wtorek, 14 lipca 2026

Kim jesteś, Mieciu? - Edyta Kene & Marta Cyrkiel

 

Tytuł: Kim jesteś, Mieciu?
Autor: Edyta Kene i Marta Cyrkiel
Wydawnictwo: Dessire
Liczba stron: 330
Ocena: 10/10

Jedna zwariowana artystka? Jest!
Postrzelona paczka przyjaciół? Jest!
Bezdomny z amnezją na plaży? Oczywiście, że jest!
A do tego: szczypta chaosu, garść absurdów i narzeczona, o której ktoś… zapomniał. Ups.

Hania Potocka, 21-letnia studentka ASP, miała genialny plan na lato: trochę malowania, trochę nicnierobienia, trochę pracy i absolutne ZERO dram.

Plan był piękny, ale do momentu, aż nie znalazła na brzegu nieprzytomnego faceta. Bez dokumentów, wspomnień i racjonalnego pomysłu – po co żyję?

I zamiast zrobić jedyną rozsądną rzecz (czyli wezwać pomoc), Hania przygarnia go do domu i nazywa… Miecio.
Bo czemu nie?

Problem zaczyna się wtedy, gdy „Miecio” okazuje się Maxem – bogatym Holendrem, którego życie wiąże się z firmą modową, a jego gwiazdą jest nie kto inny niż wcześniej wspomniana narzeczona.

Drogi bohaterów się rozchodzą i można by rzec, że to koniec tej dziwnej historii.
Ale nie!
Przecież to nie może się tak skończyć.

Prawda?

Czeka na ciebie zamieszanie większe niż w akademiku podczas sesji, cięte dialogi ostrzejsze niż kredki Hani, przyjaźń, która przetrwa wszystko (nawet głupie decyzje),i historia, która jest trochę jak lato – ciepła, chaotyczna i zdecydowanie za krótka.

Czy będzie romantycznie?
Czy będzie absurdalnie?
Czy ktoś tu jeszcze pamięta, kto jest czyim narzeczonym?

Sprawdź.

Ostrzeżenia: utrata rozsądku, nielegalne przygarnianie obcych z plaży, emocjonalny rollercoaster, zazdrość, głupie pomysły, jeszcze głupsze decyzje i milioner, który naprawdę powinien pomyśleć dwa razy.

Co byście zrobiły, gdybyście znalazły nieprzytomnego bezdomnego mężczyznę z amnezją? Zadzwoniłybyście po pomoc czy może zabrałybyście go do domu? Szczerze powiedziawszy, to sama nie wiem. Pewnie wszystko rozstrzygnęłoby się w momencie, gdybym stanęła oko w oko z taką sytuacją. A co zrobiła bohaterka książki? Przygarnęła faceta i nadała mu imię. Rodzi się między nimi wyjątkowa więź. Jednak szybko okazuje się, że tajemniczy Miecio to holenderski wpływowy milioner Max, który ma narzeczoną...

Historia pokazuje, że czasem podejmujemy decyzje, których nie powinniśmy podejmować. Rozsądek gdzieś ulatuje, a my narażamy się na niebezpieczeństwo. Jednak przeznaczenia nie da się zignorować. Hania zaryzykowała. Czy zrobiła dobrze? Po zastanowieniu jednak uważam, że tak. 

"Jego czarowne spojrzenie i każde wyznanie było jak plaster na moje serce - chociaż ono coraz bardziej pękało z kolejnymi mijającymi minutami w objęciach niedawno poznanego mężczyzny."

Bohaterowie w żaden sposób nie dają się zamknąć w sztywnych ramach. Oni wymykają się wszelkim schematom. Książki z takimi postaciami aż chce się czytać. Mają swoje wady, słabości, a nawet bym powiedziała dziwactwa. To, co z założenia wydaje się proste, dla nich już niekoniecznie. Potrafią komplikować rzeczy, co przekłada się na wzajemne relacje, które z jednej strony są bardzo realne, a z drugiej niekiedy nieprawdopodobne. 

Bardzo lubię motyw utraty pamięci, więc zagadka związana z tajemniczym Mieciem mocno mnie intrygowała. Chciałam dowiedzieć się, co wydarzyło się przed utratą pamięci. Gdy prawda wychodzi na jaw, wszystko zaczyna inaczej wyglądać. Czy Max będzie ponownie chciał być Maxem? A może Mieciem? 

"Byłem facetem z białą kartą, niezapisaną. Co się stanie, kiedy odzyskam pamięć? Odejdę? Zastawię Hanię? A co, jeśli odzyskam ją w momencie, gdy przyjdzie mi dokonać niemożliwego wyboru między tym, co ułożę z panną Potocką, a życie, które być może jest już gdzieś ułożone?"

Lubimy przyklejać etykiety innym, ale i również siebie stawiamy w szeregu oczekiwań, statusu społecznego, odgrywanych ról, przejmujemy się opiniami na nasz temat. A gdyby to wszystko zniknęło? Kim byśmy byli? Czy potrafilibyśmy być sobą? To za fasadą żartu może skrywać się prawdziwe "ja". Widzimy, jak wiele znaczą drobne gesty, życzliwość i zaufanie. Nie warto też oceniać drugiego człowieka na podstawie pierwszego wrażenia. 

Wspaniałą robotę zrobiły tu błyskotliwe, pełne ripost, naturalne dialogi. Wprowadziły mnóstwo humoru i niekontrolowanego, choć pozytywnego chaosu oraz absurdu. Krystian i Zuza to duet petada! Te wzajemne psikusy, dogryzanie sobie... coś fantastycznego! Szalone perypetie, zazdrość, wakacyjna atmosfera, beztroska i dreszczyk emocji gwarantują lekturę, przy której spędzisz niezapomniany czas.

"Kim jesteś, Mieciu?" to nieszablonowa, ciepła, skrząca humorem komedia o skomplikowanych relacjach miłosnych, tajemnicach, przyjaźni, samotności, poszukiwaniu własnej tożsamości. Duet Edyta Kene i Marta Cyrkiel stanął na wysokości zadania i stworzył spójną historię. Gotowi, by poznać Miecia? 


Współpraca z Wydawnictwem Dessire i Autorkami 


niedziela, 12 lipca 2026

Wszystkie moje randki z kolesiem na R. - Malwina Ferenz


Tytuł: Wszystkie moje randki z kolesiem na R. 
Autor: Malwina Ferenz
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska 
Liczba stron: 304
Ocena: 8/10

Ja się o te randki nie prosiłam. Zostałam poderwana nie wiadomo kiedy i jak. Któregoś dnia nagle okazało się, że już od pewnego czasu jesteśmy razem, żyjemy razem, spędzamy razem każdy dzień, ba, dzielimy jedno łoże! Tak po prostu. Wywrócił moje życie do góry nogami i wprowadził własne zasady, mając w nosie, co ja o tym myślę.
- Z nami koniec - powiedziałam mu wreszcie. - Wynoś się i nigdy nie wracaj.
Przewrócił tylko oczami, posyłając mi jeden z tych swoich ironicznych uśmieszków.
- Nie tak prosto się mnie pozbyć - powiedział
Rzeczywiście. Wyjście z tego toksycznego związku wymaga czasu i często pieniędzy.
Co to za koleś, zapytacie. Ha, przedstawił się dość nietypowo.
- Jestem Rrrrrrr...
- Tak?
- Rrrrrr...
- Roman? Ryszard? - próbowałam pomóc.
- Rrrrak. Rak Nowotworiusz Złośliwy.
Zbaraniałam.
- A ta pani koło ciebie, to kto?
- A to jest typiara na Ś. - Puścił do mnie oko.
Sami widzicie, że to wszystko było zdrowo porypane.

Decydując się na lekturę "Wszystkie moje randki z kolesiem na R.", spodziewałam się raczej romantycznej historii z humorem. Tymczasem to, co spotkałam na kartach tej książki, zupełnie mnie zaskoczyło. 

Malwina Ferenz słyszy diagnozę: rak piersi. I tu następuje trzęsienie ziemi. Bo jakże inaczej można to nazwać, prawda? To zwala z nóg. 

Autorka w niezwykle wiarygodny i osobisty sposób opowiada, jak to wyglądało z jej perspektywy. Dzieli się z nami swoim doświadczeniem. Poznajemy cały proces od początku, od jednego badania, po którym już nic nie było takim jak wcześniej. Prowadzi nas przez wszystkie etapy leczenia. Widzimy też brutalną rzeczywistość. Bo to nie tylko walka z podstępnym choróbskiem, ale też z chorym systemem zdrowia.

Zastosowano tu motyw "toksycznego chłopaka". Koleś na R. nie pyta, czy mamy ochotę, czas, by wchodzić z nim w bliższą relację. On czyha w ukryciu, by "poderwać" nas, zaatakować z zaskoczenia. Dlatego tak ważne jest, byśmy się badały. A pani Malwina prowadzi z nim dialogi, kłóci się i chce go wyrzucić ze swojego życia. Ale jak to zrobić, kiedy ten ostro trzyma się futryny i nie chce się poddać? 

"(...) ja się o to randkowanie nie prosiłam. Koleś na R. objawił się pewnego dnia zupełnie niespodziewanie. Nie, nie mogę nawet powiedzieć, że stanął w progu (ach, wtedy mogłabym go wszak po prostu nie wpuścić!), po prostu nagle okazało się, że od pewnego czasu ze mną mieszka! Co więcej, rości sobie do mnie jakieś prawa."

Autorka prostym językiem trafia w samo sedno. Czujemy się, jakbyśmy siedzieli obok i wysłuchiwali jej opowieści. Bo co innego jest czytać o jakiejś fikcji, a co innego o prawdziwej kobiecie z krwi i kości. Co ciekawe, nie ma tu pouczania, patosu, nadmiernego wyciskacza łez. Zaskakuje ironia, czarny humor i dystans autorki do samej siebie. Próba oswojenia rzeczywistości w obliczu tego, co ją spotkało, sprawia, że w jednym momencie się uśmiechamy, by za chwilę poczuć smutek. Nie znajdziemy tu gotowych odpowiedzi ani rad, by być silnym, czy mieć pozytywne nastawienie. Mamy prawo, by się bać, złościć, być bezsilnym, płakać czy śmiać.

"Wszystkie moje randki z kolesiem na R." to szczera, prawdziwa, pełna trudnych emocji powieść o walce z R., codzienności oraz niepewności jutra, bo ON już na zawsze będzie nam towarzyszył. Ja trzymam kciuki, by "stalker" odpuścił na dobre. Książka z przesłaniem, które nie ma ceny. Badajmy się! 


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Skarpa Warszawska 


piątek, 10 lipca 2026

Las zapomnienia - Natasza Socha

 

Tytuł: Las zapomnienia 
Autor: Natasza Socha 
Wydawnictwo: Ibis
Liczba stron: 160
Ocena: 8/10

Sonia budzi się w lesie pod Warszawą. Zmarznięta, zdezorientowana, bez żadnych wspomnień. Jedynym śladem jest imię wyryte w pniu drzewa: Weronika. To słowo nie brzmi obco. Budzi lęk, którego dziewczyna nie potrafi nazwać.
Wkrótce Sonia dowiaduje się, że Weronika była dziewięcioletnią dziewczynką zamordowaną sześć lat temu. Jej ciało znaleziono właśnie w tym lesie. Coś każe Soni wierzyć, że ją znała – choć nie umie powiedzieć, skąd.
Do sprawy wraca Igor Nawrocki – były śledczy, który nigdy nie pogodził się z nierozwiązaną zbrodnią. Razem próbują odkryć prawdę o tym, co wydarzyło się w lesie – wtedy i teraz. Ale im bliżej są odpowiedzi, tym więcej pojawia się znaków ostrzegawczych. Ktoś nie chce, by tajemnica wyszła na jaw. Ktoś cały czas czuwa.
Wciągający thriller psychologiczny o pamięci, niezrozumieniu, odrzuceniu i sekretach, które mogą zabić. Bo czasem to, czego nie pamiętamy, jest najbardziej przerażające.

Siedemnastoletnia Sonia budzi się w lesie. Nic nie pamięta. Na drzewie wyryte jest imię: Weronika. Była to dziewięcioletnia dziewczynka zamordowana sześć lat temu w tym samym lesie. Sonia uważa, ze ją znała, tylko nie wie skąd. Do sprawy powraca Igor Nawrocki - były śledczy, który tym razem nie spocznie, dopóki nie rozwiąże zagadki. Razem z policjantką Karoliną Moryc tworzą duet idealny. Nawet jeśli nie mamy możliwości, by bliżej poznać ich charakterystyki.

"(...) sprawy, których się nie rozwiązuje, nie znikają. One tylko milczą. Dopóki coś ich nie obudzi."

Sonia jest niezrozumiana przez otoczenie, zarówno przez rówieśników szkolnych, poprzez grono nauczycielskie, po rodziców. Inność zwykle odbierana jest jako coś, przed czym trzeba zachować dystans. Nie przejmujemy się drugim człowiekiem, nie zastanawiamy się, czy nie potrzeba mu pomóc, jakie ma potrzeby. Ocenianie przychodzi nam z łatwością. Zbyt szybko szufladkujemy ludzi. Natasza Socha świetnie przedstawiła wszystko to, z czym zmaga się bohaterka. Jej strach, zagubienie, brak wspomnień, cienka granica między rzeczywistością a złudzeniem... Tajniki umysłu to wciąż rewir, który wymaga zgłębienia. 

"Inność zawsze jest problemem. Nikt nie lubi osób, które za bardzo odbiegają od ogólnie przyjętych schematów. Z jednej strony każdy chce być indywidualny, z drugiej woli mieć to samo futerko, co pozostałe owce w stadzie. Tak jest bezpieczniej, bardziej komfortowo, stabilnie."

Warto zwrócić uwagę na wątek diagnozy, jaką postawili Soni lekarze. To rzadkie zaburzenie autorka opisała w sposób bardzo wiarygodny. Pierwszy raz spotkałam się z nim w książkach. 

Klimat książki budzi niepokój. Czuć mrok i niebezpieczeństwo, a kłamstwa i sekrety sprawiają, że jesteśmy zaintrygowani tym, jaki będzie finał całej tej historii. Im bliżej odpowiedzi, tym więcej niewiadomych i wątpliwości. Ktoś mocno stara się, by tajemnica nigdy nie ujrzała światła dziennego. Konstrukcja fabuły opiera się na emocjach, a nie brutalności. Co prawda już niemal na początku odkryłam, kto może stać za wydarzeniami z lasu, jednak autorce i tak udało się mnie zaskoczyć rozwiązaniem w końcowej scenie. Książka jest niewielka objętościowo, zwięzła i rzeczowa.

"Las zapomnienia" to thriller psychologiczny o pamięci, niezrozumieniu, odrzuceniu, wykluczeniu i sekretach, które nigdy nie powinny być udziałem dziecka. To historia, która obnaża niewygodną prawdę. Wejdziecie do tego lasu? 



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Ibis


czwartek, 9 lipca 2026

Zgotuję ci piekło. Jak rozwodzą się Polacy - Paulina Socha-Jakubowska

 

Tytuł: Zgotuję ci piekło. Jak rozwodzą się Polacy 
Autor: Paulina Socha-Jakubowska
Wydawnictwo: Wielka Litera 
Liczba stron: 264
Ocena: 9/10

Zgotuję ci piekło – Do czego zdolni są ludzie, gdy przestają się kochać, a zaczynają nienawidzić

Monika walczy z eksmężem o prawo do wykorzystania zarodków, które powstały w trakcie procedury in vitro, kiedy jeszcze byli razem. Tomasz, choć rozwiódł się dekadę temu, wciąż żyje kolejnymi sprawami sądowymi wytaczanymi przez byłą żonę. „A co, jeśli obserwuję cię zza winkla? Rozglądaj się” – to treść jednej spośród tysiąca nienawistnych wiadomości otrzymanych przez pewną kobietę od mężczyzny, którego kiedyś nazywała swoim mężem.

Ta książka to wstrząsająca dokumentacja tego, jak rozwodzą się Polki i Polacy. Szokująca, miejscami wzbudzająca odrazę opowieść o tym, jak nagromadzenie emocji wyzwala w nas najbardziej podłe instynkty. O piekle, które są w stanie zgotować sobie ludzie ślubujący niegdyś wzajemną „miłość, wierność i uczciwość małżeńską”.

Monika walczy z eksmężem o prawo do wykorzystania zarodków, które powstały w trakcie procedury in vitro, kiedy jeszcze byli razem. Tomasz, choć rozwiódł się dekadę temu, wciąż żyje kolejnymi sprawami sądowymi wytaczanymi przez byłą żonę. Ale to tylko przykłady, to dopiero początek wielkiej bitwy... Bo czasem samo małżeństwo trwa krócej niż sprawa rozwodowa. 

"Po sposobie, w jaki naciskał klamkę, potrafiłam rozpoznać, w jakim jest nastroju."

Zwykle na początku jest wszystko ładnie, pięknie. Ślub wydawałoby się z osobą, którą kochamy i która kocha nas. Co więc takiego zachodzi między dwojgiem ludzi, że wchodzą na wojenną ścieżkę? Jak można z miłości przejść do nienawiści? To wbrew pozorom bardzo cienka granica. Tu pojawia się pytanie o naturę ludzkich relacji.

"Gdyby zliczyć wszystkie pisma, które w mojej sprawie wysyłał do różnych urzędów, sądów, instytucji, wyszłoby na to, że jego życie sprowadza się do wysyłania donosów."

Paulina Socha-Jakubowska ukazała, do czego zdolny jest człowiek, by postawić na swoim, by jego racje wygrały. A cel jest jeden: zniszczyć dawnego partnera, zemścić się. Widzimy, że ludzka podłość nie zna granic. Co sprawia, że w człowieku budzą się najgorsze instynkty? Tu nie ma żadnych reguł, ani podziału na płeć. Obie strony są jednakowo zaciekłe w tym, co robią. 

"Zabiorę ci wszystko, nawet chęć do życia."

Jednak dorośli często zapominają, że najbardziej w tym wszystkim cierpią dzieci. Konflikty rodziców nigdy nie powinny dotyczyć dzieci. One nie mogą być kartą przetargową czy narzędziem manipulacji. To na dorosłych spoczywa odpowiedzialność za to, by nie poniosły emocjonalnej straty. 

Nie ma tu suchej teorii, statystyk czy taniej sensacji, a rzeczywiste historie ludzi. Mnóstwo tu patologii procesowych: od sfingowanych nagrań i preparowania dowodów, przez bezwzględną walkę o majątek i niszczenie wartościowych pamiątek, aż po spory o prawo do wykorzystania zamrożonych zarodków. Wszystko ukazane jest takim, jakie jest w rzeczywistości. 

Choć książka traktuje o piekle, jakie ludzie sami sobie robią, to mimo wszystko można się w niej doszukać odrobiny nadziei. Warto czasem się zatrzymać, pomyśleć, udać po pomoc do specjalistów. Zawsze jest szansa i czas na zmianę. Lektura może okazać się zbyt bolesna i przytłaczająca dla osób, które są w trakcie lub świeżo po rozwodzie.

"Zgotuję ci piekło. Jak rozwodzą się Polacy" to bezkompromisowy, wstrząsający, momentami groteskowy i jakże prawdziwy reportaż o tym, jak rozwodzą się Polki i Polacy oraz o tym, do czego potrafią się posunąć, aby osiągnąć swoje cele. To obraz toksycznych mechanizmów niszczących rodziny w trakcie rozstania. Jeśli interesuje Was, co mówią i robią rozwodnicy - czytajcie. 


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Wielka Litera 


środa, 8 lipca 2026

Uwięzione serca - Beata Agopsowicz & Anna Agopsowicz [Patronat medialny]

 

Tytuł: Uwięzione serca 
Autor: Beata Agopsowicz i Anna Agopsowicz 
Wydawnictwo: Szara Godzina 
Liczba stron: 272
Ocena: 9/10

Małżeństwo Natalii i Adama, z pozoru idealne, powoli się rozpada. Oboje pochłonięci pracą i codziennością niepostrzeżenie odsunęli się od siebie i swojej nastoletniej córki Julii. Gdy Adam postanawia wyprowadzić się z domu, to ona najbardziej cierpi.
Zbuntowana nastolatka i nieszczęśliwa rodzina… Co może pójść nie tak? Julia znika. Okazuje się, że nie uciekła z domu, ale prawda jest jeszcze bardziej dramatyczna. Rodzice, mimo bólu i wzajemnych pretensji, muszą połączyć siły, by ocalić swoje dziecko.
Uwięzione serca to przejmująca opowieść o rodzinnych relacjach i o tym, jak łatwo przeoczyć to, co naprawdę dzieje się w życiu dziecka. To ważne przypomnienie, że uważność, rozmowa i silne więzi mogą uchronić młodych przed tym, co najgroźniejsze.

"Uwięzione serca" to powieść napisana przez duet matki i córki - Beaty i Ani Agopsowicz. Uważam, że to bardzo trafne połączenie, gdyż tematyka książki oscyluje wokół właśnie takich relacji.

Małżeństwo Natalii i Adama chyli się ku upadkowi. Oboje pochłonięci pracą, zupełnie zapominają o córce Julii. Wyprowadzka Adama z domu, odbija się mocno na dziewczynie. Zbuntowana, a może raczej samotna i niedoceniana nastolatka znika. Ale jak się okazuje, wcale nie uciekła z domu. Prawda jest dramatyczna... Rodzice jednoczą siły, by ocalić dziecko. 

Widzimy, że w obliczu zagrożenia przestają mieć znaczenie wzajemne pretensje, ból, żal. Liczy się wspólny cel. Uratowanie córki. Przed czym i czy zdążą? I czy istnieje szansa, by ich małżeństwo mimo wszystko przetrwało? 

To historia, która przypomina, jak ważne są uważność na drugiego człowieka, szczera rozmowa, pielęgnowanie rodzinnych więzi. Relacji bowiem nie buduje się od święta, lecz każdego dnia codzienną troską i zainteresowaniem. Wszystko to może uchronić dziecko przed tym, co na nie czyha w świecie pełnym niebezpieczeństw. Często gubimy się w wirze codzienności, skupiając się na sobie. Bardzo łatwo bowiem jest przeoczyć to, co dzieje się życiu naszych pociech. Nie dostrzegamy ich problemów, nie interesujemy się tym, z kim i jak spędzają czas.

Tytułowe "uwięzione serca" to swojego rodzaju uwięzienie bohaterów w bólu, żalu, pretensjach i braku porozumienia. Julia nie radzi sobie z rozstaniem rodziców. Zostaje z tym sama. Z kolei Natalia i Adam nie potrafią ze sobą rozmawiać. Oddalili się od siebie. 

"(...) miłość czasem polega nie na tym, by być tuż obok, ale na tym, by na chwilę odsunąć się o krok."

To książka przesycona emocjami. Otwiera oczy na wiele spraw. Pozwala przejrzeć się w niej jak w lustrze. Autorki nie pouczają, nie moralizują. Zostawiają nam przestrzeń do własnych przemyśleń i refleksji. Pozwalają nam dostrzec nasze własne błędy, zarówno te wychowawcze, jak i małżeńskie. 

"Uwięzione serca" to przejmująca powieść o rodzinnych relacjach, kryzysie współczesnej rodziny i rozmowie, która potrafi zmienić wszystko. Lektura obowiązkowa dla każdego rodzica, która pomaga zrozumieć emocje i potrzeby dziecka. 


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Szara Godzina 


wtorek, 7 lipca 2026

Wyjdź za mnie, kochanie - Krystyna Mirek

 

Tytuł: Wyjdź za mnie, kochanie 
Autor: Krystyna Mirek
Wydawnictwo: Harde
Liczba stron: 352
Ocena: 9/10

Najpiękniejsza suknia, najdłuższy welon, dekoracje sprowadzane aż z Mediolanu i orkiestra z najwyższej półki– w domu państwa Darskich szykuje się ślub marzeń. Apolonia Darska robi wszystko, by wesele jej ukochanej wnuczki Mariki było absolutnie idealne. Coraz częściej jednak odnosi wrażenie, że nikt nie dostrzega ogromu jej starań.
Myli się. Doświadczony złodziej, dla którego napad na jej dom ma być ostatnim, spektakularnym skokiem w karierze, słucha jej uważnie i… bardzo ją docenia. Dosłownie i w przenośni.
Tymczasem przyszła teściowa Mariki czuje niepokój – w końcu narzeczony dwa razy uciekł jej sprzed ołtarza. Nie zamierza dopuścić, by tym razem cokolwiek poszło nie tak i pilnuje młodych na każdym kroku. Wszystko wydaje się być pod kontrolą.
Do czasu. Bo w najmniej odpowiednim momencie pojawia się miłość. Ale na nią trudno przecież postawić i zaryzykować wszystko. Tylko czy nie jest to jedyna rzecz w życiu, o którą naprawdę warto walczyć?

Marika szykuje się do ślubu, jednak jej uczucie do Maurycego nie jest wystarczająco silne. Jej babcia Apolonia (która zresztą kradnie całe show) robi co w jej mocy, by zorganizować wnuczce wesele idealne. Ale czy ktoś docenia jej wysiłki? Chyba nie ta osoba, która powinna... Złodziej Alojzy planuje swój ostatni skok w karierze. Pomaga mu w tym syn Janek. I tu następuje coś, czego nikt się nie spodziewał... 

Wątek przygotowań do ślubu jest początkiem do większych zmian w życiu bohaterów. To on determinuje ich decyzje, myśli, dylematy i uczucia. Nie znajdziemy tu przesadnych i przerysowanych dramatów czy zwrotów akcji na miarę telenoweli, jednakże niektóre wydarzenia czy sytuacje są z lekka niewiarygodne. Relacje międzyludzkie są skomplikowane, acz niepozbawione empatii. 

"W jego sercu mieszkała taka prostolinijność, że matematycy mogliby jej używać do pomiarów."

Postacie są jakby żywo wyjęci z komedii, barwni, z dobrze zarysowanymi portretami psychologicznymi. W żaden sposób nie są czysto krystaliczni, mają swoje wady, słabości, lęki i bagaż doświadczeń, który przysparza trosk. Pragną stabilizacji i miłości, tylko czy będzie im to dane? 

Moją uwagę zwróciły również relacje z babciami, rodzicami i rodzeństwem. W tym miejscu widzimy, że ślub to nie jakiś tam zwykły papierek, nie dotyczy tylko i wyłącznie pary osób, która chce się pobrać. To wejście w nową rodzinę, zderzenie z często różnymi światami i tradycjami. Młodzi poszukują swojej życiowej drogi, ci starsi także marzą o tym, by w jesieni życia zaznać szczęścia i bliskości drugiego człowieka. 

To historia, która pokazuje, jak ważna jest rozmowa. Widzimy, że zawsze warto być otwartym na nowe uczucia. Nigdy też nie jest za późno na zmiany, by zacząć żyć po swojemu, a nie według oczekiwań innych. A nawet dla najlepiej ułożonego planu największą przeszkodą może okazać się... miłość. Z drugiej strony, czy to dla niej nie warto walczyć, ryzykować? 

"Niełatwo postawić w życiu na miłość. Zaryzykować wszystkim. Ale czy to nie jest jedyna sprawa, o którą naprawdę warto walczyć?"

Humor pełni tu rolę prawdziwego rozweselacza. Nie sposób nie zaśmiać się w głos z poczynań bohaterów. Trafnie wypadają także liczne życiowe spostrzeżenia i porównania. 

"Wyjdź za mnie, kochanie" to pełna optymizmu komedia romantyczna o tym, że mimo trudności zawsze istnieje szansa na to, że wszystko może się ułożyć. To powieść o więzach rodzinnych, samotności, potrzebie bliskości w każdym wieku, wątpliwościach, niepewności i strachu przed błędnymi decyzjami. Kto ostatecznie stanie na ślubnym kobiercu? Sprawdźcie!



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Harde

 

poniedziałek, 6 lipca 2026

Dylogia "Rozdzielone siostry" - Urszula Gajdowska [Zapowiedź patronacka]

             

 

Miło mi poinformować, iż blog Sza! Teraz czytam objął patronatem medialnym dylogię "Rozdzielone siostry" Urszuli Gajdowskiej, na którą składają się "Służąca i szpieg" oraz "Dama i przemytnik" wydanej nakładem Wydawnictwa Szara Godzina. 


Premiera 28.07


SŁUŻĄCA I SZPIEG 
Opis wydawcy 👇

Świat znał ją jako kobietę o stu twarzach.
Europa płonie. Imperia ścierają się w walce o władzę rękoma wywiadów i tajnych stowarzyszeń. W noc wybuchu rewolucji francuskiej z pałacu markiza Moreau w Owernii muszą uciekać bliźniaczki: odważna i dociekliwa Marion i obdarzona szóstym zmysłem Marianne. Los rozdzieli je na długie lata.
Marion przez lata działa w cieniu wielkiej polityki, wykonując tajne misje dla tych, którzy wiedzą, jak cenną bronią są jej odwaga i niezwykły umysł. Wiosną 1835 roku zostaje uwięziona w twierdzy pod Odessą. W tych samych murach przetrzymywany jest Gaspard de Bange, szpieg, który zna jej przeszłość i... serce. Ale to nie Rosjanie są najgroźniejsi. Jej śladami podąża Bractwo Szafiru – tajna organizacja, która nie cofnie się przed niczym, by zdobyć mapę skarbów Złotej Ordy.
Zdrady i tajemnice, a także wielka miłość – wszystko to splata się w pełną zwrotów akcji historię rozgrywającą się od Francji przez Petersburg, Wilno, Londyn, po Morze Czarne. Bohaterką pierwszego tomu dylogii Rozdzielone siostry jest madame Moreau. Pojawiają się w nim postaci z trylogii Córki hrabiny i Dworek nad Biebrzą.



DAMA I PRZEMYTNIK
Opis wydawcy 👇

Przysięgi nigdy nie tracą mocy. Nawet po wielu latach potrafią o sobie przypomnieć. Anglia, 1835 rok. Spokojne życie Marianne Cavendish w angielskiej posiadłości burzy zaszyfrowany list od siostry, Marion. Budzą się w niej wspomnienia z dzieciństwa spędzonego w dalekiej Owernii, tajemniczej przysięgi złożonej przez mężczyzn w maskach i ucieczki w mrokach nocy. Wraz z synem Cecilem wyrusza w podróż do Francji na spotkanie z siostrą. W misji bierze udział kapitan Blizna – człowiek szorstki, niepokorny, a jednocześnie niebezpiecznie pociągający. Powrót do spalonego zamku markiza Moreau zmusza bliźniaczki do zmierzenia się z rodowym dziedzictwem, dawnymi zdradami i tajemniczym przymierzem. Fabuła powieści osnuta jest wokół przeszłości, która domaga się odkrycia, grzechów przodków i uczucia, które rodzi się tam, gdzie nie ma miejsca na zaufanie. Bohaterką drugiego tomu dylogii Rozdzielone siostry jest Marianne, kobieta obdarzona darem jasnowidzenia. W powieści pojawiają się postaci znane z Dworku nad Biebrzą.



Skusicie się na te tytuły?


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Szara Godzina