Strony

piątek, 4 września 2026

Jesień w chacie pod starym świerkiem - Wioletta Piasecka


Tytuł: Jesień w chacie pod starym świerkiem 
Cykl: Chata pod starym świerkiem (tom 4)
Autor: Wioletta Piasecka 
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska 
Liczba stron: 320
Ocena: 10/10

Nie każda obietnica daje ukojenie. Nie każda miłość przychodzi w porę.

Jesień nad Zalewem Wiślanym przynosi chłód, mgły i pytania, przed którymi nie sposób dłużej uciekać.

Jagoda nade wszystko pragnie adopcji Piotrusia i stworzenia mu bezpiecznego domu. Kiedy chłopiec niespodziewanie znika, świat kobiety ponownie zaczyna się chwiać, a adopcja staje pod znakiem zapytania. Nad przyszłością mieszkańców chaty pod starym świerkiem gromadzą się ciemne chmury. Tymczasem Artur walczy o odzyskanie zaufania Jagody i o jej miłość. Jaką cenę oboje zapłacą za drugą szansę?

Malina po raz pierwszy od lat czuje, że żyje naprawdę. Miłość do Marka budzi w niej pragnienia, które przez lata tłumiła w nieszczęśliwym małżeństwie. Jednak nad jej sercem ciąży obietnica złożona umierającemu teściowi – człowiekowi, który zawsze okazywał jej dobroć. Rozdarta między poczuciem obowiązku a wielką miłością kobieta coraz boleśniej przekonuje się, że niektóre wybory łamią serce niezależnie od tego, którą drogę się wybierze.

W chacie pod starym świerkiem po raz kolejny wybrzmią tajemnice, łzy i słowa, które mogą odmienić los.

Czy można zacząć wszystko od nowa, gdy przeszłość wciąż nie pozwala o sobie zapomnieć?

"Jesień w chacie pod starym świerkiem" jest czwartym tomem serii Owocowe siostry. Jagoda nadal walczy o adopcję Piotrusia i stworzenia mu bezpiecznego domu. Kiedy chłopiec niespodziewanie znika, adopcja staje pod znakiem zapytania. Natomiast Artur walczy o odzyskanie zaufania Jagody i o jej miłość. Jaką cenę oboje zapłacą za drugą szansę? Z kolei Malina i jej miłość do Marka sprawiają, że wreszcie czuje się szczęśliwa. Jednak co z obietnicą złożoną umierającemu teściowi, który zawsze ją wspierał i dobrze traktował? 

Nad Zalewem Wiślanym nastała jesień, a wraz z nią nadeszły chłód i mgły, co nadało fabule wyjątkowego klimatu, od którego wprost nie sposób się oderwać. Jest to moja ulubiona pora roku, więc tym bardziej ta powieść sprawiła, że z czystą przyjemnością się w nią zagłębiłam. 

Oprócz tego pojawiają się nowe pytania, przed którymi nie można w nieskończoność uciekać. W końcu trzeba się z nimi zmierzyć. Tajemnice i niewypowiedziane słowa szukają ujścia, by zmienić czyjś los. Przeszłość nadal nie pozwala o sobie zapomnieć. Czy w związku z tym można zacząć wszystko od nowa?

"A życie (...) bardzo często wystawia rachunki za każde potknięcie, za każdy błąd. I czasem te rachunki bywają naprawdę słone."

Obserwujemy rozdarcie Maliny między poczuciem obowiązku a miłością. Boleśnie przekona się, że niezależnie jaką drogą pójdzie, serce zostanie złamane. Widzimy, że nie każda obietnica daje ukojenie. I zarówno nie każda miłość przychodzi w porę. Czy zatem warto odłożyć swoje pragnienia na bok, wybrać dobro innych? Niewątpliwie trzeba będzie coś poświęcić. Tu każda decyzja niesie ze sobą konsekwencje. Wątek drugiej szansy nie dotyczy powrotu do tego, co było, a wyboru życia na własnych zasadach, a nie oczekiwaniach innych. 

"- Cały czas sobie coś próbuję wybaczyć. Jak nie to, to tamto. Wciąż i wciąż jestem niedoskonała. A ja tak bardzo pragnę spokoju, zrozumienia i wiesz, takiego ciepła, serdeczności, choć przez chwilę. (...) - Ja chcę być kochana. I niech mnie wszyscy potępią."

W tej części Wioletta Piasecka zawarła więcej życiowego dramatu, trudności, cierpienia, bólu i łez niż w poprzednich tomach. Mimo niesprawiedliwości losu, z jakim stykają się bohaterowie, z zapartym tchem wyglądamy szczęśliwego zakończenia tej historii. Ale czy to nastąpi? 

"Jesień w chacie pod starym świerkiem" to pełna emocji, wzruszeń i ciepła powieść o rodzinnych sekretach, odpowiedzialności, niełatwych wyborach, przebaczeniu. To książka, którą przeżywa się całym sobą. Bezsilność łamie serce, ale nadzieja wciąż się cichutko tli...



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Skarpa Warszawska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad, skomentujesz, zaobserwujesz. A ja chętnie zajrzę do Ciebie :)