Tytuł: Słowo się rzekło, Madame
Autor: Magdalena Kordel
Wydawnictwo: Literackie
Liczba stron: 320
Ocena: 8/10
Tam, gdzie marzenia rodzą się wśród szumu fal, a każdy dzień przynosi nowy początek.
Historia, która otula serce jak ciepły morski wiatr…
Klara i Wacław od lat prowadzą malowniczy pensjonat nad brzegiem morza. „Eden” to ich dom, pełen wspomnień i rodzinnego ciepła, to serce ich małżeństwa. Jednak czas nie stoi w miejscu, a codzienne obowiązki i upływające lata sprawiają, że zaczynają rozważać sprzedaż pensjonatu i przeprowadzkę do słonecznej Hiszpanii. Wiedzą jedno: nie może on trafić w przypadkowe ręce… a chętnych nie brakuje.
I wtedy, niespodziewanie, odwiedza ich Emilka, młoda kobieta, którą Klara i Wacława znają od lat i traktują jak córkę. Dziewczyna przeżywająca życiowy kryzys: rozstanie, utratę pracy i pustkę po śmierci ukochanej babci, przyjeżdża do „Edenu”, aby odzyskać równowagę. Nie zdaje sobie sprawy, że to właśnie tutaj, pośród morskiej bryzy i słonego powietrza, stanie przed decyzją, która odmieni jej los.
Dla małżonków jej powrót jest znakiem od losu. Proponują dziewczynie coś więcej niż dach nad głową, dają jej szansę na nowy początek, chcą, aby to ona przejęła „Eden”. Pojawia się też Krzysztof, przystojny, zaradny mężczyzna o złotym sercu, który pomaga przy pensjonacie. Z czasem jego obecność sprawia, że serce Emilki zaczyna bić szybciej.
Jak potoczą się losy małżeństwa? Czy Emilka odważy się przejąć pensjonat i zaufać uczuciom? Czy ma szansę na miłość? Wkrótce okaże się, czy „Eden” stanie się jej rajem na ziemi, pomimo ludzi, którzy chcą jej odebrać wszystko.
Magdalena Kordel, znana z talentu do opowiadania wzruszających historii, po raz kolejny zabiera nas w emocjonującą podróż pełną ciepła i refleksji.
Dom... czy cztery ściany można nazwać tylko domem, budynkiem, w którym mieszkamy? Magdalena Kordel przekonuje, że nie. Dom to coś znacznie więcej. To miejsce pełne wzruszeń, rodzinnego ciepła, wspomnień i bezpieczeństwa. Taki właśnie jest pensjonat o nazwie "Eden". Ale życie, upływający czas i malejące siły witalne pchają Klarę i Wacława ku sprzedaży pensjonatu i przeprowadzki do słonecznej Hiszpanii. Jednak małżeństwo nie chce, aby wpadł w przypadkowe ręce, został zniszczony i przerobiony na hotel. Gdy przyjeżdża do nich Emilka, którą traktują jak własną córkę, zaczyna klarować się plan.
Wspomniana przeze mnie Emilka przeżywa życiową rewolucję. Rzuciła pracę, rozstała się z chłopakiem i wciąż tęskni za zmarłą babcią. Czy pobyt w Edenie przyjęcie jej spokój? A może wręcz przeciwnie? Bo tuż po sąsiedzku mieszka zawsze pomocny Krzysiek, tzw. złota rączka.
"Nic nie jest dane na zawsze, szacunku nie dostaje się z przydziału, lecz należy na niego zasłużyć (...)"
Wątek romantyczny jest bardzo subtelny, można odnieść wrażenie, jakoby go nie było, a jednak został idealnie i realnie wkomponowany w fabułę. Warto również zwrócić uwagę na uroczą relację Klary i Wacława. Tyle przeżyli ze sobą lat, a uczucie wciąż żywe jakby dopiero co się poznali. Jest troska, zrozumienie, ale i odrobina zazdrości.
Elementem, który najbardziej się wybija, jest ciepło płynące niemal z każdej czytanej strony. Nie może tu być jednak mowy o przesłodzeniu, gdyż całość równoważą poważniejsze tony powieści. Jest nieco zawoalowana przeszłość Wacława z dawnymi znajomymi, wietrzący intratny interes w Edenie kupcy czy były chłopak Emilki.
"Słowo się rzekło, Madame" to tchnąca ciepłem, humorem i wzruszeniem historia o tym, co w życiu najważniejsze, o rodzinnych więzach i relacjach międzyludzkich, wartości bliskości i przyjaźni. To książka o przemijaniu, stracie, o tym jak trudne potrafią być zmiany oraz pieknie nadziei na nowy start. Spacer brzegiem morza, kubek gorącej pysznej czekolady, jaką tylko Wacław potrafi zrobić... Wchodzicie w to?
We współpracy z Wydawnictwem Literackim
Książka porusza bardzo życiowe i ważne aspekty, więc chętnie po nią sięgnę.
OdpowiedzUsuń