Strony

wtorek, 24 lutego 2026

Szkatułka sekretów - Alicja Filipowska [Zapowiedź patronacka]

 



Miło mi poinformować, iż blog Sza! Teraz czytam objął patronatem medialnym powieść "Szkatułka sekretów" Alicji Filipowskiej wydanej nakładem Wydawnictwa Szara Godzina. 


PREMIERA 20.03


OPIS WYDAWCY 👇


Sława Tucholska wierzy, że wywalczyła sobie na zawsze skrawek szczęścia i wolność na miarę PRL-owskiej rzeczywistości. Ma kochającego narzeczonego, głos, który porywa męskie serca w Klubie Oficerskim i... najzgrabniejsze nogi w Lublinie. W jeden wieczór Sława traci miłość, a potem wszystko, co uważała za pewne, pęka jak mydlana bańka.

Złamana zaszywa się w zielonym domu zapisanym jej w spadku przez tajemniczą krewną, której nigdy nie poznała, na skraju zapomnianej wsi, której nigdy dotąd nie odwiedziła. Tylko ,,na chwilę”, by posklejać krwawiące serce i zrujnowane życie. Gdy w jej ręce trafia szkatułka cioci Aleksandry musi zmierzyć się z przeszłością i zająć się chłopcem, który pomieszkuje w jej stodole…

Jak estradowa diwa o arystokratycznych korzeniach poradzi sobie z wyzwaniami codzienności w prowincjonalnej Kamionce?


Alicja Filipowska z werwą rysuje portrety zwykłych ludzi na lubelskiej wsi w latach sześćdziesiątych XX wieku, gdzie ramy życia wyznaczają sołtys, ksiądz i partyjni notable. Życie i postawa bohaterki zmieniają się głównie w zderzeniu z dramatycznym losem nastolatka; szczęście odnajduje w relacjach ze zwykłymi „nieznacznymi” ludźmi, w poczuciu własnej sprawczości, gdy im pomaga i udaje jej się zmieniać świat na lepsze.



🛒 Tu kupisz ➡️ klik


Skusicie się na ten tytuł? 🙂


poniedziałek, 23 lutego 2026

Prezes tata - Helena Leblanc



Tytuł: Prezes tata
Cykl: Przeznaczenia (tom 3)
Autor: Helena Leblanc 
Wydawnictwo: Litera Inventa 
Liczba stron: 352
Ocena: 9/10

Patryk Pilarczyk, programista i odludek, niespodziewanie odniósł sukces zawodowy. Firma, którą założył od podstaw i rozwinął, zaczęła przynosić większe zyski. Jako prezes stara się odnaleźć w nowej rzeczywistości.
Choć mężczyzna jest przystojny i bogaty, nie umie nawiązywać wartościowych relacji. Pierwsza kobieta, na której widok szybciej zabiło mu serce, okazuje się zupełnie z innej bajki, a druga… wybiera innego. Kiedy Patryk stara się zawalczyć o szczęście, na drodze staje mu przeznaczenie. Pewnego zimowego wieczoru dawno zapomniana kobieta, z którą spędził jedną noc, podrzuca mu nowo narodzone dziecko i znika…
Całe życie mężczyzny staje na głowie. Patryk stawia czoła nowemu wyzwaniu i próbuje pogodzić opiekę nad dzieckiem z prowadzeniem firmy, zderza się z instytucjami i musi starać się o prawa rodzicielskie w sądzie, mając niewielu sprzymierzeńców. Na własnej skórze przekonuje się, jak to jest być samotnym ojcem w Polsce. Mimo to walczy, bo pierwszy raz w życiu ma kogoś, na kim mu zależy.
Czy przeznaczenie szykuje dla niego jeszcze jakieś niespodzianki?

"Prezes tata" jest trzecim tomem cyklu Przeznaczenia. Jednocześnie każdy z nich można czytać bez znajomości pozostałych. Okazjonalnie pojawiają się postaci z poprzednich części. Ze względu na motyw samotnego ojcostwa ten tom podobał mi się najbardziej. 

Patryk to majętny, zapracowany mężczyzna, który z dnia na dzień dowiaduje się, że jest ojcem. Kobieta, z którą spędził jedną noc, zostawia mu dziecko. Miało być dwa tygodnie, ale słuch po niej zanika...

Z dużym zainteresowaniem obserwowałam, jak świat Patryka w jednej chwili się zmienia, i przede wszystkim jakie zmiany w nim samym zachodzą. Nowe wyzwanie wymusza na nim odpowiedzialność, pogodzenie pracy z rolą ojca. Czeka go niełatwa batalia z instytucjami, sądami, walka o prawa rodzicielskie czy interesowną babcią dziecka. 

Helena Leblanc temat samotnego ojcostwa przedstawiła w sposób, który budził u mnie niezwykle ciepłe uczucia. Dlaczego ludzie uważają, że ojciec źle opiekuje się własnym dzieckiem? To takie stereotypowe myślenie, prawda? Początkowo sama mocno wątpiłam w to, że Patryk tak dobrze będzie sobie radził. Ba! On miał z tego niesamowitą frajdę! Wszystko było dla niego nowym doświadczeniem. Wraz z nim cieszyłam się z każdej nowej umiejętności jego czy synka. 

A co ze sferą miłosną? Tu sprawa jest równie skomplikowana. Zdecydowanie jest nieprzewidywalnie. Są liczne zawirowania i rozczarowania. Oj, facet nie ma szczęścia do kobiet. Chce kochać i być kochanym. Czy to tak wiele? Jedno jest pewne: musi nauczyć się, że wszystkiego nie da się zaplanować. Zwłaszcza miłości. 

"Czumu gdy spotykam wspaniałą kobietę, ona po prostu się na mnie nie rzuca jak te wszystkie bździągwy? O ile życie byłoby łatwiejsze, gdyby te wyjątkowe poznawało się tak łatwo jak pozostałe..."

Obok perypetii Patryka równolegle śledzimy również historię jego siostry, która jest nie mniej ciekawa. Wątki się przenikają i świetnie dopełniają. 

"Prezes tata" to pełna emocji i humoru komedia romantyczna, w której to los rozdaje karty. To historia o odpowiedzialności, dojrzewaniu i miłości, która pojawia się, gdy najmniej się tego spodziewamy. Gotowi, by poznać prezesa tatę? 



Współpraca reklamowa z Autorką i Wydawnictwem Litera Inventa


niedziela, 22 lutego 2026

Tamtego dnia zgasło niebo - Magdalena Stykała [Patronat medialny]

 

Tytuł: Tamtego dnia zgasło niebo 
Autor: Magdalena Stykała
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 304
Ocena: 9/10

Przepiękna historia miłości, którą przeciął czas mroku.

W czasach, gdy na Pomorzu mniejszość niemiecka była częścią tych terenów, a mieszane małżeństwa codziennością, polska dziewczyna i niemiecki chłopak pochodzący z tej samej wsi zakochują się w sobie. Wkrótce Lucas wyjeżdża na studia do Berlina, gdzie daje się porwać ideologii „nowego porządku świata”. Gdy wybucha wojna, oddaje duszę diabłu i wstępuje w szeregi Wehrmachtu, niszcząc tym samym przyszłość swoją i swojej ukochanej.

Dwa pokolenia później przeszłość upomina się o swoje. Znalezione w lesie szczątki niemieckiego żołnierza, odkryte na strychu domu przedwojenne listy i niemiecki chłopak w roli turysty odmieniają życie Meli. Wciąga się ona w rozwiązywanie tajemnic przeszłości swojej rodziny, a wszystkie wątki prowadzą do jednej historii, której dziewczyna jest częścią.

Amelia i Lucas. Polka i Niemiec pochodzący z tej samej wsi zakochują się w sobie. Wkrótce Lucas wyjeżdża na studia do Berlina, gdzie daje się porwać ideologii „nowego porządku świata”. Gdy wybucha wojna, oddaje duszę diabłu i wstępuje w szeregi Wehrmachtu, niszcząc tym samym przyszłość swoją i swojej ukochanej. Dwa pokolenia później przeszłość upomina się o swoje. Znalezione w lesie szczątki niemieckiego żołnierza, odkryte na strychu domu przedwojenne listy i niemiecki chłopak w roli turysty odmieniają życie Meli. Wciąga się ona w rozwiązywanie tajemnic przeszłości swojej rodziny, a wszystkie wątki prowadzą do jednej historii, której dziewczyna jest częścią.

"Nie myślała, że nad ich światem zbierają się ciemne chmury. Wierzyła, że nawet najczarniejsza noc nie zgasi światła, jakie płonęło w ich sercach."

Magdalena Stykała zabiera nas na Pomorze do Klonowa, pięknie opisując historię tych miejsc. Tereny te zamieszkiwała mniejszość niemiecka, a co za tym idzie mieszane małżeństwa - zdarzały się nader często. Autorka ukazała, jakie stosunki panowały między obydwoma narodami - kiedyś, ale i w jaki sposób niektórzy dziś mogą odbierać Niemców.

Chyba nikt nie ma wątpliwości, że wojna zmienia człowieka. Zmienia jego zachowanie, wybory, to jak traktuje innych. Dzięki wojnie nikt nie staje się lepszym człowiekiem. Ona niszczy nie tylko tereny, budynki, ale przede wszystkim nasze serca. 

"- Wojna to największe zło świata, a ci, którzy ją wywołują, to nie ludzie. To demony w ludzkich postaciach. Nie dajcie sobie nigdy wmówić, że wojna jest potrzebna, bo wyrównuje i oczyszcza... Niczego nie wyrównuje. Ci, którzy są podli, stają się jeszcze bardziej podli, a ci, którzy są bezbronni, jeszcze bardziej bezbronni. W wojnie nie ma nic romantycznego. To czas mroku, okrucieństwa i totalnego bezprawia. Tylko przemoc, siła i pieniądz."

Wątek tajemnicy związany ze znalezionymi w lesie szczątkami niemieckiego żołnierza oraz odkrytymi na strychu domu przedwojennymi listami mocno intryguje. To było tak wciągające, iż odnosiłam wrażenie, że osobiście towarzyszę Meli i Thomasowi w dotarciu do prawdy. Im bliżej było finału, tym emocje narastały, a nowe fakty rzucały inne światło na całą sprawę.

"Może te listy miały wpaść w twoje ręce po to, byś pamiętała, że zanim zgasło niebo i nastał czas mroku, istniało coś cudownego i czystego: poruszająca do głębi miłość tej pary."

Mimo ciężaru tematu II wojny światowej pomiędzy stronami przewija się odrobina humoru. To nieco łagodzi poważniejsze tony książki. Da się też wyczuć antyniemieckie uprzedzenia, co zapewne może wynikać z pamięci bolesnej historii. 

"Tamtego dnia zgasło niebo" to głęboko poruszająca powieść o wielkiej miłości, przyjaźni i okrucieństwie wojny. To książka o rodzinnej tajemnicy, która mimo upływu lat nadal wpływa na życie jej potomków. To lektyra pokazująca, że zanim zgasło niebo, ludzie jakoś potrafili żyć w zgodzie. Polecam gorąco!



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Replika 


sobota, 21 lutego 2026

Zanim spadnę - Joanna Wtulich

 

Tytuł: Zanim spadnę 
Autor: Joanna Wtulich 
Wydawnictwo: Lira
Liczba stron: 352
Ocena: 9/10

Życie Mileny Mróz wywraca się do góry nogami. Prosto z korporacyjnego świata trafia do małego miasteczka, w którym się wychowała. Za wszelką cenę próbuje ułożyć swoje życie na nowo i nie zważa na to, że po drodze rujnuje życie innych. Nienawidzi mężczyzn, zaś żal zaślepia ją tak bardzo, że nie dostrzega wokół siebie życzliwych ludzi. Z każdym kolejnym krokiem zmierza na skraj przepaści, nie licząc się z tym, że za błędy przyjdzie jej zapłacić wysoką cenę.

Gdy wydaje się, że Milena nie ma już nic do stracenia, los krzyżuje jej ścieżki z mężczyzną, którego kiedyś uważała za kogoś innego. Prawda okazuje się jednak boleśniejsza niż kłamstwa… Czy uda jej się zapomnieć o przeszłości i zacząć od nowa?

Poruszająca powieść Joanny Wtulich o tym, że nawet dla kogoś, kto stracił wiarę w miłość, możliwy jest happy end.

Milena to kobieta sukcesu, która prosto z korporacyjnego świata trafia do małego miasteczka, w którym się wychowała, gdzie próbuje ułożyć swoje życie na nowo. Zarówno w życiu, jak i biznesie hołduje zasadzie: po trupach do celu. Mało tego. Ona nawet kontroluje swoje uczucia. Jednak czy to wszystko, aby nie pozory? Milenę otaczają mężczyźni, ale ona sama nie wierzy w miłość. Rozgrywa ich według swoich zasad. A może mimo wszystko któryś z nich zdobędzie jej serce? Czy będzie to były partner, dawna miłość, szef z nowej pracy, a może sąsiad troglodyta...?

"Co z tego, skoro jej doświadczenie życiowe jasno pokazywało, że nie ma czegoś takiego jak miłość? Nie można komuś bezgranicznie ufać. Zawsze chodzi o jakieś korzyści, zawsze ludzie mają interes w tym, żeby być ze sobą."

Milena to bohaterka, którą początkowo bardzo ciężko polubić. Dawno się z taką nie spotkałam. Jej zachowanie, krzywdzące traktowanie ludzi, manipulacje, intrygi, wyznawane zasady i ślepy bieg za dobrem materialnym powoduje niechęć. Nawet drobne przebłyski dobroci i wyrozumiałość np. w stosunku do jednej z podległych jej pracownic nie były w stanie zatrzeć jej odbioru. Tak kieruje swoim życiem, iż wydaje się, że tylko sięgnięcie dna, bolesny upadek może coś w niej zmienić. Że w końcu zrozumie, co w życiu jest ważne. Ale powoli, jak wszystko kolejny raz w jej życiu się posypało, zaczęłam zmieniać o niej zdanie i w jakiś sposób rozumieć. Za maską wyniosłej, zimnej, twardej i ambitnej kobiety można dostrzec coś zgoła innego. To samotność, pragnienie bliskości drugiego człowieka, a z drugiej strony strony strach przed tą bliskością, przed odtrąceniem i zranieniem.

Podczas lektury pojawia się sporo pytań i refleksji. Czy sukces zawsze daje szczęście? Czy zawsze wart jest zachodu? A może warto czasem odpuścić, wyjść ze swojej strefy komfortu i zaufać? 

Książka zaczyna się mocną sceną, później Joanna Wtulich podgrzewa napięcie, by dać nam historię, od której trudno się oderwać. 

"Zanim spadnę" to szczera, życiowa, pełna emocji, poruszająca powieść o utracie, trudnych wyborach, szukaniu drogi do siebie, miłości, nadziei i sile. To książka o tajemnicach, kłamstwach, wybaczeniu. I wreszcie to historia o maskach, za którymi się ukrywamy, by nie zobaczyć prawdziwych siebie i swoich uczuć. Dokąd zaprowadzi Milenę niebezpieczna gra? 



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Lira


środa, 18 lutego 2026

Zapomniany - Ewelina Dobosz

 

Tytuł: Zapomniany (tom 2)
Autor: Ewelina Dobosz
Wydawnictwo: Werbel
Liczba stron: 312
Ocena: 9/10

Kontynuacja Zmyślonego – romansu, który skradł Wasze serca oraz… Wasz spokój.
Weronika i Igor prowadzą pozornie spokojne życie. Pozornie, ponieważ ich myśli wciąż wracają do wiadomości pozostawionej w Radomicach. Czują oddech Kamila na plecach.
Pewnego dnia Weronika zostaje zaatakowana przez tajemniczego nożownika, a przeszłość powraca ze zdwojoną mocą. Zaczynają rozumieć, że pewnych spraw nie da się zamieść pod dywan.

Wracają do miejsca, w którym historia zatacza koło. Ktoś ich obserwuje, śledzi i zastrasza. Miłość, która miała być fundamentem, staje się ciężarem, a ich bezradność prowadzi do tragedii.

Morderca jest cały czas o krok przed nimi.

Czy tym razem nie czeka nas romantyczne i dobre zakończenie?
A może nic nie jest takie, jakie się wydaje?
Sprawdź…

"Zapomniany" jest kontynuacją "Zmyślonego". Jest to thriller z elementami romansu, w którym Ewelina Dobosz ponownie nie daje nam chwili oddechu. Niby Weronika i Igor prowadzą spokojne życie, ale... No właśnie, to tylko pozory, gdyż ich myśli zaprząta wiadomość pozostawiona w Radomicach. Kamil jest tuż za nimi. Gdy Weronika zostaje zaatakowana przez tajemniczego nożownika, przeszłość wraca... a oni do znienawidzonego miejsca. Historia zatacza koło. Ktoś ich obserwuje, śledzi i zastrasza. Czują się bezradni. Zło jest tuż przed nimi. Czy ich relacja przetrwa? Nieufność, zwątpienie potrafią zabić każdą, nawet najsilniejszą miłość. Decyzje będą trudne, bolesne i raniące. 

"Z Igorem rysujemy wokół siebie normalność, która ma być reakcją na beznadziejność, która wiruje nad naszymi głowami. Czekamy na zderzenie z czymś, co z pewnością nam się nie spodoba."

Wraz z bohaterami zastanawiamy się, czy miłość może być darem czy przekleństwem. Dochodzi do tego poświęcenie, walka o bezpieczeństwo oraz aspekt wybaczenia. Podziwiamy ich za determinację i siłę w tej nierównej walce. Ale czy ostatecznie im jej starczy? Jaką cenę przyjdzie zapłacić za prawdę? Pewne rzeczy można głęboko zakopać, ale one i tak wyjdą na powierzchnię w najmniej spodziewanym momencie. 

"(…) okazał się twoim przekleństwem i powinnaś o nim zapomnieć, a nie traktować go jak swoją zmyśloną fantazję."

Podczas lektury przebiegały mi ciarki po plecach, mimo nowych faktów, nic nie było pewne ani oczywiste. To układanka, w której wydaje się, że nic nie jest przypadkowe. Czy rzeczywiście? I jeśli tak, to jak to wszystko połączyć? Liczne intrygi, nawarstwiające się tajemnice, kolejne zbrodnie, napięcie i zwroty akcji, co chwilę miało miejsce coś zaskakującego. A zakończenie... autorka wyprowadza nas w przysłowiowe pole.

"Coraz bardziej wierzę w to, że za tym wszystkim stoi ktoś, kto zna nas lepiej, niż nam się wydaje."

"Zapomniany" to thriller romantyczny o miłości wystawionej na próbę. To książka, w której prym wiedzie aura tajemniczości, nuta grozy, niepokoju, mroku, ale również humoru czy poruszenia. To książka z tych, które dosłownie przeczołgają człowieka emocjonalnie! Czy Weronika i Igor pokonają zło, zamkną drzwi do przeszłości i zaznają spokoju? Sprawdźcie!



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Werbel



niedziela, 15 lutego 2026

Ostatni taniec - Rafał Wicijowski

 

Tytuł: Ostatni taniec 
Autor: Rafał Wicijowski 
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 336
Ocena: 10/10

Dziesięć słów, które złamały serce.

Julia miała wszystko – miłość, zaufanie i pewność, że jej życie właśnie zaczyna się jak w bajce. A jednak w chwili, gdy miała wypowiedzieć sakramentalne „tak”, dostała tylko kartkę. Krótkie zdanie, które zburzyło cały świat.
Mija dziesięć lat.

Michał wraca. Chce wyjaśnić, przeprosić, odsłonić prawdę, której Julia nigdy nie poznała. Ale czy można zaufać komuś, kto raz już odebrał wszystko? Czy miłość, która przetrwała w cieniu rozczarowania, ma szansę narodzić się na nowo?

Julia w chwili, gdy miała wypowiedzieć sakramentalne „tak”, dostała tylko kartkę. Krótkie zdanie, które zburzyło cały świat. Mija dziesięć lat. Wraca niedoszły mąż Michał. Chce wyjaśnić, dlaczego nie pojawił się przed ołtarzem i przeprosić.

Ależ mnie ta książka zaskoczyła. W takim mega pozytywnym wymiarze. Zawsze powtarzam, że obyczaj to mój ulubiony gatunek oraz że brak mi powieści napisanej przez męskie grono pisarzy. Rafał Wicijowski pokazał zarówno męskie, jak i kobiece uczucia i emocje. To była jedna z tych książek, którą od pierwszej strony czytałam powoli, delektując się każdym zdaniem i słowem. Mimo iż to fikcja wszystko wypadło bardzo realistycznie. Autor pisze o rzeczach prostych, codziennych, jednocześnie ukazując je jako ważne dla każdego człowieka. 

"Nauczył ją, że prawdziwa miłość nie polega na perfekcji. Polega na śmianiu się razem z niedoskonałości, na znajdowaniu szczęścia w najbardziej absurdalnych sytuacjach, na trzymaniu się za ręce, gdy wszystko idzie nie tak."

W trakcie lektury nasuwa się pytanie o to, czy można ponownie zaufać komuś, kto tak boleśnie nas rozczarował? I czy sercu można powiedzieć, żeby przestało kochać mimo zranienia? Czy straconą miłość można rozpatrywać w kategoriach żałoby? Czasem nurzamy się we wspomnieniach, wciąż na nowo rozdrapując rany, nie mogąc pogodzić się z tym, co było. Nawet wtedy, gdy chcemy iść dalej. To także pytania o wybory i ich konsekwencje oraz to jak przeszłość potrafi wpływać na teraźniejszość. Tu nie na łatwych odpowiedzi. Do wszystkiego dochodzimy w odpowiednim czasie i rytmie.

"Mówią, że czas leczy rany. To kłamstwo, które powtarzamy sobie, by przetrwać. Czas niczego nie leczy - on tylko zakrywa, przysypuje warstwami dni i tygodni, aż zapominamy, że pod spodem wciąż jest otwarta rana."

To historia o relacjach, straconych marzeniach, upływającym czasie, poświęceniu, cierpieniu i drugich szansach. To również książka o roli przeznaczenia w naszym życiu. Widzimy, że nie sposób przed nim uciec. I wreszcie to powieść o prawdzie, która zmienia wszystko. Pełno w niej napięcia i niedopowiedzeń. Przygotujcie się na płacz, śmiech, frustrację i refleksję nad własnym życiem.

"Ostatni taniec" to piękna, prawdziwa i niezwykle bolesna historia miłosna. To powieść popychająca do tego, by przeżywać życie w pełni, mimo jego kruchości. Moje serce wyrywało się do świata, jaki skrywają karty tej poruszającej książki. Chętnie zatańczyłabym jeszcze niejeden taniec z twórczością pana Rafała! 



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Filia 


sobota, 14 lutego 2026

Wiosna w chacie pod starym świerkiem - Wioletta Piasecka

 

Tytuł: Wiosna w chacie pod starym świerkiem
Seria: Owocowe Siostry (tom 2)
Autor: Wioletta Piasecka 
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska 
Liczba stron: 304
Ocena: 10/10

Dwadzieścia lat temu siostry Malina i Jagoda zakochały się w tym samym mężczyźnie. Fabian zdeptał miłość do Jagody i ożenił się z Maliną. Siostrzane uczucia kobiet zamieniły się w długoletnią niechęć. Mimo upływu lat zranione dusze wciąż nie potrafią się zabliźnić.

Jagoda po nieudanym małżeństwie wraca w rodzinne strony. W chacie pod starym świerkiem - rodzinnym domu sióstr próbuje stworzyć przygarniętemu dziecku bezpieczny dom. Jednak przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć. Fabian coraz częściej pojawia się w jej życiu - pragnie odzyskać utraconą godność, a może... coś znacznie więcej?

Malina spełnia się w roli matki, ale w nadmiarze obowiązków i szarej codzienności zapomina o sobie. Cieszy się z powrotu siostry, ale nie potrafi poradzić sobie z zazdrością, zwłaszcza gdy okazuje się, że Fabian jest jedynie pozłacaną, a nie złotą rybką. W chwili, gdy najbardziej potrzebuje wsparcia, zostaje sama - z winą, której przez lata nie potrafiła unieść.

Gdy los ponownie rzuci siostry w sam środek dramatycznych wydarzeń, obie przekonają się, że największe burze nadchodzą wtedy, gdy wydaje nam się, że wszystko wreszcie zaczyna się układać.

Dziś obie boją się wszystkiego: zazdrości, żalu i tajemnic, które mogą zniszczyć ich rodziny.

Czy siostry odnajdą drogę do siebie, zanim przeszłość znów rozdzieli je na zawsze?

"Wiosna w chacie pod starym świerkiem" jest drugim tomem serii Owocowe Siostry. Wioletta Piasecka kolejny raz zabiera nas nad Zalew Wiślany. Nie będzie to opowieść ociekająca lukrem, a historia z trudnymi tematami. Znajdziemy tu motyw relacji małżeńskich i siostrzanych, zdrady i jej kosekwencji, kłamstwa, zazdrości, straty czy braku poczucia własnej wartości.

Jagoda i Malina to siostry, które w przeszłości poróżniło uczucie do Fabiana. Powoli naprawiają swoją relację. Jednak Malina czuje się zazdrosna o męża, który wciąż wodzi oczami za jej siostrą. Z kolei w życiu Jagody pojawia się nowy mężczyzna... A co z mężem? Nie tak łatwo przekreślić przeszłość i spędzone z kimś pół życia. 

"Nie martw się, z czasem zmory odpuszczą, każdy ma jakąś przeszłość, która go prześladuje. Od której chciałby się odciąć, ale ona trwa i trwa, i trwać będzie."

Mimo tego, czego dopuścił się mąż Jagody, to w jakiś sposób było mi go tak po ludzku szkoda. Za błąd przyszło mu zapłacić bardzo wysoką cenę. W zasadzie na każdym polu życia. A końcowe sceny wywołały we mnie mocny niepokój. Mimo wszystko chciałabym, aby autorka dała mu szansę... 

"Jeśli choć trochę ci na mnie zależy, choć odrobinę, to zabierz mnie ze sobą na swój koniec świata."

Ważną kwestią okazuje się być poczucie kobiecości, którą utraciła Malina. Kobieta nie akceptuje tego, jak wraz z wiekiem zmieniło się jej ciało, ale i nie może darować sobie, że tak się zaniedbała. Nawał pracy, przytyki męża, a nawet szydzenie z żony, traktowanie jej jak służącą - to zdecydowanie nie pomaga w samoocenie. Porównuje się do siostry, czując się tą "gorszą". A przecież każdy z nas ma swoje własne problemy. 

Fabuła obfituje w liczne fabularne zaskoczenia. Bohaterowie będą musieli podjąć niełatwe decyzje, które wywrócą ich życie do góry nogami. Złość, frustracja, załamanie - lekko nie będzie. Autorka doskonale buduje napięcie, świetnie ukazuje głębię emocji i uczuć.

"Wiosna w chacie pod starym świerkiem" to pełna głębokich emocji, wzruszeń i ciepła powieść o skutkach złych decyzji, skomplikowanych relacjach rodzinnych, tajemnicach, stracie i trudnej sztuce wybaczenia. To książka skłaniająca do refleksji nad życiem, która jeszcze długo po skończeniu pozostaje w myślach czytelnika. Poznajcie dalsze losy Owocowych Sióstr i wyglądajcie lata...



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Skarpa Warszawska 


piątek, 13 lutego 2026

Cisza między nami - Katarzyna Fiołek



Tytuł: Cisza między nami 
Cykl: Druga połowa (tom 1)
Autor: Katarzyna Fiołek 
Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 448
Ocena: 10/10

Czasem to nie my wybieramy dom.
Czasem to on wybiera nas.
Po latach spędzonych we Włoszech Alicja wraca do Polski. Zmęczona gwarem Sardynii marzy tylko o miejscu, w którym zapomni o rozczarowującym małżeństwie. Na skraju Puszczy Kampinoskiej znajduje dom – cichy, otulony zielenią, jakby czekał właśnie na nią. Miejsce, w którym wszystko zwalnia, a ona może wreszcie usłyszeć własne myśli.

Spokój nie trwa jednak długo. Za sąsiedzkim płotem pojawia się Bartosz – introwertyczny, zdystansowany scenarzysta, zbyt poukładany, by polubić włoską impulsywność nowej mieszkanki puszczy. Od pierwszego spotkania wiadomo, że to nie będzie łatwa relacja – każde z nich uciekło od poprzedniego życia i każde ma rany, których czas nie zagoił. Ale chcą czy nie, mroźna zima wystawia ich na najważniejszą próbę, a puszcza – piękna i tajemnicza – coraz mocniej splata ich losy.

Czy pomoże też ukoić wewnętrzne burze i pokaże ścieżkę do serca drugiego człowieka?

Subtelna, poruszająca opowieść o drugich szansach, potrzebie bliskości i strachu przed nią. Oraz o miłości, która przychodzi dopiero wtedy, gdy naprawdę jesteśmy na nią gotowi.

Wierzycie, że czasem to nie my wybieramy dom? Czasem to on wybiera nas. "Cisza między nami" jest pierwszym tomem serii Druga połowa, w której Katarzyna Fiołek zabiera nas w okolice Puszczy Kampinoskiej i Wyszogrodu.

Alicja to kobieta chaos, kierująca się sercem i emocjami. Po latach spędzonych we Włoszech i nieudanym małżeństwie wraca do Polski. Z kolei Bartek... dziwny, tajemniczy, introwertyk, zdystansowany, wręcz gburowanty, chowający się przed całym światem, pragnący ciszy i spokoju mężczyzna. Oboje po ucieczce z poprzedniego życia, z ranami, których nie zagoił upływ czasu. Od pierwszego spotkania ich relacja nie należy do łatwych. Zajawki z Kargula i Pawlaka w ich wykonaniu doprowadzały mnie do łez. 

"Już jej w zasadzie nienawidziłem, do głowy zaczęły mi przychodzić pomysły, jak wielkie mógłbym zgotować jej piekło. Mógłbym dąć w wuwuzelę, jeszcze jakąś miałem na strychu, albo mógłbym puszczać Zenka Martyniuka na cały regulator przez otwarte okno, albo założyć pasiekę i modlić się, by była uczulona na pszczeli jad."

Autorka dotyka tematu bezpłodności, menopauzy, alkoholizmu, choroby, trudnej relacji siostrzanej czy odwróconego age gap. Mamy tu bohaterkę czterdzieści plus, więc i związane z tym dylematy natury starzenia się oraz tego, co wypada, a co nie. Ale jedno jest pewne: na miłość nigdy nie jest za późno i że zawsze można zacząć od nowa. I to pani Kasi w pełni udało się przekazać.

Jeśli zaś chodzi o problem samotności w kontekście Bartka, to mężczyzna sam sobie wymierza pokutę za to, co wydarzyło się przed laty. Strach przed wybaczeniem sobie win, sprawia, że jego sumienie nie daje mu zaznać spokoju. 

Książka podobnie jak jej poprzedniczki trafiła wprost do mojego serca, poruszyła szczerością i płynącym ciepłem. Autorka doskonale rozumie nasze kobiece emocje. Szczególnie te dojrzałe. A z jej główną bohaterką mam wiele wspólnego. Myślę, że i Wy po tej nastrojowej i urzekającej lekturze będziecie mogły powiedzieć to samo.

"Cisza między nami" to ubrana w subtelność, poruszająca powieść o drugich szansach, potrzebie bliskości, miłości, przemilczeniach i szukaniu własnej drogi. A w tle piosenki Taylor Swift. Romantyczna baśń dla kobiet w średnim wieku. Czy Kargul i Pawlakowa znajdą do siebie drogę wśród otaczającej ich ciszy? Sprawdźcie koniecznie!



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Muza


sobota, 7 lutego 2026

Przez milion burz - Agata Czykierda-Grabowska

 

Tytuł: Przez milion burz 
Autor: Agata Czykierda-Grabowska 
Wydawnictwo: Zwierciadło 
Liczba stron: 300
Ocena: 9/10

Martyna, po utracie pracy w korporacji, wyjeżdża na wieś do opuszczonego gospodarstwa dziadków. Na miejscu odkrywa, że posesja jest w gorszym stanie, niż się spodziewała. Postanawia więc posprzątać i choć częściowo ją odnowić. Nieoczekiwane zdarzenia - atak nietoperza, odnalezienie zestawu srebrnych sztućców i spotkanie dawnego znajomego - komplikują jej plany.
Hubert, który od lat mieszka w tym samym miejscu, pracuje w lokalnej przychodni. Pewnego dnia do jego gabinetu trafia Martyna. Spotkanie przywołuje wspomnienia sprzed lat, kiedy dwójkę łączył letni romans.
Czy dawne uczucie ma szansę odżyć? Dlaczego ktoś próbuje włamać się do domu po dziadkach? Jaką tajemnicę skrywają stare widelce? I co ma zrobić Martyna, by były chłopak przestał ją nachodzić?

Książka wydawałoby się, że zaczyna się utartym schematem i przewidywalnością, ale to niezwykle trafny i ujmujący zabieg. Poznajemy Martynę, "burzę", kobietę chaos, która po utracie pracy w korporacji, wyjeżdża na wieś do gospodarstwa po dziadkach. Okazuje się, że posesja wymaga sporego remontu. Atak nietoperza, odnalezienie zestawu srebrnych sztućców, spotkanie dawnego znajomego Huberta, z którym łączył kobietę letni romans, powracające wspomnienia, próba włamania do domu - niespodziewane wydarzenia i problemy mocno komplikują jej plany. 

Czy o pierwszej miłości da się zapomnieć? To uczucie, które zawsze pozostawia w sercu ślad. Pierwsze miłości zapamiętuje się już chyba na zawsze. I w sumie nie jest tu istotne, jak ten związek wyglądał i jak się zakończył. Martyna została zraniona. Ale to nie ona w pełni skradła moje serce, a Hubert, który sporo w swoim życiu przeszedł. 

"Deszcz zelżał, ale to nie miało żadnego znaczenia, bo we mnie wciąż trwała burza. Gdy byłem z nią, zawsze tak się czułem. Waliły pioruny, trzaskały połamane drzewa, brakowało mi tchu. Nie wiedziałem, gdzie uderzy następny grzmot. Kochałem ten stan. Uwielbiałem go. Kochałem ją. Chyba od zawsze. Ale miłość nie leczy wszystkiego, a ja nie chciałem być dla niej kolejnym ciężarem. Nie chciałem jej już więcej krzywdzić." 

Agata Czykierda-Grabowska największy nacisk położyła na relacje, emocje, drobne gesty i niewypowiedziane słowa. Bohaterowie utknęli w swojej samotności i milczeniu. Mechanizm obronny, próba przetrwania? Być może tak. Z miejsca się ich lubi. Kibicujemy im w drodze do siebie. Towarzyszymy w lepszych i gorszych momentach. A rozterki traktujemy jak własne. Ich relację autorka potraktowała subtelnie, dzięki czemu jest wiarygodna. 

"Nie mogłam się powstrzymać. Nigdy tego nie potrafiłam, bo od zawsze chciała czuć mocniej i oddychać głębiej - a przy nim tak właśnie było. Wtedy i teraz."

Wątek włamania okazał się jakby tłem do innych wydarzeń, nie został jakoś szczególnie wyeksponowany. Nie było co tu za bardzo rozwiązywać. W sumie wszak to nie kryminał, prawda? Myślę, że motyw ten miał za zadanie połączyć bohaterów. 

Wspaniale czytało się tę książkę. Niby osadzona w codzienności, a jednak nie do końca. Jest nostalgicznie, nieśpiesznie, beztrosko, czule, choć miejscami również poważnie. Cudownie było wrócić do nastoletnich czasów. Jak kadry z filmu przewijały mi się moje własne wspomnienia z tego okresu. Zapach drożdżowego ciasta, bieganie w deszczu, uciekanie przed burzą...

"Przez milion burz" to otulająca ciepłem, pełna uśmiechu i nuty niepokoju powieść, która udowadnia, że po burzy zawsze wychodzi słońce. Strata i dojmujące poczucie samotności, powroty na wielu płaszczyznach życia - nic nie jest dziełem przypadku. Jaką tajemnicę skrywają stare widelce? Czy Martyna i Hubert dadzą sobie szansę na szczęście? Wszak burza może zmienić wszystko...



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Zwierciadło 


piątek, 6 lutego 2026

Prezent od życia - Marta Nowik [Zapowiedź patronacka]

 


Miło mi poinformować, iż blog Sza! Teraz czytam objął patronatem medialnym powieść "Prezent od życia" Marty Nowik wydanej nakładem Wydawnictwa Szara Godzina.


PREMIERA 20.02


OPIS WYDAWCY 👇


Karolina od lat żyje tak, jak chcą tego inni. Kiedy traci pracę kelnerki w Barze pod Aniołami, wyjeżdża z dawnymi znajomymi na krótki wypad na Suwalszczyznę. W tym czasie uświadamia sobie, że w jej związku ze Zbyszkiem brakuje czułości i zrozumienia. Odkrywa, że prawdziwe szczęście nie ma nic wspólnego z perfekcją, a miłość to nie tylko słowa, lecz codzienne gesty.

Czy Karolina zdobędzie się na odwagę, by postawić w swoim życiu granice i zawalczyć o siebie? Czy uwierzy, że każdy jest obdarowany miłością, którą warto dostrzec?

Prezent od życia to ciepła, wzruszająca opowieść o drugich szansach, dojrzewaniu do samodzielności i sile dobra, które wraca, kiedy najmniej się tego spodziewamy. To historia o ludziach takich jak my – zagubionych, a jednak wciąż wierzących, że nawet po najciemniejszej nocy nadejdzie świt.





Skusicie się na ten tytuł? 😊



środa, 4 lutego 2026

Znajomośc barterowa - Natalia Waszak-Jurgiel & Monika Malita-Bekier


Tytuł: Znajomość barterowa 
Autor: Natalia Waszak-Jurgiel & Monika Malita-Bekier 
Wydawnictwo: Ostre Pióro 
Liczba stron: 320
Ocena: 8/10

Jakie konsekwencje niesie za sobą jeden mały odruch szaleństwa? Pozornie nic nieznaczący akt odwagi staje się
początkiem gorącej znajomości Darii i Kuby.
Ona – z brakiem wiary w swój urok.
On – z wiecznie otaczającym go
wianuszkiem kobiet.

Umawiają się na układ, którego żadne z nich wcale nie chce. Jest jeszcze ta druga – babcia Elżunia, aparatka w każdym calu, nadobna wdowa po siedemdziesiątce. Po latach samotności jej serce zabiło
mocnej dla niejakiego Lesia.

Bohaterowie nawet nie zdają sobie sprawy, że odtwarzają główne role w teatrze
życia. A gra toczy się o najwyższe stawki: miłość i szczęście.

Autorki barterowego majstersztyku zapraszają do lektury, obiecując łzy śmiechu i wypieki zawstydzenia…

Daria i Kuba zawierają układ, którego tak naprawdę żadne z nich nich chce. Ona chciała odreagować trudne rozstanie z chłopakiem. Zakłada się więc w barze z koleżankami, że pocałuje wybranego przez nie mężczyznę. To miał tylko jeden pocałunek, a tymczasem... jak się okazuje, życie często ma na nas inny plan. Kuba żarliwie oddaje pocałunek... 

Ogromną zaletą książki jest humor. Uwagę zwracają lekkie, naturalne i, co najważniejsze trafne dialogi. Tu naprawdę można ubawić się po pachy! Zwłaszcza za sprawą babci Elżuni. Ta starsza pani po prostu rozwala system! Oprócz tego, że jest kobietą przebojową, z charakterem, z dużym poczuciem humoru (teksty, które przekręcała mistrzostwo!), to w dodatku trafia ją strzała amora. Czy w tym wieku wypada jeszcze porywać się na miłość? Duet Natalia Waszak-Jurgiel i Monika Malita-Bekier udowadniają, że miłość nie zna wieku, że na nią nigdy nie jest za późno.

"Dareczka! (...) - Nie uwierzysz. Kubuś mnie przywiózł tą swoją... (...) - Nindziasaką!"

Obok tego humorystycznego wydźwięku autorki należycie zadbały o samą historię. Nie jest płytka, porusza tematy i problemy, które zostają z nami na dłużej. Przykładem może być tu piękna relacja Darii i Kuby z jej babcią. Takiej więzi można tylko pozazdrościć. Ciepło, zrozumienie, wsparcie, bliskość i miłość - coś wspaniałego. 

Zwykle po tego typu książkach oczekuję emocji i napięcia. Tu to znalazłam za sprawą byłych partnerek Kuby, które próbowały mieszać w jego nowym związku. Zresztą wtrącająca się rodzinka także nie pomaga. Widzimy tu, jak niedopowiedzenia, własne wyobrażenia na temat drugiej osoby, brak komunikacji i szczerej rozmowy o uczuciach mogą być przeszkodą w szczęściu. Oni rozmawiają, ale nie o tym, o czym powinni. Niby ludzie po trzydziestce, a momentami można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z nastolatkami. Jednak z czasem dojrzewają, zmieniają się poprzez drobne gesty, słowa i wybory. 

"Ja muszę zakończyć tę znajomość. Raz na zawsze, inaczej każda kolejna sekunda spędzona w jego towarzystwie będzie mi rozrywała serce na strzępy. Coraz mniejsze i mniejsze, aż zostanie czarna dziera."

"Znajomość barterowa" to pełna ciepła, humoru komedia romantyczna o miłości, relacjach damsko-męskich, rodzinnych więzach. To historia pokazująca, jak jedna przypadkowa decyzja potrafi odmienić życie. Polecam każdemu, kto oczekuje dobrej zabawy!



Współpraca reklamowa z Autorkami


niedziela, 1 lutego 2026

Podsumowanie - styczeń

 Cześć 🤗 Pierwszy miesiąc 2026 roku za nami. Zatem pora na podsumowanie. Styczeń kończę 10 przeczytanymi książkami. A jak wyglądało to u Was? Czytaliście któryś z poniższych tytułów? A może macie w planach? Dajcie znać w komentarzu 😃 Podobne podsumowanie znajdziecie także na IG i fb.





"Ashton" to intrygujący, pełen skrajnych emocji romans mafijny o rodzinie, lojalności, zaufaniu, sekretach, trudnych wyborach. Czy Ash w imię miłości wyrzeknie się rodziny? A może to tylko wakacyjny romans, dla którego nie warto się poświęcać? Czy jest tu możliwy jakiś kompromis? Sprawdźcie!
⭐️10/10⭐️



"Zeszyt w skórzanej oprawie" to ciepła, wzruszająca, nostalgiczna powieść o dorastaniu, marzeniach, więzach rodzinnych, nastoletniej przyjaźni, poczuciu samotności, braku zrozumienia, wewnętrznych rozterkach, sile miłości i niegasnącej nadziei. To książka inspirująca do tego, by nie bać się żyć na własnych zasadach, odkrywając własne pasje. Pamietajmy: marzenia nie mają daty ważności!
⭐️9/10⭐️



"Pan i władca" to mroczny i gorący romans o tym, że nie należy przekreślać ludzi tylko ze względu na popełnione przez nich błędy ani oceniać nikogo po pozorach. To historia, która obfituje w emocje i rumieńce na policzkach. Władczy pan kontra ognisty temperament - co wygra? Czy dawne rany nie okażą się zbyt głębokie, by spróbować je zasklepić? Sprawdźcie, jak posłuszeństwo może być kuszące...
⭐️10/10⭐️



To ciepły, a jednocześnie bolesny i trudny romans o toksycznych relacjach, tajemnicach rodzinnych, uzależnieniach, samotności, potrzebie bliskości i walki o siebie. To historia udowadniająca, że czasem musimy sięgnąć dna, by zrozumieć, czego tak naprawdę chcemy. Czy "Sen pachnący marzeniami" może stać się rzeczywistością?
⭐️10/10⭐️


"Trzysta kilometrów miłości" to słodko-gorzka powieść o tym, że prawdziwe uczucie nigdy nie zostanie wyparte przez serce. Miłość, która została przerwana, i tak sprawia, że o niej nie zapomnimy. Sztuką jest znaleźć balans między tym, co musimy, a tym, czego pragniemy. Historia piękna, trudna, autentyczna, boląca i kojąca zarazem.
⭐️9/10⭐️



"Wszystko czego pragnę na święta to Ty" to ciepła powieść otulająca magią Bożego Narodzenia. Cuda świąt? Na pewno jest nim osoba stojąca tuż obok. Wystarczy tylko ją zauważyć. Jest słodko, zabawnie, wzruszająco, rozgrzewająco, życiowo.
⭐️9/10⭐️



"W sieci uczuć" to poruszająca, inspirująca i dająca nadzieję powieść o relacjach rodzinnych, niełatwych wyborach i uczuciach. To książka o tym, jak przeszłość kształtuje naszą przeszłość. Czy siostry odnajdą ojca? Czy będzie to ich ostatnie pożegnanie? Sprawdźcie! 
⭐️8/10⭐️



"Siła męskiego honoru" to porywająca, poruszająca powieść o trudnych wyborach, winie, drugiej szansie, sile rodziny i przeznaczenia, wewnętrznej przemianie, o odwadze, aby zacząć od nowa. Była do niezwykła literacka podróż do XX-wiecznego Sandomierza!
⭐️9/10⭐️



"Szept w popiołach jutra" to głęboko poruszająca i emocjonalna powieść o dramacie rozgrywającym się w zaciszu czterech ścian. To historia ukazująca, ile zła może wyrządzić jeden człowiek i jak trudno jest się od niego uwolnić. I wreszcie to książka z przekazem, by być uważnym na krzywdę drugiej osoby. Działajmy! Polecam z całego serca!
⭐️10/10⭐️



"Adela" to zaskakująca, niebanalna w każdym calu powieść o trudnych wyborach, niedoskonałych relacjach międzyludzkich, uczuciu rodzącym się w cieniu tajemniczej przeszłości. Czy z założenia jeden prosty układ przetrwa? A może wydarzy się coś więcej? Zajrzyjcie do spowitego zimową aurą Gdańska i nietuzinkowych bohaterów! Lektura dla miłośników retro i historii.
⭐️9/10⭐️


Zaczytanego lutego! 📚


sobota, 31 stycznia 2026

Adela - Ewa Popławska

 

Tytuł: Adela
Autor: Ewa Popławska 
Wydawnictwo: Pascal
Liczba stron: 384
Ocena: 9/10

Czy miłość usprawiedliwia każdą decyzję?

Jest koniec 1929 roku. Gdański przestępca Adam Jabłoński wraca do miasta po dwunastu latach nieobecności. Tu jego drogi krzyżują się z Adelą Kramer, która ledwie wiąże koniec z końcem, opiekując się niewidomą matką i dużo młodszą siostrą, a w dodatku musi spłacić dług, który zaciągnęła przed rokiem.

Adela zostaje kochanką Adama, za co dostaje zapłatę. Wkrótce jednak uświadamia sobie, że zaczyna się w nim zakochiwać. Czy człowiek tak zimny jak Jabłoński mógłby poczuć do niej coś więcej? Dlaczego nie chce mówić o swojej przeszłości i jaki jest powód jego powrotu do Gdańska?

Czy ta znajomość ma szansę na szczęśliwe zakończenie, czy przyniesie im tylko więcej cierpienia?

Fabuła "Adeli" przenosi nas do Wolnego Miasta  Gdańsk 1929 roku. To tu po dwunastu latach wraca przestępca z tajemniczą przeszłością Adam Jabłoński. Poznaje Adelę Kramer zmagającą się z biedą, długiem oraz opieką nad niewidomą matką i dużo młodszą siostrą. Kobieta zostaje kochanką Adama, za co dostaje zapłatę. Jednak zaczyna coś czuć, a czego nie powinna. Czy mężczyzna pokroju Adama może odwzajemnić to uczucie? 

Ewa Popławska wykreowała postaci niezwykle autentycznych, złożonych psychologicznie, z wadami. I właśnie te wady sprawiają, że chcemy im towarzyszyć. Szczególnie Adeli. W życiu każdego z nas zdarza się upaść. Czy myślimy wówczas o zachowaniu godności, dumie, honorze, własnych przekonaniach i wyznawanych wartościach? Częściej pojawiają się wyrzeczenia. To bardzo ważne, bo dużo łatwiej będzie nam się podnieść i dalej walczyć z przeciwnościami losu. Ta historia dobitnie to pokazuje. 

"W rzeczywistości każdy odpowiada za swoje życie i decyzje. Jak chce być zły, to jest. Jak nie chce, to robi dobre rzeczy."

Relacja między parą głównych bohaterów od samego początku jest trudna i niejednoznaczna. Układ, jaki zawarli, budzi kontrowersje, ale w jakiś sposób rozumiałam Adelę i jej decyzję. Patrząc na to, w jakim położeniu postawiło ją życie, nie miała wyboru. Okazała się kobietą silną, mimo strachu odważną, zdeterminowaną, stawiającą czoła konsekwencjom decyzji, walczącą o siebie i rodzinę. 

"Kobieta, jak zostaje sama, to musi sobie jakoś poradzić. Nikogo nie interesuje, jak to zrobi."

Z kolei Adam... z nim nie było już tak prosto. Dziwne było jego zachowanie. To mężczyzna tajemniczy, zimny, emocjonalnie zdystansowany. I tak jak w przypadku Adeli, tak i tu byłam w stanie zrozumieć jego postawę. Wszak miał taką, a nie inną przeszłość, a to mocno rzutuje na to, jacy jesteśmy tu i teraz. Jednak w końcowym rozrachunku mam do niego wiele zastrzeżeń. To bohater, który może rozczarować swoją osobą, ale dałam mu szansę. Wszystko sobie przemyślałam, poskładałam i ostatecznie współczułam Adamowi.

"(...) wydawał się jej bliższy niż ktokolwiek, a jednocześnie emocjonalnie daleki."

Zachwyca przedstawienie przez autorkę w sposób plastyczny i realistyczny XX - wieczne Miasto Wolny Gdańsk. Te wszystkie opisy zakamarków, budynków, ulic, dworca, Targu Rybnego, Motławy czy portu sprawiają, że chciałoby się tam znaleźć osobiście i poczuć ten niepowtarzalny klimat. Ale to również ukazanie nierówności społecznych, bezrobocia, przestępczego świata, szemranego towarzystwa, pracy dzieci i młodzieży dla miejscowych rzezimieszków. Walka toczyła się na wielu płaszczyznach, by jakoś przeżyć, by się utrzymać, by przetrwać srogą zimę. Czasy były niepewne. Trzeba było uważać na to co i komu się mówi, jak i na same gesty. Lojalność w zasadzie nie istniała. 

"Adela" to zaskakująca, niebanalna w każdym calu powieść o trudnych wyborach, niedoskonałych relacjach międzyludzkich, uczuciu rodzącym się w cieniu tajemniczej przeszłości. Czy z założenia jeden prosty układ przetrwa? A może wydarzy się coś więcej? Zajrzyjcie do spowitego zimową aurą Gdańska i nietuzinkowych bohaterów! Lektura dla miłośników retro i historii.



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Pascal


czwartek, 29 stycznia 2026

Tamtego dnia zgasło niebo - Magdalena Stykała [Zapowiedź patronacka]

 



Miło mi poinformować, iż blog Sza! Teraz czytam objął patronatem medialnym powieść "Tamtego dnia zgasło niebo" Magdaleny Stykały wydanej nakładem Wydawnictwa Replika.


PREMIERA 17.02


OPIS WYDAWCY 👇


Przepiękna historia miłości, którą przeciął czas mroku.


W czasach, gdy na Pomorzu mniejszość niemiecka była częścią tych terenów, a mieszane małżeństwa codziennością, polska dziewczyna i niemiecki chłopak pochodzący z tej samej wsi zakochują się w sobie. Wkrótce Lucas wyjeżdża na studia do Berlina, gdzie daje się porwać ideologii „nowego porządku świata”. Gdy wybucha wojna, oddaje duszę diabłu i wstępuje w szeregi Wehrmachtu, niszcząc tym samym przyszłość swoją i swojej ukochanej.


Dwa pokolenia później przeszłość upomina się o swoje. Znalezione w lesie szczątki niemieckiego żołnierza, odkryte na strychu domu przedwojenne listy i niemiecki chłopak w roli turysty odmieniają życie Meli. Wciąga się ona w rozwiązywanie tajemnic przeszłości swojej rodziny, a wszystkie wątki prowadzą do jednej historii, której dziewczyna jest częścią.



🛒 Empik.com ➡️ klik


Skusicie się na ten tytuł? 😊



środa, 28 stycznia 2026

Szept w popiołach jutra - Monika Cieluch

 

Tytuł: Szept w popiołach jutra 
Autor: Monika Cieluch 
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska 
Liczba stron: 336
Ocena: 10/10

Poruszająca opowieść, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, o kobiecie, która w mroku nocy podejmuje decyzję, mogącą odmienić całe jej życie.

Po latach życia w cieniu przemocy Inka podejmuje desperacki krok: ucieka z domu i wraca do Grudziądza ̶ miasta młodości, dawnych przyjaźni i niespełnionej miłości. Szuka schronienia u Alicji i Szymka, którzy otwierają dla niej zarówno drzwi jak i serce. Tam Inka niespodziewanie spotyka Janka – mężczyznę, którego kiedyś kochała. Wspomnienia, które miały pozostać w szufladach przeszłości, powracają z nową siłą.

Czy możliwe jest życie od nowa, kiedy wciąż trzeba oglądać się za siebie?

Inka po latach życia w przemocowym małżeństwie postanawia uciec z domu do rodzinnego miasta - Grudziądza. Schronienie znajduje u najbliższych przyjaciół. Tam niespodziewanie spotyka Janka, którego kiedyś kochała. Wraz z nim powracają wspomnienia... Czy kobieta nabierze pewności co do swojej decyzji? Czy będzie potrafiła ułożyć sobie życie na nowo? 

Właśnie takie historie lubię najbardziej. Niełatwe, z trudnymi emocjami, wstrząsające, wręcz przerażające brutalnością życia i zachowaniem ludzi. Prawda zawarta na kartach książki boleśnie uświadamia, że takich kobiet jak Inka jest wiele (szczególnie że jest to historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami). Kobiet, którym brakuje odwagi, by odejść i poświęcających się w imię dobra innych. Czasem trzeba po prostu postawić siebie na pierwszym miejscu. Mocno kibicowałam jej w każdym kolejnym kroku ku wolności i spokoju. 

"Też przez to przechodziła. Wiedziała, że najpierw trzeba wylać wszystkie łzy, by przyszłość odrodziła się w popiołach jutra."

Monika Cieluch porusza trudne i ważne tematy. W kontrze do depresji, zaburzeń lękowych, samotności, braku akceptacji, manipulacji i kłamstw, przemocy fizycznej, psychicznej i materialnej stawia prawdziwą przyjaźń oraz miłość, która jak się okazuje, nigdy nie gaśnie.

Przemoc fizyczna i psychiczna niszczą w równym stopniu. Słowa pogardy, obelg i nienawiści potrafią sprawić, że czujemy się malutcy. Odbierają nam godność, poczucie własnej wartości, pewność siebie. Tym bardziej że oprawcą jest najbliższa nam osoba. Ciężko było przebrnąć poprzez sceny między Inką a jej mężem.

Na uznanie zasługuje piękna postawa przyjaciół Inki, którzy wyciągnęli do niej pomocną dłoń i pomagali wytrwać w decyzji. Stanowisko jej dzieci również jest warte pochwały. 

"Tego dnia zrozumiała, że przyjaźń jest jak bezpieczna przystań, gdzie szalejące burze życia zmieniają się w ciche i kojące szumiące fale."

Zakończenie książki totalnie wprawiło mnie w stupor. Przyznam, że nie tego się spodziewałam. Jednak po ochłonięciu, doszłam do wniosku, że jest właściwe.

"Szept w popiołach jutra" to głęboko poruszająca i emocjonalna powieść o dramacie rozgrywającym się w zaciszu czterech ścian. To historia ukazująca, ile zła może wyrządzić jeden człowiek i jak trudno jest się od niego uwolnić. I wreszcie to książka z przekazem, by być uważnym na krzywdę drugiej osoby. Działajmy! Polecam z całego serca!



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Skarpa Warszawska 



poniedziałek, 26 stycznia 2026

Siła męskiego honoru - Edyta Świętek

 

Tytuł: Siła męskiego honoru 
Cykl: Sandomierskie Wzgórza (tom 5)
Autor: Edyta Świętek 
Wydawnictwo: Mando
Liczba stron: 368
Ocena: 9/10

Rodowy skarb, małżeńskie problemy i odwaga, aby zacząć od nowa

Eustachy pada ofiarą dwóch napadów, a jego najbliższym zagląda w oczy strach. Kto odważył się sięgnąć po to, co należało do jego przodków? Mężczyzna zaczyna snuć domysły…

Tymczasem Michał coraz głębiej pogrąża się w mroku uzależnienia. Karczma, w której kiedyś spędzał czas z przyjaciółmi, staje się miejscem jego upadku. Gdy żona odmawia spłaty długów, mężczyzna zostaje sam i pragnie czym prędzej uciec z Sandomierza. Czy to rozwiąże jego problemy?

Weronika stoi na rozdrożu. Z jednej strony czuje się zraniona, ale z drugiej wie, że skandal rozpadu małżeństwa utrudni życie dzieciom. Czy uda jej się zmienić i zaprowadzić nowe porządki we własnym domu? I czy taka przemiana jest w ogóle możliwa?

Piąta część „Sandomierskich wzgórz”

Poruszające zakończenie sagi o ludzkiej winie, romantycznej miłości i drugich szansach.

"Siła męskiego honoru" jest piątym i zarazem wieńczącym tomem sagi Sandomierskie Wzgórza, gdzie Edyta Świętek ponownie zabiera nas do Sandomierza i w rejony Gór Pieprzowych. Autorka kolejny raz należycie zadbała o realia historyczne oraz ukazanie panującej sytuacji politycznej. 

Eustachy i Alina żyją spokojnie, nadal prowadząc piekarnię i wychowując córkę. Jednak mężczyzna zostaje napadnięty. Może mieć to związek z jego przeszłością. Z kolei Weronika matka licznej gromadki rodzeństwa oraz Michał przechodzą kryzys małżeński. 

Ponownie śledzimy losy i problemy dobrze już nam znanych bohaterów. Ale tym razem autorka skupiła się bardziej na męskiej części postaci, dla których honor to rzecz nadrzędna. Ta cecha charakteru z jednej strony może imponować, budzić podziw, a z drugiej irytować. Duma... jakże mężczyznom trudno jest ją schować w przysłowiową kieszeń. Nie potrafią przyznać się do popełnionych błędów czy przeprosić. Z ich punktu widzenia byłoby to okazanie słabości, zwłaszcza w stosunku do kobiet. Ale na szczęście nie wszyscy mężczyźni tacy byli.

Muszę przyznać, że podczas śledzenia losów postaci, szczególnie zżyłam się z Eustachym. Obserwowałam, jak się zmieniał, dojrzewał, otwierał na innych ludzi. Poznałam go jako tajemniczego "dzikusa" z wątpliwym wyglądem, a na końcu to już nie był ten sam człowiek. Wyjawił mi swoje sekrety, stał się szanowanym obywatelem Sandomierza. 

Jednakże autorka nie zapomina również o kobietach, ukazując ich odwagę, siłę i zaradność, znających swoją wartość, niebojących się zacząć od nowa dla dobra najbliższych. Nawet gdy muszą wiele poświęcić i znieść. Bowiem walka o rodzinę nie jest łatwa, ale warto podjąć ten trud. 

"Żona nie jest na całe życie, bo jak zemrze, można zastąpić ją inną kobietą. Człowiek traci żonę, przestaje być mężem. A gdy traci matkę, nadal jest synem, choć osieroconym."

Obserwujemy zwyczaje, tradycje i codzienność bohaterów. Autorka zadbała o każdy najdrobniejszy szczegół, tu wszystko było dopracowane w najdrobniejszym szczególe. Odnosiłam wrażenie, jakbym sama była uczestnikiem wszystkich tych wydarzeń.

Jak już wspomniałam to ostatni tom, a emocje nadal wielkie. Strach miesza się ze szczęściem, smutek z radością, a rozpacz z nadzieją. 

"Siła męskiego honoru" to porywająca, poruszająca powieść o trudnych wyborach, winie, drugiej szansie, sile rodziny i przeznaczenia, wewnętrznej przemianie, o odwadze, aby zacząć od nowa. Była do niezwykła literacka podróż do XX-wiecznego Sandomierza!


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mando


sobota, 24 stycznia 2026

W sieci uczuć - Agnieszka Lawendowska-Kąkol [Ptronat medialny]

 

Tytuł: W sieci uczuć 
Autor: Agnieszka Lewandowska-Kąkol 
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 336
Ocena: 8/10

Trzy siostry dorastają w przedwojennym Wilnie. Ich szczęśliwe, beztroskie życie przerywa wojna, areszt ojca i zsyłka w głąb ZSRR. W Kazachstanie ich drogi się rozchodzą – każda z nich musi walczyć o przetrwanie i odnalezienie własnego miejsca w świecie.
Barbara zakochuje się w Rosjaninie i zostaje w Związku Radzieckim.
Alicja, po dramatycznej podróży, trafia do afrykańskiej Rodezji, gdzie angażuje się w pomoc lokalnej społeczności.
Najmłodsza, Joanna, dociera do Kanady, gdzie realizuje swoje marzenie o pracy w medycynie.

Po latach los daje im nadzieję na ponowne spotkanie z ojcem, którego uznawały za zmarłego. Czy uda się scalić rodzinę, mimo upływu czasu i tysięcy kilometrów, które je dzielą?

W sieci uczuć opowieść o więzach, które nie słabną mimo rozłąki, o miłości silniejszej niż historia i o nadziei, która pozwala przetrwać nawet najtrudniejsze chwile.

Trzy siostry - Barbara, Alicja i Joanna żyją w zupełnie odmiennych światach, bo aż na trzech różnych kontynentach. Życie rzuciło je do Związku Radzieckiego, Afryki i Kanady. Wszystko to, co przeżyły, odcisnęło piętno na ich psychice. A zwłaszcza wojna, a w konsekwencji to, co wydarzyło się później. 

Bohaterki obdarzone zotały głębią psychologiczną. Mierzą się z traumami, ciężarem doświadczeń, przeciwnościami losu, rozczarowaniem, niepewnością, rozterkami i wielką tęsknotą. Za najważniejszy życiowy cel obrały sobie odnalezienie ojca, który podczas wojennej zawieruchy został aresztowany i zesłany w głąb ZSRR. Mężczyzna uważany jest za zmarłego, ale kobiety otrzymują promyk nadziei, że jeszcze ujrzą go żywego. Czy to możliwe? I czy jest szansa na ponowne scalenie rodziny? 

To historia przypomina nam, by pielęgnować więzi rodzinne oraz nigdy nie zapominać o swoich korzeniach. Życie nierzadko coś nam odbiera, zsyłając na nas jakieś tragedie i problemy, więc powinniśmy cieszyć się każdą jego chwilą oraz doceniać to, co mamy. 

"Życie to wielka gra, i to gra fikcją, a rzadko realiami."

Z kart książki wybrzmiewa przejmujący smutek. Jednak Agnieszka Lewandowska-Kąkol robi to z wyczuciem, bez ckliwości. Autorka porusza sporo ważnych tematów. Jednym z nich jest miłość. Tu pojawia się pytanie o to, czy sercu można zakazać kochać? Kochać... wroga? 

"Bez miłości trudno żyć, ale z jej nadmiarem wcale nie łatwiej."

"W sieci uczuć" to poruszająca, inspirująca i dająca nadzieję powieść o relacjach rodzinnych, niełatwych wyborach i uczuciach. To książka o tym, jak przeszłość kształtuje naszą przeszłość. Czy siostry odnajdą ojca? Czy będzie to ich ostatnie pożegnanie? Sprawdźcie! 



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Replika


piątek, 23 stycznia 2026

Wszystko czego pragnę na Święta to Ty - Michalina Kowolik

 

Tytuł: Wszystko czego pragnę na Święta to Ty 
Autor: Michalina Kowolik 
Wydawnictwo: Videograf S.A.
Liczba stron: 320
Ocena: 9/10

ŚWIĘTA TO CZAS CUDÓW, CHAOSU, NIEPOROZUMIEŃ I…NIEOCZEKIWANYCH UCZUĆ!

Zuza kocha Boże Narodzenie całym sercem. Dla niej to czas magii, filmów o miłości i blasku lampek na choince. Daniel za to najchętniej wykreśliłby Boże Narodzenie z kalendarza. Dzieli ich wszystko, a łączy jedno: nie cierpią siebie nawzajem.

Kiedy jednak okoliczności zmuszają ich do udawania pary, każde spotkanie zamienia się w festiwal złośliwości, drobnych podchodów i… coraz bardziej niebezpiecznych emocji. Do tego oboje skrywają tajemnice, które mogą wywrócić ich życie do góry nogami.

Czy wśród świątecznego chaosu znajdzie się miejsce na prawdziwe uczucie? A może największym cudem okaże się ktoś, kto przez ten cały czas był obok?

Znacie to powiedzenie: kto się czubi, ten się lubi, prawda? Zuza i Daniel to przyjaciele, których dzieli niemal wszystko. Ona kocha święta, on to taki typowy Grinch. Gdy przyjdzie im udawać parę, nie szczędzą sobie uszczypliwości i docinek. Można by pomyśleć, że będziemy mieli do czynienia z oklepaną historią, z motywem od nienawiści do miłości czy od przyjaźni do miłości. Ale to zbytnie uproszczenie. Tak naprawdę to coś znacznie głębszego niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. 

Zarówno Zuza, jak i Daniel posiadają swoje tajemnice. Byłam bardzo ciekawa, co to może być. Miłość, zazdrość i strach wzajemnie się tu przenikają. Towarzyszące im emocje, sprawiają, że gubią się w nich, bo z założenia miały być tylko grą... Z przyjemnością obserwowałam, jak otwierali się przed sobą, dzielili troskami i pragnieniami, a przede wszystkim się wspierali.

"Myślałam, że to tylko udawanie. On też. Najgorsze było to, że żadne z nas nie zauważyło momentu, w którym przestaliśmy grać."

Michalina Kowolik świetnie oddała klimat świąt. Nakreśliła go jako czas, w którym nikt nie powinien być sam, że warto sobie wybaczyć, dać drugą szansę. Ale obok tego nie pomija również codziennych zmagań i poważniejszych tematów. Ukazuje trudne relacje rodzinne oraz więzi między rodzeństwem. Zmusza do zadania sobie pytania o to, czy zawsze warto pozwolić sobie na szczęście? Czy przeszkodą nie będzie lęk przed bliskością? Autorka pokazała, że bliskość rodzi się ze szczerości, zrozumienia i akceptacji przeszłości. Nawet wtedy, kiedy ona boli. 

"Życie to pasmo upadków, bólu, łez i zgrzytania zębami. Życie to dziura w dziurze, zupełnie jak na naszych polskich drogach, ale czasem w tym całym syfie pojawia się mała szpara i jeśli tylko pozwolisz sobie na wyjrzenie przez nią, to zauważysz kolory, poczujesz coś, uśmiechniesz się i zaczniesz wierzyć. Wierzyć w to, że ty też możesz być szczęśliwy."

"Wszystko czego pragnę na święta to Ty" to ciepła powieść otulająca magią Bożego Narodzenia. Cuda świąt? Na pewno jest nim osoba stojąca tuż obok. Wystarczy tylko ją zauważyć. Jest słodko, zabawnie, wzruszająco, rozgrzewająco, życiowo. Czytajcie! 


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Videograf S.A