Strony

sobota, 30 maja 2026

Mistrz tortur - Melisa Bel


Tytuł: Mistrz tortur 
Cykl: Mroczni oblubieńcy (tom 3)
Autor: Melisa Bel
Wydawnictwo: MELISA BEL 
Liczba stron: 304
Ocena: 10/10

Valdrim uchodzi za bezlitosnego mistrza tortur. Wysoki, czarnowłosy, o oczach zimnych jak lód, budzi przerażenie w każdym, kogo przesłuchuje. Nikt nie zna jego metod, lecz krążą pogłoski, że jednym spojrzeniem potrafi wyrwać z człowieka duszę.

Kiedy oskarżona o czary Lydia trafia przed oblicze mistrza, jest przekonana, że to ostatnie chwile jej życia. Przerażona, ale i zdeterminowana, by nie dać się złamać, stawia mu czoła ze śmiałością, która zaskakuje wszystkich, a w nim budzi nie tylko podziw, ale i… pożądanie.

W mrocznym lochu, przy nikłym blasku pochodni, między katem a więźniarką rodzi się napięcie, w którym strach splata się z fascynacją. Przesłuchanie staje się czymś więcej niż torturą – staje się rozgrywką, która może kosztować ich życie… lub serce. Zwłaszcza gdy Valdrim zostaje zmuszony oddać Lydię innemu mężczyźnie…

"Mistrz tortur" jest trzecim tomem cyklu Mroczni oblubieńcy. Jest to romans historyczny osadzony w czasach średniowiecza w Anglii 1087 roku. Wyraźnie był wyczuwalny mroczny, duszny, ciężki, wręcz surowy klimat tego okresu, z jego brudem, chłodem i brutalnością.

Co byście powiedziały, gdybyście wpadły w ręce... mistrza tortur? Przerażenie, a może podekscytowanie? Owym mistrzem tortur jest Valdrim. Mężczyzna budzi przerażenie w każdym, kogo przesłuchuje. Nikt nie zna jego metod działania. Oskarżona o czary Lydia trafia do lochu Valdrima. Uważa, że są to jej ostatnie chwile życia. Mimo strachu nie ma zamiaru się złamać. Nie błaga o litość, odważnie stawia czoła mężczyźnie, rzucając mu wyzwanie, czym zyskuje uznanie w jego oczach. Między katem a więźniarką rodzi się napięcie. A może i coś więcej? Co się stanie, kiedy Valdrim zmuszony będzie oddać dziewczynę innemu mężczyźnie?

"Każdy ma duszę. Nawet ktoś, kto wygląda, jakby nigdy o niej nie słyszał."

Bohaterowie są barwni, ich przeszłość owiana jest tajemnicami, zdecydowanie budzą emocje, towarzyszymy im w myślach i uczuciach. Trudne dylematy moralne i decyzje, jakie podejmują, ranią oraz wyzwalają ogromne obawy o przyszłość. Wchodzimy w sam środek niebezpiecznej, pełnej napięcia i niedopowiedzeń gry, w której granice między oprawcą a ofiarą się zacierają. Strach miesza się z fascynacją. Namiętność i zasady stają w kontrze do prawdy. A same tortury... och co tu się zadziało! Mogłabym znaleźć się na miejscu Lydii. Nawet dałabym się zamknąć w jego lochu, związać i potorturować. Bo Mistrz bez wątpienia to potrafi! No i te momenty, kiedy opadały jego maski, uwydatniając jego prawdziwe oblicze.

"Westchnęła drżąco, zastanawiając się, jak to się stało, że tu, w tym mrocznym lochu, w największej niedoli spotkała mężczyznę, którego pokochała całym sercem."

W tym wszystkim jest też nadzieja na to, że może być lepiej. Ale to wymaga od postaci sporo cierpliwości, troski, słów zamienionych w czyny. Bardzo kibicowałam bohaterom w tym, by się im udało. 

Historia obrazuje, jak łatwo ludzie rzucają oskarżenia. Jak plotkami, pomówieniami i kłamstwami można zniszczyć drugiej osobie życie. Do tego jeszcze to średniowieczne zacofanie prostego ludu, który wierzy w czary i czarownice.

Melisa Bel świetnie ukazała kontrast warstw społecznych okresu średniowiecza. Widzimy również wpływ Kościoła na władzę, to jak niektórzy wykorzystują piastowane stanowiska do własnych celów. Zasłaniając się wiarą czy dobrem ludzi, tak naprawdę pokazują swoje prawdziwe brutalne oblicze. 

Dopełnieniem są ilustracje, które idealnie oddają klimat epoki średniowiecza i wydarzeń z kart książki. Dzięki takiemu zabiegowi jeszcze bardziej wczuwamy się w tę historię.

"Mistrz tortur" to gorący, uwodzicielski, przesiąknięty mroczną atmosferą romans o zakazanym uczuciu, złamanym życiu i sercu, tęsknocie za utraconą miłością. Emocje i rumieńce na policzkach gwarantowane! Sprawdźcie, kto ostatecznie kogo tu złamie...



Współpraca reklamowa z Autorką


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad, skomentujesz, zaobserwujesz. A ja chętnie zajrzę do Ciebie :)