Strony

środa, 10 stycznia 2018

Zimowa miłość - Elżbieta Rodzeń


Zimowa miłość
Elżbieta Rodzeń
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 461
Ocena: 10/10

Moje wrażenia:


Anna i Michał poznali się na pierwszym roku medycyny. Oboje dla studiów zrezygnowali ze swoich pasji - on z kolarstwa górskiego, ona z malarstwa. Gdy przyjaźń przeradza się w miłość, planują wspólną przyszłość. Nagle Anna zrywa z Michałem nie mówiąc dlaczego go porzuca. Mija szesnaście lat. Anna jest dyrektorem kliniki chirurgii plastycznej, a Michał pracuje w szpitalu dziecięcym. Choć mieszkają w jednym mieście, starają się, aby się nie spotykać. Pewnego dnia jadą na tę samą konferencję. Co się wydarzy, gdy staną oko w oko?   
   
"Myślę, że żeby za kimś tęsknić, trzeba go najpierw kochać."

Pisarka stworzyła interesujących bohaterów. Już od pierwszych stron wręcz pokochałam Michała. Po prostu nie można inaczej. To mężczyzna pełen ciepła i opiekuńczości, który wiele w swoim życiu przeszedł. A co do Anny, no cóż... ją również da się lubić, mimo tego co zrobiła. Początkowo jest wycofana, zagubiona, ale potem nadrabia i potrafi zawalczyć o swoje szczęście. Całym sercem kibicowałam tej dwójce, a nawet bałam się o nich poznając wszystkie wydarzenia, jakie zgotowała im autorka. Postacie drugoplanowe również zapadają w pamieć i stanowią dobre dopełnienie fabuły, zwłaszcza jedna mała dziewczynka.
   
Elżbieta Rodzeń poprzeplatała teraźniejszość z przeszłością. Dzięki takiemu zabiegowi możemy lepiej poznać bohaterów, jak i to dlaczego Anna podjęła taką, a nie inną decyzję. I, co najważniejsze, spróbować w jakiś sposób ją zrozumieć. Choć osobiście uważam, że postąpiła samolubnie. Jej wybór miał oszczędzić Michałowi cierpień, a jednak stało się tak, że koniec końców cierpiał.  

Nie da się nie zauważyć, iż autorka stworzyła piękny obraz miłości pomiędzy bohaterami, która wszystko przetrwa, zrozumie i wybaczy. Może to wydawać się trochę wyidealizowane, ale niewątpliwie i takie historie zdarzają się w prawdziwym życiu. A przede wszystkim takie opowieści chce się czytać nie tylko w okresie świąteczno-zimowym.    

 "Wiesz, kiedy jesteśmy młodzi myślimy, że miłość przetrwa wszystko - spojrzał na mnie - ale to tylko uczucie. Nie sprawi, że świat nagle się zmieni, a ludzie przestaną nas krzywdzić. Miłość jest piękna, ale niczego nie ułatwia."

Gdybym miała jednym słowem podsumować tę książkę, byłoby to kłamstwo. Kłamie Anna, jej ojciec, przyjaciółka... choć dla nich jest to ukrywanie prawdy. Wątek z kłamstwem czy zatajeniem prawdy (każdy nazwie to jak chce) zmusza czytelnika do zastanowienia się nad jego istotą. Czy każde kłamstwo można usprawiedliwić? Czy zatajając prawdę wyrządzamy więcej krzywdy czy chronimy przed tym drugą osobę? I czy tym samym nie krzywdzimy również siebie? 

"Prawda zawsze jest dobra. Ludzie mogą cię skrzywdzić, ale fakty są tylko faktami. Poza tym będziesz mogła z nimi zrobić, co będziesz chciała. To twoja decyzja."

"Zimowa miłość" to słodko-gorzka życiowa powieść o miłości, przyjaźni, wybaczeniu, o błędnych decyzjach i ich konsekwencjach. Książka wzrusza, miejscami bawi, bije z niej smutek i samotność, a jednak daje nadzieję i wiarę w to, że zawsze warto walczyć o swoje szczęście. W tym roku zima nas nie rozpieszcza śniegiem i mrozem, ale zdecydowanie na brak białego puchu nie można narzekać w niniejszej powieści. Tu wręcz jesteśmy zasypani nim i lgniemy w głębokich zaspach emocji. Gorąco polecam! 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad, skomentujesz, zaobserwuhesz. A ja chętnie zajrzę do Ciebie :)