Strony

piątek, 25 lutego 2022

Cień bolesnych wspomnień - Adriana Rak

 

Tytuł: Cień bolesnych wspomnień 
Autor: Adriana Rak
Wydawnictwo: WasPos
Ilość stron: 342
Ocena: 9/10

Jest 1937 rok. Po niespodziewanej i bolesnej śmierci matki wchodząca w dorosłość Anna przeprowadza się wraz z ojcem do Choczewa. Dziewczyna jest zrezygnowana i boi się o swoją przyszłość. Mając jednak na uwadze dobro ukochanego ojczulka, pokornie godzi się z tym, co przynosi jej los. Po kilku miesiącach, w czasie których zaaklimatyzowała się w nowym miejscu, poznaje Karla, młodego mężczyznę, który swoją naturalnością ujmuje ją za serce.
Rok później zostają małżeństwem i wspólnie planują przyszłość. Marzą nie tylko o własnym lokum, ale i o powiększeniu rodziny. Oba życzenia spełniają się zaskakująco szybko, co sprawia, że państwo Schwarzowie są bardzo szczęśliwi.
W nocy pierwszego września 1939 roku ich szczęście pęka jak bańka mydlana. Karl dostaje powołanie do wojska, a Anna, będąc w zaawansowanej ciąży, musi pogodzić się z nową rzeczywistością. Na domiar złego jej przyjaciółka Debora, córka żydowskiego przedsiębiorcy, popada w niemałe tarapaty.
Z każdym kolejnym dniem nadziei na lepsze jutro ubywa…

"Cień bolesnych wspomnień" jest powieścią Adriany Rak, której byłam najbardziej ciekawa spośród jej dotychczasowych książek. Nie tylko ze względu na tło historyczne, ale to jak sobie z tym, wszak niełatwym aspektem, poradziła. To, co otrzymałam w pełni mnie usatysfakcjonowało. Uwielbiam, gdy autor zaskakuje.

Wspomnienia - któż ich nie ma? Wspomnienia, choć nierzadko te bolesne, pozostają z nami na zawsze. Niewątpliwe zarówno te szczęśliwe, jak i te bolesne należy pielęgnować. Dzięki tym pierwszym robi nam się bogo na sercu. Z kolei te drugie czynią naszą przyszłość, to jakimi ludźmi jesteśmy. I jedne i drugie są nam potrzebne, byśmy zawsze starali się dążyć do zmian, do bycia lepszym.

"Może Bóg jeszcze zlituje się nad nami i ofiaruje nam szczęście - pomyślała dziewczyna, ostatni raz patrząc na ten stary, potrzebujący pilnego remontu budynek, z którym wiązało się tyle pięknych wspomnień... Wspomnień, które na szczęście pozostaną z nią na zawsze."

Autorka osadziła akcję swojej powieści w okresie II wojny światowej. Pomieszała fikcję literacką z prawdziwymi wydarzeniami. Wyraźnie da się zauważyć ile pracy kosztowała ją ta książka. Dbałość o detale, język i zwroty tamtego czasu, liczne ciekawostki tworzą lekturę, nad którą warto się pochylić. 

Autorka porusza wiele trudnych tematów i problemów, jak chociażby: poczucie straty, niespełnione plany i marzenia. Widzimy jak wielkie piękno wywarła na ludzi wojna. Odebrała bliskie osoby, poczucie godności, pozostawiając ból i cierpienie. Ważne w tak ciężkim czasie jest to, by móc liczyć na czyjeś wsparcie, życzliwość, bezinteresowną pomoc i rodzinę, bo to ona jest często tym, co nas trzyma przy życiu, nie pozwala się poddać bez walki. To historia uświadamiająca, iż mimo tych wszystkich strat, nadal mamy dużo. 

"Mając u boku ludzi, którzy dając ci miłość i wsparcie, zawsze będziesz bogatym człowiekiem."

Książka przepełniona jest skrajnymi emocjami. Poznając losy bohaterów jesteśmy obok nich, towarzyszymy im w ich strachu, niepewności, rozpaczy, poczuciu straty, samotności, tęsknocie oraz nadziei na lepsze jutro. Wszystko to, co jest ich udziałem zmusza nas do refleksji i przemyśleń.

"Czas mijał, lecz niestety bolesne wspomnienia nie odchodziły." 

"Cień bolesnych wspomnień" to poruszająca, wstrząsająca powieść o tym, jak ważne jest byśmy potrafili docenić to, co mamy. Wolność nie ma ceny. Czy bohaterowie zaznają szczęścia? Sprawdźcie koniecznie! Lekturę polecam zwłaszcza teraz, w obliczu rozgrywających się na naszych oczach wydarzeń.


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem WasPos



7 komentarzy:

  1. Poprosiłam o tę książkę na prezent z okazji moich zbliżających się urodzin. Już nie mogę się doczekać, kiedy ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekałam na recenzję tej książki, bo bardzo lubię tło wojenne, a do tego dobra fabuła, to idealna dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio zlapalam mega bakcyla czytania i chętnie ja sobie przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Na razie nie mam w planach tej książki, ale może kiedyś. Czas pokaże.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad, skomentujesz, zaobserwuhesz. A ja chętnie zajrzę do Ciebie :)