czwartek, 13 grudnia 2018

Skazany na zło - Adrian Bednarek


Tytuł: Skazany na zło
Autor: Adrian Bednarek
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 328
Ocena: 9/10

Dom na kredyt, skromna firma i kochająca żona – oto życie niespełna trzydziestoletniego Wiktora Hauke. Ale pewnego dnia wszystko, co uznawał za najważniejsze, zostanie przekreślone, a to za sprawą jednego, niewybaczalnego błędu... Przez jedną nieprzemyślaną decyzję Wiktor stał się niewolnikiem spełniającym czyjeś wynaturzone zachcianki. Aktorem wbrew woli osadzonym w roli przez wyjątkowo sadystycznego, bezwzględnego, zwyrodniałego reżysera. Czy będzie potrafił stawić opór swojemu? Co będzie w stanie poświęcić, by zawalczyć o to, na czym zależy mu najbardziej? A może wynik tej okrutnej gry jest z góry przesądzony?

"Trwałem w bezruchu jeszcze przez chwilę. Do mojej świadomości wciąż nie docierało, co ma się wydarzyć."

To nie jest zwykły thriller. To coś znacznie mocniejszego ze względu na liczne brutalne sceny przemocy. Sceny, które autor potraktował z należytą realnością. Tu trzeba mieć naprawdę mocne nerwy, by dobrnąć do finału lektury. Ale zanim finał, już od pierwszej strony zostajemy rzuceni w macki napięcia i nieprzewidywalności. Fabuła jest oryginalna i, co ważne bardzo dobrze skonstruowana. Tu nie ma miejsca na jakieś niepotrzebne, wydumane rzeczy czy wydarzenia. 

Ale przejdźmy do naszego głównego bohatera, który jest taki jak my. Sposób przedstawienia jego osoby pozwala nam na poznanie jego emocji, uczuć, wątpliwości, motywacji jakimi się kieruje i podejmowanych decyzji (jednak jest jedno małe ale). To, czego mi jedynie zabrakło, a jest nieodłącznym elementem thrillera psychologicznego, to jeszcze dogłębniejszeh wewnętrznej analizy głównego bohatera. W pewnym momencie trudno było mi zrozumieć jego nagłą przemianę. W jednej chwili Wiktor jest przeciętnym facetem, a za moment staje się groźnym przestępcą. Jednakże przywracając kolejne strony, wielokrotnie zastanawiałam się co ja bym zrobiła na miejscu Wiktora? Fakt ten podsycało to, iż wynik z góry jest zaplanowany i przesądzony. W mojej głowie kłębiły się pytania o moralność i sprawiedliwość. O to czy nasze własne szczęście jest ważniejsze niż naszej rodziny? Nie mogę być pewna swoich decyzji, wyborów, bo nigdy nie byłam w podobnej sytuacji i obym nigdy nie musiała się w takowej znaleźć. 


"Uwierz mi. Są rzeczy, o których nie chcesz się dowiedzieć."


Adrian Bednarek wykazał się iście bujną wyobraźnią. Wszystkie opisy wzbudzają w czytelniku zaciekawienie i pozwalają na wyobrażenie sobie przedsrawionych wydarzeń i sytuacji. Natomiast to, co najbardziej rzuca się w oczy, to znakomite stopniowanie napięcia. Niby początkowo jest spokojnie, ale z czasem jesteśmy co chwila czymś zaskakiwani. Zakończenie zaś to najmocniejszy element powieści. 

"Skazany na zło" to powieść o perfidnej intrydze i próbie ucieczki przed przeszłością. To książka uświadamiająca jak jeden skok w bok może mieć tragiczne w skutkach konsekwencje. To historia, która dobitnie i okrutnie pokazująca jak jeden błąd może zmienić nasze życie. Jesteście ciekawi kim może być tajemniczy Reżyser? Zło, zdrada i śmierć czają się na czytelnika - odważycie się przeczytać?




Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Novae Res



wtorek, 11 grudnia 2018

Wolf - Magda Mila


Tytuł: Wolf
Cykl: Dzikie noce (tom 1)
Autor: Magda Mila
Wydawnictwo: Habanero
Ilość stron: 248
Premiera: 29 listopada
Ocena: 10/10

Dominujący, drapieżny, zdeterminowany mężczyzna. Zawsze zdobywa to, czego chce i niszczy każdego, kto zagraża jemu i jego najbliższym. Silna i niezależna kobieta. Staje na jego drodze gotowa zrobić wszystko, by ocalić swoje marzenie. Rozpoczynają dramatyczną grę. Emocjonalna walka w mrocznym świecie BDSM prowadzi ich do nieznanych zakamarków własnych dusz. Przekraczają granice oraz odkrywają pragnienia i namiętności, o istnieniu których nie mieli pojęcia. Czy w tak płomiennej rozgrywce ktokolwiek może zwyciężyć? Czy układ, który zawarli zmieni ich życie na zawsze?

"Jeszcze próbowałam walczyć ze sobą, ale to na nic. Oboje chcieliśmy tego samego; tak samo mocno pragnęliśmy wykorzystać się nawzajem."

Po całkiem niedawnym poznaniu dwóch poprzednich książek autorki, widziałam czego mogę się spodziewać. Jednak moja psychika została kompletnie przeorana. Jest mocno, ostro, bez żadnego tabu. To powieść, w której nie ma miejsca na półsłówka i subtelności. Tu nic nie jest proste i oczywiste. Dominacja i uległość to główne składowe powieści. Niebezpieczna gra toczy się o najwyższą stawkę. Nie tylko tę finansową. Kto wyjdzie z niej zwycięsko? Przekonajcie się sami.

"Który był prawdziwy? Jeśli miałam wygrać, musiałam wierzyć, że ten pierwszy. Ten, który mnie krzywdził."

Mamy Pana i Władcę oraz uległą. Niby schemat ograny w literaturze erotycznej, ale moim zdaniem podany znacznie inaczej. Podczas lektury czytelnik zastanawia się czy w tej brutalnej, perfidnej grze jest szansa na coś więcej niż tylko zaspokojenie dzikich żądzy? Gdzie przebiega granica przyzwolenia, bólu? Czy można czerpać przyjemność z zadawania bólu, poniżania i upokarzania? I wreszcie czy spełniając czyjeś oczekiwania, żądania i pragnienia można czuć się dobrze z samym sobą.

"Chciałam też sprawdzić, gdzie jest moja granica, zbliżyć się do niej."

Początkowo nic nie wskazywało na to, by coś więcej się miało zadziać. Jednak szybko akcja rozkręca się i zostajemy wrzuceni na głęboką wodę. Wkraczamy do świata dominacji i uległości, psychicznych i emocjonalnych tortur, upokorzenia, oddania, BDSM, swingersów i innych przeróżnych kombinacji. Emocje buzują, pojawiają się bardzo odważne sceny erotyczne, które są dosadne, mogą budzić nasz sprzeciw czy zniesmaczenie.

"Czy proponując mu siebie, staję się prostytutką? Pewnie tak, ale czy to mogło mnie powstrzymać? Ukochana willa była tego warta. I w sumie, jakie to miało znaczenie, czy oddaję swoje ciało, bo potrzebowałam bliskości, czy dlatego, że walczyłam o swoją przyszłość."

Narracja prowadzona naprzemiennie z perspektywy obojga bohaterów to udany zabieg, gdyż pozwala nam zbliżyć się do nich, poznać ich myśli, uczucia i emocje. A wierzcie mi, uczucia również się pojawią. Jonatan to dość dziwny, specyficzny, a przede wszystkim zimny i wyrachowany mężczyzna, dla którego liczy się tylko on sam i pomnażanie zysków, ale po jakimś czasie zaczęłam go lubić. Jeśli zaś chodzi o Inez, to okazała się naprawdę odważną kobietą oddając własne ciało w posiadanie nieznajomego człowieka.

Całość napisana jest bardzo odważnie, bez owijania w bawełnę. Język i styl są proste, więc czyta się naprawdę sprawnie, bez przestojów. Opisy charakteryzuje dosadność, a pojawiające się dialogi skrzą napięciem, wyczekiwaniem na nieznane i  zdecydowanie wibrują seksem.   

"Wolf" to powieść o przekraczaniu własnych granic i wytrzymałości, o kontroli nad drugą osobą. To książka, w której rozkosz, ból i lęk stanowią cienką linę, po której stąpają bohaterowie. Czy ofważycie się na nią nadepnąć?


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Habanero


poniedziałek, 10 grudnia 2018

Jeden błąd - Anna Szafrańska


Tytuł: Jeden błąd
Autor: Anna Szafrańska
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 496
Ocena: 10/10

Dominika i Oliwier są parą od wielu lat. Ona wkrótce rozpocznie swoją pierwszą pracę jako nauczycielka w liceum, on ma zostać wspólnikiem w kancelarii jej ojca. Pozornie wszystko układa się tak, jak powinno, a jednak im bliżej daty ślubu, tym częściej Dominika ma wątpliwości co do przyszłości związku z apodyktycznym, impulsywnym narzeczonym. Sytuację komplikuje fakt, że jeden z jej uczniów staje się dla niej kimś znacznie więcej, niż tylko zbuntowanym, niepokornym wychowankiem…

Zapewne wiele razy słyszeliśmy lub może i nawet sami gorzko przekonaliśmy się o tym, jak jeden błąd może wywrócić nasze życie do góry nogami. Tego właśnie doświadczyli bohaterowie niniejszej książki.

"To był błąd. Błąd, którego drugi raz nie możesz popełnić." 

Jestem pod wielkim wrażeniem kreacji psychologicznej bohaterów. Ich sylwetki zostały dopracowane w najdrobniejszym szczególe. Można odnieść wrażenie, że wszyscy są jakby wyrwani z naszej codzienności. Posiadają wady i zalety, popełniają błędy, ale i uczą się na nich. Największym zaskoczeniem było dla mnie to, że okazali się niejednoznaczni. Gdy już myślałam, że któregoś dobrze poznałam, w pewnej chwili okazywało się, że się myliłam. Jednym kibicowałem, innych potępiałam. 

Cóż to była za historia! Anna Szafrańska tym razem naprawdę pograła sobie na moich emocjach i uczuciach. Zatarła mi gdzieś granice pomiędzy tym, co dobre a tym, co złe. Trudno było mi ocenić postępowanie i decyzje bohaterów. Ale to tak jak w życiu - nigdy do końca niczego nie możemy być pewni, nawet samych siebie i tego, co w danym momencie zrobimy. Zauważyłam też, że pisarka pisze coraz lepiej, sukcesywnie rozwija swój warsztat. Nawet nie wiecie jak ciężko było mi odłożyć tę książkę choćby na chwilę, by zająć się czekającymi obowiązkami. Tak bardzo chciałam już, natychmiast wiedzieć co wydarzy się dalej. A wierzcie mi, że dzieje się sporo. 

Autorka podjęła szereg trudnych i ważnych tematów, jak chociażby przemoc psychiczną czy fizyczną, z gwałtem włącznie. Wątek, gdzie główna bohaterka tkwi w toksycznym związku mocno mnie zaabsorbował i wzburzył. Dominika jako ofiara przemocy tłumaczy sobie zachowanie Oliwiera tym, iż to jej wina, że go sprowokowała. Myśli że jak ją przeprosił, to się zmieni i nigdy nie użyje wobec niej siły. Ale jak wiemy, niestety rzadko kiedy ma to miejsce. Początkowo niezmiernie denerwowało mnie jej naiwne zachowanie, ale później zrozumiałam jej postępowanie i zaczęłam jej współczuć. Przygotujcie się zatem na naprawdę ogromne emocje i przeżycia.

"To w końcu mój narzeczony. On mnie kocha. On chce dla mnie dobrze. Tylko czemu na mnie krzyczy...? Boję się jego krzyku."

I jest jeszcze ON - Mikołaj, zbuntowany uczeń Dominiki, któremu wpada w oko nauczycielka. Zawierają pakt, który ma na celu pomóc chłopakowi skończyć szkołę z maturą. Ale co się stanie, gdy sprawy wymkną się spod kontroli i połączy ich coś więcej niż tylko relacja nauczyciel-uczeń? Czy zakazana miłość ma szansę przetrwać?  Czy czeka nas szczęśliwy finał. Tego Wam nie zdradzę, by nie psuć Wam przyjemności z czytania.

"Chcę mieć ciebie jeszcze raz w ramionach. Duszę się, gdy jesteś obok, a ja nie mogę cię nawet objąć."  

Najbardziej podobało mi się to, że nie jest to kolejna zwykła opowieść o miłości, a coś znacznie głębszego, prawdziwego. Uczucie bohaterów wymyka się wszelkim schematom i aż chce się przewracać kartki, by dowiedzieć się, co takiego przygotowała dla swoich bohaterów i dla nas autorka na kolejnej stronie. Oczywiście trzeba mieć pod ręką chusteczki, bo wzruszeń i emocji na pewno nie zabraknie.

Mimo sporej objętości czytało mi się bardzo szybko i przyjemnie. Zasługa tego stanu rzeczy leży po stronie prostego i zrozumiałego językowi i stylowi, jakimi posługuje się autorka. Drugą sprawą okazały się dynamiczne, naturalne dialogi oraz wartka akcja. Ale chyba najważniejszą rolę odegrała pierwszoosobowa narracja z punktu widzenia Dominiki, dzięki której doskonale możemy poznać jej myśli, uczucia i emocje.

"Jeden błąd" to powieść o zakazanej, ale pięknej miłości, w której walkę stoczy serce z rozumem. Moje serce zostało złamane, ale czy sklejone? Tego Wam nie zdradzę. To książka o trudnych przeżyciach, niełatwych wyborach i kompromisach. To lektura, która wciągnęła mnie w wir wydarzeń od pierwszych stron i nie puściła aż do finału. Nie wahajcie się, sięgajcie śmiało po tę książkę, nie będziecie rozczarowani!

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Novae Res


czwartek, 6 grudnia 2018

3 URODZINY BLOGA

3 urodziny 🎂 bloga Sza! Teraz czytam

6 grudnia - to już 3 lata jak postanowiłam, że założę bloga i zacznę pisać o przeczytanych książkach. Gdy cofnęłam się do wcześniejszych postów i tekstów... to było takie pokraczne 😂 Teraz też nie mówię, że piszę nie wiem jak, ale zauważam mały progres. Ważne, by robić to z sercem. Ostatni rok to dla mnie istne szaleństwo! Był patronat, rekomendacje na okładce, nawiązałam mnóstwo nowych współprac wydawniczych. Zaczęłam dużo staranniej dobierać książki pod siebie, to w czym czuję się najlepiej. Czasem trafię na coś, co mi nie podejdzie, ale są to pojedyncze przypadki. Mam nadzieję, że tak jak do tej pory, intuicja nie będzie mnie zawodzić. Pokochałam robienie zdjęć książkom, bo to bardzo wdzięczne modelki. Choć te z białymi i czarnymi okładkami nie raz przyprawiały mnie o nerwy. Przy okazji zapraszam Was na Instagram, gdzie znajdziecie więcej zdjęć. Próbuję w tym blogerskim świecie nie dać się zwariować, o co w dzisiejszych czasach nie trudno 😉

Dziękuję wszystkim Wydawnictwom i Autorom za zaufanie i za to, że dzięki Wam świat jest znacznie barwniejszy. Za emocje, za bohaterów i historie, które niejednokrotnie zmusiły mnie do chwili zadumy, uśmiechu czy płaczu.

I Wam, którzy tu zaglądacie, komentujcie dziękuję z całego serducha ❤ Mam nadzieję, że dalej będziecie tu ze mną. 😊


Miałam przygotować jeszcze filmik z podziękowaniami dla Autorów i Wydawnictw, którzy mi zaufali. Ale życie jest pełne niespodzianek, które można spotkać nie tylko na kartach książek. Jak zauważyliście w ostatnich dniach jest mnie tu znacznie mniej. Nie w taki sposób wyobrażałam sobie świętowanie urodzin bloga. W poniedziałek trafiłam na SOR i czeka mnie długi pobyt w szpitalu.
Trzymajcie kciuki.



niedziela, 2 grudnia 2018

Cud grudniowej nocy - Magdalena Majcher


Tytuł: Cud grudniowej nocy
Autor: Magdalena Majcher
Wydawnictwo: Pascal
Ilość stron: 400
Premiera: 31 października
Ocena: 10/10

Magdalena nienawidzi świąt i ucieka w pracę przed bolesnymi wspomnieniami. Teresa marzy, by na chwilę przestać się martwić wszystkimi dookoła i móc zająć się sobą. Kamila musi poradzić sobie z nową rolą – partnerki i przyszłej matki. Kinga prowadzi życie, które idealne okazuje się tylko na Instagramie. Maria pragnie jednego – zgromadzić znów całą rodzinę przy wigilijnym stole. Czy grudniowa noc sprawi, że stanie się cud?

"Z rozsypanych elementów udało się posklejać układankę, ale ślady kleju na łączeniach wciąż brutalnie przypominamy o tym, jak niewiele potrzeba, aby zburzyć uporządkowane życie kilkorga ludzi."

"Cud grudniowej nocy" to powieść inna niż wszystkie poprzednie książki Magdaleny Majcher. To dość nietypowa opowieść świąteczna. Przeczytajcie, a sami przekonacie się dlaczego. 

Uważam że autorce zadziwiająco dobrze udało się połączyć klimat świąt z trudnymi tematami. Nie znajdziecie tu żadnego przesłodzenia czy sielankowatości. Tu brokat skrzy się tylko na okładce, a treść nie ma nic wspólnego z cukierkowatością. Tu spotkacie prawdziwe życie z wszelkimi jego odcieniami. Jest ból, łzy, samotność, obojętność, ale i marzenie o szczęściu. To wszystko jest bardzo prawdziwe i mogłoby być i naszym udziałem.

"Nauczyła się samotności, udomowiła ją. Podejrzewała, że oswojenie mężczyzny może być o wiele trudniejsze."

Poznajemy historie pięciu kobiet. Historie, które w żadnym razie nie są banalne. Bohaterowie okazali się być różnorodni, wyraziści, każdy z czymś się mierzy i walczy. Bohaterki przychodzą wielką przemianę, ustalają nowe priorytety życiowe. Łatwo nie będzie, ale kto powiedział że musi być?

"Świat się zmienia, ale jedno pozostaje niezmienne: to wewnętrzne ciepło kobiety sprawia, że dom kojarzy się z rodzinną atmosferą, czułością i łagodnością."

Zapewne każdy z nas coś lub kogoś stracił. Ta książka ma nam dać odrobinę nadziei na to, że jeszcze możemy być szczęśliwi, że wszystko jest możliwe. Wystarczy, że damy sobie szansę, że zawalczymy o to, na czym nam najbardziej zależy. Podobało mi się to, że autorka zachowała pewien rodzaj wyczucia, wrażliwości, subtelności opisując przykładowo np. ból po stracie dziecka.

"Miłość trwa dłużej niż życie osoby, którą kochamy."

Przeczytawszy powyższe zdanie zatrzymałam się na dłużej, by móc przemyśleć pewne rzeczy i własne doświadczenia. Magdo dziękuję, to było mi bardzo potrzebne.

Podczas lektury czekają na Was nieoczekiwane zwroty akcji. Osobiście nawet nie spodziewałam się, że w powieści świątecznej otrzymam taki ogrom emocji, uczuć, przeżyć, wzruszeń i refleksji. Z całą pewnością ta historia zostanie ze mną na dłużej.

Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o przepięknym wydaniu książki. Zintegrowana okładka z tłoczeniami, brokatem, lakierem 3d sprawia, że nie tylko zachwyca treść, ale i sama oprawa zawartej w środku historii.

"Cud grudniowej nocy" to chwila magii ubrana w niezapomniane emocje. To mądra, wzruszająca opowieść świąteczna, która przypomina nam o tym, co w świętach jest najważniejsze. To książka pokazująca jak ważna jest rodzina i jej wsparcie. Schowajcie telefony, aparaty, wszystkie te nowoczesne gadżety, zapomnijcie o tym, by jak najlepiej wypaść na zdjęciach i się nimi chwalić wśród wirtualnych znajomych. Skupmy się na osobach nas otaczających, rozmowie, uśmiechu. Mam nadzieję, że ta lektura coś w nas zmieni. Ze mną z pewnością zostanie na dłużej. 


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Pascal


sobota, 1 grudnia 2018

Co w grudniu na półkach? [Zapowiedzi]

Rok powoli dobiega końca, ale mam dla nas jeszcze kilka ciekawych grudniowych propozycji. 😊





Tytuł: Nigdy nie pozwolę ci odejść
Cykl: Współczesne baśnie (tom 2)
Autor: Katy Regnery
Wydawnictwo: NieZwykłe
Premiera: 5 grudnia

Książka autorki bestsellerów New York Timesa, Katy Regnery, opowiadająca historię o żalu, zdradzie, porwaniu, przemocy, stracie, pasji oraz miłości.

W tej współczesnej wersji Jasia i Małgosi trzynastoletnie sieroty, Griselda i Holden, po trzech latach niewoli uciekają od porywacza i próbują przejść przez rzekę Shenandoah. Niestety, tylko jednemu z nich udaje się dotrzeć do bezpiecznego miejsca, a drugie zostaje w tyle. Dziesięć lat później chłopak Griseldy zabiera ją do podziemnego klubu, by obejrzeć nielegalne walki. Gdy Griselda nagle widzi na ringu Holdena, jej świat zostaje przewrócony do góry nogami.


Gorzki żal, narastająca przez lata złość oraz fizyczne i psychiczne blizny stają na ich drodze; są niebezpieczne niczym nurt rzeki Shenandoah. Nigdy nie pozwolę ci odejść to opowieść o strachu i nadziei, o porażce i przetrwaniu oraz o dwojgu ludziach – kiedyś głęboko zranionych – którzy dowiadują się, że miłość jest jedyną rzeczą, jaka może sprawić, że znów staną się sobą.


❄🎄❄



Tytuł: Pod świątecznym niebem
Praca zbiorowa: Dominika Smoleń, Greta Gulsen, Karolina Staszak, Aneta Grabowska, Meridiane Sage, Adriana Rak, Małgorzata Manelska, Nina Nirali, Kinga Baran, Angelika Ślusarczyk, Anita Gierek
Wydawnictwo: WasPos
Premiera: 6 grudnia

W tę magiczną noc, kiedy zwierzęta mówią ludzkim głosem, dzieją się rzeczy niespotykane. Antologia, którą trzymacie w rękach, to efekt wyobraźni naszych dwunastu autorek, które przygotowały dla was dwanaście świątecznych opowiadań. Poznacie dalsze losy bohaterów znanych wam z ich poprzednich książek.
Czy w Karterze w ogóle istnieją Święta?
Jak potoczą się dalsze losy Majki i Łukasza, bohaterów powieści Tu i teraz?
Czy w Barwinach zdarzy się bożonarodzeniowy cud?
Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedź, otwierając stronice „Pod świątecznym niebem”. Nie zabraknie także całkiem nowych historii i postaci, które na dłużej zagoszczą w waszych sercach.

Życzymy przyjemnej lektury - pełnej wzruszeń i ciepła płynącego z wersów, które autorki stworzyły właśnie dla was. Ślemy również życzenia spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia, spędzonych w gronie najbliższych, bo przecież rodzina jest w życiu człowieka najważniejsza.


❄🎄❄




Tytuł: Bestia. Przebudzenie Lizzie Danton
Autor: L.A. Fiore
Wydawnictwo: NIeZwykłe
Premiera: 12 grudnia

Nazywają go potworem.
Zimne jak lód bladoniebieskie oczy prześwietlają cię na wylot.
Jest bezwzględny.
Jest okaleczony.
Jest niebezpieczny.
Żyje w zamku godnym baśni, ale nie jest księciem.
Jest bestią.
Jest brutalem.
Jest zabójcą.
Przeznaczenie sprawi, że nasze światy zderzą się ze sobą.

Nazywają go potworem, ale jest moim ocaleniem.

❄🎄❄




Tytuł: Forever my girl 
Autor: Heidi McLaughlin
Wydawnictwo: NieZwykłe
Premiera: 19 grudnia

Nie wyobrażałem sobie, że zostanę gwiazdą rocka. Planowałem w college’u grać w futbol, następnie dostać się do drużyny należącej do ligi zawodowej i poślubić ukochaną z liceum, z którą wiódłbym długie i szczęśliwe życie. Wieścią o wyjeździe złamałem serce nie tylko jej, ale i sobie. Byłem młody. Podjąłem tę decyzję, mając na względzie swoje dobro, lecz nie nasze. Mimo że oddałem duszę muzyce, nigdy nie zapomniałem o jej zapachu czy uśmiechu. Po dekadzie wracam pełen nadziei, że uda mi się to wszystko wyprostować. Wciąż pragnę, by była moja na zawsze.





piątek, 30 listopada 2018

Wszystkie barwy roku. Wyjątkowe opowieści na 12 miesięcy - praca zbiorowa


Tytuł: Wszystkie barwy roku. Wyjątkowe opowieści na 12 miesięcy
Autor: Iwona Czarkowska, Anna Klejzerowicz, Joanna Kruszewska, Magdalena Kawka, Iwona Małgorzata Żytkowiak, Karolina Kubilus, Monika Orłowska, Iwona J. Walczak, Małgorzata Hayles, Edyta Świętek, Joanna Sykat, Hanna Greń, Hanna Urbanowska
Wydawnictwo: Replika
Ilość stron: 416
Premiera: 30 października 
Ocena: 8/10


Muszę przyznać, że bardzo rzadko sięgam po antologie. Jednak tym razem do lektury przyciągnęły mnie autorki, których cenię za ich powieści. Oczywiście są wśród nich również i takie, których twórczości nie miałam jeszcze okazji poznać.

Dzień Babci, Dzień Przytulania, Wielkanoc, zagubiona w czasie i przestrzeni tajemnicza Wigilia... To tylko niektóre z tematów, które wzięły na swój warsztat polskie pisarki. 

Każda z 12-tu historii jest inna, ale i zarazem uniwersalna. Będą to historie refleksyjne, pełne radości i smutku, współczesne, ale również te zaklęte w przyszłości. Będzie zabawnie, ale i poważnie.

"Los jakby próbował powetować sobie smutną historię. Nie śpieszył się jednak bardzo i pozwolił na to dopiero w trzecim pokoleniu." 

Najbardziej w takiej krótkiej formie podoba mi się to, że można otworzyć książkę na dowolnym opowiadaniu, którego akurat potrzebujemy. Zapewniam, że każdy z Was znajdzie tu coś dla siebie. Muszę przyznać, że mnie osobiście jedne podobały się bardziej, inne mniej. To tak jak z pełnymi książkami. Jednak mogę uspokoić wszystkie Autorki - żadne z Waszych opowiadań nie znudziło mnie, każde coś w sobie miało. Po zapoznaniu się z wszystkimi opowiadaniami mogę powiedzieć, że niektóre z nich wyzwoliły we mnie jakiś lekki niedosyt ze względu na ich zakończenia. Oczywiście ile różnych autorek tej antologii, tyle gatunków i stylów. Pełna różnorodność. Jednakże wszystkie historie tchną lekkością i nadzieją na lepsze jutro. Pokazują, że wszystko zależy od nas samych. 

Na kartach tej książki znajdziemy całe spektrum ludzkich problemów, emocji i uczuć. Przyjdzie zmierzyć się nam, jak i samym bohaterom z samotnością, stratą, żałobą, potrzebą miłości czy bezpieczeństwa. Ciekawe i zaskakujące jest to, że nie znalazłam tu utartych schematów, czegoś wymuszonego czy napisanego na siłę. 

Opowiadanie "Przytul mnie mocno" o dwójce dzieci z Domu Dziecka wkradło się do mojego serca szczególnie. Tyle, ile emocji w nim spotkałam... nawet nie potrafię tego wyrazić słowami. Jestem pewna, że Wy również nie przejdziecie obok tej historii obojętnie. Z kolei "Prezent na Dzień Babci" uświadomił mi gorzko, że i ja, jak i każdy z nas kiedyś będzie w jesieni życia i być może będzie czuł się nikomu niepotrzebny. Tak więc w niniejszej publikacji napotkacie na sporo cennych wartości, nad którymi warto się chwilę pochylić i przemyśleć.

"Wszystkie barwy roku..." to ciepłe historie, które dają nadzieję i pozwalają dostrzec w ich bohaterach cząstkę siebie. To również opowiadania, które zmuszają do myślenia i niosą życiowe przesłanie. Niewątpliwie była to dla mnie magiczna podróż przez 12 miesięcy, która wyzwoliła we mnie przeróżne pokłady emocji - od wzruszenia, uśmiech po zadumę. Polecam gorąco, tym bardziej, że już tak ciepłych chwil jak na zdjęciach w tym roku nie znajdziemy. 


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Replika