piątek, 19 czerwca 2026

Emerald Blues - Agnieszka Jakóbiec

 

Tytuł: Emerald Blues 
Autor: Agnieszka Jakóbiec 
Wydawnictwo: Magia Słów
Liczba stron: 500
Ocena: 8/10

Po związku, który zakończył się, zanim zdążył się na dobre rozpocząć, Zosia postanawia zmienić otoczenie.
Przenosi się do Dublina za namową swojej najlepszej przyjaciółki, która od dwóch lat tam mieszka. W Polsce zostawia swojego starszego o osiem lat brata Mattiego – najbliższą rodzinę, odkąd ich rodzice tragicznie zginęli dziesięć lat wcześniej.
Podczas pierwszego urlopu spędzonego w Polsce ścieżki Zosi krzyżują się z Karolem – nowym zawodnikiem drużyny piłkarskiej jej brata, który kilka miesięcy wcześniej przeprowadził się do ich miasta. Karol jest równolatkiem Mattiego i facetem doświadczonym przez życie. Wyznaje Zosi, że ma za sobą nieudany związek i rozwód.
Oboje dobrze czują się w swoim towarzystwie. Oboje leczą rany i są nieufni. Zauroczenie powoli rozwija się w uczucie, któremu przeszkadzają niewystarczający czas, nieuniknione rozłąki i dzieląca ich odległość. Po drugiej wizycie Zosi w Polsce, podczas świąt, oboje zdają sobie sprawę, że nie chcą żyć bez siebie. Dają szansę sobie i związkowi.
Jednak Karol musi wyznać Zosi jeszcze jedno…
Los płata figle, a świat jest mały. Przeszłość przypomina o sobie i dogania Zosię, pomimo dwóch tysięcy kilometrów dzielących ją od domu.
Czy uczucie jest mocniejsze od poczucia winy i pozwoli zaakceptować rzeczywistość, na którą nieznajomy już dawno wpłynął?
Czy Zosia będzie w stanie pogodzić się z nowymi okolicznościami w imię miłości?

A to wszystko z barwnym opisem irlandzkich zakątków w tle, garścią przepisów kulinarnych z Zielonej Wyspy oraz sporą dawką przebojów wszechczasów.

Zosia po nieudanym związku za namową przyjaciółki przenosi się do Dublina. Podczas urlopu w Polsce poznaje Karola - piłkarza z drużyny jej brata Mattiego. Rodzi się między nimi uczucie. Jednak jest tajemnica, która może przekreślić ich wspólną przyszłość. Świat jest mały, o czym boleśnie przekona się Zosia. Czy mimo to miłość może wygrać z nieprzewidywalnością losu? 

"Jestem cholernym tchórzem i idiotą. Nienawidzę się za to. Rodzice nie byliby dumni ze mnie w tej chwili. Nie tak mnie wychowywali."

Zosia i Karol nie rzucają się na oślep w płomienny romans. Są niepewni, ostrożni w okazywaniu uczuć. Relacja bohaterów rozwija się w subtelny sposób, co prawda oparta jest na chemii, ale też towarzyszy im lęk, więc stopniowo będą budować wzajemne zaufanie. Muszą uwierzyć, że mogą kochać i być kochanymi. Obserwujemy tu trudny proces leczenia traum. Widzimy, jak przeszłość wpływa na decyzje bohaterki.

Warto również zwrócić uwagę na siłę więzów rodzinnych. To jak w gorszych chwilach życia ważne jest wsparcie. Wspaniale została nakreślona więź między rodzeństwem - Zosią i Mattim.

Karol skrywa pewną tajemnicę, której pokrótce można się domyślić, ale i tak pod tym względem fabuła trzyma w napięciu. 

"Mówią, że nie ma czegoś takiego jak "dawno temu". Są za to wspomnienia, które mają znaczenie i takie, które go nie mają."

Agnieszka Jakóbiec barwnie oddała piękno Irlandii, te wszystkie zakątki, lokalne zabytki, deszczowe ulice Dublina czy kulinarne przepisy... aż chciałoby się tam znaleźć. Niezwykle urzekł mnie ten plastyczny melancholijny klimat mglistej Szmaragdowej Wyspy z jej surowością przyrody.

Tempo akcji jest spokojne, zwłaszcza w pierwszej połowie książki dość mocno wyważone. Więcej tu przemyśleń głównej bohaterki, jej aklimatyzacji w Dublinie, dylematów jako emigrantki, tęsknoty.

"Emerald blues" to pełen ciepła i nadziei, urzekający romans o leczeniu traum, lękiem przed ponownym zaufaniem, poczuciu winy, przebaczeniu, przezwyciężaniu słabości, szukaniu nowej drogi. Czy miłość rzeczywiście nie zna granic, odległości ani tajemnic? Wszak tylko od nas samych zależy czy będziemy szczęśliwi. Macie w planach wybrać się na Zieloną Wyspę?



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Magia Słów 


4 komentarze:

  1. Wygląda na bardzo ciekawą i ciepłą powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niezwykle poruszająca i dojrzała recenzja, która świetnie pokazuje, że pod warstwą romansu mogą kryć się naprawdę trudne, życiowe tematy. Bardzo trafnie uchwyciłaś to, jak przeszłość i nieprzepracowane traumy potrafią kłaść się cieniem na próbach budowania czegoś nowego oraz jak wielkiej odwagi wymaga ponowne zaufanie drugiemu człowiekowi. Szczególnie ujmujące w Twoim opisie jest to zwrócenie uwagi na melancholijny klimat Irlandii i subtelne, niespieszne budowanie relacji między bohaterami, co w dzisiejszych książkach jest ogromną zaletą. Piękny tekst, który zmusza do refleksji nad tym, ile jesteśmy w stanie wybaczyć w imię miłości i jak wielką siłę daje nam wsparcie najbliższych.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię, kiedy w powieści występuje Irlandia, sięgnę z ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
  4. Taka historia to coś co lubię.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad, skomentujesz, zaobserwujesz. A ja chętnie zajrzę do Ciebie :)