Strony

środa, 8 sierpnia 2018

Nauczyciel tańca - Anna Dąbrowska


Tytuł: Nauczyciel tańca
Autor: Anna Dąbrowska
Wydawnictwo: Lira
Ilość stron: 400
Ocena: 10/10


33-letni Dominik uwielbia taniec, ale co dziwne i intrygujące, nie lubi być dotykany. Dlatego też decyduje się na krump. W opuszczonej fabryce wraz z grupą przyjaciół spotyka się, by wspólnie w ten sposób pozbywać się negatywnych emocji. Dominikowi nie są obce bieda, chłód czy brak miłości. Sprawia wrażenie silnego, ale czy rzeczywiście taki jest? Dzieciństwo spędził po części w domu dziecka, a po części w rodzinie zastępczej. Co stało się, że zastępczy rodzice go oddali? Z kolei Kaja w wieku 25 lat straciła dom i rodziców, ale uratowała młodszą siostrę, Sarę. Od tamtych dramatycznych wydarzeń minęły dwa lata, ale pomimo terapii Sara nie wypowiedziała ani jednego słowa. Czy taniec będzie tym, co pomoże dziewczynie uporać się z  trudną przeszłością?

"Zdarzają się piosenki, w których treść wydaje się stanowić naszą opowieść. Doszukujemy się w nich wskazówek, jak żyć, a jeśli ich nie znajdujemy, włączamy piosenkę od nowa, wierząc, że przegapiliśmy słowa najważniejszej zwrotki."

Anna Dąbrowska jest autorką, po której książki mogę sięgać w ciemno. Do dziś w pamięci siedzi mi "W rytmie passady", gdzie motywem przewodnim był taniec. Nie mogło być więc inaczej, musiałam poznać "Nauczyciela tańca". I o ile w poprzedniej powieści autorki poznałam taniec, jakim była kizomba, to tu pojawił się krump. Nigdy wcześniej nie słyszałam tej nazwy i było to dla mnie bardzo interesujące. Taniec ten pozwala wyrzucić z siebie ból, bezsilność, gniew, rozpatrz, po prostu wszystkie nagromadzone negatywne emocje. Coś niesamowitego! Czy może być bardziej oryginalny motyw na wyrzucenie z siebie złości? Ja takiego nie znam, a Wy? Dominik bał się odrzucenia i zranienia. Bał się pokochać, nigdy nie dopuścił do siebie zbyt blisko kobiety. Dlatego właśnie żył tylko dla tańca i dzięki niemu.

"Ten taniec uczył dystansu do siebie i uczył śmiać się z własnej nieudolności."

Bohaterowie, jakich stworzyła pisarka są wyraziści, mają mocno rozbudowany rys psychologiczny. Dzięki temu możemy w pełni ich zrozumieć, poznać ich myśli i uczucia. Na uwagę zasługują nakreślone pomiędzy nimi relacje. Wraz z nimi wszystko przeżywamy, dzielimy ich ból i powoli odnajdujemy nadzieję na szczęśliwą przyszłość. 12-letnia siostra Kai, Sara zaskoczyła mnie swoją mądrością. Widziała więcej niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Od razu ją polubiłam. Podobnie było z przyjacielem Dominika Eddiem. On z kolei ujął mnie humorem i honorowym zachowaniem. Taka właśnie powinna być prawdziwa, szczera przyjaźń.

"Czasami należy tak zrobić, by nie ominąć swojego szczęścia na prostej drodze."

Gdy tylko zaczęłam czytać, zauważyłam, że nie będę miała do czynienia z banalną historią. Wszystkie wątki, wydarzenia, jak i sposób ich poprowadzenia są oryginalne. Autorka ponownie sprawiła, że jej powieść głęboko zagnieździła się w mojej głowie a przede wszystkim w sercu. Sercu, które otrzymało ogromną dawkę niezapomnianych emocji i przeżyć.

"Nauczyciel tańca" to urzekająca powieść o miłości i przyjaźni ponad wszystko. Książka o tym, że można osiągnąć coś wbrew napotykanym przeciwnościom. Że dzięki miłości i dla miłości można się zmienić. Wystarczy tylko uwierzyć. Pani Ania sięgnęła w głąb mojej duszy i poruszyła struny, które zwykle staram się trzymać w ryzach, nie pozwalając, by wymknęły się spod kontroli. Chłopak z dzielnicy rapu zakładający kaptur, by stwarzać pozory zawładnął całym moim sercem. Gorąco polecam! 




11 komentarzy:

  1. Od kiedy zobaczyła ten tytuł, od razu przeczuwałam, że to będzie kawał ciekawej historii. Z pewnością znajdę czas dla tej pozycji:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta książka jest piękna wyjątkowa. Polecam ją każdemu. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam tę książkę i każdemu ją polecam :) Pozdrawiam cieplutko :) www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym niedługo poznać twórczość autorki i przeczytać tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Troszkę już słyszałam o tej książce, na pewno przy najbliższej okazji spróbuje po nią sięgnąć...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nadawałoby się na serial ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad, skomentujesz, zaobserwuhesz. A ja chętnie zajrzę do Ciebie :)