Strony

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Przewieszenie - Remigiusz Mróz


Przewieszenie
Cykl: Trylogia z komisarzem Forstem (tom 2)
Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Filia
liczba stron: 464
Ocena: 10/10



Nota wydawcy:
Podhalem wstrząsa seria wypadków w górach. Początkowo czarna passa wydaje się jedynie ciągiem pechowych zdarzeń, jednak śledczy ostatecznie odkrywają związek między ofiarami. Każe on sądzić, że ktoś morduje turystów na szlakach.
Dochodzenie prowadzi komisarz Forst. Szybko zdaje sobie sprawę z tego, że zabójstwa powiązane są ze sprawą, nad którą pracował z Olgą Szrebską. Zaczyna tropić mordercę, zbierając okruchy informacji, które ten zdaje się z premedytacją zostawiać.
Kiedy zbliża się do rozwiązania sprawy, doganiają go upiory z przeszłości. Wiktor Forst będzie musiał stawić czoła nie tylko człowiekowi, którego ściga, ale także ludziom gotowym zrobić wszystko, by go pogrążyć.


Moje wrażenia:

"(...) Nie zapominać - powiedział. - Nie wybaczać krzywd, za które nie ma przedawnienia."

W tej części autor nie szczędzi komisarza Forsta. Spadają na niego wszystkie nieszczęścia tego świata. Wartka akcja i zwroty akcji trzymają w napięciu już od pierwszej strony. Nie ma zbędnych przestojów, czego w kryminałach nie znoszę.

Bohaterowie są żywi i niezwykle oryginalni. Forst nadal jest zgryźliwy, bystry, uczuciowy, uparty i niepokorny, co w charakterze jego pracy jako policjanta może być zarówno zaletą, jak i wadą.

Poszczególne rozdziały są pisane z perspektywy komisarza Forsta, Wadryś Hanses, Agaty Osicy i oprawcy, czyli "Bestii z Giewontu". Dzięki takiemu zabiegowi poznajemy nie tylko zamiary, ale i sposób myślenia mordercy. To dość rzadko spotykany zabieg i muszę przyznać, że przypadł mi on do gustu. 

Szczypta humoru, którą autor przemyca pomiędzy brutalnymi scenami - dla mnie rewelacja. Zwłaszcza podszyte ironią dialogi pomiędzy Forstem, a jego przełożonym Edmundem Osicą. 

Podobało mi się to, że autor pokazał dwa oblicza polskich gór, jakimi są Tatry - z jednej strony widzimy ich majestat i piękno, z drugiej zaś niebezpieczeństwo, które grozi ludziom, którzy nie przestrzegają bezpieczeństwa. 

A zakończenie jest takie, że... och jak Pan, Panie Remigiuszu mógł? Szok i niedowierzanie. Ostatnie zdanie po prostu wbiło mnie w fotel. I jak tak można kończyć książkę? Panie Mrozie, tak pogrywać z czytelnikiem?

"Przewieszenie" to brudny, mroczny i niezwykle klimatyczny kryminał. A jaki będzie finał pościgu za Bestią? To już "Trawers" pokaże. 


Tu o Ekspozycji




6 komentarzy:

  1. Nie mam zamiaru po to sięgać, serio. "Ekspozycja" to była dla mnie katorga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie najlepsza seria:) Nie Chyłka, nie Zordon tylko Forst i Olga;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Na razie nie mam w planach tej książki, ale nie skreślam jej całkowicie. Po prostu teraz mam inne pilniejsze lektury na głowie.

    OdpowiedzUsuń
  4. "Przewieszenie" to świetne czytadło, ma kilka niedociągnięć, ale mi osobiście mocno przypadło do gustu. I masz rację to zakończenie... :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Koniecznie muszę poznać twórczość autora ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ogromnie lubię cięty dowcip w dialogach bohaterów książek Remigiusza Mroza. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad, skomentujesz, zaobserwuhesz. A ja chętnie zajrzę do Ciebie :)