piątek, 29 września 2017

KONKURS PATRONACKI




KONKURS PATRONACKI 

Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Novae Res mam dla Was trzy egzemplarze książki "Nigdy nie poddam się! Udomowiona" Heleny Waszniewskiej. 

Co zrobić, by wziąć udział w konkursie i wygrać jeden z nich?

Zasady są proste, trzeba tylko napisać pod tym postem komentarz, w którym opisujecie, co sprawia, że nigdy nie poddajecie się lub nie tracicie woli walki. Może to być coś, co przydarzyło się Wam naprawdę, krótki wierszyk, rysunek lub zdjęcie Waszego autorstwa. Pełna dowolność interpretacji tematu. 

Konkurs trwa równolegle tu, jak i na fanpage`u bloga klik Z tym, że jeden uczestnik konkursu może opublikować tylko jeden komentarz w wybranym miejscu.

Konkurs trwa od 29 września do 08 października 2017 roku do godziny 23.59. Zgłoszenia po tej godzinie nie będą już brane pod uwagę przy wyłanianiu zwycięzców.

W ciągu 3 dni od zakończenia konkursu wybiorę trzy najciekawsze moim zdaniem odpowiedzi.

UWAGA !
Koszty wysyłki nagrody ponosi zwycięzca konkursu! 9,50 zł. Nie wysyłam nagród za granicę.

Biorąc udział w konkursie akceptujesz regulamin a także wyrażasz zgodę na publiczne udostępnienie imienia i nazwiska w poście z wynikami konkursu.


Powodzenia! :-)


czwartek, 28 września 2017

Przedpremierowo: "Wariatka" Agnieszka Chrzan


Wariatka
Agnieszka Chrzan
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 162
Ocena: 7/10


Moje wrażenia:

"(...) wiedziała, że nigdy nie dostaje się nic za darmo, a to, co dostajemy od losu, zawsze trzeba spłacić."

Anna Hańska to piękna, mądra, wysportowana, utalentowana artystycznie nastolatka. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że wszystko gra. Prawda? Jednak nic bardziej mylnego. Dziewczyna czuje się bardzo samotna, wkracza w dorosłość, ale nadal bardzo potrzebuje ojca. Nie potrafi pogodzić się z tym, że zostawił ją i nie utrzymuje z nią żadnych kontaktów. Czuje się przegrana, nie umie patrzeć w przyszłość, bo ta ją przeraża. Anna żyje gromadząc w sobie przez lata złość, nienawiść i odrzucenie. Czy w końcu uda się jej porzucić te negatywne uczucia i wybaczyć? Jej matka natomiast powtórnie wyszła za maż, a Ania nie akceptuje ojczyma. Poza tym nie układa się jej z chłopakiem Adrianem. Gdy pewnego dnia poznaje tajemniczego Wilhelma jej życie nagle się zmienia...   

"- Chciałabym móc sobie wyobrażać, że jesteś wspaniałym ojcem - wyszeptała. - Jednak wiem, że jestem dla ciebie niczym. Nawet zwierzęta dbają o swoje potomstwo."  

Już nie dzieciństwo, a jeszcze nie dorosłość - autorka z niezwykłym wyczuciem opisuje stany emocjonalne głównej bohaterki. Idealnie pokazała wrażliwość nastolatki, która staje u progu dorosłości i musi mierzyć się z problemami. To na niej skupiona jest cała fabuła. Jedynie to, czego mi zabrakło to wnikliwszego poznania innych bohaterów. Jak chociażby rozwiniecie relacji z matką i ojczymem. A tak wiemy tylko tyle, że Ania nie przepada za nim, ale dlaczego go nie toleruje już nie.  

Agnieszka Chrzan porusza istotną problematykę, jaką jest brak rodzica, wpływ rozstania się rodziców na życie dzieci i związaną z tym samotność. To one najbardziej cierpią. Nie rozumieją zaistniałej sytuacji, czują się porzucone, samotne i niekochane. Dzieci powinny wychowywać się z obojgiem rodziców, bo to oni przygotowują je do wkroczenia w dorosłość. Jednakże nie zawsze jest to możliwe. To bardzo ważny temat, który zmusza do wielu refleksji. Wśród nas zapewne są osoby, które rozstały się z partnerem, mężem i ta lektura może być wskazówką oraz cenną radą naszych wyborów.   

Autorka podejmuje również temat choroby psychicznej, o której często się mówi, nadal jest wstydliwym problemem, który staramy się za wszelką cenę ukryć. 

Książka napisana jest prostym językiem. Opisy są sugestywne, z łatwością można wyobrazić sobie wszystko to, co autorka chciała nam poprzez tę historię przekazać. 

"Wariatka" to powieść o wkraczaniu w dorosłość, wybaczeniu, podążaniu za marzeniami. To także powieść o tym, byśmy nie bali się popełniać błędów i nie traktowali niepowodzeń jak największej porażki, tylko ruszyli dalej. Trzeba odważnie stawiać czoło życiu i pojawiającym się problemom. Nie można zamykać się w skorupie.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res


niedziela, 24 września 2017

Cierpkie winogrona - Bożena Gałczyńska-Szurek


Cierpkie winogrona
Bożena Gałczyńska-Szurek
Wydawnictwo: Szara Godzina
Liczba stron: 304
Ocena: 8/10

Moje wrażenia:


Winogrona nie zawsze mają słodki smak. Zdarzają się cierpkie sztuki. Podobnie jest z życiem, w którym niczego tak naprawdę nie możemy być pewni. 

Poznajemy zrozpaczoną i przerażoną po śmierci męża Paulinę. Wierzyła, że tworzą małżeństwo idealne. Po odczytaniu testamentu jej świat rozsypuje się jeszcze bardziej. Okazuje się, że zostaje z niczym, mając na utrzymaniu córkę. Kobieta postanawia wyjechać do Grecji, by odnaleźć spadkobiercę należnego jej majątku i zdemaskować oszustwa męża. Czy dowie się co ukrywał przed nią Janek? I kto pomoże Paulinie w rozwiązaniu zagadki?    

"Wciąż gdzieś gnamy. Po drodze gubimy mnóstwo spraw. Nie ma czasu przyjrzeć się nawet własnemu życiu."

Bohaterowie stanowią barwny wachlarz osobowości. Każda z nich ma swoje miejsce i odgrywa znaczącą rolę w fabule. Z dużym zaciekawieniem i przyjemnością śledziłam ich losy i wszystkie wydarzenia. Emocje, jakie nimi targały, niekiedy i mnie samej się udzielały. W mojej głowie pojawiały się różne warianty zakończenia, a i tak autorce udało się mnie zaskoczyć rozwiązaniem sekretu zmarłego męża Pauliny - Janka. 

Motywem przewodnim powieści jest miłość z jej różnymi odcieniami. Wątek miłosny, jaki się pojawia jest wyważony, napisany ze smakiem, subtelnie, naturalnie, z nutą romantyzmu. Po prostu pięknie. Wcale nie potrzeba wyuzdania, aby wyobraźnia podsuwała nam gorące sceny. Autorka zgrabnie wplata w fabułę tajemnice z przeszłości i inne wątki. 

Bożena Gałczyńska-Szurek pięknie odmalowała opisy greckich krajobrazów, jak i mentalność mieszkańców wioski Afionas. Dzięki temu lektura idealnie nadaje się na pochmurne, chłodne dnie i wieczory, która pozwoli nam poczuć ten gorący, słoneczny klimat. Akcja nie toczy się tylko na wyspie Korfu, ale i w urokliwym, pięknym Zamościu.
  
Po przeczytaniu książki nasuwa się wiele pytań, na które musimy sami sobie odpowiedzieć. Czy kłamstwo jest gorsze od prawdy? Czy zatajenie prawdy uchroni naszych bliskich przed cierpieniem?

"Cierpkie winogrona" to słodko-gorzka wzruszająca i skłaniająca do wielu refleksji powieść o miłości, tajemnicach, dążeniu do prawdy, radzeniu sobie po stracie najbliższej osoby, poświęceniu, zdradzie, nadziei na lepsze jutro. Polecam!





czwartek, 21 września 2017

Zapach wspomnień - Ewelina Kłoda


Zapach wspomnień
Ewelina Kłoda
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 602
Ocena: 9/10

Moje wrażenia:


"Swoją drogą to niezwykłe, jak wiele wspomnień budzą w nas zapachy. Zapach pieczonego ciasta, zapach niedzielnego rosołu, zapach świeżo skoszonej w ogrodzie trawy wymieszanej z zapachem kwiatów i nagrzanego słońcem powietrza..."

Niedawno miałam okazję czytać dwie poprzednie powieści Eweliny Kłody, które zrobiły na mnie pozytywne wrażenie. I gdy tylko w bibliotece dojrzałam "Zapach wspomnień", po prostu musiałam poznać i tę książkę.

Zapachy odgrywają w naszym życiu ważną rolę. To one przywołują bardziej lub mniej przyjemne wydarzenia, rzeczy, osoby. Przywracają pamięć o tym, co wydawałoby się, że już dawno odeszło w zapomnienie. O tym wszystkim przekonają się bohaterki niniejszej powieści - trzy matki i trzy nastoletnie córki. 

Grażyna po bolesnej stracie na nowo próbuje poukładać swoje życie. Basia jest ofiarą przemocy psychicznej ze strony męża. Małgorzata jest po rozwodzie i romansuje z młodszym od siebie mężczyzną. Również nastolatki mają swoje problemy. Alicja pragnie odnaleźć sens w nowej rzeczywistości. Patrycja marzy, by przystojny kolega z klasy zwrócił na nią uwagę. Natomiast zbuntowana Ela jest gotowa na wiele, by znaleźć się w centrum zainteresowania.

Autorka przedstawiając dwa pokolenia bohaterek sprawiła, że w lekturze idealnie odnajdzie się zarówno dojrzała czytelniczka, jak i nastolatka. Muszę przyznać, że początkowo przeraziła mnie taka ilość bohaterów, ale wraz z upływem stron i ich poznawania, mój niepokój zniknął. Zasługa to w dużej mierze tego, że postacie są złożone, przykuwają uwagę swoimi cechami charakteru. Są dopracowani w najdrobniejszym szczególe, zmagają się z licznymi problemami, słabościami, troskami i demonami przeszłości, które i czytelnikowi nie są obce. Depresja, alkoholizm, przemoc, brak miłości, pierwsza miłość, smutki i radości, wzloty i upadki - to wszystko i o wiele więcej towarzyszy bohaterom. Mają wady i zalety, jednych polubimy bardziej, innych mniej. Z pewnością nie sposób obok żadnego z nich przejść obojętnie. I co najważniejsze i na co zawsze zwracam szczególną uwagę w książkach, to to, żeby autor nie krytykował, nie osądzał swoich bohaterów, pozwolił im na samodzielne podejmowanie decyzji. Tu to wszystko zagrało.    

Poznając nastolatki, ich relacje z rodzicami i problemy, z jakimi się borykają, dostajemy obraz tego, co możemy spotkać na co dzień u siebie w domach. Pozwala to nam na wyciągnięcie własnych wniosków z ich postępowania, podjętych decyzji, a być może i znalezienia rady na nasze własne kłopoty. 

Książka jest znakomitym impulsem do zmian. Pokazuje nam, że nigdy nie jest za późno, aby zawalczyć o lepszą przyszłość, szczęście i miłość. Drugą sprawą jest to, że często nie potrafimy prosić o pomoc. Sama niekiedy mam z tym problem. Ta książka pokazuje, żebyśmy nie bali się o nią prosić. Pierwszy krok jest trudny, ale najważniejszy. Warto go zrobić.   

"I choćby przeciw tobie był cały świat, stając na drodze do nowych wrażeń, nie wierz im, że zbyt trudno jest sięgnąć gwiazd. Nie daj obedrzeć się ze swych marzeń."    

Już od pierwszych stron zachwyca barwny i plastyczny język, jakim została napisana książka. Pełno w niej malowniczych opisów, które rozbudzają wyobraźnię. Mimo sporej objętości czyta się naprawdę szybko. Trzecioosobowa narracja z perspektywy kilku osób pozwala na bliższe poznanie bohaterów, ich tajemnic, problemów i uczuć. Wyraźnie widać, że ta książka jest dużo dojrzalsza, bardziej przemyślana i dopracowana niż dwie wcześniejsze powieści autorki. 

"Zapach wspomnień" to powieść o miłości, sile przyjaźni, rodzinie, dorastaniu, niełatwych relacjach międzyludzkich, zagubieniu, osamotnieniu, stracie, wsparciu, która porusza i zmusza do zastanowienia się co tak naprawdę jest w życiu ważne.   
     



niedziela, 17 września 2017

W poszukiwaniu siebie - Ewelina Kłoda


W poszukiwaniu siebie
Ewelina Kłoda
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron:
Ocena: 8/10

Moje wrażenia:


"W poszukiwaniu siebie" to kontynuacja "Niezapominajek", o których niedawno Wam pisałam. Czy życie Izy jakoś się zmieniło? Co u niej słychać?

Minęły cztery lata od śmierci matki Izy. Dziewczyna ma dom, pracę, studia, przyjaciół i chłopaka. Pewnego dnia znajduje na strychu listy pisane przez matkę. Co skrywają? Czego nowego się z nich dowie? Poza tym Iza odkryje w sobie pasję pisania opowiadań. Wydaje się, że jej życie jest ustabilizowane, niczego jej nie brak, ale czy na pewno?  

"Pisanie było od zawsze moją pasją. Najlepszym tego dowodem są te strony pamiętników, które zalegają moje biurko. Ale od czasu, gdy odkryłam, że fikcja literacka jest równie zajmująca, jak i opisywanie rzeczywistości, w moim życiu nastąpił przełom."

Spokojnie można czytać tę powieść bez znajomości wcześniejszych perypetii bohaterki, bowiem autorka zgrabnie wprowadza nas we wcześniejsze wydarzenia. Tu również, podobnie jak w "Niezapominajkach" mamy formę pamiętnika. Daje to lepszy wgląd na myśli, uczucia i emocje głównej bohaterki. Ponownie dostałam odpowiednio wyważoną dawkę humoru, wzruszenia, i co najważniejsze realizmu, zarówno tego w przypadku bohaterów, jak i przedstawionych wydarzeń. Tytuł bardzo trafnie oddaje treść, bo jest to powieść o poszukiwaniu siebie. Główna bohaterka w dalszym ciągu jest na etapie szukania siebie, swojego miejsca na ziemi, a także miłości i szczęścia. 

"Chciałabym być silna i nieugięta. Zamiast tego, jestem słaba i podatna. Na wszystko. Na krytykę, dezaprobatę, na sugestie. Czasem wydaje mi się, jakbym była bezwładną kukiełką, którą każdy może bawić się w swoją ulubioną zabawę. Podkładać głos, przypisywać swoje odczucia i zachowania, podczas gdy ja tańczę jak mi się zagra. Nie wiem czego tak naprawdę chcę, nie wiem co uczyniłoby mnie szczęśliwą."  

Podobało mi się to w jaki sposób ewaluowała postać Izy, jak na moich oczach dojrzewała, rozwijała się, jak zrozumiała kto i co jest w życiu najważniejsze. A to, że po drodze jej wręcz niekiedy głupie decyzje mogły irytować, to należy pamiętać, że to młoda dziewczyna i ma prawo do popełniania błędów. Te potknięcia nie zaszkodziły temu, że w dalszym ciągu można się z nią utożsamiać i lubić.

"Być kobietą nie oznacza wcale bycie słabą. W kobietach drzemie ogromna siła i potencjał."

Ewelina Kłoda nie pomija ważnych tematów, jak chociażby alkoholizm, kazirodztwo, trudne relacje rodzinne czy zazdrość. Robi to w sposób, który nie przytłacza, a zmusza do wielu refleksji.

"W poszukiwaniu siebie" to powieść mądra, dająca nadzieję o przyjaźni, miłości, namiętności, pełna rodzinnych sekretów i rozczarowań. Polecam tę książkę, jak i poprzednie losy bohaterów. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce




środa, 13 września 2017

Niezapominajki - Ewelina Kłoda


Niezapominajki
Ewelina Kłoda
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba strona: 528
Ocena: 8/10

Moje wrażenia:


Zawsze gdy spotykam w książkach bohaterkę, która nosi moje imię, w jakiś sposób staje mi się bliska. Nie inaczej było i tym razem, zwłaszcza że z łatwością mogłam ją polubić, utożsamić się z nią, choć jest dużo młodsza ode mnie. Mowa tu o 18-letniej Izabeli, zbuntowanej, upartej, ale i ciepłej i otwartej dziewczynie, która po śmierci matki zmuszona jest wyprowadzić się z ukochanego Krakowa do swojego dziadka, z którym od lat nie utrzymywała kontaktów. Jeśli chodzi właśnie o dziadka, to jest to despotyczny, zgorzkniały, samotny starszy mężczyzna. Już od pierwszych chwil nie układa się między tą dwójką. Czy w końcu będą potrafili odnaleźć wspólny język? Poza tym Iza pragnie odszukać swojego biologicznego ojca. Czy to się jej uda? I dlaczego matka ukrywała o nim prawdę? 

"Nigdy niczego nie osiągniesz, jeżeli wciąż będziesz bała się ryzyka. Boisz się zaangażować, by się przypadkiem nie poparzyć. Ale pozwól, że ci coś uświadomię - nie ma miłości bez ryzyka. Nie ma życia bez ryzyka." 

Bohaterowie zostali dobrze wykreowani, zarówno ci pierwszo-, jak i drugoplanowi. Mają swoje wady i zalety, popełniają błędy, przez co wydają się być realni. Iza broni się przed miłością. Podłoża takiego zachowania należy doszukiwać się w tym, iż jej matka została zraniona przez kilku mężczyzn. Jednakże miłość to silne uczucie, nie wybiera i rządzi się swoimi prawami. Czy dziewczyna zda sobie w końcu sprawę, że kocha Krzysztofa? 

Książka została napisana w formie pamiętnika. Autorce udało się sprawić, że wraz z upływem stron mój niepokój i niepewność względem bohaterów tylko wzmagały się. A już ostatnie strony w szczególności. Zastosowana pierwszoosobowa narracja prowadzona przez Izę pozwala na bliższe poznanie jej myśli, uczuć, emocji. Język i styl jakimi posługuje się autorka są przyjemne w odbiorze.  

Ewelina Kłoda w opowiedzianej historii pokazuje, że miłość i przyjaźń potrafią pokonać każdy lęk, każdą przeciwność losu. Uświadamia, że tak naprawdę nie ma sprawdzonego przepisu na szczęście. Życie poddaje nas nieustannym wyborom, próbom, coś daje, ale i coś odbiera. Tylko od nas samych zależy jak je przeżyjemy.

"Niezapominajki" to poruszająca powieść o dojrzewaniu, poszukiwaniu własnej drogi, przyjaźni, miłości, rodzinie, przebaczeniu. To również powieść, która przenosi czytelnika do jego młodości, przypominając tym samym, że my także niejednokrotnie mieliśmy podobne problemy. Bardzo realna lektura traktująca o życiu, pełna wzlotów i upadków, która bawi i wzrusza. Myślę że w książce odnajdzie się nie tylko młodzież, ale czytelnik w każdym wieku. Tymczasem biorę się za dalsze losy Izy w kontynuacji "W poszukiwaniu siebie".


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce

      

sobota, 9 września 2017

Jak Feniks z popiołów - Greta Gulsen


Jak Feniks z popiołów 
Greta Gulsen
Wydawnictwo: Czarna Kawa
Liczba stron: 316
Ocena: 7/10

Moje wrażenia:


Nie pamiętam kiedy czytałam książkę, w której akcja umiejscowiona byłaby w okresie międzywojnia. Mało tego, Greta Gulsen zgrabnie dołożyła do tego kino przedwojenne i akompaniament niezapomnianych piosenek takich wykonawców jak: Eugeniusz Bodo, Adolf Dymsza, Hanka Ordonówna czy Zula Pogorzelska. Udało się jej tym samym stworzyć niebanalny, oryginalny klimat. 

Wszystko rozgrywa się w świecie medycznym. Mamy młodą lekarkę Laurę Chojnicką odbywającą staż w jednym z sopockich szpitali. Aby znaleźć się w miejscu, w jakim się znajduje, musiała przejść niełatwą drogę. Kobieta wychowała się w domu dziecka, więc już na samym początku było jej trudno, jednak spełniła swoje marzenie zostania lekarzem. Poza tym Laurze nie w głowie romanse, choć na brak adoratorów nie może narzekać. Ulega jednak przystojnemu Włochowi, który przygotowuje się do roli lekarza w serialu, ale jak się okazuje to niezbyt trafna jej decyzja. Mija sześć lat. Laura wiąże się z profesorem Wolińskim, jednak nie do końca wierzy, że ktoś mógłby ją pokochać. Mija dziesięć lat i niestety nie wiemy co dalej z naszymi bohaterami. Czuję wielki niedosyt z tym związany. Poznajemy za to kardiochirurga Gustawa i jego pacjentkę, Gaję.

"Proszę cieszyć się życiem i brać z niego garściami. Nie każdy mój pacjent ma tyle szczęścia, by dostać nowe życie. Odrodzić się niczym Feniks z popiołów."

Laura wzbudzała we mnie sporo sprzecznych emocji. Raz ją lubiłam, a za chwilę zupełnie nie rozumiałam jej postępowania. Według mnie to kobieta niedojrzała, niezdecydowana, która niby czegoś pragnie, a potem przed tym ucieka. Ale ostatecznie lubię takie postaci, bo wywołują jakieś reakcje, a nie są bezbarwne, pozbawione iskry. Natomiast jeśli chodzi o Gustawa i Gaję, nie wywiązała się między mną a nimi jakaś szczególna nić sympatii. To, co uderza to niezbyt pospolite imiona bohaterów, zwłaszcza tych drugoplanowych, których losy chciałabym poznać bliżej.  

Autorka porusza wiele istotnych tematów, jak wiara, reinkarnacja, przyjaźń czy zdrada. Stawia przy tym swoich bohaterów przed trudnymi wyborami. Nie wykłada wszystkiego od razu. Stopniowo dawkuje nam szczegóły z życia głównej bohaterki. Jednocześnie widzimy jak wielki wpływ ma przeszłość na teraźniejszość. Feniks - symbol odrodzenia jest w tej powieści podłożem do fabuły. Wyraźnie widzimy jak cienka jest granica pomiędzy życiem a śmiercią. 

Autorka zadbała również o fachowe terminy medyczne, różne ciekawostki ze świata medycyny, co jest dodatkowym atutem do sięgnięcia po tę książkę. 

Język, jakim napisana została powieść sprawia, że czyta się płynnie i przyjemnie. Przejścia pomiędzy wspomnieniami a teraźniejszością są tak skonstruowane, że z łatwością można odnaleźć się w fabule. Nie brak zaskakujących zwrotów akcji i humoru. Jednak zdarzało się, że co poniektóre dialogi wydały mi się lekko wymuszone i niekiedy niepasujące do sytuacji.   

Przedstawiona historia przypomina nam, że życie jest nie tylko pełne barw, ale szare, kruche i zaskakujące. Z książki przebija się przesłanie, abyśmy chwytali każdy dzień, cieszyli się najmniejszymi radościami, bo wszystko może skończyć się w jednej krótkiej chwili.

"Jak Feniks z popiołów" to powieść, która jest debiutem Grety Gulsen. Da się zauważyć kilka niedociągnięć, ale ostatecznie to udany debiut, wart poznania. Książka skłania do wielu przemyśleń, często nad kontrowersyjnymi i delikatnej natury tematami.