wtorek, 27 czerwca 2017

Przedpremierowo "Bilet do szczęścia" Beata Majewska


Bilet do szczęścia (tom 2)
Beata Majewska
Wydawnictwo: Książnica 
Liczba stron: 288
Ocena: 10/10
Premiera: 5 lipca


Moje wrażenia:


Pierwszą część oceniłam bardzo wysoko, ale okazało się, że ta jest jeszcze lepsza, a mnie zabrakło skali ocen. Przystępując do tej lektury, byłam bardzo ciekawa jak autorka poprowadziła postać Hugona, czy jego osoba będzie potrafiła się zmienić? Zakończenie "Konkursu na żonę" dało na to leciutką nadzieję...

Łucja po tym jak została zmanipulowana przez Hugona, czuje się oszukana, wykorzystana, a na dodatek spodziewa się jego dziecka. W pierwszej chwili chce zerwać kontakty z mężczyzną, ale choroba babki sprawia, że dziewczyna na czas jej rekonwalescencji postanawia pozostać w jego mieszkaniu. Tymczasem Hajdukiewicz odkrywa, że naprawdę pokochał Łucję. Będzie próbował naprawić popełnione błędy. Tylko czy Łucja ponownie mu uwierzy i zaufa? 

"Co sprawiło, że dał się porwać miłości? Przecież tak się pilnował. Od lat nawigował przez życie, unikając okazji do jej spotkania, a tu takie fiasko? Jak to możliwe, że się zakochał? Nieopatrznie. Bezmyślnie. I mocno, jak nigdy wcześniej."  

Ogromnie ucieszył mnie fakt, iż w tej części mogłam poznać "drugą twarz" Hugona. A czy lepszą? Jak myślicie? O ile w poprzednim tomie mnie wkurzał, tak tu go nawet pokochałam. Jeśli zaś chodzi o Łucję, to przykre doświadczenia sprawiły, że troszeczkę wydoroślała.     

Autorka już od pierwszych stron zainteresowała mnie fabułą i trzymała w napięciu do samego końca. W pierwszej części było kilka pobocznych wątków, które tu zostały ciekawie rozwinięte. Wprowadza to sporo zamieszania i pewnej świeżości. Bardzo ciekawiła mnie dawna miłość Hugona, Nicole oraz to, co sprawiło, że ta dwójka rozstała się. Ładnie również rozwinięta została kwestia związana z rodzicami Hajdukiewicza. Nie zabrakło powiedzonek babci Zofii. Kobietę pokochałam już wcześniej i nie wyobrażam sobie, aby i tu miało nie być tej postaci. Ponownie otrzymałam odpowiednio skonstruowaną dawkę emocji, wzruszeń i humoru. To, co sprawia, że powieść wręcz pochłania się, to lekki, przyjemny język i styl.   

"Wsiadłem do twojego życia, jak pasażer na gapę. A ty zamiast dać mi karę za brak biletu, dałaś mi całą siebie..."

Beata Majewska kolejny raz przypomina nam o tym, co jest w życiu najważniejsze, że nawet największe pieniądze świata nie gwarantują szczęścia. Trzeba ze sobą rozmawiać, nie można zatajać, przemilczać pewnych faktów, bo one i tak prędzej czy później ujrzą światło dzienne. Podczas lektury niejednokrotnie zastanawiamy się, gdzie przebiega granica pomiędzy kłamstwem a zatajeniem? Czy starając się pomóc, działając w dobrej wierze, nieświadomie uzyskujemy przeciwny rezultat? Ważna jest również umiejętność przebaczania i proszenia o wybaczenie, by dalej z czystym sumieniem ruszyć do przodu. Ale czy wszystko można wybaczyć?

"Bilet do szczęścia" to słodko-gorzka, poruszająca powieść o sile przebaczenia, oraz że nigdy nie można tracić nadziei na to, że nawet z najbardziej beznadziejnej sytuacji można wyjść obronną ręką. To książka, która skłania do refleksji i przemyśleń. Wróciłam z bardzo interesującej podróży. Polecam i Wam, nie zwlekacie, przygoda gwarantowana!  




Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu i Autorce




sobota, 24 czerwca 2017

Gałęziste - Artur Urbanowicz


Gałęziste
Artur Urbanowicz
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 462
Ocena: 8/10


Moje wrażenia:


Jakiś czas temu zainteresował mnie niniejszy tytuł, byłam go ciekawa, ale nie złożyło się, abym go przeczytała. Nie do końca jest to mój gatunek i tematyka, miałam spore obawy przed rozpoczęciem czytania, ale dzięki propozycji autora postanowiłam dać tej książce szansę. I nie żałuję, bo kolejny raz mile się zaskoczyłam. "Gałęziste" to debiut powieściowy Artura Urbanowicza.

Karolina i Tomek - para studentów z Warszawy, która postanawia spędzić czas Wielkanocy na Suwalszczyźnie. Ich związek przechodzi kryzys, a ten wyjazd ma im pomóc w rozwiązaniu problemów. Podczas podróży zabierają nieoczekiwanych pasażerów. Do tego wszystkiego dojdzie choroba jednego z bohaterów, a poza tym zaczną dziać się dziwne, niepokojące incydenty... Bohaterowie będą musieli zmierzyć się z tajemniczą siłą. Czy znajdą sposób, aby się od niej uwolnić? 

"Jeszcze się zdziwisz. Zdziwisz się, co jeszcze tutaj zobaczysz i co przeżyjesz. Zdziwisz się, jaka jest tego inwencja. Odwoła się do twoich najgłębszych, najbardziej zakorzenionych lęków, o których nawet nie miałeś pojęcia i przed którymi nie masz żadnych szans się obronić."

Stworzeni bohaterowie zostali nakreśleni w wiarygodny sposób. Są z krwi i kości, budzą skrajne emocje, niekiedy irytują, innym razem wzbudzają sympatię. Zarówno ci pierwszo- jak i drugoplanowi nakręcają spiralę obaw i niepewności, która zaczyna udzielać się i czytelnikowi. Mają odmienne poglądy na życie i w zasadzie dzieli ich wszystko. Możemy poznać ich światopogląd, motywacje lub ich brak. Karolina postawiła na psychologię, chrześcijaństwo, aktywność, intuicję, wiarę w ludzi i niesienie pomocy. Tomek zaś na matematykę, ateizm, bierność, logikę i koncentrację na sobie. 

Mroczny las i to, co kryje, to coś, co zawsze wzbudza w ludziach niepokój. Nie inaczej jest w tej powieści. Już sam prolog, pierwsze zdania sprawiły, że poczułam dreszcz niepokoju, a im dalej, tym to uczucie się potęgowało. Przybywało zwrotów akcji i niespodzianek. Mimo sporej objętości czyta się dość szybko. Zasługa to płynnej narracji i interesującym opisom, zwłaszcza Suwalszczyzny, które wyraźnie budują mroczny, niepokojący, tajemniczy klimat. Trzeba przyznać, że książka napisana jest bardzo obrazowo. Z jednej strony to duża zaleta, ale z drugiej zbyt długie i złożone zdania mogą męczyć. Do mnie zawsze krótsze zdania dobitniej trafiają, a sama akcja wydaje się żwawiej posuwać. 

 "To miejsce to gniew. Gniew jest tym miejscem."

Tym, co mocno przebija się, to wulgaryzmy i perwersja. Tych bardziej wrażliwych czytelników może odstraszać czy zniechęcać do lektury, ale uważam że akurat są one w tej książce potrzebne i zostały we właściwy sposób użyte. 

Pojawiają się elementy paranormalne, które okazały się dla mnie największym zaskoczeniem. Nie przepadam za tego typu rzeczami w książkach, ale tu przenikanie się świata realnego z nierzeczywistym dość interesująco wypadło, więc ten element był dla mnie do zaakceptowania. Poza tym autor odwołuje się do miejscowych legend, baśni, wierzeń i demonów, co buduje specyficzną swojskość i klimat.

To powieść z wyraźnie wysuwającym się przesłaniem, że ideałów nie ma, trzeba docenić to, co posiadamy. Natomiast otaczającą nas naturę powinniśmy szanować. Zwłaszcza teraz ten aspekt jest ważny, gdy wokół nas wszystko się bezmyślnie niszczy i wycina.   

"Gałęziste" to poruszająca, o psychodelicznej atmosferze powieść grozy. Arturowi Urbanowiczowi udało się mnie zmanipulować. Polecam czytać tę książkę najlepiej w lesie, dzięki czemu jeszcze mocniej odczujecie tę aurę grozy, tajemniczości i niebezpieczeństwa. Tylko koniecznie w towarzystwie. Ja bym nie odważyła się na samotną wyprawę z nią do lasu... Po tej lekturze już nigdy nie spojrzę na las w ten sam sposób co do tej pory. Każdy, nawet najmniejszy szmer, szelest będzie wywoływał we mnie gęsią skórkę. A Wy, odważycie się wejść do "Gałęzistych"? 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorowi Arturowi Urbanowiczowi i Wydawnictwu Novae Res




piątek, 23 czerwca 2017

KONKURS patronacki z "Reemisją" Izabeli Milik



Kochani,

Przychodzę do Was z konkursem, w którym możecie wygrać mój patronat medialny - "Reemisję" Izabeli Milik (recenzja - klik)

Wystarczy, że zgłosicie się w komentarzu. Osoby anonimowe proszę o jakiekolwiek podpisanie się.

Będzie mi miło, jeśli:

- zaobserwujesz mojego bloga
- zostaniesz obserwatorem mojego profilu w google +
- polubisz mój fanpage 
- udostępnisz informację o konkursie


Powodzenia! 


Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: Sza! Teraz czytam
2. Sponsorem nagrody jest wydawnictwo Novae Res, a książkę wysyłam ja.
3. Aby wziąć udział w konkursie należy 
zgłosić się w komentarzu.
4. Konkurs trwa od 23 czerwca 2017 roku do 09 lipca 2017 roku do godz. 23.59
5. Ogłoszenie zwycięzcy nastąpi 10 lipca 2017 roku.
6. Nagrodą jest 1 egzemplarz książki "Reemisja" Izabeli Milik.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy.
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową, o ile zapoda w komentarzu swój adres mailowy.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)


środa, 21 czerwca 2017

Oczy wilka - Alicja Sinicka


Oczy wilka
Alicja Sinicka
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 444
Ocena: 9/10

Moje wrażenia:


Pierwsze co przy wyborze tej książki zwróciło moją uwagę, to hipnotyzujące spojrzenie błękitnych oczu wyzierających z okładki, od której po prostu nie sposób przejść obojętnie. Czuję jakby tymi oczami przeszywał moją duszę na wylot. Drugą sprawą jest intrygujący opis, który jeszcze bardziej podsycił moją ciekawość. To kolejny debiut, jaki miałam okazję poznać. A gdy już zaczęłam czytać... przepadłam!

Mamy świeżo upieczoną absolwentkę studiów licencjackich - Lenę Kajzer, która wyjeżdża do niewielkiego miasteczka o nazwie Głębia, by tam zapomnieć o ciążącej jej przeszłości. Co wydarzyło się cztery lata wcześniej? Jej nowe życie wcale nie będzie spokojne, wręcz przeciwnie. Już pierwszego dnia wjeżdża w tył zaparkowanego samochodu, który należy do tajemniczego właściciela wilczych oczu. To Artur Mangano, który ma opinię kogoś niebezpiecznego. Ale czy w rzeczywistości jest tak niebezpieczny jak go postrzegają? I czy jedno spojrzenie może zmienić całe nasze życie? O tym już musicie przekonać się sami podczas lektury.


"To skąd pochodzimy, to, jaka jest nasza przeszłość, ma większą siłę niż miłosne wzloty."

Choć powieść rozpoczyna się dość schematycznie, to jednak zupełnie mi to nie przeszkadzało. Autorka potrafiła w ciekawy sposób rozwinąć tę historię, poprowadzić fabułę tak, że już po kilku stronach nie byłam w stanie się oderwać. 

Kreacja głównej bohaterki jest fenomenalna! Nie sposób jej nie polubić. Jest nieogarnięta, niezdarna, wrażliwa, zadziorna, szczera. Jej urocze wpadki sprawiły, że śmiałam się do rozpuku. Ale z drugiej strony momentami bałam się, czułam nawet przerażenie przez jej lekkomyślność. Artur również nie pozostaje w tyle. Jest przystojny, wysoki, bogaty, inteligentny, pewny siebie, tajemniczy, zabawny... i jak oprzeć się takiemu facetowi? Razem z Leną tworzą interesujący duet. Iskrzy miedzy nimi, wyraźnie wyczuwalne jest napięcie i przyciąganie. Dokąd ta fascynacja ich zaprowadzi? 


"W tym tajemniczym spojrzeniu dostrzegam lekkość i... bezbronność. Teraz to ja patrzę na jego piękne oczy. Nie widzę już idealnych rysów twarzy, białych zębów i umięśnionej sylwetki, ale dziwną jasność bijącą od zaciekawionych źrenic. Czuję, że wchodzi mi do umysłu, jest coraz głębiej, głębiej."

Sceny miłosne są nawet gorące, ale wszystko zostało podane w sposób wyważony. Sam wątek romansowy jest dość zawiły, ciekawy, więc romantyczne dusze będą usatysfakcjonowane. Natomiast wątek z tajemniczą bronią i to, w jaki sposób ona działa, był czymś oryginalnym, z czym do tej pory w książkach się nie spotkałam. Zresztą takich nowinek jest znacznie więcej, jak chociażby prysznic, którego można porównać do usługi w myjni samochodowej.  

Język i styl są proste w odbiorze, co przekłada się na szybkość i przyjemność czytania. Kilkustronicowe rozdziały, sporo dialogów i plastyczne opisy sprawiają, że przez powieść mknie się w zastraszającym tempie. Akcja zaś jest dynamiczna, cały czas coś się dzieje, nie ma dłuższych przestojów. Narracja pierwszoosobowa z perspektywy Leny satysfakcjonuje mnie, aczkolwiek fajnie byłoby poznać myśli, i odczucia Artura. Wprowadziłoby to interesujące urozmaicenie.  

"Oczy wilka" to powieść naszpikowana tajemnicami, zaskoczeniem, humorem i emocjami. Bardzo udany debiut, z niecierpliwością będę wyglądać kolejnych książek autorki. Mroczny władca zmysłów oczarował mnie. A tymczasem zmykam popatrzeć w te oczy...


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res



poniedziałek, 19 czerwca 2017

Zaproszenie na czat z Izabelą Milik na fanpage bloga




Zapraszam Was serdecznie na czat z Izabelą Milik, autorką "Reemisji", którą miałam przyjemność objąć swoim patronatem medialnym. Możecie przepytać autorkę na temat jej twórczości, zainteresowań, pasji itp. Za najciekawsze według autorki pytanie nagroda w postaci egzemplarza "Reemisji". 

Izabela Milik - urodzona w 1976 roku w Tychach. Z wykształcenia ekonomistka. Debiutowała w 2015 roku powieścią "Z teściową za pan wróg". Uważa, że jedno życie to zdecydowanie za mało, pisze więc, aby móc je powielać w nieskończoność.
źródło: http://novaeres.pl


Niżej przypominam recenzję "Reemisji", może pomoże Wam w wymyślaniu pytań.

Będę wdzięczna za puszczenie info dalej :)

Szykujcie pytania, widzimy się we wtorek 20 czerwca o godz. 20 na fanpage bloga: https://www.facebook.com/szaterazczytam/?ref=aymt_homepage_panel



niedziela, 18 czerwca 2017

Wybacz mi - Gabriela Gargaś


Wybacz mi
Gabriela Gargaś
Wydawnictwo: Filia 
Liczba stron: 430
Ocena: 9/10

Moje wrażenia:


Klaudia to zagubiona, samotna, sfrustrowana czterdziestolatka, która wiedzie poukładane, wręcz nudne życie w Anglii. Tęskni za ojczyzną, nigdy dobrze nie czuła się w obcym kraju. Posiada dwójkę dorosłych już dzieci i męża, który nie zwraca na nią uwagi. Jej związek z Piotrem opiera się na pozorach. Zamiast szczerze z nim porozmawiać w przypływie impulsu pakuje się i ucieka do Polski. Wmawia sobie, że matka jej potrzebuje, ale tak naprawdę to tylko pretekst. Nagły wyjazd zmieni jej życie o sto osiemdziesiąt stopni. Spróbuje o siebie zawalczyć, spróbuje też wziąć, a nie tylko dawać. Czy ułoży sobie życie na nowo, a może wróci do męża?

"Chciała być dobrą matką i żoną kosztem wszystkiego, kosztem swoich pragnień i marzeń."

Natomiast Ludwika, matka Klaudii żyje z wielką tajemnicą. Gdy w końcu zdecyduje się na jej wyjawienie córce, wszystkie wspomnienia odżyją i trzeba będzie zmierzyć się z wyrzutami sumienia. Czy Klaudia zdoła wybaczyć matce? I czy Ludwika zasługuje na jej wybaczenie i drugą szansę? Niczego nie zdradzę, musicie sami poznać, co takiego się wydarzyło przed laty. 

"Nieważne, czy kłamstwo jest podszyte chęcią niesienia dobra. Kłamstwo zawsze pozostaje kłamstwem."

Można by powiedzieć, że powieść jest pełna schematów i wszystkiego tego, co już w literaturze było, ale mnie to zupełnie nie przeszkadzało. Lubię styl pisania autorki i sposób, w jaki przedstawia każdą z opisywanych przez siebie historii. Z wielkim zainteresowaniem śledziłam poczynania bohaterów i wraz z nimi starałam się podejmować trudne decyzje i towarzyszące temu emocje. 

"Miłością nie możemy sterować. Często wpada do nas nieproszona. Nie puka do drzwi. Wlatuje przez okno, komin, szuka szpar w podłodze, by się nimi przedostać. Wariatka jedna!" 

Gabriela Gargaś pokazuje, że nie można nikogo przekreślać za jeden błąd. Każdy ma prawo do popełniania błędów, złych decyzji, gorszych dni, do smutku, cierpienia i łez. Nie ma ludzi stuprocentowo dobrych i idealnych. Ważne jest byśmy później potrafili dalej iść do przodu. Gdy potrzebujemy pomocy, powinniśmy nie bać się o nią prosić. Często nie doceniamy tego, co mamy, chcemy wszystko zmieniać wokół siebie, ale siebie samych już niekoniecznie. Nie można odkładać ważnych rozmów na później. Pewne sprawy lepiej rozwiązywać od razu, wówczas można uniknąć cierpienia i wielu rozczarowań. Warto wybaczać, dawać sobie drugie szanse, schować dumę do kieszeni. 

"Miłość boli. Zawsze boli, ale jest tego bólu warta."

Wszystko o czym pisze Gargaś skłania do głębszych refleksji, do wielu przemyśleń nad naszym życiem i wyborami. A jednocześnie daje pozytywnego kopa do walki o nasze marzenia, bo nigdy nie jest za późno, aby coś zmienić w naszym życiu.

"Wybacz mi" to powieść o miłości, przyjaźni, o poszukiwaniu swojego miejsca w życiu, przebaczeniu, wyborach, tajemnicach, zdradzie, pozorach, samotności, trudzie wychowania dzieci, ciąży w młodym wieku, alkoholizmie, śmierci i przeszłości, która wraca jak bumerang. To historia pełna uczuć, nadziei i wiary, że wszystko może się jeszcze udać.


   

czwartek, 15 czerwca 2017

Przedpremierowo "Za zakrętem" - Anna Kasiuk


Za zakrętem
Anna Kasiuk
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 450
Ocena: 9/10
Premiera: 5 lipca

Moje wrażenia: 


Decydując się na tę lekturę, nie wiedziałam, że jest to wznowienie "Piąte - nie zabijaj", która była debiutem Anny Kasiuk. Tamtejszej książki nie czytałam, więc jest to dla mnie świeże podejście do niniejszej powieści. Jak w posłowiu napisała autorka, to wydanie zostało wzbogacone o kilka lat przemyśleń i przedstawia dręczące problemy już nieco w innym świetle. 

Trzydziestodwuletnia Agnieszka wiedzie spokojne życie u boku rodziców. Wszystko się zmienia, gdy jej rodzice giną w wypadku samochodowym. Kobieta jest pewna, że za ich śmierć odpowiada ktoś, kto dopuścił się napadu, którego mimowolnymi świadkami była Agnieszka i jej matka. Teraz kobieta przekonana jest, że jej życie i jej pięcioletniego brata jest zagrożone. Postanawia wyjechać z rodzinnego miasta. Czy Agnieszce w końcu uda się uciec od przeszłości? Czy będzie możliwe rozpoczęcie nowego życia? Czy odnajdzie bezpieczeństwo i spokój ducha? Czy pomimo tego, co przeżyła i wycierpiała, że zawiodła się na ludziach, będzie potrafiła jeszcze kiedyś komuś zaufać? I czy bandyci odpuszczą? 

"Ile człowiek jest w stanie znieść, jak wiele wycierpieć, by nie stracić wiary w ludzi?" 

Każdy z nas tracąc bliskich, a zwłaszcza, gdy jest się młodym i jeszcze nie musząc żyć na własny rachunek, boi się związanych ze śmiercią konsekwencji. Trzeba wziąć odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale i niekiedy za młodsze rodzeństwo. Tak było w przypadku Agnieszki.

"Ja po prostu bałam się dojrzałości. Ona mnie przerażała, bo wydawało mi się, że zdziera ze mnie płaszcz niewidzialności, jaki nosiłam u boku rodziców." 

Bohaterowie są dobrze i ciekawie wykreowani, z krwi i kości, zróżnicowani, co szczególnie mocno widać w relacji Agnieszki i Jacka. Dorosłość, poczucie odpowiedzialności i obowiązku, jaki spada na tę dwójkę, sprawia że gubią się w tym. Para kłoci się, potem pożąda, następnie podejmuje niespodziewane decyzje. Dodaje to sporo pikanterii powieści. Poza tym autorka nie daje złotej recepty na to, jak poradzić sobie z tak ważnym aspektami naszego życia. To my sami dochodzimy do pewnych wniosków.    

Moją wielką sympatię zdobyła Aniela - kobieta pełna życiowej mądrości, która wychowała dwóch synów (w tym dwóch przybranych). Widać jej poświęcenie względem nich, a i ona sama wśród nich ma wielki autorytet. Mimo iż rodzinę dzielą liczne różnice, liczy się dla nich szacunek, dobro, uczciwość i wsparcie.

Dużym atutem powieści jest interesująco nakreślony świat górali, tego jak żyją oraz samego miejsca klimatycznych gór, gdzie czas zupełnie inaczej płynie. To wszystko sprawia, że aż chciałoby się tam przebywać, a nawet zamieszkać.  

To książka, która stawia rodzinę na pierwszym miejscu. Miłość, szacunek to wartości nadrzędne, o których często zapominamy, a autorka w umiejętny sposób nam o nich przypomina. Pokazuje, że w pędzie warto zwolnić, zatrzymać się. To powieść z wyraźnie przebijającym się przesłaniem, że aby coś zyskać, najpierw musimy coś stracić oraz tym, że problemy trzeba rozwiązywać wspólnie, nie można pozostawać z nimi samemu. Wydarzenia z przeszłości determinują naszą przyszłość. Od przeszłości nie da się uciec, choćbyśmy nie wiadomo jak się starali, ona wróci. Tylko od nas samych zależy co z tym zrobimy. 

Przeważająca większość powieści to rozważania i przemyślenia głównej bohaterki. Dzięki pierwszoosobowej narracji możemy wczuć się w jej położenie. Wraz z nią przeżywamy jej cierpienie, strach, lęki, niepewność, zagubienie, samotność. To świetne studium psychologiczne. To również historia, która budzi nadzieję na lepsze jutro, na spokój.

Anna Kasiuk w "Za zakrętem" kusi wykreowanym światem, w którym dobro miesza się ze złem, gdzie łatwo zapaść się w otchłań strachu, lęków i niepewnej przyszłości czyhającej za zakrętem życia. Na jednym biegunie samotność i nieufność - na drugim siła rodziny i miłość. A Ty - skręcisz czy pojedziesz dalej?

Za możliwość przeczytania książki i napisania do niej rekomendacji dziękuję Wydawnictwu Novae Res