansę odżyć? I czy los naprawdę daje drugą szansę, czy tylko wystawia nas na próbę?

Oto poruszająca opowieść o manipulacji, straconym czasie i miłości, która mimo wszystko nie przestała istnieć. O wyborach, które kształtują całe życie. I o tym, że czasem największą walkę trzeba stoczyć nie z losem, lecz z ludźmi, którzy roszczą sobie prawo do decydowania o naszym szczęściu.

Majka i Michał myśleli, że razem przetrwają wszystko. Jednak matka chłopaka nie zaakceptowała dziewczyny i manipulacją doprowadziła do ich rozstania. Po latach Majka żyje w związku bez miłości i chce się rozwieść, a Michał jest po rozwodzie. Gdy przypadkowo oboje się spotykają, wraca przeszłość... Czy dostaną od losu drugą szansę? 

Życie rzadko kiedy układa się tak, jak byśmy tego chcieli. Pozwalamy, by to inni decydowali za nas. A przecież nie oto w tym wszystkim chodzi. Gdzie nasze marzenia i plany? Czy warto stawiać na szali nasze szczęście?

"Uświadomiłam sobie, że marzenie o beztroskim życiu pozostanie w sferze pragnień tak długo, jak będę pod skrzydłami apodyktycznej mamy."

Magdalena Krauze wplotła w fabułę wątek tajemnicy, związany z Majką. Co skrywa kobieta? Widzimy tu, w jak dużym stopniu wybory, jakich dokonujemy, rzutują na całe nasze życie, niosą ze sobą konsekwencje. To strach przed nimi nie pozwala Majce na normalne życie. Tłumi emocje, zapomina o samej sobie. Były momenty, kiedy denerwowała mnie swoją biernością i pozwalaniem innym decydować o swoim życiu. Ale z drugiej strony współczułam jej. Czasem warto zaryzykować, by potem nie zastanawiać się: co by było gdyby... A tu tego zabrakło. No a Michał... tego faceta nie da się nie pokochać. To, w jaki sposób traktował Majkę... mężczyzna idealny. 

"Który to już raz muszę sama stawić życiu czoła? Który to już raz muszę ułożyć w głowie myśli tak, żeby nie bolały? Jestem jak przewrócone drzewo, które jakimś cudem wpuszcza jednak korzenie w ziemię i nie rezygnuje z życia. Tylko na jak długo starczy mi sił? Ile jeszcze zniosę, zanim będę w końcu szczęśliwa?"

Motyw toksycznej matki, dla której nie liczy się szczęście syna, a niespełnione własne ambicje czy status materialny przyszłej synowej, mocno burzy krew w żyłach. Czy pieniądze są w stanie zrekompensować szczęście? Czy miłość można kupić? W moich oczach absolutnie nie! 

Podczas lektury towarzyszą nam emocje. Wraz z bohaterami odczuwamy ich stratę, ból, tęsknotę, samotność i bezsilność. Ich rozterki i wątpliwości, wzloty i upadki przeżywamy jak swoje. Nie ma tu na siłę upchniętych wątków pobocznych, historia jest z tych, które możemy spotkać wielokrotnie, wszystko zaś jest tak fajnie napisane, że z miejsca zostałam porwana.

Historia pokazuje, że miłość to bardzo silne uczucie, którego czasem nie zniszczy nawet upływający czas. A czy damy jej szansę? To już zależy tylko i wyłącznie od nas samych. To samo dotyczy walki o siebie. Nigdy nie jest za późno, by żyć tak, jak tego pragniemy, bez presji i oczekiwań otoczenia. 

"Utracona miłość" to poruszająca powieść o straconych szansach, czasie i miłości, rodzinnych oczekiwaniach, manipulacji, poświęceniu, wyrzutach sumienia, trudnych wyborach i odwadze, by zawalczyć o siebie. To książka udowadniająca, że jeśli dwoje ludzi są sobie pisani, prędzej czy później znajdą do siebie drogę. 


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mięta