Tytuł: Saga utraconego dziedzictwa
Autor: Celina Mioduszewska
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 286
Ocena: 9/10
Pod koniec XIX wieku w mazowieckim Radlewie nazwisko i herb znaczą więcej niż wielkość majątku. Błażej Radlewski wierzy, że honor rodu Ostoja obroni jego rodzinę przed losem, który od pokoleń zbiera swoje żniwo.
Narodziny przeplatają się tu z pogrzebami, a marzenia o dostatku okazują się kruche jak jałowa ziemia, z której trudno wyżywić bliskich. Nadzieja pojawia się dopiero wtedy, gdy syn Błażeja, Aleksander, wyjeżdża do amerykańskiego Pittsburgha, by ratować ojcowską schedę. Po latach wraca z pieniędzmi i marzeniem o nowym początku. Nikt jeszcze nie przeczuwa, że rodzinę czeka próba cięższa niż codzienna walka o przetrwanie. Nadchodzi wojna, która na zawsze odmieni losy Radlewskich.
Saga utraconego dziedzictwa to poruszająca saga o dumie, miłości i ludziach próbujących ocalić swój ród w świecie, który nieustannie odbiera im poczucie bezpieczeństwa.
Narodziny przeplatają się tu z pogrzebami, a marzenia o dostatku okazują się kruche jak jałowa ziemia, z której trudno wyżywić bliskich. Nadzieja pojawia się dopiero wtedy, gdy syn Błażeja, Aleksander, wyjeżdża do amerykańskiego Pittsburgha, by ratować ojcowską schedę. Po latach wraca z pieniędzmi i marzeniem o nowym początku. Nikt jeszcze nie przeczuwa, że rodzinę czeka próba cięższa niż codzienna walka o przetrwanie. Nadchodzi wojna, która na zawsze odmieni losy Radlewskich.
Saga utraconego dziedzictwa to poruszająca saga o dumie, miłości i ludziach próbujących ocalić swój ród w świecie, który nieustannie odbiera im poczucie bezpieczeństwa.
Celina Mioduszewska przenosi nas do XIX-wiecznej mazowieckiej wsi Radlewo. Tu nie liczy się realna wielkość majatku, a nazwisko i herb. Błażej Radlewski wierzy, że honor rodu Ostoja obroni jego rodzinę przed niedostatkiem. Nadzieją ma być jego syn Aleksander, który wyjeżdża do amerykańskiego Pittsburgha, by ratować ojcowską schedę. Gdy po latach wraca z pieniędzmi, nadchodzi wojna, która zmieni wszystko...
Autorka świetnie ukazała realia epoki. Wiernie oddała nadchodzącą zawieruchę wojenną i związane z nią konsekwencje, niepewność, nieubłaganie zbliżające się zagrożenie. Dramatyczne losy rodu Ostoja-Radlewskich poruszają do głębi. To świat, który odbiera poczucie bezpieczeństwa. Nie ma tu taniego sentymentalizmu, a surowy realizm historyczny.
"Jest coś takiego, jak powolna moc zapominania i godzenia się z tym, co zsyła los."
Akcja książki budowana jest stopniowo, skupia się na codziennej egzystencji bohaterów. Dopiero motyw emigracji sprawia, że fabuła nabiera dynamizmu, a postać Aleksandra wnosi powiew nowoczesności i młodzieńczej determinacji. Jednak nadchodząca wojna niszczy kruche marzenia o spokojnym i dostatnim życiu. Przeciwwagą dla Aleksandra jest jego ojciec Błażej. To mężczyzna ceniący tradycyjne wartości, honor i dumę rodu. Byłam pełna podziwu i empatii dla ich zmagań z "jałową ziemią", z codzienną walką o przetrwanie. Z kolei fatum od pokoleń zbierające śmiertelne żniwo, przygnębia. Chciałoby się z niektórymi bohaterami dłużej poobcować, ale ci odchodzą. Na świat przychodzą nowi, ale i niektórzy z nich długo nie zagrzeją na tym świecie miejsca. Potrzeba tu poświęcić nieco więcej uwagi, by nie pogubić się w rozbudowanym drzewie genealogicznym.
"Wydawało się, że Śmierć prowadzi z Błażejem jakąś szczególną grę. I wcale nie chodziło tu o jakiś zakład, jak to miało miejsce w przypadku losów Hioba. Śmierć miała swój, tylko sobie znany plan."
Warto zwrócić uwagę na wątek relacji rodzinnych. Bohaterowie stają w obliczu trudnych wyborów, niewypowiedzianych żali, niesnasków, tajemnic, ale mimo wszystko czuć ich wzajemną miłość, wsparcie i siłę. Ale są też i takie momenty, kiedy tej miłości zabraknie. I nie chodzi tu tylko o uczucie między ludźmi. Miłość i przywiązanie do ojcowizny, schedy też jej wymaga. Z czasem dla człowieka co innego staje się ważne. Widzimy, jak decyzje przodków rzutują na przyszłe pokolenia.
"Miłość i zakazany owoc. Choć od stworzenia świata minęły już tysiące lat, nic się w kwestiach tego uczucia nie zmieniło. Nadal z człowiekiem jest tak, że to, co mu zabronione, lepiej smakuje."
Historia zmusza do refleksji nad tym, czy przeszłość i dziedzictwo przodków są dla nas darem, czy może ciężarem? Jak udźwignąć odpowiedzialność za majątek, kiedy staje się on złem koniecznym, a charakter okazuje się być równie istotny?
"Saga utraconego dziedzictwa" to klimatyczna, wielowymiarowa, poruszająca powieść o honorze, dumie, sile rodziny, miłości, walce o ocalenie tożsamości oraz nadziei. To książka traktująca o przewrotności losu, pokazująca, jak wielką cenę czasem trzeba zapłacić za wierność własnym korzeniom. Polecam bardzo!
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Novae Res






