Strony

sobota, 15 lipca 2023

Highway of Dreams - Ewa Maciejczuk [Patronat medialny]

 

Tytuł: Highway of Dreams 
Autor: Ewa Maciejczuk 
Wydawnictwo: Luna
Liczba stron: 256
Ocena: 9/10

Świat Amelii sypie się niczym domek z kart. Zraniona i ośmieszona przez chłopaka dziewczyna niechętnie się zgadza, pod naciskiem nieustępliwej przyjaciółki, na spotkanie przy ognisku. Amelia nawet w najmniejszym stopniu się nie domyśla, że zwykła impreza zmieni jej życie.

Pech chce, że dziewczyna zostaje sama w obcym miejscu, skazana na nieznajomego motocyklistę Gabriela, który swoją tajemniczością i upodobaniem do prędkości powoduje u niej szybsze bicie serca. Przyparta do muru musi pokonać strach i powierzyć chłopakowi własne życie. Od tej pory Gabriel uparcie podejmuje próby, aby przekonać dziewczynę do siebie i do swojego niebezpiecznego hobby.

Los nieprzypadkowo postawił tych dwoje na swojej drodze, ale to oni muszą podjąć decyzję, którą ścieżkę życiową wybiorą.

Czy strach okaże się silniejszy od uczuć?

Historia "Highway of Dreams" jest doskonałym przykładem tego, że nie można budować relacji na kłamstwie. Byłam zła na Gabriela, że nie mówił wszystkiego Amelii. A przecież okazji, by to zrobić, nie brakowało. Jednak to nie przeszkodziło mi w tym, by go polubić. Zdecydowanie facet ma coś takiego w sobie, że każda kobieta byłaby pod jego urokiem.

To książka, w której znajdziecie pasję, adrenalinę, strach, tajemnice, pożądanie i miłość. Gabriel w jeździe na motocyklu odnajduje poczucie wolności. Ta szybka jazda pozwala mu na chwilową odskocznię od problemów i przewietrzenie głowy. Z kolei Amelia... czułam, jakbym widziała siebie. Jej strach przed tym, by wsiąść na tę diabelską maszynę, a co dopiero nią jechać... aż mam ciarki na plecach! Poza tym to zraniona dziewczyna i nadal bardzo łatwo jest ją skrzywdzić. Czy mimo to zaufa? 

"Wszystkie chwyty były dozwolone, jeśli chciałem postawić na swoim. Nawet gdybym miał teraz przed nią klęknąć, zrobiłbym to bez mrugnięcia okiem. Aby móc dzielić z nią swoją pasję, musiałem mieć pewność, że nic jej się podczas jazdy nie stanie. To uczucie, gdy siedziała za mną i w pełni mi ufała, było jak afrodyzjak. A teraz spełnieniem moich marzeń jest to, żeby przestała się bać motocykli i zaczęła je kochać, tak samo jak ja."

Bohaterowie są swoim całkowitym przeciwieństwem. Dzieli ich w zasadzie wszystko. Łączy jednak pogubienie i marzenie o prawdziwej, dojrzałej miłości. Do tego upragnionego celu nie będzie łatwo im dotrzeć. Zwłaszcza że ktoś swoją zazdrością, nienawiścią, manipulacją i intrygami będzie chciał im w tym przeszkodzić. No i brak szczerości Gabriela też zrobi swoje. Zakończenie totalnie zburzyło obraz tego, co sobie początkowo założyłam. Ogromnie chciałabym kontynuację tej historii. 

"Ta dziewczyna zamieszała mi w głowie od momentu, gdy się poznaliśmy. Nigdy nie wierzyłem w takie bzdety jak miłość od pierwszego wejrzenia. Ona jednak nieświadomie kruszyła mój mur obojetności. Dla niej zacząłem stawać się łowcą, co było zupełną nowością."

Ewa Maciejczuk ukazała motyw przełamywanie strachu, własnych ograniczeń i stereotypów. Wątek motocyklowy został przedstawiony w sposób, po którym wielu czytelników inaczej spojrzy na motocyklistów.

"Motocykliści to wariaci. Dawcy organów, debile, którzy nie myślą, i tym podobne. Też tak uważasz, zgadłem? Myślisz, że jestem taki sam?"

"Highway of Dreams" to porywająca, pełna pasji i emocji powieść pokazująca, do czego prowadzą tajemnice, kłamstwa i niedomówienia. Droga, jaką będą podążać bohaterowie, będzie raczej pełna wybojów niż prosta. Sprawdźcie, dokąd zaprowadzą ich kręte życiowe ścieżki oraz czy strach okaże się silniejszy niż uczucie? 


We współpracy z Wydawnictwem Luna





4 komentarze:

  1. Gratuluję serdecznie patronatu. Książka mam już na czytaniu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejna ciekawa propozycja :) Zapisuję sobie tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że książka to porywająca, pełna pasji i emocji powieść. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad, skomentujesz, zaobserwuhesz. A ja chętnie zajrzę do Ciebie :)