Tytuł: Nie podążaj za skorpionem
Cykl: Amerykański sen (tom 2)
Autor: Dagmara Łuniewska
Wydawnictwo: Magia Słów
Liczba stron: 410
Ocena: 9/10
Władza, możliwości i wpływy to rzeczy, które Michael Raver - Negrete cenił najbardziej. Na co dzień bokser oraz szef eleganckiej restauracji w St. George w Utah; po godzinach i w ich trakcie pasjonat szybkiej i niebezpiecznej jazdy na swoim motocyklu. Czyż nie taki właśnie powinien być Skorpion?
Mistrz manipulacji i niezwykłej intuicji otrzymuje zaproszenie na ślub, na który nie ma zamiaru jechać sam. Problem tkwi w tym, że brakuje mu osoby towarzyszącej. Takiej, która będzie spełniała jego wymagania, a jednocześnie sprawi, że po prostu będzie czuł się raźniej.
Bianca wydaje się idealną partią. Jeździ na motorze, projektuje ubrania i jest strasznie pociągająca w oczach mężczyzny. Zawierają układ, który ma pomóc im obojgu. Historia tych bohaterów trzyma w napięciu oraz odkrywa wiele niewyjaśnionych spraw, z którymi obydwoje będą musieli się zmierzyć.
Wszystko rządzi się swoimi prawami, a nieomylny Skorpion będzie mógł się przekonać, że istnieje jednak coś, co jest w stanie go złamać...
"Nie podążaj za skorpionem" jest drugim tomem serii Amerykański sen. Ponownie otrzymujemy tu romans sportowy z sekretami w tle. Tym razem poznamy Michaela, brata Elijah'a znanego nam z pierwszej części.
Michael Raver - Negrete to mężczyzna ceniący sobie władzę, możliwości i wpływy. To bokser i szef eleganckiej restauracji w Utah. Uwielbia też szybką i niebezpieczną jazdę na motocyklu. Gdy otrzymuje zaproszenie na ślub, postanawia znaleźć osobę towarzyszącą. Pada na Biankę, która jeździ na motorze, projektuje ubrania i... mocno go pociąga. Zawierają układ.
Skorpion... czyż już to nie brzmi intrygująco, niebezpiecznie? A gdy bliżej go poznamy, jest jeszcze bardziej interesującym facetem, niż można by się tego spodziewać. Trudno go rozgryźć. Mistrz manipulacji, niezwykłej intuicji i nieomylności potrafi sprawić, że zawsze dostaje to, czego pragnie. Czy zatem podążając za Skorpionem, podejmiemy jedną z najgorszych decyzji w życiu, a może wręcz przeciwnie, wcale nie będziemy jej żałować?
Bianca również nie odstaje od Skorpiona. To postać, która przełamuje wszelkie schematy kobiety. Jeździ na motocyklu, jest niezależna i pewna siebie. I co najważniejsze jest fascynującą zagadką...
Historia od początku elektryzuje, trzyma w napięciu i popycha nas do odkrywania spraw, z którymi będą musieli zmierzyć się bohaterowie. Autorka skupiła się na psychologicznej warstwie. Granica między miłością, zaufaniem a niebezpieczeństwem się zaciera. Pojawia się pytanie o to, czy miłość może usprawiedliwić wszystko? Wszak ona rządzi się swoimi prawami, prawda? Relacja między Skopionem a Bianką nie będzie łatwa ani oczywista. On wiele wycierpiał, dlatego zastanawia, czy będzie potrafił otworzyć serce? A może pozostanie zimny jak lód?
"Nie zamierzałem odpuścić po pierwszej porażce. Co by ze mnie był za facet, gdybym o nią nie zawalczył. Pomijając fakt, że rzadko kiedy z kimkolwiek przegrywałem. Ale tutaj panowały inne zasady i wszystkie chwyty były dozwolone."
Dagmara Łuniewska świetnie ukazała słabości, z jakimi oko w oko stanął Skorpion. Porażki nigdy nie powinny nas zniechęcać do tego, by podnieść się i spróbować zawalczyć raz jeszcze. Nieważne czy dotyczy to ringu, przeciwnika, życia, słabości, miłości - każda walka jest możliwa do wygrania.
Wątek dotyczący ślubu w tej historii ma niebagatelne znaczenie dla zrozumienia swoich błędów i odkrycia prawdy. Niewyjaśnione sprawy, niedomówienia, rodzinne sekrety wychodzą na jaw. Sporo tego jest. Widzimy, jak ważna jest szczera rozmowa i wsparcie.
"Nie podążaj za skorpionem" to pełen emocji romans nasycony tajmnicami, trudną przeszłością, labiryntem intryg, manipulacją, niebezpiecznymi układami, deficytem zaufania i walką z własnymi słabościami. Sprawdźcie, co złamie Skorpion i co jego samego złamie...
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Magia Słów

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad, skomentujesz, zaobserwujesz. A ja chętnie zajrzę do Ciebie :)