Tytuł: Nadzieja
Cykl: Siostry ze Starego Młyna (tom 4)
Autor: Ilona Gołębiewska
Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 320
Ocena: 9/10
Nadzieja, która łączy pokolenia.
Zaskakujące powroty, które leczą duszę.
Burza, która niszczy złudzenia i odkrywa prawdę.
Ilona Gołębiewska zaprasza czytelników do Starego Młyna, w którym został zachwiany znany porządek. Jej bohaterka szuka własnego miejsca w życiu, ale też odkrywa przeszłość, która nadaje sens teraźniejszości.
Nadia Złotowska ma trzydzieści lat, stabilną pracę w warszawskim laboratorium, taneczną pasję i poukładane życie. Przynajmniej do momentu, gdy problemy zawodowe i rodzinny kryzys zmuszają ją do powrotu do miejsca, z którego próbowała uciec. Tam staje przed decyzją, której nigdy nie chciała podejmować: czy jest gotowa przejąć odpowiedzialność za przyszłość Starego Młyna?
Życie szybko weryfikuje jej wizję. Po burzy robotnicy naprawiający fundamenty młyna odkrywają metalową skrzynkę skrywającą zdjęcia, dokumenty i wojenny dziennik Nadziei Złotowskiej, która w czasie okupacji ryzykowała swoim życiem, by ratować innych. Uruchamia to lawinę wydarzeń i prowadzi tropem zapomnianej historii. Równolegle Nadia rozwija swój pomysł na biznes, pomaga rodzinie i poznaje Janka – mężczyznę obciążonego reputacją ojca i cudzymi uprzedzeniami. Czy dwoje poranionych ludzi przetrwa plotki i próby, na które zostanie wystawione?
Poruszająca opowieść o tym, że nie warto spełniać cudzych oczekiwań, tylko zbudować życie na własnych zasadach i nadać mu prawdziwy sens.
"Nadzieja" jest czwartą odsłoną sagi o Siostrach ze Starego Młyna i zarazem ostatnią. Każdy tom dotyczy innej siostry, więc można czytać je niezależnie od siebie. Jednocześnie co nieco dowiadujemy się, co słychać u pozostałych sióstr. Z niezwykłą przyjemnością wróciłam do Młynarzówki.
W trzech poprzednich tomach poznaliśmy historię Hani, Marysi i Tosi. W tej części bliżej poznajemy Nadię, która za sprawą problemów zawodowych i kryzysu rodzinnego zmuszona będzie powrócić do Starego Młyna. To tu zagubiona kobieta przestaje odczuwać strach przed zmianami, nabiera odwagi, odzyskuje chęć do życia, przewartościowuje swoje życie, próbuje nowych rzeczy.
Ktoś, kto już zna twórczość Ilony Gołębiewskiej, wie, że w jej książkach motywem wiodącym są tajemnice i sekrety. Nie inaczej jest i tym razem. Nadia ma do rozwiązania rodzinną zagadkę, którą skrywa metalowa skrzynka ze zdjęciami, dokumentami i wojennym dziennikiem Nadziei Złotowskiej, która w czasie okupacji ryzykowała swoim życiem, by ratować innych. Wątek ten, przypomina, jak ważne są korzenie. Dodaje także emocjonalnego wydźwięku.
"Niektórzy wolą zamknąć przeszłość, bo się jej boją. Boją się, że jeśli ją otworzą, wszystko się zawali."
Oprócz tego pojawia się również wątek miłosny. Nadia poznaje Janka, którego ludzie postrzegają przez pryzmat jego ojca o wątpliwej reputacji. Cudze uprzedzenia nie mają litości. Czy mimo to bohaterom uda się przezwyciężyć plotki i próby, jakim zostanie poddana ich relacja?
Tytułowa nadzieja pełni tu podwójną rolę. Jest zarówno uczuciem, jak i imieniem. Wszystkie wybory bohaterki podyktowane są tą kwestią. Historia Nadii pokazuje, że czasami trzeba wrócić do miejsc, od których kiedyś chciało się uciec, by móc zrozumieć własne życie. Często pod wpływem różnych czynników spełniamy oczekiwania innych. A powinniśmy budować życie na własnych zasadach. Widzimy też, jak przeszłość wpływa na teraźniejszość.
Kolejny raz autorka zachwyca nas barwnymi opisami Młynarzówki. Na końcu książki tradycyjnie znajdziemy kilka przepisów Marty ze Starego Młyna.
"Nadzieja" to pełna emocji, ciepła, poruszająca powieść o sile siostrzanej miłości, rodzinnych więzach, życiowych zmianach, poszukiwaniu własnej drogi, odkrywaniu prawdy, przebaczeniu i pielęgnowaniu tradycji. I ponownie podczas lektury unosił się ten wspaniały zapach świeżo upieczonego chleba...
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Muza























