poniedziałek, 26 stycznia 2026

Siła męskiego honoru - Edyta Świętek

 

Tytuł: Siła męskiego honoru 
Cykl: Sandomierskie Wzgórza (tom 5)
Autor: Edyta Świętek 
Wydawnictwo: Mando
Liczba stron: 368
Ocena: 9/10

Rodowy skarb, małżeńskie problemy i odwaga, aby zacząć od nowa

Eustachy pada ofiarą dwóch napadów, a jego najbliższym zagląda w oczy strach. Kto odważył się sięgnąć po to, co należało do jego przodków? Mężczyzna zaczyna snuć domysły…

Tymczasem Michał coraz głębiej pogrąża się w mroku uzależnienia. Karczma, w której kiedyś spędzał czas z przyjaciółmi, staje się miejscem jego upadku. Gdy żona odmawia spłaty długów, mężczyzna zostaje sam i pragnie czym prędzej uciec z Sandomierza. Czy to rozwiąże jego problemy?

Weronika stoi na rozdrożu. Z jednej strony czuje się zraniona, ale z drugiej wie, że skandal rozpadu małżeństwa utrudni życie dzieciom. Czy uda jej się zmienić i zaprowadzić nowe porządki we własnym domu? I czy taka przemiana jest w ogóle możliwa?

Piąta część „Sandomierskich wzgórz”

Poruszające zakończenie sagi o ludzkiej winie, romantycznej miłości i drugich szansach.

"Siła męskiego honoru" jest piątym i zarazem wieńczącym tomem sagi Sandomierskie Wzgórza, gdzie Edyta Świętek ponownie zabiera nas do Sandomierza i w rejony Gór Pieprzowych. Autorka kolejny raz należycie zadbała o realia historyczne oraz ukazanie panującej sytuacji politycznej. 

Eustachy i Alina żyją spokojnie, nadal prowadząc piekarnię i wychowując córkę. Jednak mężczyzna zostaje napadnięty. Może mieć to związek z jego przeszłością. Z kolei Weronika matka licznej gromadki rodzeństwa oraz Michał przechodzą kryzys małżeński. 

Ponownie śledzimy losy i problemy dobrze już nam znanych bohaterów. Ale tym razem autorka skupiła się bardziej na męskiej części postaci, dla których honor to rzecz nadrzędna. Ta cecha charakteru z jednej strony może imponować, budzić podziw, a z drugiej irytować. Duma... jakże mężczyznom trudno jest ją schować w przysłowiową kieszeń. Nie potrafią przyznać się do popełnionych błędów czy przeprosić. Z ich punktu widzenia byłoby to okazanie słabości, zwłaszcza w stosunku do kobiet. Ale na szczęście nie wszyscy mężczyźni tacy byli.

Muszę przyznać, że podczas śledzenia losów postaci, szczególnie zżyłam się z Eustachym. Obserwowałam, jak się zmieniał, dojrzewał, otwierał na innych ludzi. Poznałam go jako tajemniczego "dzikusa" z wątpliwym wyglądem, a na końcu to już nie był ten sam człowiek. Wyjawił mi swoje sekrety, stał się szanowanym obywatelem Sandomierza. 

Jednakże autorka nie zapomina również o kobietach, ukazując ich odwagę, siłę i zaradność, znających swoją wartość, niebojących się zacząć od nowa dla dobra najbliższych. Nawet gdy muszą wiele poświęcić i znieść. Bowiem walka o rodzinę nie jest łatwa, ale warto podjąć ten trud. 

"Żona nie jest na całe życie, bo jak zemrze, można zastąpić ją inną kobietą. Człowiek traci żonę, przestaje być mężem. A gdy traci matkę, nadal jest synem, choć osieroconym."

Obserwujemy zwyczaje, tradycje i codzienność bohaterów. Autorka zadbała o każdy najdrobniejszy szczegół, tu wszystko było dopracowane w najdrobniejszym szczególe. Odnosiłam wrażenie, jakbym sama była uczestnikiem wszystkich tych wydarzeń.

Jak już wspomniałam to ostatni tom, a emocje nadal wielkie. Strach miesza się ze szczęściem, smutek z radością, a rozpacz z nadzieją. 

"Siła męskiego honoru" to porywająca, poruszająca powieść o trudnych wyborach, winie, drugiej szansie, sile rodziny i przeznaczenia, wewnętrznej przemianie, o odwadze, aby zacząć od nowa. Była do niezwykła literacka podróż do XX-wiecznego Sandomierza!


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mando


sobota, 24 stycznia 2026

W sieci uczuć - Agnieszka Lawendowska-Kąkol [Ptronat medialny]

 

Tytuł: W sieci uczuć 
Autor: Agnieszka Lewandowska-Kąkol 
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 336
Ocena: 8/10

Trzy siostry dorastają w przedwojennym Wilnie. Ich szczęśliwe, beztroskie życie przerywa wojna, areszt ojca i zsyłka w głąb ZSRR. W Kazachstanie ich drogi się rozchodzą – każda z nich musi walczyć o przetrwanie i odnalezienie własnego miejsca w świecie.
Barbara zakochuje się w Rosjaninie i zostaje w Związku Radzieckim.
Alicja, po dramatycznej podróży, trafia do afrykańskiej Rodezji, gdzie angażuje się w pomoc lokalnej społeczności.
Najmłodsza, Joanna, dociera do Kanady, gdzie realizuje swoje marzenie o pracy w medycynie.

Po latach los daje im nadzieję na ponowne spotkanie z ojcem, którego uznawały za zmarłego. Czy uda się scalić rodzinę, mimo upływu czasu i tysięcy kilometrów, które je dzielą?

W sieci uczuć opowieść o więzach, które nie słabną mimo rozłąki, o miłości silniejszej niż historia i o nadziei, która pozwala przetrwać nawet najtrudniejsze chwile.

Trzy siostry - Barbara, Alicja i Joanna żyją w zupełnie odmiennych światach, bo aż na trzech różnych kontynentach. Życie rzuciło je do Związku Radzieckiego, Afryki i Kanady. Wszystko to, co przeżyły, odcisnęło piętno na ich psychice. A zwłaszcza wojna, a w konsekwencji to, co wydarzyło się później. 

Bohaterki obdarzone zotały głębią psychologiczną. Mierzą się z traumami, ciężarem doświadczeń, przeciwnościami losu, rozczarowaniem, niepewnością, rozterkami i wielką tęsknotą. Za najważniejszy życiowy cel obrały sobie odnalezienie ojca, który podczas wojennej zawieruchy został aresztowany i zesłany w głąb ZSRR. Mężczyzna uważany jest za zmarłego, ale kobiety otrzymują promyk nadziei, że jeszcze ujrzą go żywego. Czy to możliwe? I czy jest szansa na ponowne scalenie rodziny? 

To historia przypomina nam, by pielęgnować więzi rodzinne oraz nigdy nie zapominać o swoich korzeniach. Życie nierzadko coś nam odbiera, zsyłając na nas jakieś tragedie i problemy, więc powinniśmy cieszyć się każdą jego chwilą oraz doceniać to, co mamy. 

"Życie to wielka gra, i to gra fikcją, a rzadko realiami."

Z kart książki wybrzmiewa przejmujący smutek. Jednak Agnieszka Lewandowska-Kąkol robi to z wyczuciem, bez ckliwości. Autorka porusza sporo ważnych tematów. Jednym z nich jest miłość. Tu pojawia się pytanie o to, czy sercu można zakazać kochać? Kochać... wroga? 

"Bez miłości trudno żyć, ale z jej nadmiarem wcale nie łatwiej."

"W sieci uczuć" to poruszająca, inspirująca i dająca nadzieję powieść o relacjach rodzinnych, niełatwych wyborach i uczuciach. To książka o tym, jak przeszłość kształtuje naszą przeszłość. Czy siostry odnajdą ojca? Czy będzie to ich ostatnie pożegnanie? Sprawdźcie! 



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Replika


piątek, 23 stycznia 2026

Wszystko czego pragnę na Święta to Ty - Michalina Kowolik

 

Tytuł: Wszystko czego pragnę na Święta to Ty 
Autor: Michalina Kowolik 
Wydawnictwo: Videograf S.A.
Liczba stron: 320
Ocena: 9/10

ŚWIĘTA TO CZAS CUDÓW, CHAOSU, NIEPOROZUMIEŃ I…NIEOCZEKIWANYCH UCZUĆ!

Zuza kocha Boże Narodzenie całym sercem. Dla niej to czas magii, filmów o miłości i blasku lampek na choince. Daniel za to najchętniej wykreśliłby Boże Narodzenie z kalendarza. Dzieli ich wszystko, a łączy jedno: nie cierpią siebie nawzajem.

Kiedy jednak okoliczności zmuszają ich do udawania pary, każde spotkanie zamienia się w festiwal złośliwości, drobnych podchodów i… coraz bardziej niebezpiecznych emocji. Do tego oboje skrywają tajemnice, które mogą wywrócić ich życie do góry nogami.

Czy wśród świątecznego chaosu znajdzie się miejsce na prawdziwe uczucie? A może największym cudem okaże się ktoś, kto przez ten cały czas był obok?

Znacie to powiedzenie: kto się czubi, ten się lubi, prawda? Zuza i Daniel to przyjaciele, których dzieli niemal wszystko. Ona kocha święta, on to taki typowy Grinch. Gdy przyjdzie im udawać parę, nie szczędzą sobie uszczypliwości i docinek. Można by pomyśleć, że będziemy mieli do czynienia z oklepaną historią, z motywem od nienawiści do miłości czy od przyjaźni do miłości. Ale to zbytnie uproszczenie. Tak naprawdę to coś znacznie głębszego niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. 

Zarówno Zuza, jak i Daniel posiadają swoje tajemnice. Byłam bardzo ciekawa, co to może być. Miłość, zazdrość i strach wzajemnie się tu przenikają. Towarzyszące im emocje, sprawiają, że gubią się w nich, bo z założenia miały być tylko grą... Z przyjemnością obserwowałam, jak otwierali się przed sobą, dzielili troskami i pragnieniami, a przede wszystkim się wspierali.

"Myślałam, że to tylko udawanie. On też. Najgorsze było to, że żadne z nas nie zauważyło momentu, w którym przestaliśmy grać."

Michalina Kowolik świetnie oddała klimat świąt. Nakreśliła go jako czas, w którym nikt nie powinien być sam, że warto sobie wybaczyć, dać drugą szansę. Ale obok tego nie pomija również codziennych zmagań i poważniejszych tematów. Ukazuje trudne relacje rodzinne oraz więzi między rodzeństwem. Zmusza do zadania sobie pytania o to, czy zawsze warto pozwolić sobie na szczęście? Czy przeszkodą nie będzie lęk przed bliskością? Autorka pokazała, że bliskość rodzi się ze szczerości, zrozumienia i akceptacji przeszłości. Nawet wtedy, kiedy ona boli. 

"Życie to pasmo upadków, bólu, łez i zgrzytania zębami. Życie to dziura w dziurze, zupełnie jak na naszych polskich drogach, ale czasem w tym całym syfie pojawia się mała szpara i jeśli tylko pozwolisz sobie na wyjrzenie przez nią, to zauważysz kolory, poczujesz coś, uśmiechniesz się i zaczniesz wierzyć. Wierzyć w to, że ty też możesz być szczęśliwy."

"Wszystko czego pragnę na święta to Ty" to ciepła powieść otulająca magią Bożego Narodzenia. Cuda świąt? Na pewno jest nim osoba stojąca tuż obok. Wystarczy tylko ją zauważyć. Jest słodko, zabawnie, wzruszająco, rozgrzewająco, życiowo. Czytajcie! 


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Videograf S.A


czwartek, 22 stycznia 2026

Trzysta kilometrów miłości - Agata Przybyłek

 

Tytuł: Trzysta kilometrów miłości 
Autor: Agata Przybyłek 
Wydawnictwo: Literackie 
Liczba stron: 360
Ocena: 9/10

Gdy rozum widzi przeszkody, serce znajduje mosty

Gabriel po przeprowadzce do Grzybowa prowadzi spokojne, poukładane życie. Wszystko zmienia się pewnego dnia, gdy podczas spaceru z psem znajduje na plaży różowy notatnik. Okazuje się, że należy on do Laury, nauczycielki z Mazowsza, która co roku przyjeżdża tu, by choć na chwilę odpocząć od obowiązków związanych z opieką nad chorą siostrzenicą i młodszą siostrą. Zaintrygowany zapiskami Laury, Gabriel odkrywa, że mają ze sobą więcej wspólnego, niż przypuszczał. Niewinna korespondencja między nimi przeradza się w coś głębszego, a spotkania, mimo dzielącej ich odległości, stają się coraz częstsze. Budują więź, której nie sposób zignorować. Wydaje się, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby mogli być razem.

Kiedy Laura decyduje się wreszcie pójść za głosem serca, stan zdrowia jej siostrzenicy nagle się pogarsza. Rozdarta między miłością a obowiązkami wobec rodziny zrywa kontakt z ukochanym. Mijają lata, ale zakochani nie potrafią o sobie zapomnieć. Czy ich drogi jeszcze się skrzyżują? Czy los da im kolejną szansę, a może ich uczucie pozostanie jedynie wspomnieniem?

Podczas wakacji nad morzem Laura gubi pamiętnik. Podczas spaceru z psem odnajduje go Gabriel. Poprzez social media postanawia odnaleźć właścicielkę notatnika. Gdy zguba wraca do kobiety oraz codziennej korespondencji mailowej, mężczyzna zauważa, że zbliżyli się do siebie. Czy dzielące ich setki kilometrów pozwolą im na zbudowanie głębszej relacji? 

Początkowo fabuła posuwa się wolnym tempem, z przewagą opisów. Uwagę zwraca kwestia uważności, delikatności i tęsknoty, a przede wszystkim ukazanie przez autorkę zwykłej codzienności z jej blaskami i cieniami. Im jednak dalej, tym nabiera rozpędu i zaskakuje wydarzeniami oraz nagłymi zwrotami akcji.

Relacja Gabriela i Laury również została dostosowana do całej reszty i rozwijała się spokojnie, nieśpiesznie. Moim zdaniem dzięki temu możemy dużo bardziej zaangażować się w treść, jak i w to, co odczuwają sami bohaterowie. Towarzyszymy im w dylematach i rozterkach, nieprzychylnością bliskich osób, obawach przed zmianami.

"(...) w ostatnich latach zrozumiał dwie sprawy. Po pierwsze, że przeznaczenie istnieje i że los nieraz daje nam znaki. A po drugie, że życie jest krótkie, więc trzeba chłonąć dobre momenty."

Agata Przybyłek porusza temat chorego dziecka oraz trudów, z jakimi musi mierzyć się samotna matka. Większość z nas żyje swoimi sprawami, przyjemnościami, nie zastanawia się nad kwestią zdrowia i rodziny. Ta historia przypomina nam, jak ważne są to wartości. To samo dotyczy się, jeśli chodzi o krzywdę drugiego człowieka. Nie można udawać, że jej nie widzimy.

Miłość i odpowiedzialność nie zawsze idą w parze. W życiu nie wszystko można zaplanować, a wybory Laury potrafią złamać, a jednocześnie widzimy, jak bardzo są ludzkie. Czy pragnienia serca i obowiązki da się pogodzić? Czy miłość przetrwa próbę? 

"Gdy człowiek naprawdę kogoś kocha, nie potrafi o nim zapomnieć. Gdy miłość jest prawdziwa, nie można wyzbyć się wspomnień."

Natomiast motyw różowego notatnika i korespondencji miał swój niepowtarzalny urok. Kiedy czytałam te zapiski, odnosiłam wrażenie, jakbym była przy tym wszystkim osobiście.

Książka okazała się z jednej strony smutna, przejmująca, wywołująca frustrację i złość, a z drugiej napawająca cichą nadzieją na to, że jeszcze będzie dobrze. Zyskujemy pewność, że wszystko dzieje się po coś. 

"Trzysta kilometrów miłości" to słodko-gorzka powieść o tym, że prawdziwe uczucie nigdy nie zostanie wyparte przez serce. Miłość, która została przerwana, i tak sprawia, że o niej nie zapomnimy. Sztuką jest znaleźć balans między tym, co musimy, a tym, czego pragniemy. Historia piękna, trudna, autentyczna, boląca i kojąca zarazem. Polecam gorąco!



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Literackim 

poniedziałek, 19 stycznia 2026

Sen pachnący marzeniami - Iza Maciejewska

 

Tytuł: Sen pachnący marzeniami 
Autor: Iza Maciejewska 
Wydawnictwo: Magnolia
Liczba stron: 390
Ocena: 10/10

To  nie powinno się nigdy wydarzyć.

Renata nie potrafi poradzić sobie z przeszłością, która natarczywie puka do drzwi jej mieszkania. Jej barki nie są w stanie dźwigać ogromu rozpaczy, a myśli zmierzają ku ostateczności.

Los ma jednak wobec niej inne plany.

Pewnego dnia w ręce Renaty trafia list – bolesny, a zarazem pełen światła. Jego treść staje się dla niej początkiem pozytywnych zmian, niczym promień słońca przebijający się przez gęste chmury. Wraz z listem z mroku wyłania się ktoś, kto pragnie jej pomóc, nie oczekując niczego w
zamian. I kiedy zdaje się, że wszystko zaczyna się układać, na drodze Renaty pojawia się kolejna komplikacja – o dziesięć lat młodszy mężczyzna.

Czy można być z kimś tylko na chwilę – bez zobowiązań, bez emocji?
Czy sen pachnący marzeniami może stać się rzeczywistością?
I co wspólnego ma z tym wszystkim uwielbiany przez Czytelniczki prokurator Wawro?

"Sen pachnący marzeniami" jest czwartym tomem pachnącej serii, w której bliżej poznamy Renatę i Wiktora. Kobieta nie potrafi poradzić sobie z przeszłością, niechybnie zmierza do ostatecznego kroku... Jednak pewnego dnia w jej ręce trafia bolesny, choć tchnący nadzieją list, który jest impulsem do zmian. Wraz z listem pojawia się ktoś, kto chce jej bezinteresownie pomóc. Gdy wydaje się, że wszystko już się układa, na drodze Renaty staje o dziesięć lat młodszy mężczyzna...

"Zamilkła i zaczęła wodzić palcami po tej niezwykłej kopercie, w której pewien strasznie umęczony życiem człowiek skrył swoje emocje. Czytając, Renata odbyła podróż do głębin piekielnych. I wróciła stamtąd."

Iza Maciejewska tworzy bohaterów, którzy bez wątpienia są niepowtarzalni, a przy tym tak bardzo nam bliscy. Są autentyczni, z problemami, dylematami, rozterkami i wątpliwościami, jakie mogą zdarzyć się i nam. Popełniają błędy, ale uczą się na nich. Mierzą się z trudnymi relacjami rodzinnymi oraz doświadczeniami rzutującymi na ich dalsze życie. 

Byłam pełna podziwu dla Renaty, że mimo poświęceń zdobyła się na to, by postawić wszystko na jedną kartę. To nie było proste. Zwłaszcza że niejednokrotnie w rodzinie stykała się z brakiem poczucia bezpieczeństwa.

Z kolei Wiktor to chłopak dojrzały, skrzywdzony, który musi zmierzyć się z własnymi demonami i problemem alkoholowym. Ma to ścisłe przełożenie na budowanie i utrzymanie relacji oraz zaufanie.

"Zakochaj się w niej, Wiktor, a potem ją strać i żyj dalej z poczuciem bycia kompletnie nikomu niepotrzebnym. A na drugą nóżkę, żeby nie kuleć, w tym samym czasie twój ojciec trafi za kratki, a ty dojdziesz do ściany i będziesz w nią walił łbem. Bo taki mam kaprys. Podpisane: Bóg czy tam inna czarna dupa."

Autorka postawiła na motyw age gap - z różnicą dziesięciu lat. Co ciekawe w tym wypadku to mężczyzna jest tym młodszym. Parę głównych bohaterów dzieli dosłownie wszystko, ale oboje do siebie ciągnie, jest gęsto od pożądania. Chcą relacji bez zobowiązań. Jednak coś, co już się wydarzyło (jest pikantnie jak diabli!), a nie powinno, ma na nich inny plan. Czy mimo zakazanego uczucia, strachu i niepewności zawalczą o siebie? 

Pojawiają się również postaci z poprzednich części, jak i całkiem nowi. I bynajmniej nie są to nic niewnoszące wątki. Jedne spotkania bohaterów będą przynosiły ból, inne ulgę. Ale dla mnie zawsze najważniejszy będzie prokurator Wawro. A tu jest go naprawdę dużo i jak to potrafi tylko on, kradnie całe show! U boku Bożenki, rzecz jasna.

Książka dostarcza ogrom skrajnych emocji. Jest zarówno przejmująca, smutna, a zarazem zabawna i podnosząca na duchu. Intrygująca treść, błyskotliwe dialogi i sielski klimat sprawiają, że przepadamy od pierwszej strony.

To ciepły, a jednocześnie bolesny i trudny romans o toksycznych relacjach, tajemnicach rodzinnych, uzależnieniach, samotności, potrzebie bliskości i walki o siebie. To historia udowadniająca, że czasem musimy sięgnąć dna, by zrozumieć, czego tak naprawdę chcemy. Czy "Sen pachnący marzeniami" może stać się rzeczywistością?

Coś czuję, że historia szalonej czerwonowłosej Bożenki i w pewnym momencie... nagiego mężczyzny to dopiero będzie petarda!



Współpraca reklamowa z Autorką i Wydawnictwem Magnolia 


piątek, 16 stycznia 2026

Pan i władca - Melisa Bel

 

Tytuł: Pan i władca
Cykl: Mroczni oblubieńcy (tom 2)
Autor: Melisa Bel 
Wydawnictwo: MELISA BEL 
Liczba stron: 280
Ocena: 10/10

Ich związek był przeklęty od samego początku. On – pan zamku, nieugięty i władczy; ona – dzika, niepokorna, z językiem ostrym jak brzytwa. Prosta zielarka z ludu – jedyna kobieta, która potrafiła uleczyć jego syna… i jedyna, która tak szybko wyprowadzała lorda z równowagi.
Gdy zostaje oskarżona o zdradę, nikt nie staje w jej obronie. Rozgoryczona i osamotniona, zmuszona jest uciekać.
Kilka lat później los splata ich drogi na nowo. Sybil wraca silniejsza, bardziej zuchwała i pełna gniewu. Raymond zaś odkrywa, że jej nienawiść rozpala go mocniej niż wszelkie zakazane pragnienia.
Wkrótce Sybil przekona się, jak niebezpieczny bywa mężczyzna, który nigdy nie zapomina… ani krzywd, ani kobiet, które próbowały od niego uciec.   

"Pan i władca" jest drugim tomem cyklu Mroczni oblubieńcy. Jest to romans historyczny osadzony w czasach średniowiecza w 1087 roku. Melisa Bel kolejny raz udowadnia, że ma nieograniczoną wyobraźnię, czy to w umiejscowieniu akcji książek czy jeśli chodzi o kreację sylwetek bohaterów.

Czy chciałybyście wpaść w ręce władczego i nieugiętego pana zamku? Ten mężczyzna zdecydowanie jest niebezpieczny! A Sybil się o tym przekona... Kobieta zostaje niesłusznie oskarżona o zbrodnię. Zdradzona i upokorzona ucieka. Gdy ponownie się spotykają, ma język ostry jak brzytwa, jest odważna, dzika, niepokorna, a niby to taka prosta ruda zielarka z ludu. Lord Raymond niejednokrotnie zostaje przez nią wyprowadzony z równowagi. Mnie także burzyłaby krew w żyłach jego arogancja. Czy nieporozumienie z przeszłości przekreśli szansę na odbudowanie relacji i zaufania? 

"Wyglądała jak istota zrodzona z ognia i dumy - niebezpieczna, nieujarzmiona, piękna w sposób, który potrafił zniszczyć każdego, kto odważył się podejść zbyt blisko."

Już od pierwszych stron zostajemy wciągnięci w intensywną i gorącą relację między bohaterami. Napięcie między nimi jest wyraźnie odczuwalne. Autorka znalazła bardzo fajny pomysł na tę parę. Motyw drugiej szansy i próba dojścia do porozumienia - rewelacyjny. Nienawiść i nieufność stopniowo wypierane są przez przyciąganie. 

Misternie zaplanowana intryga i kłamstwa innych sprowadza na Sybil i Raymonda niebezpieczeństwo. Czy prawda się obroni? 

"Czasem największą władzę ma ten, kto potrafi zranić… i ten, kto mimo wszystko zostaje."

Przygotujcie się na skrajnie emocjonalne odczucia, gdzie miłość i pożądanie miesza się z gniewem, żalem. Fascynujące jest to, jak zostało ukazane zderzenie światów: arystokracji i ludu, władzy i buntu oraz wiary i przesądów. Dzięki takiemu zestawieniu mamy możliwość bliżej przyjrzeć się, jak wówczas wyglądała rzeczywistość, jak zachowywali się ludzie z różnych warstw społecznych.

Pojawiają się momenty, kiedy łza w oku się zakręci. Jest także miejsce na humor, który równoważy poważniejsze aspekty fabuły. Sceny intymne są odważne, zmysłowe, aczkolwiek napisane ze smakiem. 

Interesująco wypadł również wątek kościoła i jego stosunek do nauki i wykształconych kobiet. Instytucja kościelna w epoce średniowiecza miała wysoką pozycję, ale zwykle związane było to z obłudą. Prowadziło to do niesprawiedliwości, oszczerstw, czy bezwzględnego dążenia do celu. Pod płaszczykiem wiary opactwo dążyło do władzy i szerzyło zło. I jest jeszcze motyw kruka, ale nic więcej tu nie zdradzę...

Dopełnieniem są ilustracje, które idealnie oddają klimat epoki średniowiecza i wydarzeń z kart książki. Dzięki takiemu zabiegowi jeszcze bardziej wczuwamy się w tę historię. 

"Pan i władca" to mroczny i gorący romans o tym, że nie należy przekreślać ludzi tylko ze względu na popełnione przez nich błędy ani oceniać nikogo po pozorach. To historia, która obfituje w emocje i rumieńce na policzkach. Władczy pan kontra ognisty temperament - co wygra? Czy dawne rany nie okażą się zbyt głębokie, by spróbować je zasklepić? Sprawdźcie, jak posłuszeństwo może być kuszące...


Współpraca reklamowa z Autorką 


środa, 7 stycznia 2026

Zeszyt w skórzanej oprawie - Dagmara Rek

 

Tytuł: Zeszyt w skórzanej oprawie 
Autor: Dagmara Rek
Wydawnictwo: WasPos
Liczba stron: 348
Ocena: 9/10

Dwie zupełnie różne rodziny. Dwie nastolatki. Jeden zeszyt, który zmieni wszystko.

Sandra musi żyć według zasad rodziców, którzy są surowi, oszczędni, przekonani, że wiedzą wszystko najlepiej. Zamiast korzystać z uroków bycia nastolatką, ciągle musi im pomagać i być na każde ich zawołanie. Kawa z kawiarni to fanaberia, spanie do południa jest bez sensu, ubrania tylko z bazaru albo otrzymane od kogoś, a praca w wakacje jest możliwa, ale wyłącznie w sklepach rodziców, i to za darmo.

Karolina dorasta w domu pełnym ciepła, miłości i zrozumienia. Rodzice są dla niej wsparciem.

Pewnego dnia nastolatki znajdują zeszyt w skórzanej oprawie, który należy do babci Karoliny. Wśród wielu mądrości zapisanych przez kobietę kryje się pewna tajemnica z przeszłości. Ta historia poruszy nie tylko serca młodych dziewczyn, ale również ich rodziny.

Zeszyt w skórzanej oprawie to ciepła, wzruszająca powieść o dorastaniu, marzeniach, więzach rodzinnych, a także o sile miłości oraz nadziei, która nigdy nie gaśnie.

Słuchaliście lub słuchacie (ci młodsi) swoich rodziców? Różnie z tym bywało, prawda? Nikt nie jest idealny, każdy popełnia błędy. Nawet rodzice mogą się mylić. Nie odnosicie też czasem wrażenia, że wybierając mniejsze zło, zatracacie siebie? A przecież nie o to w tym wszystkim chodzi. Nie można bez końca podporządkowywać się innym, dawać sobą kierować, wykonując czyjeś polecenia. Ważne jest, aby mieć własne zdanie i potrafić je wyrazić. 

Sandra i Karolina to nastolatki, które wychowują się w różnych rodzinach. Jedna żyje według zasad surowych rodziców, druga w poczuciu ciepła, miłości, zrozumienia i wsparcia. Pewnego dnia dziewczyny znajdują należący do babci Karoliny zeszyt w skórzanej oprawie. Hiacynta zapisała w nim wiele życiowych mądrości. Ale oprócz tego skrywa się tam tajemnica z przeszłości...

Podobało mi się to, że Dagmara Rek nie zdradziła wszystkiego od razu. Czytając fragmenty dotyczące sekretów, moje serce drgało z emocji i przejęcia. Poczucie niesprawiedliwości towarzyszy nie tylko bohaterom, ale i czytelnikowi. 

Autorka dużo miejsca poświęciła problemowi trudnego rodzicielstwa oraz nietrafionym metodom wychowawczym z ich konsekwencjami. Rodzicielstwo powinno opierać się na zrozumieniu, wsparciu. A tu ze strony jednej z rodzin tego zabrakło. 

"Życie nie polega na oszczędzaniu i zamykaniu się w pracy albo w czterech ścianach. Życie to przeżywanie chwil, tak jakby każda miała być tą ostatnią. Dlatego warto wyjść na spacer z kawą kupioną gdzieś po drodze. - Podniosła kubek. - Pójść coś zjeść do restauracji, nie patrząc na ceny czy wyjechać poza miejsce zamieszkania i nie myśleć o tym, co zostawiliśmy za sobą. Dom, pracę, kredyty, obowiązki. Tylko myśleć o tym, co nas czeka. Cieszyć się z każdej chwili, korzystać z niej, bawić się, szaleć, śmiać."

Mimo iż fabule nie można przypisać dynamizmu, szybkiej akcji to absolutnie w niczym nie przeszkadza. Powiedziałabym, że nawet jest to idealny zabieg ze strony autorki. Klimat, refleksyjna atmosfera i pozorny spokój są tu doskonałym wyjściem pod głębsze emocje i przemyślenia. 

Z reguły nie wierzę w nagłą przemianę człowieka. A w tej historii jest pewna osoba, której postępowanie jak dla mnie zbyt szybko się zmieniło. Zauważyłam również, że niektóre wątki aż prosiły się o rozwinięcie. Może to być minus, ale i plus, bo w jakiś sposób autorce udało się mnie zainteresować, zaintrygować danym tematem. Tak więc widzicie, że w zależności od tego, jak na coś spojrzymy, tak możemy to odebrać. 

"Zeszyt w skórzanej oprawie" to ciepła, wzruszająca, nostalgiczna powieść o dorastaniu, marzeniach, więzach rodzinnych, nastoletniej przyjaźni, poczuciu samotności, braku zrozumienia, wewnętrznych rozterkach, sile miłości i niegasnącej nadziei. To książka inspirująca do tego, by nie bać się żyć na własnych zasadach, odkrywając własne pasje. Pamietajmy: marzenia nie mają daty ważności!



Współpraca z Autorką i Wydawnictwem WasPos