Minęły lata. Majka żyje teraz w cieniu swoich marzeń uwięziona w relacji bez miłości, tymczasem rozwiedziony Michał wraca do Polski. Kiedy pewnego dnia spotykają się ponownie, przeszłość nie pyta o pozwolenie. Wraca z całą siłą.
Czy uczucie, które kiedyś było całym ich światem, ma szansę odżyć? I czy los naprawdę daje drugą szansę, czy tylko wystawia nas na próbę?
Oto poruszająca opowieść o manipulacji, straconym czasie i miłości, która mimo wszystko nie przestała istnieć. O wyborach, które kształtują całe życie. I o tym, że czasem największą walkę trzeba stoczyć nie z losem, lecz z ludźmi, którzy roszczą sobie prawo do decydowania o naszym szczęściu.
Majka i Michał myśleli, że razem przetrwają wszystko. Jednak matka chłopaka nie zaakceptowała dziewczyny i manipulacją doprowadziła do ich rozstania. Po latach Majka żyje w związku bez miłości i chce się rozwieść, a Michał jest po rozwodzie. Gdy przypadkowo oboje się spotykają, wraca przeszłość... Czy dostaną od losu drugą szansę?
Życie rzadko kiedy układa się tak, jak byśmy tego chcieli. Pozwalamy, by to inni decydowali za nas. A przecież nie oto w tym wszystkim chodzi. Gdzie nasze marzenia i plany? Czy warto stawiać na szali nasze szczęście?
"Uświadomiłam sobie, że marzenie o beztroskim życiu pozostanie w sferze pragnień tak długo, jak będę pod skrzydłami apodyktycznej mamy."
Magdalena Krauze wplotła w fabułę wątek tajemnicy, związany z Majką. Co skrywa kobieta? Widzimy tu, w jak dużym stopniu wybory, jakich dokonujemy, rzutują na całe nasze życie, niosą ze sobą konsekwencje. To strach przed nimi nie pozwala Majce na normalne życie. Tłumi emocje, zapomina o samej sobie. Były momenty, kiedy denerwowała mnie swoją biernością i pozwalaniem innym decydować o swoim życiu. Ale z drugiej strony współczułam jej. Czasem warto zaryzykować, by potem nie zastanawiać się: co by było gdyby... A tu tego zabrakło. No a Michał... tego faceta nie da się nie pokochać. To, w jaki sposób traktował Majkę... mężczyzna idealny.
"Który to już raz muszę sama stawić życiu czoła? Który to już raz muszę ułożyć w głowie myśli tak, żeby nie bolały? Jestem jak przewrócone drzewo, które jakimś cudem wpuszcza jednak korzenie w ziemię i nie rezygnuje z życia. Tylko na jak długo starczy mi sił? Ile jeszcze zniosę, zanim będę w końcu szczęśliwa?"
Motyw toksycznej matki, dla której nie liczy się szczęście syna, a niespełnione własne ambicje czy status materialny przyszłej synowej, mocno burzy krew w żyłach. Czy pieniądze są w stanie zrekompensować szczęście? Czy miłość można kupić? W moich oczach absolutnie nie!
Podczas lektury towarzyszą nam emocje. Wraz z bohaterami odczuwamy ich stratę, ból, tęsknotę, samotność i bezsilność. Ich rozterki i wątpliwości, wzloty i upadki przeżywamy jak swoje. Nie ma tu na siłę upchniętych wątków pobocznych, historia jest z tych, które możemy spotkać wielokrotnie, wszystko zaś jest tak fajnie napisane, że z miejsca zostałam porwana.
Historia pokazuje, że miłość to bardzo silne uczucie, którego czasem nie zniszczy nawet upływający czas. A czy damy jej szansę? To już zależy tylko i wyłącznie od nas samych. To samo dotyczy walki o siebie. Nigdy nie jest za późno, by żyć tak, jak tego pragniemy, bez presji i oczekiwań otoczenia.
"Utracona miłość" to poruszająca powieść o straconych szansach, czasie i miłości, rodzinnych oczekiwaniach, manipulacji, poświęceniu, wyrzutach sumienia, trudnych wyborach i odwadze, by zawalczyć o siebie. To książka udowadniająca, że jeśli dwoje ludzi są sobie pisani, prędzej czy później znajdą do siebie drogę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad, skomentujesz, zaobserwujesz. A ja chętnie zajrzę do Ciebie :)